Mam przeczucie, że to będzie mój kolejny wątek typu "co ten znowu wymyślił", ale zobaczmy najwyżej przepadnie gdzieś na dole forum

Cięzko mi dobrać odpowiednią temperaturę wody dla danej kawy tak aby była najlepsza. W sumie podobnie jest z grubiścią mielenia ziaren - mam w Severinie niby 14 różnych poziomów, a przez półtora miesiąca jak go mam korzystałem tylko z ustawień 10 i 14

Wszędzie czytam i słucham jakie ma to wszystko znaczenie, ale w moim przypadku zmiana temperatury nie wiele mi mówi. Główną przyczyną jest zapewne częstotliwość picia tej kawy - jak jednego wieczora wypije sobie z dripa zaczynając od 95st, a wieczora dnia następnego zaparzę z dripa zaczynając od 90st to wręcz pewien jestem, że ciężko będzie mi porównać obie kawki po tak długim odstępie czasu. Dlatego wpadłem na taki pomysł, aby wziąć np 5 filiżanek, do każdej wsypać po 3g zmielonej kawy, ustawić Bonavitę na 95 stopni i kolejno wlewać do każdej filiżanki po 50ml wody. Oczywiście musiałoby to być na zasadzie:
1F: 95st zalewam 50ml
2F: czekam az temp spadnie do 93st -> zalewam 50ml
3F: czekam az temp spadnie do 91st -> zalewam 50ml
4F: ..
5F: ..
itd
Myślę, że kombinując w ten sposób będę mógł odrazu porównać różnicę tej samej kawy w różnych temperaturach, mogę pobawić się przemiałem i też porównać sobie smaki. Nie wiem jeszcze jak do końca odmierzyć czas bo czas parzenia między 1F a 5F będzie napewno inny. Macie jakieś porady, tipsy tricki czy combosy (

) do tego? Ktoś się bawił w takie rzeczy?