Raczej wkradło sie tu między nami jakieś niedomówienie czy niezrozumienie.
To jeżeli jutro nie zapomnę, to rano poczynię jakieś obserwacje i je opiszę.
Wątek o temperaturach wydzielę.
EDIT:
Doświadczenie poranne zostało zaburzone i nie skończone.
Podzielę się tym, co jest. Wszystkie temp. w st. C.
Temp. pokazana na wyświetlaczu bojlera parowego 23 przy 35 w chwili wyłączenia wczoraj około 19-ej
Bojler kawowy.
Start
6:37 temp. 14
6:42 temp. 90 góra grupy przy dotknięciu parzy, dół, okolice mocowania kolby gorące, dół kolby zimny.
6:47 temp. 90 grupa cała parzy, kolba ciepła, rączka zimna.
No i tutaj mamy ból, gdyż musiałem doświadczenie przerwać.
7:15 temp. 90 wszystkie elementy parzące oprócz rączki kolby; ta jest letnia.
Nie mam niestety termometru laserowego.
Wstępna teza potwierdza, że przepuszczając kilkanaście sekund wodę przez kolbę, można zaryzykować zrobienie kawy po około 10 min. bez konieczności dogrzewania kolby wrzątkiem z zewnątrz. Następnym razem po 5 min. zdejmę kolbę, wygrzeję i zrobię kawę.
O odczuciach dam znać.
Proszę o dzielenie się swoimi doświadczeniami.