forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy automatyczne => Wątek zaczęty przez: domino17125 w 20 Kwiecień 2020, 19:05:11
-
Cześć,
poszukuję automatycznego ekspresu (nie wchodzi w grę żaden inny rodzaj), który spełniałby następujące wymagania:
- eksploatacja spokojna - standardowo 3-4 kawy dziennie, od święta 10-12;
- niezbędne espresso i cappuccino
- byłoby super gdyby mleko można było spieniać z kartonu, bez użycia pojemnika
Po przejrzeniu forum i innych dostępnych źródeł zastanawiam się nad:
- Nivona np. 820/821/825
- Jura E6, ew. ENA 8
- Melitta Caffeo Barista T Smart lub Melitta Caffeo CI Touch
Oczywiście rozpatrzę wszelkie propozycje.
Wiadomo, że Jura to wyższa półka, moi rodzice mają J9 i służy, ale pytanie czy w niskich seriach również są godne polecenia - wydaje mi się, że ENA 8 jest trochę zabawką i boję się o trwałość.
Zapraszam do dyskusji, bo kwarantanna daje się we znaki i potrzebna stosunkowo jak najlepsza kawa ;) A żona chce ładny ekspres... :)
-
Najlepiej odezwij się bezpośrednio do przedstawicieli na forum, które takie ekspresy sprzedają, np. @Michał
Na forum jest bardzo mało aktywnych użytkowników z ekspresami automatycznymi więc raczej nie dostaniesz dużej pomocy.
-
Lata temu jak trochę czytałem o automatach, to dobrze wypadał QUICK MILL np.MOD.05500 Super Cappuccino
-
Te podane modele, nie zrobią dobrego espresso.
-
Te podane modele, nie zrobią dobrego espresso.
QUICK MILL też nie?
Tutaj jest w budżecie, tylko stan magazynowy, nie wiem czy 4 lata w kartonie ma jakiś negatywny wpływ na ekspres, choć wydaje mi się, że i tak dłużnej posłuży od plastykowych modeli podanych wyżej.
https://www.kaffee24.de/kaffeemaschinen/kaffeevollautomaten/quick-mill-super-cappuccino-kunststoffgehaeuse-05500?c=11
https://www.kaffee24.de/kaffeemaschinen/kaffeevollautomaten/quick-mill-super-cappuccino-edelstahlgehaeuse-05500-oa?c=11
-
Automaty z zasady robią i espresso i capuccino, bo są automatami.
Ale dobrego espresso nie robią, bo są automatami.
Jeżeli to się zaakceptuje, to wybór w tym budżecie jest przeogromny. Na potrzeby domowe proponowałbym Delonghi z serii ECAM.
Z mocowanym pojemnikiem. Na potrzeby domowe to jest lepsze, niż przystawianie kartonu. Pojemniki mocuje się łatwo, są wąskie, przystosowane do chowania w drzwiach lodówki i łatwe w utrzymaniu w czystości.
-
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie uzyskam espresso takiego jak zaparzonego ręcznie.
Chodzi o uzyskanie najlepszej jakości dla tych warunków, które wypisałem. Quick Mill odpada, potrzebne jest coś o nowocześniejszym wyglądzie.
Co do Delonghi to jak korzystałem u rodziny z ECAM to obsługa była moim zdaniem bardzo karkołomna.
Może @Michał? Ktoś może coś polecić z tych wymienionych przeze mnie? Dlaczego np. Melitta, a nie tania Jura itd?
-
Quickmill jest ok.
-
Pewnie, że ok :taktak:
Tyle tylko, że chyba jest ponad budżetem Autora. I raczej słabo z modelem na "karton mleka".
-
Jura, Nivona i Melitta to firmy które wśród automatów zasługują na szczególną uwagę, oczywiście moim zdaniem 8) Kolejność przypadkowa i nie chciałbym wybierać konkretnej firmy spośród tych trzech marek :) Dużo zależy od upodobań designu oraz potrzeb klienta.
Ogromnym plusem Jury jest P.E.P w przypadku espresso, duży moduł zaparzania oraz brak konieczności regularnego wyciągania i czyszczenia modułu. W moim odczuciu od modelu e6 w górę mamy styczność także z dużo bardziej czytelnym wyświetlaczem.
