Pewnie już większość najważniejszych rzeczy została powiedziana, ale jako że nabyłem swoją pierwszą kolbę dwa tygodnie temu to mogę napisać kilka słów refleksji z mojej strony:
Przed zakupem ekspresu kawę piłem z DRIP'a albo automatu NIVONy u znajomych, po wypiciu kilku dobrych espresso na zagranicznych wyjazdach i przejrzeniu podobnych tematów na forum - kupiłem kolbę. ASCASO steel uno prof + i1 steel -> także w miarę podstawowy zestaw.
Z rzeczy, o których nie zdawałem sobie sprawy to:
1) ilość bałaganu, który powstaje podczas przygotowania kawy

-> da się zoptymalizować,
2) dopiero teraz polubiłem kawy mleczne -> trzeba było kupić HX?
3) wciąż napiłbym się dobrego DRIP'a -> kupiłem bezstopniowy młynek

4) O ile przy kawach mlecznych, jak na razie nie robi mi to dużej różnicy, to przy espresso ziarna robią
kolosalną różnicę.

Generalnie moja refleksja jest taka, że na ekspres z młynkiem wydałem +/- 3k co dla mnie było sporą kwotą (mam 23 lata i jestem studentem) ale mimo wszystko, żałuję, że nie kupiłem trochę lepszego sprzętu od razu.
Sam proces robienia kawy, spieniania mleka itd przy ogromnej ilości filmów w sieci jest do ogarnięcia w tydzień, robiąc 3 kawy dziennie. Efekty przerosły moje oczekiwania, lecz :patrz wyżej: nie przewidziałem kilku rzeczy, które teraz wpłynęły by na moją decyzję.
Pozdrawiam