forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: pawel890 w 24 Grudzień 2019, 15:06:14
-
I dlaczego to jest Eureka Mignon?
Zapraszam do dyskusji.
-
A kto to niby tak twierdzi ? ;)
No i chyba nie jest to najlepszy moment do dyskusji. Stół nakryty, niektórzy czekają na gości, inni już zaczęli Wigilię...
Może tak po Świętach ? :)
-
Niektórzy nie obchodzą tej imprezy wiec temat w całkiem dobrym czasie, bo przynajmniej wolne.
Co do tematu: jeśli ręczne wchodzą w grę to Mignon wcale nie jest najlepszy ;)
-
Mythos.
-
@3DSK - pytanie było do 13000 nie 13000 :)
Co do młynka to w cenie do 1300 mówimy o nowym czy używanym?
Szukasz ręcznego czy elektrycznego?
-
Może być używany, chociaż to trochę osobna kategoria, bo nie wszystkie są takie popularne i trudno dostać.
Zdecydowanie elektryczny młynek.
-
pytanie było do 13000 nie 13000
No fakt, zera mi się pomyliły:) do 1300 to najlepsza będzie Eureka Mignon Specialiita, ale to tez nie będzie do 1300zl bo jeszcze ze 300zl trzeba dorzucić.
-
Do 1300 zł zdecydowanie lepsze parametry ma ASCASO i-1 mini lub i-1 inox. Żarna 54 mm vs 50 mm w EURECE, silnik o mocy 250W vs 225W, obroty 700 obr / min vs 1350 obr / min. Tak więc i-1 to większa średnica żaren, silnik o większej mocy, niskoobrotowy, chłodzony powietrzem. Jeśli EUREKA to trzeba myśleć o modelu SPECIALITA. Ten śmiało polecam. Ale nie będzie w tej kwocie.
-
Byli użytkownicy młynków Ascaso piszą, że po zmianie z Ascaso i1 na Eureka poczuli ogromny krok do przodu,
większa zgodność przemiału, lepsza budowa, cichszy, mniej rozrzuca kawę, generalnie w każdym aspekcie lepszy.
Chińskie telefony też bywają lepsze na papierze jeśli chodzi o parametry, ale wiadomo jak to bywa koniec końców.
-
Na pewno chodzi o i1 a nie i2? Z tego co kojarzę to i1 można różne rzeczy zarzucić, ale precyzja ustawień i jakość przemiału są na dobrym poziomie. Szczerze wątpię w jakościowy przeskok w przemiale przy Eurece Mignon. Najlepiej byłoby porównać obok siebie stawiając i robiąc espresso z kilku rodzai ziaren raz z jednego raz z drugiego.
-
A ja sądzę, że pisali to ci którzy przeszli z i-2 mini lub i-1 mini na model EUREKA MIGNON ale SPECIALITA. I w tym przypadku potwierdzam te odczucia. Przy zwykłym, tańszym młynku EUREKA MIGNON nie. Doczytaj dokładnie...
I proszę nie porównuj produktów ASCASO z chińskimi wyrobami. Nie tędy droga.
-
Na półce cenowej z młynkami do espresso za ok. 1300zł wart uwagi jest jeszcze Cunill Tranquilo. Silnik 275 W, żarna 60mm, uchwyt na kolbę, hopper w dwóch rozmiarach który można myć w zmywarce. W wersji tron dodatkowo elektroniczny timer.
Mignon jest najładniejszym młynkiem w tym przedziale cenowym.
Eureka Mignon Specialita świetnie sprawdza się jako młynek uniwersalny pod espresso i alternatywy - dostępne są różne akcesoria (np. dodatkowe hoppery w różnych rozmiarach, zbiornik na zmieloną kawę itp) a widelec pod kolbę łatwo zdemontować...
-
Mignon jest najładniejszym młynkiem w tym przedziale cenowym.
Były jakieś wybory :)?
-
A są jakieś inne ładniejsze :) ?
