forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: oscar w 29 Czerwiec 2020, 14:49:47
-
Witam serdecznie,
od pewnego czasu zamierzam zmienić swój obecny marketowy eskpres do kawy na coś fajniejszego i przez to chciałbym was zapytać o kilka propozycji, które przykuły moją uwagę.
Ekspres Lelit Grace PL81T
Lelit Anita PL042TEMD z młynkiem
Sage BES875BSS
Młynek, który obecnie posiadam to: Graef CM 702, kupiony 5 lat temu, przez ten czas myślę, że przerobił około 10kg kawy.
Najprawdopodobniej to co w tym momencie zakupie będzie u mnie trwało przez kolejne 5 do 7 lat bez żadnej zmiany (niezbyt też jestem chętny na zakup ekspressu a później za kilka miesięcy również nowego młynka), dlatego też tu z mojej perspektywy wydaje się kluczowe, czy kupić coś bez młynka (bo ten będzie wystarczający) czy kupić cały zestaw z młynkiem.
Kawy pijam głównie mleczne. :)
Z góry wszystkim zainteresowanym dziękuję za pomoc
-
Graef CM 702, kupiony 5 lat temu, przez ten czas myślę, że przerobił około 10kg kawy.
To 2 kg kawy na rok, czyli 167 gr na miesiąc, czyli 5,50 gr na dzień. To co ty pijałeś ? 1 espresso na 2 dni ?
-
Nie zawracaj sobie głowy zakupem osobno. Jeśli kupisz sam ekspres, to zepsujesz sobie luksus picia espresso. Aha, mleczne jak mniemam będziesz chciał robić na bazie... espresso? :)
Poczytaj forum i na pewno dowiesz się, że młynek ważniejszy.
Jeśli nie masz budżetu ok. 5500-6000 na nowy komplet, to pomyśl o używkach. Na targu czasem pojawiają się sprzęty kawoszy forumowych w bardzo dobrych cenach.
-
od pewnego czasu zamierzam zmienić swój obecny marketowy eskpres do kawy na coś fajniejszego i przez to chciałbym was zapytać o kilka propozycji, które przykuły moją uwagę.
Ekspres Lelit Grace PL81T
Lelit Anita PL042TEMD z młynkiem
Sage BES875BSS
Młynek, który obecnie posiadam to: Graef CM 702, kupiony 5 lat temu, przez ten czas myślę, że przerobił około 10kg kawy.
Dobrze by było pomyśleć jednak o lepszym młynku. Jeśli jego zakup nie wchodzi w grę, wówczas z powyższej listy wziąłby Lelit Grace lub inny w podobnej kwocie. Wymienione ekspresy z wbudowanym młynkiem bym odrzucił, ponieważ znajdujący się w nich młynek będzie mielił na zbliżonym poziomie do Twojego aktualnego, więc zmiana nie będzie odczuwalna.
-
Na wstępie pragnę podziękować wszystkim za zainteresowanie i pomoc,
Lelit Grace lub inny w podobnej kwocie
Pozwolisz, że zapytam o inne alternatywy? znalazłem jeszcze Lelit Victoria PL91T i po rabatach mieści się niejako w kwocie, którą założyłem do zakupu zastanawiam się jednak czy jest jest sens dopłacać?
Dodatkowo, jeżeli byłbyś na tyle uprzejmy polecić mi młynek? Jeżeli znajdzie się jakiś w miarę przyzwoitej cenie, to bardzo możliwe, że w przyszłości kupie go.
-
Biorąc pod uwagę twojego nicka, możesz jeszcze popatrzeć na OSCAR II NUOVA SIMONELLI. On jest dostępny za 678EUR z Włoch a jak dobrze potargujesz to i w Polsce w podobnej cenie pewnie kupisz.
-
Lelit Grace lub inny w podobnej kwocie
Pozwolisz, że zapytam o inne alternatywy? znalazłem jeszcze Lelit Victoria PL91T i po rabatach mieści się niejako w kwocie, którą założyłem do zakupu zastanawiam się jednak czy jest jest sens dopłacać?
Wg mnie warto dopłacić. Co prawda różnica pomiędzy Grace a Victoria sprowadza się do lepszego "zespołu bojlera" (większa pojemność, mocniejsza grzałka, dużo większa masa bojlera a co za tym idzie lepsza stabilność układu).
Pozwolisz, że zapytam o inne alternatywy?
