forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Glupia w 22 Wrzesień 2020, 05:31:11
-
Dzień dobry,
Przeczytałem wzdłuż i wszerz z kilkaset fajnych postów na forum i przyznam, że bije się ostro z myślami i decyzja co dalej...
Dotychczas kawa pita z wszelkich automatów typu nivona, saeco, jura, philips lecz nadal czuć niedosyt do typowej kolbowej kawy (gęstość, oleistość, aromat, smak) :)
Chciałbym kupić swój pierwszy ekspres kolbowy i po wszelkich postach wynika, że nie ważne co to będzie ważne aby miał co najmniej pid, bo można się szybko zrazić niepowodzeniami. Do tego ograniczony budżet :(
Wybór padł na markę lelit ale problem z decyzją i przekonaniem:
- Anna z pl41tem za ok. 2k
- Grace za ok. 2.65k już z lcc i reszta bajerów
Czy warto dopłacać 650 PLN na model grace?
Nie chciałbym później żałować, natomiast to jest aż lub tylko 650 PLN które można przeznaczyć na lepszy młynek, kawę i inne zabawki? Zakładam, że z takiej Anny jeśli nic po drodze nie zepsuje powinna wychodzić wyśmienita kawa o niebo lepsza niż wszelakie dotychczas używane w domu i pracy automaty... Do tego dochodzi przyjemny rytuał przygotowania, zapachu świeżo mielonej kawy :)
Czy jednak jest/będzie przepaść pomiędzy tymi dwoma modelami warte wydania tych pieniędzy, aby później nie żałować...? Czy można w ogóle na podstawie dwóch kaw z każdego ekspresu zauważyć/wyczuć taką różnice?
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i spostrzeżenia :)
Pozdrawiam serdecznie
G. L.
-
Pomijając kwestie wyglądu, LCC i kolby Anna z PID i Grace to takie same ekspresy-identyczne są bojlery, grzałki, grupa itp.
LCC to rozbudowany PID, zyskujemy dzięki LCC preinfuzje i i to jest w zasadzie główna techniczna różnica między tymi ekspresami.
Nie ma więc między tymi modelami przepaści.
Nie wiem jaki młynek planujesz, ale jeśli masz ograniczony budżet to wg mnie lepiej kupić Annę z PID i różnice przeznaczyć na lepszy młynek.
-
Czy warto dopłacać 650 PLN na model grace?
Miałem taki sam dylemat i się zdecydowałem na grace (na mój gust ładniejszy, system lcc). Nie żałuje ani jednej wydanej złotówki na ten ekspres. Wady i w tym ekspresie: tacka ociekowa czasem brzęczy (trzeba wypoziomować ekspres a ja mam lenia:)), bidon na wodę nie wygodnie rozmieszczony i ma mały otwór do wlewania (da się przyzwyczaić), grupa 57,5 mm (akcesoria są ale niektóre będą droższe od tych do grupy 58 mm) . Są to minusy które tak naprawdę nie robią szkody a kawa wychodzi przepyszna.
-
Dziękuję za odpowiedź... ;)
Wszelkie dodatkowe uwagi mile widziane... :D
różnice przeznaczyć na lepszy młynek
Do tego dwa pytania:
1. pod względem młynka rozważałem właśnie zakup ( póki co max 1.2k PLN ) :
- Comandante C40 - i kręcić w nieskończoność :)
- Sage BCG820
- Lelit Fred
Widzę, że pod avatarem masz info iż używasz młynka Sage - zadowolony? Wady i zalety?
2. Czy preinfuzję można zrobić samemu uruchamiając na sekundę/dwie ekspress po czym chwilę odczekać i potem przepuszczać dalej określony czas?
-
Wybór padł na markę lelit ale problem z decyzją i przekonaniem:
- Anna z pl41tem za ok. 2k
- Grace za ok. 2.65k już z lcc i reszta bajerów
Przy podobnym dylemacie - byłem prawie zdecydowany na Lelit Glenda ;)
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
-
Ja miałem podobny budżet, który koniec końców rozciągnąłem kolanem biorąc Victorię :smiech: Poza kwestiami funkcjonalnymi, podobnie jak @avidrock wygrały względy wizualne. Grace/Victoria podobały mi się zdecydowanie bardziej. Z początku ten PID w Annie mi się wydawał taki uroczy, jak kotek :D Ale jednak chyba mi przeszło :P
Tak jak pisałem w innym wątku i co ładniej ujął kolega
Victoria nie przewyższa możliwościami, a najwyżej prostotą i wygodą :D Bo na tych tańszych ekspresach można uzyskać podobne rezultaty.
Więc to tak naprawdę kwestia budżetu, jak dalej planujesz rozwijanie swojej kawowej pasji i tego który Ci się po prostu bardziej podoba (lub który wygląd jesteś w stanie zaakceptować w danej cenie :))
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
Rozumiem że ze względu na większy bojler. Ja kawy mleczne rzadko pije więc zdecydowałem się na grace.
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
Pewnie ze względu na bojler i grupę 58mm. Tak, nie ma problemu z akcesoriami przy 57mm, ale też raczej trzeba je wymienić zmieniając potem ekspres.
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
Pewnie ze względu na bojler i grupę 58mm. Tak, nie ma problemu z akcesoriami przy 57mm, ale też raczej trzeba je wymienić zmieniając potem ekspres.
Dlatego też mnie Victoria kusiła ale już zony nie dało się uprosić :)
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
Pewnie ze względu na bojler i grupę 58mm. Tak, nie ma problemu z akcesoriami przy 57mm, ale też raczej trzeba je wymienić zmieniając potem ekspres.
Dlatego też mnie Victoria kusiła ale już zony nie dało się uprosić :)
Dlatego żonie/partnerce nigdy nie mówie ceny ile płace ino że mega promocja jednodniowa ;p ;p ;p i wszyscy są szczęślwi, przy najmniej u mnie się to sprawdza
-
Dlatego żonie/partnerce nigdy nie mówie ceny ile płace ino że mega promocja jednodniowa ;p ;p ;p i wszyscy są szczęślwi, przy najmniej u mnie się to sprawdza
W sumie też tak robię (niche 1200 zł kosztował:)), tylko w tym przypadku się nie dało bo ekspres był brany na raty;)
-
Też bym brał Glende z PID zamiast Grace
Pewnie ze względu na bojler i grupę 58mm. Tak, nie ma problemu z akcesoriami przy 57mm, ale też raczej trzeba je wymienić zmieniając potem ekspres.
@avidrock Bojler i akcesoria zdecydowanie.
Miałem Grace przez tydzień, spełniała oczekiwania, chociaż generalnie dla mnie preinfuzja nie robiła wrażenia, a to taka największa różnica.
Myślałem, że obudowa będzie na większym poziomie, a trochę zawiodłem się na ergonomii głównie zbiornik i tacka ociekowa. Więc już lepiej za podobne pieniądze otworzyć drogę na grupe 58 i większą stabilność.
Aktualnie za te same pieniądze, jakbym miał radzić komuś znajomemu kto trochę zna się na majsterkowaniu to nowa Silvia v6 z poprawioną nie rdzawiącą obudową i Auber PID wyjdzie cenowo podobnie, a sumarycznie zdecydowanie lepszy sprzęt jak dla mnie.
-
W sumie też tak robię (niche 1200 zł kosztował:)), tylko w tym przypadku się nie dało bo ekspres był brany na raty;)
Hahaha :smiech: Dobrzy z Was agenci :D To ja chyba mam szczęście, bo u mnie o wife approval zdecydowanie łatwiej