Autor Wątek: Maespresso 58 Pro  (Przeczytany 4589 razy)

Offline Adammalyszjumper

  • Wiadomości: 91
  • Ekspres: MaraX V2
  • Młynek: Comandante C40
Maespresso 58 Pro
« dnia: 29 Maj 2024, 16:33:40 »
Cześć :)

Ostatnio natknąłem się na Kickstarter manualnego ekspresu Maespresso 58 Pro i chciałbym poznać wasze opinie na temat tej nietuzinkowej maszyny ;)
https://www.kickstarter.com/projects/maestrihouse/maespresso-58-pro-pneumatic-manual-espresso-maker

Założenie jest takie, że do grupy kawowej podpinamy źródło ciśnienia - nabój CO2 (lub innego gazu) albo elektryczną pompkę do roweru. Do zagrzanej kolby sypiemy 16-20g kawy, wlewamy do 80ml wrzątku, odkręcamy zawór (lub włączamy pompkę), profilujemy ciśnienie wg. naszego uznania, średnio ciepłe espresso gotowe :)

Żeby zatrzymać shot, można kliknąć zawór za grupą - ciśnienie natychmiast spadnie do 0.
W przypadku ciśnienia które już tylko czeka na użytek - nabój CO2 lub inne - odkręcamy zawór i nabijamy tyle ciśnienia ile nam pasuje.
Preinfuzja na 2 bar? bez problemu. Od początku 9 bar i opadające ciśnienie do końca shota? bez problemu.
Jeśli ciśnienie wytwarzane jest z pompki, będzie rosło pewnie nieco wolniej niż w przypadku naboju.

Silikonowa wkładka do kolby, którą wkładamy nad ubitą mielonkę redukuje utratę ciepła do kolby (ale i tak wypadałoby ją zagrzać).
Kolba ma swój własny design i dwa sitka na start - high i low flow, przykręcane od spodu. Nie jest to typowe 58mm - nie da się zainstalować przesadnie drogiego sitka.
Kolba posiada zintegrowane w rączce WDT, trzymane chyba magnetycznie?
Do dziwacznej kolby dostajemy pasujący tamper.

Co o tym myślicie?

Offline GostRado Mężczyzna

  • Wiadomości: 6090
  • Ekspres: 》La MARZOCCO Linea Micra 》ELEKTRA Micro Casa 》ECM classika PID 》AP + FP 》BRA cafetera bella 1tz/2tz 》FOREVER miss diamond 4tz 》GIANNINI giannina 1tz/3tz 》BIALETTI venus 2tz 》ALESSI la cupola 1tz 》MELITTA dripper 101 》
  • Młynek: 》CEADO e37S 》MAHLKÖNIG ek43S Limited Edition: THE ICON nr 937/999 》 1Zpresso K-plus 》
Odp: Maespresso 58 Pro
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Maj 2024, 19:18:24 »
Czego to nie wymyślą => fajne :ok:
》tertium non datur《

Offline Heniutek Mężczyzna

  • Wiadomości: 1623
  • Ekspres: Robot, V60_02 ,Gabi A+ B, FP, AP (Prismo + RGB), Cafflano® Kompresso , Mok 4tz , Mizudashi , Barista , Kalita, Origami, Kinto..
  • Młynek: Wscg-2, Jx-Pro, C2, ODE, M01
Odp: Maespresso 58 Pro
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Maj 2024, 20:40:08 »
Fajny pomysł i wygląda na porządnie wykonane i przemyślane.

Takich pomysłów było już kilka, na myśl od razu przychodzi mi Rossa PG Air Espresso i Espresso Forge.

Witam, witam i o zdrowie pytam!

Offline Adammalyszjumper

  • Wiadomości: 91
  • Ekspres: MaraX V2
  • Młynek: Comandante C40
Odp: Maespresso 58 Pro
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Maj 2024, 22:19:21 »
Nie wiedziałem o istnieniu tych które wymieniłeś, chociaż w porównaniu z tytułowym, calkiem drogaśne.

Na KS mam zaklepany early bird za 209 dolarów, myślę że sobie zostawię.
Wygląda całkiem obiecująco, a prześledziłem historię urządzenia i wygląda na to, że w 2023 sprzedawali już to urządzenie, miało nieco inny system mocowania sitek. Kilka osób na reddicie pisało że dostali maila, że kolba jest niebezpieczna i może wybuchnąć - ze 2 tygodnie temu osoby dostały usprawnione kolby, a teraz wypchnęli to na Kickstarterze.
Mam nadzieję że espresso wyjdzie lepsze niż z delonghi dedica :mhh:

Offline Adammalyszjumper

  • Wiadomości: 91
  • Ekspres: MaraX V2
  • Młynek: Comandante C40
Odp: Maespresso 58 Pro
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Wrzesień 2024, 16:42:38 »
Dwa tygodnie temu dostałem swój egzemplarz i od tamtej pory parzyłem 2-3 espresso dziennie, poniżej "recenzja".