Alternatywą może też być polecany przez @kafcia Nuova Simonelli Oscar II. Oscar to świetny ekspres, najlepszy chyba na rynku stosunek ceny do funkcjonalności. Zaletą Oscara jest m.in. możliwość naprzemiennego lub nawet jednoczesnego parzenia kawy i pienienia mleka bez czekania aż układ ostygnie/nagrzeje się. Nuova Simonelli to producent znany przede wszystkim z maszyn gastronomicznych. Możemy sobie zrobić kawiarnie w domu. Bardziej profesjonalną maszynę w tej cenie będzie ciężko znaleźć. Trzeba jednak poświęcić trochę czasu na opanowanie Oscara, ale według mnie warto.
Dodatkowo, jeżeli byłbyś na tyle uprzejmy polecić mi młynek? Jeżeli znajdzie się jakiś w miarę przyzwoitej cenie, to bardzo możliwe, że w przyszłości kupie go.
Wszystko sprowadza się do budżetu... Najkorzystniej młynek kupić razem z ekspresem, uzyskać wówczas można wysoki, sięgający kilkudziesięciu procent rabat na młynek. Jeśli odpowiada Ci Grace/Victoria zapytaj sprzedawców o cenę na zestaw z młynkiem Lelit William PL72. Z kolei na Elektrosie Oscar często jest oferowany z młynkiem Eureka Mignon Specialita, który również jest dobrą propozycją. Oczywiście te młynki oferowane są również osobno.
-
Dziękuje wam niezmiernie za pomoc. Jeżeli chodzi o tego "Oscar" to moją wątpliwość budzi brak ciśnieniomierza i jakiegoś timera (zdaje sobie sprawę, że można załatwić to za pomocą zewnętrznych dodatków) niemniej jednak chciałbym coś, co do minimum skróci całe przygotowanie rano kawy jednocześnie nie kupując automatu.
-
Ciśnieniomierz można kupić w aptece i położyć na szafce nocnej ;). Doza wody jest programowalna na pojedyncze i podwójne sitko. Nic więcej w ekspresie kolbowym nie potrzeba, gdy chce się kawę przygotowywać w sposób prosty i szybki. :) Tak na prawdę ważne żeby kawa Ci smakowała, a czy zaparzysz ją przy takim czy innym ciśnieniu i czasie, to rzecz drugorzędna w domu.
-
Dziękuje wam niezmiernie za pomoc. Jeżeli chodzi o tego "Oscar" to moją wątpliwość budzi brak ciśnieniomierza i jakiegoś timera
Wiele wskazuje na to, że kombinowaniem z ciśnieniem nie powinieneś się na razie przejmować. Oscar to HX z prostą konstrukcją, bardzo prostą obsługą i komponentami dobrej jakości, które dają dużą powtarzalność shotów. Produkuje też ogromne ilości pary, której mi nigdy nie zabrakło (kiedy go używałem). Gdybyś zamawiał z Electros, mogą na zamówienie zmienić presostat na Sirai. Nic więcej Ci nie trzeba. Timer masz w telefonie, albo jeszcze lepiej - w głowie. Na początek to naprawdę świetna maszyna do nauki. Jeśli będziesz chciał dalej kombinować i uczyć się kawy, zmienisz go za 2 lata na coś lepszego. Jeśli nie - latami będzie robić dobrą kawę.
I nadal pamiętaj, że nie chodzi tylko o ekspres. Młynek jest równie ważny, albo i ważniejszy.
-
Timer masz w telefonie, albo jeszcze lepiej - w głowie.
Albo w wadze :) W niektórych wagach timer startuje automatycznie. I nie trzeba na taką wagę wydawać "miliona monet", wystarczy waga z Aliexpress (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=4472.0).
-
Kupiłem na Allegro za 15 zł (jubilerska z dokładnością do 0,1g, bardzo malutka). Jest bez timera, ale przyznam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Świetna do małej kuchni.
-
Panowie, jeszcze raz dziękuje za zaangażowanie. Zastanawia mnie jednak kwestia, czy jeżeli parzę jedną kawę rano, to potrzebuje urządzenia z boilerem o takiej pojemności oraz, czy jego wielkość nie wydłuża czasu potrzebnego do pełnego nagrzania ekspresu?
-
Panowie, jeszcze raz dziękuje za zaangażowanie. Zastanawia mnie jednak kwestia, czy jeżeli parzę jedną kawę rano, to potrzebuje urządzenia z boilerem o takiej pojemności oraz, czy jego wielkość nie wydłuża czasu potrzebnego do pełnego nagrzania ekspresu?
Zadaj sobie inne pytanie: czy rano chcesz wypić espresso czy napar kawowy?
Od kiedy mam ekspres, to... napar z kawiarki i AP mniej mi smakuje.
-
czy jeżeli parzę jedną kawę rano, to potrzebuje urządzenia z boilerem o takiej pojemności
Nawet dla jednaj kawy warto. Wymiennik w ekspresie HX jest stosunkowo niewielki (duży jest tylko bojler), więc woda jest w nim zawsze świeża.
