Cześć!
Przeczytałem nieco wątków o młynkach i wiem, że poniżej 2k nie ma co szukać, ale spróbuję.
Mam ekspres Lelit Anna i do niedawna miałem młynek Wilfa Svart, który jednak już padł - średnio pasował do espresso, ale jakoś z tym funkcjonowaliśmy. Mam też w domu dripa i ekspres przelewowy, więc jakby młynek był uniwersalny to jest to dodatkowy plus, ale to nie konieczność.
Mój budżet to +/- 700 zł. Póki co w oko wpadły mi:
Baratza Encore ESP - ale nie wiem czy ten się nadaje, czy to ESP tylko z nazwy?
Fellow Opus
Lelit Fred
czy któryś z nich da radę?
Czy będzie duża przepaść między nimi, a np. DF54 / i-2 mini / Eureka Mignon Crono / varia vs3?
Ewentualnie czy dużo lepszy będzie nawet budżetowy Timemore C3ESP pro lub (mniej budżetowy) KINGrinder K6? I czy międzi tymi dwoma młynkami też jest duża przepaść?
Generalnie wolałbym elektryczny, bo jednak dużo wygodniejszy, ale jeśli ma być przepaść pomiędzy nimi to mogę się zastanowić.
Rozważam też dobrą używkę, ale tu totalnie nie wiem w co celować.