Dzięki za informacje. poczytałem trochę wczoraj o propozycjach alternatywnych. Mara X jest piękna. Alternatywy z podobnym wyglądem („E61 style”) i funkcjami są jednak sporo droższe. Ze względu na regulację i stabilność temperatury w Mara chyba pójdę w stronę lepszego espresso czyli:
• Ascaso na początku odrzuciłem ze względu na termoblok (i chęć zmiany) jednak po wczorajszym przeglądzie w necie okazuje się, że świeżość podawanej wody to jego duża zaleta (zamiast podgrzewania wody wielokrotnie w bojlerze).Mam wątpliwości czy stabilność temperaturowa w Ascaso jest na poziomie Profitec Go lub Elisabeth.
• Podawanie świeżej wody przez wlewkę wody byłoby piękne w moim przypadku. Wody do americano przez dyszę pary nie do końca mi pasuje. Wolałbym jednak osobny wlew jak w Elizabeth. Podawanie kawy wolumetrycznie lub czasowo nie ma tak dużego znaczeni dla mnie. Za to szybkość nagrzewania Ascaso jest dużą zaletą (zwłaszcza w stosunku do Mary).
• Wadą Ascaso jest trzęsący się nieco ekspres w czasie ekstrakcji (chyba tu przez dekadę nie wiele się zmieniło) – wielu użytkowników na to wskazuje. Brakuje też dyszy wody
• Jest też wątek mocy pary. Ascaso trochę brakuje w stosunku do boilerowców (nawet do SB Profitec Go?) ale z tego co czytałem to jest to wystarczająca moc do zrobienia mlecznej kawy. Gdzieś widziałem, że nowsza wersja Ascaso ma więcej pary w stosunku do poprzedniej? Jak pisałem wcześniej para jest to dla mnie mniej istotna.
@Janusz z ciekawości czy Dreamm z 2011 roku z boilerem ma parę zbliżoną do tego w twojej propozycji?
• Ascaso z tych 3 opcji (Go, lelit, Ascaso) wizualnie prezentuje się dla mnie najlepiej. Lepiej nawet niż Dream. Jednak Mara bije wszystkie 3 maszyny na głowę pod kątem wyglądu i dla mnie przepaść w tym obszarze jest spora. Ekspres będzie stał co najmniej kilka (naście?) lat na blacie i albo się przyzwyczaję albo będę żałował, że nie dołożyłem (sporo) np. do Synchronika II lub nie wziąłem MaraX.
• Za „moich czasów” Ascaso Dream był sporo droższy od wersji „Arc” – co się stało, że dziś nie jest już droższy a tańszy?
@Janusz, dlaczego nie poleciłeś wersji Dream?
• Co do żywotności to pewnie najdłużej pożyje Profitec Go. Dla Elisabeth i Mara szacuję ~50% krótszy żywot i w międzyczasie konieczność napraw ale mogę z tym żyć (zwłaszcza gdy wygląda jak Mara). Po moich doświadczeniach z Ascaso tu może być podobnie jak w przypadku Profitec
• Najważniejsze pytanie jednak i sedno zakupu czyli czy espresso (americano) będzie z Ascaso równie dobre (lub lepsze) od tego z Go lub Elisabeth (ewentualnie MaraX)?
• Czy warto dołożyć do DUO (dla wlewki wody?) lub z innego powodu?
AVX odrzucam jednak ze względu na markę choć pod kątem wizualnym to Chińczycy naprawdę dają radę.