Trochę się zakręciliśmy

. Owszem, jest sporo ludzi uwielbiających bardzo świeżą kawę. Ma ona dla nich szczególny urok, jest bardziej intensywna, ale myślę, że dotyczy to ciemnych paleń. Ciemno palone kawy szybciej się zmieniają w zależności od upływu czasu, szybciej tracą i więcej tracą dwutlenku węgla, szybciej wietrzeją, więc ma to jakiś sens. Myślę, że ciemno palone kawy a zarazem bardzo świeże kawy nie są trudne do zaparzenia. Gdzie indziej już dyskutowaliśmy o tym. Crema jest obfita, bo kawa świeża i mocno nagazowana -- proces ekstrakcji jest widowiskowy na byle jakim sprzęcie, zaparzanie nie sprawia raczej trudności.
To o czym pisałem, nie ma związku z dwutlenkiem węgla albo ma znikomy związek. W INEI i w ich definicji espresso jest
zawsze jakaś "kwaskowatość" zarezerwowana dla każdej kawy, nawet dla ciemnych kaw z Neapolu. Miałem pewien problem ze zrozumieniem tej koncepcji wtedy, gdy byliśmy na podstawowych kursach dotyczących testowania espresso -- dlatego dokładnie to sobie zapamiętałem

. Zerknijcie sobie na ten materiał:
https://iei.coffee/espresso-italiano-certificato/
Ciekawe, że gorzki smak ma być tutaj nawet mniejszy niż "kwaśny". Ale to kwestia wspomnianej przeze mnie koncepcji kwaskowatości. Gdy pytałem potem Luigi Odello o co w tym chodzi i dlaczego w granicach włoskiego espresso mieszczą się bardzo ciemne palenia, które wcale nie wydają się kwaskowate a zdają się tylko gorzkie, dowiedziałem się o tym "prądzie elektrycznym" na języku. Warto sobie czasem popróbować i zwrócić uwagę na to specyficzne wrażenie.
Przy okazji: ciekawe, że nie ma już INEI (Istituto Nazionale) a jest IEI (Istituto Espresso Italiano). Chyba wolny rynek wymusił tę zmianę?
