Po bdb doświadczeniach z WFM900, który od 13 lat mam w biurze i wciąż robi bdb kawę, kupiłem i miałem WMF890L przez rok.
W tym czasie ekspres 3 razy był w serwisie. Po każdym serwisie wracał z większymi usterkami niż wyjeżdżał ode mnie.
Jak na ekspres za 10k PLN to była porażka, choć gdy działał to kawę robił na prawdę b.dobrą.
Na szczęście udało mi się skorzystać z rękojmi i zwrócili całą kasę.
Dopłaciłem niecałe 5k i kupiłem Jura Giga 10 (2 młynki ceramiczne, 2 zasobniki na różne rodzaje kawy, zaparzacz pulsacyjny PEP, Cold Brew Extaction) i ten ekspres to jest mistrzostwo świata.
Działa od roku bez najmniejszych kłopotów, czyszczenie i pielęgnacja bardzo łatwa. Dużo lepsze plastiki w wylewce niż w WMF, wystarczy opłukać pod bieżącą wodą i użyć pędzelka przy myciu wylewki.
Bardzo fajny system czyszczenia obiegu mleka. Generalnie raz w tygodniu czyszczę po mleku granulatem i obieg kawy tabletką. Codziennie wystarczy uruchomić płukanie i ekspres sam płucze po mleku i po kawie.
Jedyny minus to Jura, niezależnie czy lejesz wodę filtrowaną czy nie, ma tak zaprogramowaną wymianę filtra lub odkamieniania, że co 3 tygodnie filtr trzeba wymienić a ten tani nie jest.
Ale coś za coś ... już zapomniałem o WMF.
Nie chce zachwalać tutaj Jury ale ostatnio kupiłem rodzicom Jura C3 (nie piją kaw mlecznych) i do kaw czarnych to strzał w 10.
C3 ma pełnowymiarową jednostkę zaparzającą na 16 gram kawy, 15 bar, młynek P.A.G i pulsacyjną ekstrakcję P.E.P - świetny mały ekspres automatyczny, rodzice zadowoleni
