Ufff cieszę się, że zdecydowałeś się na ekspres przelewowy, bo aż mi się przykro zrobiło jak zaczęli ci automaty polecać

strasznie drogie wytwarzacze niedoparzonej kawy z sztucznie spienioną cremoną na dwa palce, bleee szkoda kawy dobrej kupować i i tak się ludzie z spalenizną do bram węgielnych w nich zazwyczaj raczą

Taka melitta z młynkiem jest super prostą metodą na przygotowanie większej ilości kawy jak np 2-4 kubki czarnej. Moim zdaniem ekspres przelewowy jest tu właściwym dopasowaniem a czy młynek wbudowany czy stojący obok, to kwestie użytkowe, wszystko ma swoje plusy dodatnie i ujemne

Ale wszystkie takie zaparzacze mają problem z jedną czy małą kawą, bo zwyczajnie te filtry są fizycznie za wielkie na tzw dwie łyżeczki i woda se leci bokami a nie przez fusy a efekty są zazwyczaj wyraźnie gorsze od większych porcji. Może jak zainteresowania wejdą z czasem bardziej to dla pojedynczej kawy aeropress dorzuć i zaczniesz podbijać świat
Jeden mój znajomy używa właśnie podobnej melitty tak, że rano timer leci większość dzbanka dla rodziny a jak wraca z pracy to mieli w niej kawę, tam się ustawia ile się chce co chyba 2 "filiżanki" i taka minimalna doza całkiem pasuje i wyłącza od razu, przesypując se to do aero. Taka metoda na jedną szybką

Po czym dolewa wody i nastawia timer na następny poranek. Grubość takiego przemiału jest tu dość spora więc wszystkie popularne przepisy na 1-minutowe aeropressy odpadają ale jak się dobierze czas to wyniki są całkiem przyjemne