Zużycie prądu przez tego typu ekspresy również nie jest bardzo duże, można w przybliżeniu przyjąć, że na same ziarna wyda się jakieś 5-10 razy więcej niż na prąd :)
czy jego wielkość nie wydłuża czasu potrzebnego do pełnego nagrzania ekspresu?
Każdy ekspres trzeba włączyć chwilę wcześniej, niezależnie od jego konstrukcji. Dlatego też warto zaopatrzyć się we wtyczkę sterującą która zrobi to za nas.
-
Ok, rozumiem. :) To teraz kolejne pytanie, czy warto iść o krok dalej i kupić np. Lelit Mara PL62S?
-
Warto, jeśli zaopatrzysz się w odpowiedni młynek. Jeśli masz ograniczony budżet zatrzymaj się na Oscarze i pomyśl o młynku. Możesz też zapytać sprzedawców Lelita (są na forum) o ofertę na zestaw Mara+William.
-
Zastanawia mnie, gdzie leży ta granica (jeśli chodzi o urządzenie) po za którą, zwiększenie kosztów na ekspres nie wpływa już znacząco na smak kawy.
A co do młynka, to traf chciał, że wpłynęła zaległa transza to też dzięki temu mogę pozwolić sobie kupić również młynek i dołożyć trochę pieniędzy do ekspresu. Tylko wraca sens, czy da to aż tak znaczącą różnice?
-
W kwotach w których się poruszasz, zwiększenie kosztów ekspresy wpływa jeszcze znacząco na smak kawy, powtarzalność procesu parzenia, ergonomię.
-
Zastanawia mnie, gdzie leży ta granica (jeśli chodzi o urządzenie) po za którą, zwiększenie kosztów na ekspres nie wpływa już znacząco na smak kawy.
Im droższy ekspres tym lepszy będzie smak kawy, powtarzalność procesu, ergonomia, przyjemność z obsługi, trwałość sprzętu i czas stabilizacji układu po którym możemy robić kolejnego shota.
Zawężając zakres oceny do samego smaku kawy, można ostrożnie przyjąć, że za +/- 10.000zł możemy nabyć ekspres z profilowaniem osiągając trudny do przebicia poziom smaku kawy. Jest to granica umowna. Ja przy użytku domowym zatrzymałbym się na La Marzocco GS3. Ale to maszyna jednogrupowa, więc można postawić tą granicę znacznie wyżej. Gdy tylko uznamy, że za bardzo ogranicza nas w domu jedna grupa, wówczas okaże się, że sky is the limit.
-
Jak dla mnie to na powtarzalność parzenia kawy w większym stopniu wpływa młynek. Zły przemiał może dostarczyć wielu frustracji w trakcie. Zakładając że ma się przyzwoity mynek można się zastanawiać czy warto dołożyć do lepszego ekspresu.
Przy byle jakim młynku, klasa ekspresu nie będzie miała prawie żadnego znaczenia.
-
Zastanawia mnie, gdzie leży ta granica (jeśli chodzi o urządzenie) po za którą, zwiększenie kosztów na ekspres nie wpływa już znacząco na smak kawy.
Ta granica w ostatnim czasie mocno się obniżyła zarówno w przypadku ekspresów, jak i młynków. Ale nadal jest kilkukrotnie wyższa niż budżet, jaki podałeś. Zadawałbym to pytanie najwcześniej od 10k.
mogę pozwolić sobie kupić również młynek i dołożyć trochę pieniędzy do ekspresu. Tylko wraca sens, czy da to aż tak znaczącą różnice?
Można odwrócić pytanie - co nie podoba ci się w kawie, którą dzisiaj parzysz? I czy jesteś pewien, że rozpoznasz różnicę, jeśli zaczniesz parzyć na lepszym sprzęcie?
-
Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie rady czy uwagi.
mogę pozwolić sobie kupić również młynek i dołożyć trochę pieniędzy do ekspresu. Tylko wraca sens, czy da to aż tak znaczącą różnice?
Można odwrócić pytanie - co nie podoba ci się w kawie, którą dzisiaj parzysz? I czy jesteś pewien, że rozpoznasz różnicę, jeśli zaczniesz parzyć na lepszym sprzęcie?
[/quote]
Wiesz, to bardzo ciekawe pytanie, zacznę może od drugiej jego części bo jest zdecydowanie łatwiejsza w odpowiedzi. Nie jestem pewien, że zmiana ekspresu czy młynka sprawi, że rozpoznam różnice w kawie, mogę jedynie mieć taka nadzieje. A jeżeli chodzi o pierwszą część, to zabrzmi to naprawdę trywialnie, ale czegoś mi w tej kawie brakuje. Nie wiem czy byłbym w stanie to dostrzec, gdybym nie próbował kaw w kawiarniach, choć notabene zdarzało się tak, że kawa w kawiarni była gorsza, niż ta z domowego sprzętu.
