Cześć!
Wczoraj stałem się posiadaczem nowiutkiej Silvii. Jako, że czekam jeszcze na młynek, a chęć wypróbowania nowego sprzętu była ogromna, poleciałem do najbliższego sklepu kawowego (Tchibo) i kupiłem Espresso Siciliano, zmielone na miejscu. Poprosiłem o drobny przemiał, na espresso.
I w domu spotkało mnie lekkie rozczarowanie. Ekspres porządnie nagrzany, kawa chyba dobrze ubita (ciastko po parzeniu jest dosyć zbite, nie ma błotka na górze), a parzenie doppio trwa niecałe 10 sekund, o cremie mogę zapomniać. Sama kawa też trochę lurowata jest- szczerze mówiać lepsze wyniki uzyskiwałem na kapsułkach.
W czym dopatrywać się winy? Obstawiam, że kawa może być za grubo zmielona, chociaż nie jestem pewien, bo dopiero zaczynam przygodę z kolbą.
Dzięki za pomoc