forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Don Fanucci w 16 Maj 2020, 12:34:04
-
Witam,
Po przeczytaniu mnóstwa tematów o młynkach do alternatyw, zdecydowałem się na Wilfe WSCG-2. Po dość krótkim czasie spełniły się moje obawy o blokowanie się młynka. Ziarenka nie dało rady usunąć, żarno górne nie do zdjęcia(nie szło przekręcić) i nie chciałem grzebać twardym narzędziem przy żarnach żeby usunąć fragment ziarna, więc, mając gwarancję, odesłałem młynek. Niestety serwis się nie popisał i uszkodził :sciana: pojemnik na zmieloną kawę (urwana pokrywka) i obudowę młynka (wgniecenie), co ostatecznie zakończyło się zwrotem sprzętu.
W związku z tym ponownie stoję przed zakupem młynka...myślę o:
1. Encore(obecnie 479 PLN), ponieważ wydaje się łatwiej rozbieralna i podobnież mniej się zacina, a także w razie potrzeby zmieliłaby niektóre ziarna do espresso (jakbym chciał kiedyś popróbować). Wiem,że Encore mieli wolniej i glośniej, nie ma timera, jest cała plastikowa, ale umożliwia pełen serwis, a Baratza to wyspecjalizowana w młynkach firma.
2. CGWS-130B(499 PLN)- lepszy silnik i ma eliminować problem zacinek, ale w dalszym ciągu to ta sama konstrukcja...więc tak samo mógłbym nie być w stanie zdjąć górnego żarna. Do Encore natomiast dostępne są oba żarna,nawet można ulepszyć tymi z Virtuoso.
3. Ponownie Wilfa WSCG-2(obecnie 339pln) ogólnie bylem w pełni zadowolony az do wspomnianej sytuacji, podobał mi się wygląd (duży + za stal obudowę) prędkość mielenia i całkiem ciche działanie, łatwa obsługa. Cena/Jakość też całkiem całkiem. Dodam, że ziarno, które zablokowało młynek nie było jasno palone- akurat wtedy mialem sklepowe Mk cafe premium...a przed zacięciem wielokrotnie mieliłem średnio lub lekko palone Gwatemale/Kolumbie...a zatem nie wiem, czy to wina pechowego ziarna czy realnego problemu z młynkiem. Nie wykluczam ponownego zakupu,aczkolwiek nie powinno się 2 razy do tej samej rzeki wchodzić;)
4. Patrzyłem także na trochę droższy sprzęt, jak Virtuoso (950pln), czy nawet Sette 30/270. (1/1.5 k pln), choć te 2 ostatnie są już bardziej do espresso.
Najczęściej używam dripa lub kawiarki, okazjonalnie FP.
Jakie macie wrażenia z użytkowania wymienionych modeli?
Dzięki serdeczne!
Pozdrawiam
-
A ręczny wchodzi w gre?
jeśli tak - masz do wyboru całkiem fajne chińczyki
1Zpresso Q2
https://pl.aliexpress.com/item/4000393484109.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.2cf35c0fasOWK4
1Zpresso JX
https://pl.aliexpress.com/item/33008914662.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.2cf35c0fasOWK4
Dość często są w promocji - a jak nie - zawsze możesz napisać do sprzedawcy - i poprosić o niższą cenę - mi udało się dostać kilka procent rabatu gdy przespałem promocje
Albo polski Kazak - do nabycia z rabtem dla forumowiczów u @Valerii
http://kazak.com.pl/en/product/manual-coffee-grinder-tura-3-coming-soon/
-
Wilfa, Severin KM3873 albo Nivona Cafe Grano 130. Dalej wchodzą już sporo większe kwoty, a IMO Baratza jest mocno przereklamowana. Wszystko to bardzo zbliżone konstrukcje, działają i mielą niemalże tak samo - dokładać nie ma sensu.
-
Poza trzema powyższymi dodałbym do rozważenia młynek Tchibo (299PLN).