Ale czy moje podniebienie jest aż tak wrażliwe na smak? tu na 100% mogę stwierdzić, że nie. Czy udaje mi się odkryć te wszystkie nuty płynące z kawy zapisane na ich opakowaniach? odpowiedź brzmi nie, i to niezależnie czy w kawie z kawiarni czy na domowym sprzęcie, jednakże wyczuwam różnice płynące ze zmian pochodzenia ziaren.
Tak więc, czy Twoim zdaniem jest sens wydawać 5tyś złotych na ekspres i około 1900 na młynek? Jeżeli tak, to pozwolisz, że zapytam o różnice pomiędzy lelit mara pl62 a pl62x, i ocenę wyższości jednego nad drugim (o ile rzecz jasna taka występuje) Moje kompetencje nie pozwalają mi na taką ocenę. :)
-
zapytam o różnice pomiędzy lelit mara pl62 a pl62x, i ocenę wyższości jednego nad drugim (o ile rzecz jasna taka występuje) Moje kompetencje nie pozwalają mi na taką ocenę.
Mara-X (PL62X) to nowa werja Mary (PL62T/PL62S/PL62W). Ma m.in. większy stalowy bojler pojemności 1.8L (zamiast miedzianego 1.5L w starszej wersji), inną obudowę, nowy zbiornik wody z łatwiejszym dostępem, nową cichszą pompę i inny sposób sterowania grzałką. Ta ostatnia różnica jest najciekawsza, ponieważ eliminuje konieczność tzw. cooling-flushy (upuszczania wody z grupy w celu obniżenia jej temperatury do odpowiedniego poziomu). Odbywa się to co prawda kosztem ciśnienia pary, ale zawsze można wyłączyć ten nowy tryb sterowania. Ekspres ma swój wątek na forum (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=8272.0) - kilkanaście stron ale szybko się czyta. W poście omówiłem #23 pokazywałem różnice zewnętrzne pomiędzy nową a starą wersją. Wg mnie warto dołożyć do wersji X.
Z Marą do kompletu młynek-minimum to William PL72 lub inny z równie dużymi żarnami.
-
Panowie, jeszcze raz dziękuje za zaangażowanie. Zastanawia mnie jednak kwestia, czy jeżeli parzę jedną kawę rano, to potrzebuje urządzenia z boilerem o takiej pojemności oraz, czy jego wielkość nie wydłuża czasu potrzebnego do pełnego nagrzania ekspresu?
Jeżeli faktycznie będzie to jedna lub dwie espresso dziennie i nie jesteś amatorem kaw mlecznych oraz zależy Ci na czasie nagrzewania to możesz też zastanowić się nad Ascaso Dream ONE lub Ascaco UNO. Aczkolwiek z tych dwóch wybrałbym Dream ONE (można dobrać kolor oraz ma już manometr).
Co do maszyn o które się pytałeś, to nie wybrałbym żadnego. Lelity mają kolbę 57mm, a Sage ma wbudowany młynek czego zwolennikiem nie jestem. Poza tym jest dziwnie lekki jak na taką konstrukcję, bodajże 9,7kg ;)
Radzę poszukać maszyny z kolbą 58mm np. LELIT GLENDA PL41PLUST PID, LELIT VICTORIA PL91T, ASCASO DREAM PID lub ASCASO UNO PID.
Wszystkie z powyższych dadzą Ci możliwość sterowania temperaturą zaparzania a kolba 58mm pozwoli Ci dobierać odpowiednie sita do danych gatunków kaw co moim zdaniem jest dość istotne.
-
Z kolei na Elektrosie
Pozwolisz, że zapytam o link do tego sklepu?
Po długich i burzliwych rozmyślaniach zdecydowałem się na Mara X(notabene dziękuję wszystkim za wasze rady), najniższą cenę znalazłem na konesso, ale muszę jeszcze z niej trochę zejść (młynek jednak będzie zmuszony poczekać (niespodziewane wydatki oraz dodatkowo spalił się obecny ekspres)) więc może ktoś z Państwa poleci mi sklep z ciekawą ceną na ten ekspres.
Z góry wszystkim serdecznie dziękuję. :)
-
Z kolei na Elektrosie
Pozwolisz, że zapytam o link do tego sklepu?
www.elektros.it
Po długich i burzliwych rozmyślaniach zdecydowałem się na Mara X
@panbyczek ma prawie nową Marę na sprzedaż: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=9739.0
-
Fajna ta Mara X.
