Opisy kaw w takich nietypowych przedsięwzięciach są super lekturą

.
Ale skoro jesteśmy przy pojęciu "body", muszę trzy grosze dodać. "Cielistość" jest trudnym dla mnie słowem w odniesieniu do kawy i nie lubię go, chyba że... espresso miewa cielistą cremę? W fizyce mówimy o "ciałach" w odniesieniu do substancji, np. "ciało stałe", "fizyka ciała stałego". W kawie mamy substancje stałe rozpuszczone/zawieszone w wodzie, więc "body" powinno się też tłumaczyć na ciało i już. Podobnie we włoskim, jest to "corpo" czyli ciało. Kawa może mieć duże i małe ciało, bo ma dużo albo mało ciała (stałego)

.
To tylko moja luźna dyskusja o kawowej nomenklaturze, moje skromne wątpliwości i odczucia językowe, ale sprawa z pojęciem "body" jest poważna i naukowa. Na ogół dajemy sobie zrobić "wodę z kawy" za pomocą tego określenia. Kiedyś już gdzieś pisałem tutaj o historii z "maślanym body" czyli z maślaną cielistością

. Podobne tego typu określenia są nieścisłe i ciężkie do zrozumienia, do naszej wzajemnej komunikacji. Tutaj pisze o tym zagadnieniu Morten Munchow, jak zwykle on, bardzo merytorycznie i naukowo:
-->>
https://coffee-mind.com/what-is-body-in-coffee/Dopiero teraz zwróciłem uwagę na ten "Flavor Wheel" wg Coffee Mind. Dobrze to wygląda i ma sens:

To co robią ci sympatyczni Duńczycy bardzo przypomina mi prace Włochów z Centro Studi Assaggiatori. Włosi już dawno temu wzięli się za opisywanie kawy (i innych produktów) naukowo. Morten i Ida robią to również naukowo. To mi się podoba

.