-
baratza encore ma renomę bardzo trwałego młynka, nie wiem czy tak jest naprawdę, bo osobiście stanowczo za mało z nimi miałem styczności, ale faktem jest, że większość młynków baratzy jest rozbieralna i naprawialna. To generalnie jedna z zasad jaką się ta firma też reklamuje. Pytanie czy ma to duże znaczenie w kategorii młynków, gdzie większość poprostu go wyrzuci i kupi nowy?
Zresztą przy encore z tego co się spotkałem, to jedynym elementem się faktycznie zużywającym, jest plastikowe mocowanie żaren, które można było rok temu za 30zł kupić od ręki.
o wiem gdzie ostatnio to widziałem, chyba można jako filmik reklamowy traktować :)
https://www.youtube.com/watch?v=HWt4XlAUA50
-
:)
-
Cześć,
podepnę się pod temat.
Który z młynków będzie miał najlepszą jakość przemiału, trwałość i wygodę obsługi?
1) Wilfa svart
2) Mlynek z tchibo
3) graef cm 702
4)no i ewentualnie,chociaż najmniej chętnie xeoleo 50mm
Wszystkie młynki mniej więcej są mniej więcej w kategorii cenowej +- 300 zł.
Będą używane głównie pod AP, czasami FP i kawiarkę.
-
Co do Tchibo raczej trudno rzetelnie ocenić jego trwałość, bo to stosunkowo nowy temat na forum. Jeśli zapoznasz się z wątkiem o tym modelu zobaczysz jakie kontrowersje wzbudza ;). Na jego temat zostało sporo napisane i jednym z wniosków jest ten, że jakość wykonania nie jest równa, jednak niezaprzeczalną zaletą jest cena. Pytanie, czy cena czyni cuda.
-
A który jest najlepszy pod względem jakości przemiału?
-
Xeoleo > Wilfa > Tchibo. Graefa nawet nie bierz pod uwagę, to nie ma żadnego sensu.
-
A ręczny wchodzi w gre?
Myślałem początkowo o Xeoleo, natomiast dla komfortu elektryka wolę dorzucić niecale 100pln. To nic za czas zaoszczędzony w dłuższej perspektywie i szybszą zmianę ustawień/intuicyjność obsługi. Póki co chcę cieszyć się odkrywaniem alternatyw- jednorazowo mielę 30-35 g więc codzienne kręcenie stałoby się uciążliwe (xeoleo nawet nie pomieści tyle).
Co do Tchibo, to podzielam opinię @Mr. Sour- wolę coś bardziej sprawdzonego.
Nivona/Severin- design Wilfy mi się bardziej podoba, a różnica w cenie jak dla mnie pomijalna w tym wypadku.
Czekam również z niecierpliwością na opinie Użytkowników, którzy przez dłuższy czas korzystali z Baratzy Encore...
Wg niektórych postów widziano ten podstawowy i domowy młynek nawet w kawiarni...podczas poszukiwań trafiłem na YT na dość luźne porównanie młynków do 1K (w kawiarni Magistrat Kawy) przy espresso i alternatywach i Encore wypadł tam całkiem nieźle nawet przy espresso.
-
Akurat wyszło porównanie nowej wilfy i baratzy encore. Możesz je zobaczyć tutaj youtube.com/watch?v=1gm6UfD9qSc&t=310s
Chyba wilfa wypada lepiej
-
Akurat wyszło porównanie nowej wilfy i baratzy encore. Możesz je zobaczyć tutaj youtube.com/watch?v=1gm6UfD9qSc&t=310s
Chyba wilfa wypada lepiej
Widziałem przed zakupem Wilfy- bardzo fajne porównanie, ale nie zawiera wzmianki o problemie zacinania się ziaren, który szybko wystąpił w moim egzemplarzu. Nie obyło się bez serwisu juz podczas pierwszej zacinki, bo nie dało rady wyciągnąć ziarna (ciemno palonego) z pomiedzy żarnen, tzn nie wiem jak miałbym to zrobić bez grzebania między żarnami czymś twardym, co by je zarysowało i bez używania znacznej siły (ryzykując również jakieś ewentualne luzy w mechaniźmie). Nie spotkałem się w necie z dokładnie takim problemem, dlatego zwracam uwagę, jak to wyglądało w moim przypadku i na fakt, że jako zwyczajny użytkownik nie mogłem w prosty sposób odblokować młynka.