Czy do tego ekspresu dokupujesz młynek jednak ?
Bo może polecany Oscar. Jest w promo za 3k na coffeeitalia.pl
i młynek :D
-
Zastanawia mnie, gdzie leży ta granica (jeśli chodzi o urządzenie) po za którą, zwiększenie kosztów na ekspres nie wpływa już znacząco na smak kawy.
A co do młynka, to traf chciał, że wpłynęła zaległa transza to też dzięki temu mogę pozwolić sobie kupić również młynek i dołożyć trochę pieniędzy do ekspresu. Tylko wraca sens, czy da to aż tak znaczącą różnice?
Ostatnio piłem u znajomego espresso na Rancilo Silva i Eureka Minonge i wg mnie było doskonałe. Wyższe modele pewnie dodają do smaku, ale szczególnie ekspres po prostu ułatwia nam idealny napar przez większą stabilność, więcej możliwości zabawy. Nic też nie zastąpi atencji przy robieniu espresso, dbaniu o szczegóły. Bez tego, na szybko i byle jak choćby z z zestawu za 20k pewnie nic dobrego nie ywjdzie
-
@maciek-rz kiedys amazon.it mial od czasu do czasu dobra promocje na Lelit PL62, nie wiem jak teraz. Na Coffeeitalia pojawia sie niezle ceny w okolicach black friday. Jezeli nie chcesz czekac to biorac pod uwage, ze Oscar kosztuje 3.5k, a teraz jest promocja w Konesso na Lelita PL62X (4.4k) to warto do niego dopłacic.
-
Dlaczego warto dopłacić do Lelit Pl62?
-
@maciek-rz kiedys amazon.it mial od czasu do czasu dobra promocje na Lelit PL62, nie wiem jak teraz. Na Coffeeitalia pojawia sie niezle ceny w okolicach black friday. Jezeli nie chcesz czekac to biorac pod uwage, ze Oscar kosztuje 3.5k, a teraz jest promocja w Konesso na Lelita PL62X (4.4k) to warto do niego dopłacic.
Ale to nie ja kupuje, a autor wątku i chyba właśnie wybrał Lelita PL62X.
Ja tylko zapytałem czy młynek dokupuje, bo można Oscara za 3k dostać w promo jakby $$$ brakowało.
Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
-
@3DSK to jest tylko moja subiektywna opinia, ale wypisze co sie na nia sklada:
-do NS Oscar dostajesz plastikowy tamper, a do Mary precyzyjny (czyli na start musisz dolozyc do Oscara 150zl)
-Mara ma wylewke do goracej wody
-jest wezsza (22cm, a Oscar 30cm), do tego trzeba doliczyc mlynek 18-23cm szerokosci
-obudowa cala stalowa, a nie plastikowa
-grupa E61
Ta Mara X wyglada o tyle ciekawie w porownaniu z moja, ze ma cichsza pompe, lepszy zbiornik na wode oraz lepsza stabilnosc temp. Chociaz w mojej bardziej mi sie podoba tacka ociekowa i na filizanki :-). Co mi sie nie podoba w mojej Mara - sitko, wyglada na malo precyzyjne, wymienilem na IMS i to był dobry krok.
-
Do listy dopisałbym jeszcze:
-brak konieczności cooling flushy w Mara-X,
-podwójny manometr,
-seryjnie zamontowany OPV (w Oscarze można dołożyć),
-możliwość ustawienia temperatury ekstrakcji.
-
elektros
Bardzo dziękuję. :)
ma prawie nową Marę
Mam złe doświadczenia dot. kupowania "prawie nowych" rzeczy od kogoś, kto już dany sprzęt użytkował. Dlatego poszukuje nowego ekspresu. Co jednak nie zmienia faktu, że jestem bardzo wdzięczny za Twoja pomoc.
Bo może polecany Oscar. Jest w promo za 3k na coffeeitalia.pl
Przez ranek zastanawiałem się nad Twoja propozycją, tym bardziej, że cena jest na prawdę atrakcyjna. W moim przypadku dwie rzeczy, pierwsza to miejsce (mara jest ciut węższa) oraz co chyba jest dla mnie priorytetem, mara bardziej podoba się żonie oraz ma wlekę gorącej wody, która to jest dla niej bardzo ważna. Niemniej jednak niezmiernie dziękuję za podesłanie tej oferty. :)
ceny w okolicach black friday
Jeżeli nie uda się znaleźć jeszcze ciut lepszej ceny na Marę, to najprawdopodobniej będę zmuszony poczekać do końca roku. :(
-
@oscar wydaje mi się, ze obecna cena za nowy model jest atrakcyjna (aktualnie trwa promocja). Ja swoją Marę kupiłem za 3.7k, ale musiałem ja ściągać z z włoskiego Amazona. Wiec w razie jakiegoś problemu gwarancja Amazona jest niezła, ale przesyłanie takiego sprzętu już nie ;).
