Miałem, a właściwie nadal mam, podobny dylemat. Także używam C3. Kupiłem go na początku, nie do końca jeszcze wiedząc, czy ta zabawa mi się spodoba. A teraz by się chciało coś topowego. Nie tyle nawet w oczekiwaniu efektu WOW, ile żeby jeden element układanki był już nie pozostawiający miejsca na niedociągnięcia. Komesia by się chciało. Tyle, że jak kolega wyżej napisał, różnica będzie już raczej niewspółmierna do kosztu. Obejrzałem trochę testów i C3 wychodził prawie identycznie z Comandante, to raczej było na zasadzie "oba dobre, ze wskazaniem na" . Widziałem nawet test, w którym kawa z C3 była smaczniejsza. Na pewno, co przemawia za Comandante, to (jestem w sumie świeżak, więc jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi) to stał się po prostu jakby złotym standardem, benchmarkiem. To z niego się przelicza kliki, a nie na odwrót.