i bąble w czasie ekstrakcji, i brak potarzalności)
Niczego takiego nie zaobserwowałem, robiąc espresso nawet tuż po paleniu, dzień po paleniu i kilka dni po paleniu. Jakoś żadne bąble nie chcą wyjść -- z mojego ekspresu wychodzi tylko obfita crema

. "Ohydny posmak" w poprawnym espresso zależy nie od świeżości lecz od jakości danej kawy. Oczywiście bardzo świeża kawa daje bardziej intensywne espresso, ale dla kogoś, kto ma słaby domowy ekspres jest to tylko plus.
Im jaśniej palona i im bardzie singiel tym bardziej dojmujący efekt.
Wcale nie. Jasno palone single do metod przelewowych są fajne od dnia narodzin do swojej śmierci

. Oczywiście, że się zmieniają, dojrzewają z czasem, łagodnieją, ale im mniej w procesie palenia "samego palenia", tym mniej tego "efektu palenia" w filiżance.
@danielsson, im kawa świeższa, tym mniej kanałowania. Im kawa ciemniejsza, tym mniej kanałowania. Im więcej robusty, tym mniej kanałowania. Kanałowanie możemy ograniczyć: zwiększając ilość kawy w sitku, zmniejszając stopień zmielenia, odpowiednio rozkładając kawę w sitku i dbając o odpowiednie użycie tampera.