-
Fajnie dziewczyny, że Wam się Lilit podoba, ważny argument w wyborze, ale obiektywnie to:
1. Plastikowy tamper, no ok, 150zł na plus dla Mara
2.Podwójny manometr, fajnie wygląda. I? Też mam, zajefajnie się go czyści z syfu bo:
3.Mara ma tak nowocześnie zrobione odprowadzenie zaworu trójdrożnego, leci ordynarnie do tacki, przy bacflushu będzie chlapało, przy uruchamianiu nagrzewaniu ekspresu. Niektóre nowoczesne firmy jak NS robią do odprowadzenie do tacki za obudową ekspresu, czysto i schludnie.
4.Seryjnie zamontowany opv, no to jest plus za Mara, ale można to zrobić w Oscar i nadal będzie znacząco tańszy.
5.Możliwość ustawienia temperatury w Mara. Hmmm.... Można tą temperaturę ustawić na 90,92,94? Nie można, nie ma argumentu. Są jakieś predefiniowane tryby.
6. Grupa e61, legendarna grupa E61 :) Cep i sierp też są legendarne. Osłonięta grupa Oscar powoduje, że jest to ekspres bardziej stabilny temperaturowo. Do tej legendarnej e61 trzeba kupić legendarny smar mylokite do smarowania dźwigienki po każdym bacflushu.
7. Wylewka do gorącej wody, no bądźmy poważni
8. Obudowa cała stalowa. No tu mam problem, wygląda ładnie. Tylko, że ta plastikowa tacka w Oscar II jest megafunkcjonalna, nie rysuje się, nie ma na niej plam od wody, łatwo wytrzeć. Tacka na filiżanki w Oscar II to bezpośrednio obudowa ekspresu, w Lelit jest kratka, a pod kratką jest kurz. Znowu, co łatwiej wyczyścić i co schludniej wygląda?
Inne poza wymienionymi wyżej na korzyść Oscara II:
1. Większy bojler 2l vs 1.5. Co jest bardziej stabilne temperaturowo?
2. Shot timer, ba jeszcze lepiej bo programowany czasowo. W lelit trzeba przykleić na tą ładną obudowę tinmer, albo waga, i jedno i drugie upierdliwe i nieestetyczne.
3. Cena
Dla mnie NS OSCAR to kawał inżynierskiej roboty, przemyślane, własne rozwiązania. Własne, co warto podkreślić.
Kup sobie worek części w dowolnej fabryce we Włoszech, daj jakąś obudowę, ale też bez żadnego szału, ot blaszane pudło. Nazwij to Reksio delux competizione, ekspres jak ta lala. Oscar ma własny design, może się komuś podobać, albo nie, ale ma. Jaki design ma Mara?
-
@3DSK niepotrzebne są te złośliwości.
W Mara-X możesz ustawić temperaturę przełącznikiem PID warm/hot/extra hot który odpowiada 92/94/96.
Mara-X ma bojler 1,8l.
Manometr w Marze jest dość wysoko (wyżej niż w Biance), nie zauważyłem, by się brudził.
Oscar II nie ma shot-timera, ma jedynie programowanie czasowe itd itp
-
(aktualnie trwa promocja)
Mimo tej promocji budżet na obecną chwilę mam trochę poniżej jego ceny na konesso.
Jeżeli tak jak piszesz, jest to cena dość atrakcyjna, to będę zmuszony poczekać. Wtedy może kupie już z młynkiem.
-
Gdzie ta informacja o 1.8 bojler? Wszędzie jest 1.5l.
https://espresso.lelit.com/product/13 1.5l. 25% mniej niż w Oscar.
Programowanie czasowe jest lepsze od shot timera. Napisałem shot timer jako skrót myślowy. Programowanie czasowe jest bardzo wygodne, ustawiasz czas ekstrakcji na 30s i jedną zmienną masz z głowy. Idziesz po mleko do lodówki, zagadasz się z żoną po drodze, albo z dzieckiem, albo z gościem. Włączasz on i ekspres sam skończy ekstrakcję, to jest pro rozwiązanie. Do tego dochodzi brak konserwacji, babrania się ze smarem . W E61 masz włącznik, który uruchamia włącznik :)
Jakoś mnie nie przekonuje to warm, hot, extra hot. To jest jakiś PID dla ubogich?