Utrzymanie takiego ekspresu jest raczej tanie - za 1 nabój CO2 w 10-cio paku zapłaciłem około 5,5zł (muszą być takie z gwintem, 16g) a jeden starczył mi na cały tydzień dwóch espresso dziennie + przypadkowe upuszczenie kilku psi :D
Nabój wkręca się do reduktora ze wskaźnikiem psi (0-2000 psi (jakieś 137 bar)), który ma śrubę regulacji przepływu ciśnienia i spust po lewej stronie (za śrubą - żeby zatrzymać shot espresso). Do głowicy parzącej, wtyka się filtr bawełniany (wygląda jak filtr od papierosów, ale nigdy nie paliłem, nie wiem) żeby dodatkowo przefiltrować CO2 z zanieczyszczeń. Zalecana wymiana to raz na miesiąc. Wszystkie elementy są metalowe. Głowica ma swój manometr 0-16 bar.

Do ciemniejszych ziaren przelewałem raz po lewej i prawej ściance kolby, trzymając kolbę poziomo. Nie ma potrzeby grzania po 10 minut, 3 razy zmieniając wodę itd. Do kolby, na ugniecioną kawę wkładamy prysznic i silikonową wkładkę.
Silikonowa wkładka zapobiega przenoszeniu ciepła z wody do kolby (dlatego też nie trzeba jej ekstremalnie wygrzewać), zapobiega też zmoczeniu kawy przed podaniem ciśnienia.
Prysznic (metalowy) zapobiega wgniataniu się silikonowej wkładki w krążek kawowy.
Ciśnienie jest dowolnie regulowalne i nie wymaga użycia żadnej siły.

Spostrzeżenia:
Kolba mimo masywnej konstrukcji nie stoi na blacie - rączka jest tak ciężka (cała metalowa) że dopiero po nalaniu wody do portafiltra, MOŻE ustoi (ale to też balansowanie na krawędzi rozlania po szafce gorącej wody).
Rączka jest też bardzo krótka (niewygodna), a zintegrowane WDT ma raczej słabe magnesy (ale chociaż ostre końcówki igły ucięli :)) ALE portafilter ma uniwersalny gwint i można wymienić na coś drewnianego.
Krążki kawowe nigdy nie odbijają się całe, przez to że jedna z uszczelek odkręcanego dna portafiltra (konstrukcja własna, nie jest to sitko 58mm), wchodzi do wnętrza portafiltra - trzeba płukać.
Prysznic i wkładka silikonowa są solidnie wykonane, ale kawa dostaje się między jedno i drugie - trzeba płukać.
Głowica nie ma kontaktu z wodą, trzyma tylko kolbę i podaje CO2.

Obsługa nie jest tak czysta jak Flair 58 czy MaraX (odbić krążek, wytrzeć papierem kolbę i cześć), wymaga płukania kolby i jej elementów po shocie.
Mój osprzęt kawowy stoi na barku kawowym z dala od bieżącej wody i niewygodne jest latanie przez pół domu z brudną kolbą do najbliższego zlewu - i chyba raczej będę sprzedawał.

Samo urządzenie jest bardzo dobrze wykonane - silikonowa podkładka na kapiącą kawę jest z bardzo grubej gumy, stojak na którym spoczywa głowica jest z grubej giętej blachy. Załączony tamper jest cały metalowy i idealnie dopasowany do kolby. Zapasowe uszczelki, wkładki, filtry.
Mimo że sitko nie jest komercyjnym 58mm, to perforowane blaszki w zestawie dają bardzo dobry rezultat - miałem wcześniej Lelit MaraX i Flair 58 i szczerze mówiąc jestem bardzo zaskoczony, zwłaszcza za taką cenę (wyszło mi jakieś 1150 z drogaśnym transportem powietrznym i cłem).
Espresso z ciemnego ziarna, 1:2 wyszło bardzo pełne i zbalansowane.
Espresso z średnio-jasnego ziarna można potraktować długim bloomingiem na 2 bar (chociaż kolbę wygrzałbym bardziej niż do ciemnych), 1:3 wychodzi bardzo kolorowe.
Jeśli ktoś się zastanawiał i nie przeszkadza mu taki workflow (płukanie), a ceni sobie zupełnie bezdźwięczną pracę ekspresu i przeszkadzają mu dźwignie w dźwigniowych - gorąco polecam.
« Ostatnia zmiana: 19 Wrzesień 2024, 16:47:27 wysłana przez Adammalyszjumper »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi