Z 10 lat temu znajomy opowiadał historię sklepu z eko żywnością w Wilanowie/wjeździe do Wilanowa. Nastawili się tylko na takie produkty. Wytrzymali, dzięki sporej kupce na wsparcie, pół roku.
Stanęli przed wizja zamknięcia lub poszerzenia asortymentu.
Musisz sobie samemu odpowiedzieć, czy z tego wyżyjesz.
W piątek stałem dłuższa chwilę we włoskim sklepie + pizzerii we Wrocku.
Na marginesie polecam.
https://maps.app.goo.gl/pg3rELqDaCMa7YQn9Towar prima sort, ceny jeszcze wyższe.
Pizza około 50 zł robiona na bogato przez właściciela Włocha. Nie jadłem, mogłem ocenić po ilości składników, bardzo dobrych. Może pasjonat, swój lokal, nie wnikałem.
Wracając, kilka składników, parę szynek po 15-20 dag, kapary, ser (70 zł, najdroższa pozycja), makaron na lazanię.
Wyszło 280 zł
Musisz sobie odpowiedzieć, czy znajdziesz grupę docelową, uzyskując balans między ceną, obrotem, jakością, oczekiwaniami rynku.
Czy uda się Tobie sprzedać kawę za 5 zł, ciastko za tyle samo, etc.
Tym możesz skusić klienta.
W poprzedni weekend w Krakowie na rynku wielki kawał tortu bezowego za 24, doppio pijalne 10 czy 12.
Knajpa pełna.
https://maps.app.goo.gl/42UWDtYdfPtrN7n57Ale to, jeżeli chodzi o balans cena/jakość rzadkość.
Powodzenia.