Po prostu nie mogę pojąć celu takiego tańcowania tą kawiarką.
The proof is in the pudding - jak mawiają Amerykanie

.
Idąc Twoim tokiem myślenia, po co 3 minuty, spróbuj zrobić 10 minut, będzie jeszcze lepiej..
To jaki jest Twój tok myślenia Dawid? Mój przepis jest najlepszy, jedynie słuszny, wszyscy inni piją

?

Krótka ekstrakcaja - źle, długa - jeszcze gorzej

.
Czyli jaka ma być, taka jaką Ty stosujesz? Ile to minut, sekund? Aż kawiarka wypluje całą zalaną wodę?

Nie chcę się spierać dla samego spierania, po prostu spróbowałem takiej metody i pierwszy raz odkąd pamiętam, kawa z kawiarki mi posmakowała.
Jakiś miesiąc temu tu pisałem, że szkoda zachodu z kawiarką, bo kawa z niej jest mierna, i szkoda czasu i kawy na opanowywanie tej metody.
Myliłem się. Można w kawiarce zrobić pyszną kawę, tylko trzeba się właśnie trochę przyłożyć i wydłużyć czas ekstrakcji, zmniejszając jednocześnie uzysk.
Takie jest moje zdanie. Jedynym sposobem żeby się przekonać, czy opowiadam bzdury, jest spróbowanie tak przyrządzonego puddingu

.
P.S. Może nasz ulubiony Moderator mógłby przenieść kilka powyższych postów do odpowiedniejszego watku?
