Moja przeprowadzka do nowego mieszkania miała być zwieńczona posiadaniem w nowej dużej kuchni ekspresu, wybór padł na bohatera tego tematu, niestety.
Kupiłem go ponad tydzień temu, w poniedziałek, miał być wysłany we wtorek, ale wiadomo, okres przedswiąteczny, więc wysyłka opóźniona. Wysłali w piątek, w poniedziałek czyli wczoraj dotarł. Dzisiaj go odpaliłem (w instrukcji wyczytałem, że gdy przebywał w temp. bliskiej 0st C powinien postać 24h przed uruchomieniem. Godzin upłynęło nieco więcej. Żona wypiła jedną pyszną kawę i ekspres padł.
Temp. spada, pompa nie działa, nic się nie dzieje. Całą radochę z zakupu trafił szlag. Odechciewa mi się kawy. Teraz droga przez mękę z reklamowaniem tego. A miał być taki wspaniały bezawaryjny. Co za czasy, wszystko marne.