Odkąd przestałem się przejmować idealną wagą kawy w sitku a skupiłem się na jej prawidłowym zmieleniu, uformowaniu stożka, niezbyt mocnym ubiciu tamperem, to shoty wychodzą raz za razem prawidłowe. Espresso jest takie jakie powinno być perfetto, profondo, potente.
Zapraszam do siebie niedowiarków na kawę.
„Na młynku” ustawiam czas mielenia dostosowany do pojemności sitka i tyle.
Zwykle używam sitka IMS nano 16g, ale do zrobienia idealnego espresso dozuję 2g kawy więcej, niż podaje na stronie producent. Wszystko jest względne.
Przesadne ważenie, mierzenie, doprowadziło mnie w pewnym momencie do frustracji.
Po wysłuchaniu i skorzystaniu z rad doświadczonego baristy, pasjonata kawowego, kumpla prowadzącego dochodową kawiarnię, jak rownież właścicieli Coffesite, Coffee-lovers, forumowego
@Antonio zmieniłem podejście z „aptekarskiego” na racjonalne , bardziej wyluzowane.
Dlatego wszystko wychodzi tak jak powinno. Polecam!