-
legendarny smar mylokite do smarowania dźwigienki po każdym bacflushu
Jeśli już to po każdym backflushu z chemią - jeśli chesz być precyzyjny. I to też nie jest prawda. Robię backflush wodą codziennie (4 shoty dziennie), backflush z chemią co +/- 3 tygodnie, po 3 miesiącach smar nadal był na swoim miejscu.
Podwójny manometr, fajnie wygląda. I? Też mam, zajefajnie się go czyści z syf
Mam podwójny manometr z dołu - czyszczenie nie jest problemem, bo jest na nim co najwyżej parę kropel wody.
Jaki design ma Mara?
Dla mnie grupa E61 jest "kawałem inżynierskiej roboty" do tego zwyczajnie bardzo mi się podoba ten design. Mimo zalet nie kupiłbym Oscara.
-
Gdzie ta informacja o 1.8 bojler? Wszędzie jest 1.5l.
https://espresso.lelit.com/product/13 1.5l. 25% mniej niż w Oscar.
1.5 l był w zwykłej Marze, mówimy o nowej wersji Mara-X (PL62X) w której jest bojler 1.8l: https://espresso.lelit.com/product/36
Programowanie czasowe jest lepsze od shot timera. Napisałem shot timer jako skrót myślowy. Programowanie czasowe jest bardzo wygodne, ustawiasz czas ekstrakcji na 30s i jedną zmienną masz z głowy. Idziesz po mleko do lodówki, zagadasz się z żoną po drodze, albo z dzieckiem, albo z gościem. Włączasz on i ekspres sam skończy ekstrakcję, to jest pro rozwiązanie. Do tego dochodzi brak konserwacji, babrania się ze smarem . W E61 masz włącznik, który uruchamia włącznik :)
Sam programowania czasowego nie używam (korzystam z wagi) za to używa żona. Nie każdemu na tym zależy, zwłaszcza, jak korzysta z wagi. Wg mnie lepiej je mieć niż nie mieć :)
Jakoś mnie nie przekonuje to warm, hot, extra hot. To jest jakiś PID dla ubogich?
Sterowanie w Mara-X polega na zastosowaniu dodatkowej sondy w wymienniku. Jest to omówione m.in. tutaj:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=8272.msg200150#msg200150
-
Mam podwójny manometr z dołu - czyszczenie nie jest problemem, bo jest na nim co najwyżej parę kropel wody.
:)
ale smarować e61 trzeba, czy nie? Bacflush z cafizą powoduje wypłukanie smaru, mniej lub bardziej, ale wypłukuje, czuć to na dźwigience, szczególnie zaraz po bacflushu.
-
A ekspres odkamieniać i czyścić trzeba, czy nie? A olej w samochodzie trzeba wymieniać, czy nie?
-
A ekspres odkamieniać i czyścić trzeba, czy nie? A olej w samochodzie trzeba wymieniać, czy nie?
bez sensu wypowiedź. Po co porównanie do samochodu. W samochodzie elektrycznym też wymieniasz olej?
W Mara musisz konserwować dźwignię, w Oscar nie musisz bo jej nie ma i tyle za i przeciw. Mnie się, aż tak nie nudzi w życiu żeby poświęcał czas na rzeczy, których robić nie muszę.
-
@3DSK teraz weź jeszcze raz przeczytaj co napisałeś i przepisz to bez złośliwości. Idź na forum home barista i porównaj poziom dyskusji. Każdy może mieć swoje zdanie i dla każdego inny aspekt może być ważniejszy. Nikt nie pisał ze NS Oscar jest złym ekspresem, ale widać, ze Ty chcesz bardzo się wywyższyć.
-
@3DSK Na szczęście Twoje wypowiedzi mają tak dużo sensu, że moje już nie muszą :).
Kupujesz samochód elektryczny dlatego że nie trzeba w nim wymieniać oleju? Ja nie.
PS - dobrze, że cytujesz każdą moją wypowiedź - nawet mimo tego, że Twoja odpowiedź jest następną wiadomością. W takim układzie ma to oczywiście więcej sensu.
-
Nie chcę się wywyższyć, staram się prowadzić merytoryczną dyskusję i nie porównuję ekspresów do samochodów. Nie piszę też, że jak jakiś ekspres wymaga więcej konserwacji niż inny to jest to bez znaczenia bo przecież i tak trzeba konserwować.
Na home barista jestem aktywny, nie muszę specjalnie patrzeć.
Oscara II miałem dawno temu.
Yendrzei, weź jeszcze raz przeczytaj to co napisałeś o autach i eskpresach i przepisz to jeszcze raz, ale z z sensem, a najlepiej skasuj bo nie wiem, czy tam jakiś sens znajdziesz.
-
Mnie się, aż tak nie nudzi w życiu żeby poświęcał czas na rzeczy, których robić nie muszę.