To, który młynek wypada lepiej, to już osobiste preferencje...Jak pokazuje problem zacinek i konieczność odesłania do serwisu, łatwość obsługi serwisowej też jest bardzo istotna. I to właśnie wydaje się oferować Encore.
-
1. Encore(obecnie 479 PLN),
@Don Fanucci Dałbyś znać gdzie znalazłeś w tej cenie?
-
1. Encore(obecnie 479 PLN),
@Don Fanucci Dałbyś znać gdzie znalazłeś w tej cenie?
W Konesso cały czas jest "dobra cena", od Maja pewnie skoczyły o 2 dyszki w górę, Wilfa i Baratza :)
-
No właśnie za 499 widziałem w konesso i na Allegro, ale dzięki za info.
Będę kupował na prezent.
Myślałem rownież o czarnej Wilfie, ale chyba ciut więcej przemawia za Encore.
-
Tak- mówiłem o Konesso...ostatnio pojawiła się nowa seria Encore- również w białej wersji. Ja kupiłem jeszcze poprzednią.
Po użytkowaniu od końca maja zauważyłem, że Encore w porównaniu do srebrnej Wilfy ma następujące:
Zalety:
- wcale nie sprawia wrażenia lżejszego, jak mówił James Hoffman w swoim porównaniu- mimo całości obudowy z plastiku, wyraźnie czuć wagę młynka- zresztą waga jest podana w specyfikacjach- 3.1kg Encore vs 1.9 Wilfa...
- jest węższy, przez co zajmuje mniej miejsca
- pojemnik na zmieloną kawe jest lepiej zaprojektowany- nie ma zbędnych kantów jak Wilfa i chybotliwej pokrywki, nie elektryzuje się, bardzo łatwo się wyciąga od frontu i przesypuje kawę;
- ustawienia są bardziej skokowe- wyraźne kliki, a hopper nie przesuwa się podczas mielenia (w Wilfie można to było wręcz widzieć po uruchomieniu);
-jakość mielenia- powiedziałbym, że na porównywalnym poziomie, choć mam wrażenie, że jest trochę równiej- mielę raczej w dolnym rekomendowanym zakresie dripy 30-33 g i nie zdarza się zatkać przepływu i czas zawsze 3-4 min (W Wilfie zatykałem częściej mimo zalecanego ustawienia- możliwe, że wtedy nie wyczułem jeszcze młynka, więc jest to dość subiektywne)
- pozwala na drobniejsze mielenie
Wady:
- mieli zdecydowanie wolniej- głównie przez zjawisko popcorningu- niedociśnięte ziarenka wyskakują i dość długo zajmuje domielenie wszystkiego do końca- w Wilfie komora mielenia była jakby większa, żarno górne miało głębsze schodki i trochę lepiej wybierało ziarna, również hopper był bardziej "zadaszony"- pewnie przy bardziej wypełnionym hopperze problem znika- ja mielę pojedyncze porcje; wolniejsze mielenie występuje szczególnie przy drobnych ustawieniach;
- sporo resztek gromadzi się między hopperem, a gumową uszczelką.
-
W zeszłym roku brałem udział w ślepym teście trzech kaw zaparzonych metodą przelewową.
Kawę na ślepo testowały cztery osoby i nasze oceny pokryły się.
Kawa nr 1 była najgorsza, kawa nr 2 najlepsza a kawa nr 3 po środku.
Okazało się że wszystkie trzy kawy to Johan & Nystrom – Fika.
Skąd wzięły się duże różnice w smaku?
Pierwsza kawa była mielona młynkiem Xeoleo 45mm, druga Comandante C40 Nitro Blade, trzecia Wilfą Svart WSCG-2.
Zdecydowanie warto dołożyć do Comandante. Mielenie w nim kawy pod przelewy nie jest uciążliwe.