W Nivonach świetny jest aroma balance, który naprawdę działa i pozwala przygotować kawę na 3 różne sposoby :) Dodatkowo kupując u nas, na Nivone mamy 3 lata gwarancji 8)
W Melittach bardzo fajne są systemy umożliwiające korzystanie z dwóch kaw jednocześnie - bean select.
Bardzo ciężko jednoznacznie stwierdzić, którą z maszyn bym proponował :mhh:
-
I to espresso z PEP jest naprawde dobre (w porownaniu z kolbami?)?
-
System pulsacyjny. Chyba nie da się porównywać z kolbami. Ale pewnie dzięki tej funkcji jest ciastko lekko dobite, co poprawia ekstrakcję.
-
Jest dobre, ale dla kogoś kto pijał kawy z niejednej kolby zapewne nie tak dobre jak mogłoby być przygotowane w ekspresie kolbowym kawka
-
Cześć, odgrzewam temat z lupki ;)
Zastanawiam się nad ekspresem do drugiego mieszkania, obecnie mamy Jura ENA 9, ma już swoje lata, ale patrząc na obecne ceny Jury teraz muszę się zdecydować na coś bardziej budżetowego.
Waham się pomiędzy Nivoną 790 a 820. W specyfikacji w zasadzie nie znalazłam żadnej różnicy poza izolacją akustyczną w 820- niby fajnie, ale różnica w cenie jest spora, a wg. opinii Nivony są i tak o niebo cichsze od Jury, a już na pewno od mojej poczciwej staruszki, więc nie jest to cos na czym mi szczególnie zależy :-) Może ktoś z Was ma jakieś informacje/opinie czym te dwa ekspresy się różnią. Proszę o szybką odpowiedź bo 790 kusi obecnie w ciekawą promocją z Bazzarami które pije i uwielbiam od lat 
-
Używałem Nivony (chyba 790, nie jestem w stanie tego sprawdzić, porównałem w necie) nieregularnie przez rok w jednym biurze.
Jest faktycznie cicha, co - jak podejrzewam - jest zasługą lichego mielenia. Kawa zawsze jest lurowata. Jak ktoś kupuje lekkie arabiki i pije dużą (jak z przelewu), może być ok.
Beznadziejna tacka ociekowa, trzeba pilnować, bo szybko jest pełna. Zbiornik na wodę jest niewygodny w obsłudze, chyba że ktoś lubi wyjmować to chude wiaderko i nalewać z kranu.
Nie robiłbym przeprowadzki z Jury. Nie znam jej, ale z opisów na forum wynika, że jest przyzwoita, jak Delonghi, czy Saeco, które nieco znam i bardziej bym polecał.
-
Akurat w mojej Jurze też jest to "chude wiaderko", da się z tym żyć ;D Pewnie gdyby Jura mieściła się w budżecie nie było by kompletnie tego pytania, niestety przy możliwości kaw mlecznych - a na takie też są chętni to koszt 4K i dużo w górę. Na chwilę obecną to już za duży budżet na ekspres.
Dzięki za opinię o Nivonie, właśnie gdzieś przewijały się informacje o zbyt grubym zmieleniu... w takim razie zerknę jeszcze na te firmy.
-
Akurat w mojej Jurze też jest to "chude wiaderko"
Racja, potem sobie uświadomiłem :mhh:
Kolega ma, ale sobie chwali, bo ma fioła na punkcie filtracji i to wyjmowanie mu pasuje. Zwłaszcza, ze kuchnie (biurową) urządził tak, żeby ekspres miał stosunkowo blisko do kranu.
Jeżeli masz ograniczenia budżetowe, to popatrz raczej na Delonghi. Saeco to raczej "klimaty" cenowe Jury.
-
Nie napisałeś na czym ci zależy, ale w budżecie do 4k wybrałbym albo Nivonę 820/825, Melittę TS Smart albo Miele 5410/5510. DeLonghi bym odpuścił ze względu na system mleczny (trudniej utrzymać w czystości niż prosty wężyk), Saeco 75xx/76xx też są ok.
BTW, Nivona 790 to tegoroczny model, w Polsce w sprzedaży bodajże 2-3 msc, ciężko było pić z niej kawę rok temu...
