Zależy jak kto szybko rozdaje. 40sek to długo. Jak pewnie wiesz taki Oscar, który ma na presostacie ustawione 1.4bara (fabryczne) to spienia mały dzbanek chyba w 10-15 sekund. I tak, jest to na początku trudne, ale jak się człowiek tego nauczy, to trudno się przestawić z powrotem. Nie bez powodu mówi się na niego "Dragon HX"
Mi się w Dreamie spienia mleko źle. W praktyce wygląda to tak, że:
- Włącza się funkcję pary,
- Czeka się na parę,
- Czeka się jeszcze kilkanaście sekund, żeby się dogrzał (ale para za drugim strzałem i tak jest mocniejsza),
- Spienia się mleko,
- Trzeba wyłączyć parę (bo pozostałe czynności trwają na tyle długo, że funkcja potrafi się potem wyłączyć w połowie spieniania kolejnego dzbanka - żeby nie było, dwa małe można spieniać na raz, ale niech Cię nie daj Boże ktoś zagada, lub się zagapisz to Ci odetnie parę w połowie - trzeba mieć to na uwadze),
- kilka sekund czekamy aż mleko się ustabilizuje,
- zalewa się kawę,
- włącza parę (teraz to trwa już szybko, kilka sekund),
- spienia mleko,
- i tak w kółko
Jak miałem Oscara to praktycznie nie spieniałem w małym dzbanku, bo przyznaję, było to bardzo trudne, tak tutaj nie spieniam w dużym, bo jest to niewygodne. Dodatkowo, moim zdaniem, w przypadku dużego dzbanka, para nie ma na tyle dużo siły, żeby dobrze wmieszać pianę w mleko w drugiej fazie i zawsze mam je rozwarstwione, nie mam efektu jogurtu. W małym jest ok. Może brakuje mi umiejętności, nie wiem, mleko nigdy nie było moim celem. W Oscarze działo się to samo, a moc pary wymuszała poniekąd użycie większego dzbanka.
Dream to ekspres z możliwością zrobienia kawy mlecznej. Oscar to ekspres stworzony do robienia kaw mlecznych - tego szuka kolega. Już nie mówiąc, że kolega myśli o wersji zero, gdzie boję się, że para może być jeszcze lichsza, no ale może się mylę, popraw mnie proszę.
Dream to genialny ekspres i zwykle bronię go jak niepodległości, do mieszanych bym go polecił (uważam, że to lepsze rozwiązanie niż mały boiler), ale do mleka uważam, że HX/DB to mus, żeby robić to z przyjemnością.