Doceniam, że tak zajęty i inteligentny człowiek ma czas i chęć udzielać cennych rad "ciemnocie" na forum! Dzięki że jesteś @3DSK !
-
Doceniam, że tak zajęty i inteligentny człowiek ma czas i chęć udzielać cennych rad "ciemnocie" na forum! Dzięki że jesteś @3DSK !
Jestem człowiekiem z natury skromnym i nie oczekuję pochwał, ale to jednak zawsze miło jak ktoś doceni. Dziękuję.
Szczególnie, że na forach coraz więcej troli i pustej pisaniny, zniechęca to ludzi z wiedzą do pisania, nie chcą się bić z koniem.
-
Nie piszę też, że jak jakiś ekspres wymaga więcej konserwacji niż inny to jest to bez znaczenia bo przecież i tak trzeba konserwować.
Przyznam, że jest to dla mnie dość istotne aby ekspres nie wymagał "dodatkowej" konserwacji zbyt często. Rozumiem, że każdy wymaga, czyszczenia odkamieniania etc, jednakże wolałbym aby opierało się to na prostym użyciu środków do czyszczenia bez konieczności rozkładania sprzętu.
Z drugiej strony nie lubię też modyfikować czegokolwiek bez bardzo mocnego uzasadnienia. Tym bardziej, że ostatni ekspres w dość spektakularny sposób poparzył mi rękę. Co też w przypadku "Oscara" najprawdopodobniej spowoduje, że nie będę go modyfikował.
-
@3DSK ja nie pisałem nic o samochodach tylko o swoich odczuciach na temat konkretnego ekspresu. Nie widziałem, aby na home bariście odnosili się do innych użytkowników per dziewczyna - to jest ten brak wywyższanie się i merytoryczna dyskusja? Dla mnie EOT. Szkoda mi czasu na dyskusje z człowiekiem, który przelewa swoje frustracje na forum.
-
Z drugiej strony nie lubię też modyfikować czegokolwiek bez bardzo mocnego uzasadnienia. Tym bardziej, że ostatni ekspres w dość spektakularny sposób poparzył mi rękę. Co też w przypadku "Oscara" najprawdopodobniej spowoduje, że nie będę go modyfikował.
Rozumiem argument, też nie lubię grzebać w sprzęcie... jeżeli nie muszę :). W Oscar II musiałem bo to naprawdę świetny eskpres za niewielkie pieniądze. Żeby uzyskać skok w jakości kawy trzeba wydać ze dwa razy więcej niż za Oscar II, ale spokojnie można z nim zostać na zawsze jak ktoś nie mam nerwicy na zmienianie sprzętu. :)
Jedyną opcją w Twoim przypadku byłoby zamówienie Oscara w Elektros z zamontowanym opv, mój kolega tak zrobił. Nie bardzo rozumiem politykę NS w odniesieniu do Oscara, czemu oni tam tego opv nie zamontowali, pewnie byłby wtedy konkurencją dla Musica.
-
Jeśli mogę, zadam pytanie poboczne.
Czy taki Oscar II to krok do przodu vs Ascaso Steel Uno Prof. Wersja jeszcze z boilerem. W zestawie z młynkiem i steel od dłuższego czasu daje mi posmak spalonej kawy. Już idzie do mnie Eureka E65, ale co jeśli to ekspres?
Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
-
Pomocny może być ten post Ascaso Steel Uno Prof Pid vs Nuova Simonelli Musica (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3265.0). Opisana w nim przesiadka nie dotyczy identycznych, ale jednak podobnych maszyn. Musica to model wyższy niż Oscar II ale korzystający m.in. z tego samego bojlera, grupy kawowej itp.
-
Kochani, najmocniej dziękuję wszystkim i każdemu osobna za poradę. Potrzebuje jeszcze zapytać, czy gdzieś indziej jestem w stanie kupić ekspres Oscar II z wspomnianymi wielokrotnie przez was modyfikacjami. Na Elektrosie, obecnie zestaw nie jest dostępny.
-
Na ten moment może być ciężko. Nie przypominam sobie, żeby ktoś oferował taką opcję w Polsce.
Z tego co wiem to trwają prace nad tym, by taka opcja (Oscar w dobrej cenie z OPV) była dostępna w Polsce :diabelek:
-
Jak będziesz kupował z opv w innym miejscu niż Elektros to najpierw niech Ci wyślą zdjęcie montażu. Nie pamietam, ale chyba bellabarista z UK też sprzedawali Oscara z opv i wyglądało to niezbyt schudnie. Elektros robi opv na częściach NS, w Musica chyba jest takie samo opv. Założenie Opv do Oscara to nie jest jakas skomplikowana praca, na Elektros masz dokładną instrukcję jak to zrobić.