Cześć!
Dzięki uprzejmości i decyzji
@Jka57 dot. sprzedaży Philosa, stałem się jego nowym właścicielem.
Aktualnie mam oba młynki, Philosa i Eurekę Mignon Oro, więc mam okazję zrobić małe subiektywne porównanie obu rozwiązań.
W ramach uzupełnienia: Philos ma żarna 64mm, Eureka 65mm. W tym zakresie sprawa porównywalna, żadna płaskie w obu młynkach.
Zrobiłem już kilka przemiałów, możliwie zsynchronizowałem przemiał pod espresso, żeby ocenić zbliżone wyniki. Jeśli ktoś ma pomysł na dodatkowy test w domowych warunkach, to dajcie znać

*Retencja "daily"- w obu młynkach wydaje się być zbliżona z minimalną przewagą Eureki. Być może jest to kwestia tego, że Philos jest nowszy i krócej używany (przed zakupem przeze mnie nie był czyszczony u Jurka). W jego przypadku pierwsze przemiały wskazywały różnicę nawet do -0,3g kawy. Ostatnie przemiały oscylują w granicach +/- 0,1g, więc tak samo jak Eureka.
*Czas mielenia - Philos mieli wolniej. Mierzyłem mielenie do momentu aż przestawałem widzieć wyraźny wyrzut kawy z lejka. Nie wliczałem czasu pompowania mieszkiem w pokrywie eureki ani strzałów ala "młoteczkiem" Philosa. Czas mielenia pod espresso (18g) dla Eureki to około 9-10 sekund, Philos około 13,5-14 sekund. Czas start był w momencie zsypu kawy z hoppera na włączonych silnikach.
*Jakość wykonania i użytych materiałów na znaczny plus dla Philosa. Jest sporo większy, cięższy i widać, że wykonanie jest półkę wyżej. Eureka jest mniejsza, lżejsza. Z wykonaniem wiadomo, jej bolączki były opisywane wielokrotnie w jej wątku po premierze.
*Czystość blatu - Philos pozostawia dużo mniejszy bałagan na blacie i w okolicach młynka. Drobinki kawy dotychczas zauważałem tylko w okolicach wylotu z młynka. Eureka robi większy bałagan i rozdmuchuje kawę w okolicach młynka przez pompowanie mieszkiem. Drobinki kawy wylatują również szczelinami w okolicach hoppera, co dla mnie jest bardzo irytujące.
* Głośność - Sama praca silnika jest sporo głośniejsza w Eurece. Dodatkowo dość mocno trzeszczy kiepskie spasowanie elementów plastikowych. Przenosi więcej wibracji podczas pracy na blat stołu.
*Smak kawy (espresso, 18g in, 36,6- 39g out): Do teraz uważałem to za lekkie woodoo, ale faktycznie czuć różnicę. Eureka: espresso bardziej kwaśne, intensywniejsze na początku, złożone body. Philos: espresso delikatniejsze w odbiorze, bardziej zbalansowane, sporo mniejsza kwasowość. W obu przypadkach używałem tej samej kawy.
Ciekawa obserwacja: zmielona kawa w Philosie ma dużo mniejszą gęstość nasypową, tj. ta sama ilość kawy zajmuje więcej miejsca. Żeby zobrazować sprawę wklejam dwa zdjęcia po przesypaniu do portafiltra:
Nie czuję się mocny w alternatywach, więc tego aspektu nie tykam