-
DeLonghi bym odpuścił ze względu na system mleczny (trudniej utrzymać w czystości niż prosty wężyk)
Dyskusyjna teza. Tak jak "rurki", wkładane do pojemnika na mleko, tak zbiornik można płukać wodą i to znakomicie działa. Sam zbiornik można myć w zmywarce (choć nie ma takiej potrzeby, nie jest trudny w obróbce ręcznej). Poza tym Delonghi ma w ofercie "odmleczacz", który co jakiś można zastosować.
Nie wspominając o wygodzie użytkowania domowego (zbiornik "wypinasz" i wkładasz do lodówki, podczas gdy "zwykły" wężyk trzeba opłukiwać - w warunkach domowych to strata czasu).
-
Od niedawna mam Delonghi, wprawdzie rzadko korzystam z systemu spieniania, ponieważ mam też kolbę, w której spieniania wychodzi lepiej i nie tylko szybciej, ale łatwiej mogę po tym umyć dyszę.
Czyszczenie w Delonghi jest banalnie proste, po tym jak system przeczyści raz na 3 czy 4 dni wystarczy rozebrać górę pojemnika i opłukać z pokrętłem pod wodą.
https://youtu.be/7Tr7SW6Ish8
-
Mój krótki research pozwolił mi wytypować 2 opcje: Saeco Xelsis 7580 i DeLonghi ECAM 550.65 - oba w cenie ok. 3400 zł. Który waszym zdaniem jest lepszym wyborem?
-
To dwie zupełnie inne konstrukcje zwłaszcza jeśli chodzi o zaparzacz.
Saeco wymaga smarowania plastikowych prowadnic, co można ogarnąć, ale jest dość upierdliwe. Miałem przez kilkanaście lat 2 saeco, dlatego wiem co mówię.
Zaparzacz delonghi wystarczy opłukać pod wodą. W jednym i drugim raz na jakiś czas trzeba wymienić oringi gumowe i w przypadku delonghi środek zaparzacza nasmarować, ale można to ogarnąć samemu.
Różnica jest również w młynkach, chociaż ja nie mam uprzedzeń do ceramicznych.
Nie wiem jakie kawy pijesz, jeśli mleczne to nie ma sensu płacić 3400, bo są dobre automatu w przedziale 2400-2700 jak delonghi dinamica, dinamica plus czy esam 420.80TB, 460.80.
-
Dziękuję, sprawdzę te egzemplarze, o których pisałeś! Ekspres na prezent i głównie pod mleczne, ja jestem fanem kolby ;)
-
@Matey
Jak mleczne to bierz delonghi, który ma jeden lepszych systemów, a konserwacja banalnie prosta.
-
Konserwacja pojemnika nigdy nie będzie prostsza niż cappuccinatore, bo to i rurka i pojemnik, więc po prostu więcej niż sama rurka.
Zatem jak ktoś patrzy pod tym kątem - Delonghi jest średnim wyborem.
A jeżeli kolega chce Saeco (dobre ekspresy swoją drogą), to obecnie w którejś z sieci jest promocja na Xelsis 7683 za 3,5k pln - w tej cenie to świetny wybór.
Smarowanie bloku to w sumie dość podobny problem, co dbanie o karafkę, tylko że robi się to raz na 2-3 miesiące, a nie 2-3 razy w tygodniu.
-
Tutaj film jak wygląda czyszczenie https://youtu.be/lTabfVzWZ3M
Każdy automat ma Plusy i minusy, a rurka też wymaga czyszczenia, bo to mleko.
Widziałem jak wygląda mleko z rurki i systemu delonghi, dlatego pisałem, że system delonghi jest jednym z lepszych.
Jeśli chodzi o smarowanie to fakt nie jest to trudne, lecz w przypadku tych bloków w saeco to kawa po jakimś czasie zalega w prowadnicach i samo smarowanie nie wystarczy. Trzeba całość rozkręcić i dokładnie wyczyścić te prowadnice i miejsca, w których kawy jest sporo w postaci gęstej papki, a dostęp do tych miejsc beż rozebrania nie jest możliwy.
Wybierając automat trzeba mieć tego świadomość. Później można czytać negatywne opinie ludzi, że zła kawa lub awaryjny osób, które nic nie robią jedynie płuczą i to raz na miesiąc lub rzadziej.
-
Przed Jurą miałem Saeco z pojemnikiem na mleko, ja tam nie chcę już do tego wracać ...