Może zacznijmy najpierw coś robić a potem marudzić

Zaczniemy najpierw od tego czy możemy odróżnić różne stężenia smaków a jeżeli to się uda, jedziemy dalej i sprawdzamy jak nam to wychodzi w kombinacjach smaków i ich różnych stężeń. Trochę zabawy przy tym jest, nie jest to takie proste jak się wydaję, jest bardzo dużo kombinacji.
Do setów testujących potrzebujemy zrobić roztwór kwasku cytrynowego, soli i cukru w czterech różnych stężeniach ( gram/litr )
Smak kwaśny – kwasek cytrynowy/woda, g/L 0.25 0.50 1.00 2.00
Smak słodki - cukier/woda, g/L 5.00 10.0 20.00 40.00
Smak słony - sól/woda, g/L 0.50 1.00 2.00 4.00
Roztwory można przygotować wcześniej i zostawić w lodówce a przed testowaniem ugrzać do temperatury pokojowej. W jednej butelce przygotowujemy roztwór o największym stężeniu a potem rozcieńczaniem osiągamy roztwory o mniejszym natężeniu.
Jak sprawdzamy? Układamy cztery filiżanki ( kieliszki ) z 10 mll wody, tego samego smaku ale o różnym stężeniu, i próbujemy ustalić kolejność od najmniejszego do największego stężenia( filiżanki trzeba oznaczyć, najlepiej naklejką pod spodem ale jeszcze ktoś musi filiżanki poprzestawiać Powtarzamy później to samo z innym smakiem. Jeżeli się uda, będziemy przechodzić do drugiego etapu. Trzeba być szczerym i nie oszukiwać.
Najlepsza by była zabawa w większym gronie, mogło by to być u naszej farmaceutki latem albo w Kołobrzegu u Antonia, jak ktoś już tutaj to wspomniał.
