Pozwolę sobie załączyć jeszcze jedno zdjęcie. Zauważcie, że ewidentnie widać, że ta woda wypływa zza tej czarnej ścianki. Nie bardzo potrafię to opisać, ale tam jest taka szczelina, przez którą można włożyć palce. Wymacałem tam tą rurę spustową, oprócz niej, dwa gumowe wężyki. Jeden - cieńszy po prawej stronie, drugi gruby po lewej. Co ważne, wydaje mi się, że tam blacha tworzy swojego rodzaju daszek, który uniemożliwia, żeby woda z rury spustowej mogła wypłynąć w to miejsce, gdzie nie powinno jej być.
Stąd myślę, że jednak muszę skontaktować się ze sprzedawcą

A ta kropla, którą widać na czarnej pionowej blasze, wypływa jakby spod tego daszku, czyli ze środka.
Nie wiem jak to opisać, nie chcę tego odkręcać, żeby się na 100% upewnić, ale na 98% tak to sobie wyobrażam.
Dzięki raz jeszcze za włączenie się w dyskusję