Inne młynki z tej półki cenowej wyglądają na projektowane "po niemiecku" tj. konstruktorzy opracowują idealny pod względem technicznym, montażowym i ekonomicznym układ elementów. Rola projektanta obudowy sprowadzała się tylko i wyłącznie do obudowania tych elementów :lol2:
Mam jeszcze jedno wytłumaczenie, ale obawiam się, że @Janusz nie ma poczucia humoru więc nie będę go w święta denerwował :)
-
A są jakieś inne ładniejsze ?
To już tylko i wyłącznie kwestia gustu. Dla mnie tak samo ładne jak Ascaso, ale co kto lubi...
-
Mam jeszcze jedno wytłumaczenie, ale obawiam się, że @Janusz nie ma poczucia humoru więc nie będę go w święta denerwował :)
Już po Świętach. Możesz spróbować.
-
UWAGA: PONIŻSZY TEKST JEST CZYSTO HUMORYSTYCZNY I NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z RZECZYWISTYMI WYDARZENIAMI
Marc Aranyo następnego dnia miał oddać projekt. Nanosił ostatnie poprawki. Był to projekt najpiękniejszego na świecie ekspresu do kawy. Ekspres miał na plus wyróżniać się na tle innych europejskich ekspresów których wygląd pasował co najwyżej do wystroju fabryki kiełbasy. Gdy projekt był niemal gotowy Marc stwierdził, że dobrze by było zerknąć jeszcze raz na umowę którą podpisał z Ascaso. Jako prawdziwy artysta nie miał nigdy głowy do papierków, więc znalezienie kontraktu chwilę mu zajęło. Gdy odnalazł w końcu umowę zauważył, że kontrakt ma dwie strony! Z pierwszej strony wynikało, że przedmiotem jest ZAPROJEKTOWANIE NAJPIĘKNIEJSZEGO NA ŚWIECIE EKSPRESU DO KAWY a na drugiej, której wcześniej nie zauważył było napisane I MŁYNKA DO KAWY...Marc przypomniał sobie, że wcześniej była mowa o młynku, ale rozmowy były głównie o ekspresie. Przerażanie projektanta szybko ustąpiło gdy przypomniał sobie co mówili jego niemieccy koledzy-projektanci. Przyznali mu podczas ostatniego Oktoberfest, że ich praca jest bardzo prosta - obrysowywują po prostu wewnętrzną konstrukcję sprzętów, czasami zwiększają masę niektórych elementów żeby nadać im pozory solidności... Marc postanowił powtórzyć to samo. W ten sposób powstał najpiękniejszy na świecie ekspres i trochę mniej piękny młynek... Wszyscy oglądający widząc piękny ekspres sądzą, że młynek specjalnie jest taki surowy-żeby nie odwracać swą urodą uwagi od gwiazdy tego zestawu-ekspresu Dream. Najładniejszego ekspresu na świecie :)
[ You are not allowed to view attachments ]
Fot: https://ekspresdokawy.pl/
Historia inspirowaną sceną z filmu "Nic Śmiesznego" - Las. Kto nie widział, może wyszukać na YT jest ta scena:)
-
:poklon:
REWELACYJNA HISTORIA :D
-
Hahaha dobre.
Ale bądźmy szczerzy, ten zestaw wyglada jakby był z jakieś PRLowskiej ubojni ;)
-
No to bądźmy szczerzy do końca - ten zestaw (a w szczególności młynek) dostał też wyróżnienie na Targach AMBIENTE we Frankfurcie w 2008 roku. Pisałem o tym na konkurencyjnym forum w 2008 roku. Może dla niektórych z Was to zamierzchła historia, niektórzy wówczas nie mieli jeszcze bladego pojęcia o kawie i sprzęcie do jej zaparzania, niektórym może się nie podobać ale fakt jest że został doceniony przez międzynarodowe, profesjonalne jury. Jak dla mnie projekt ten jest ponad czasowy i mimo upływających lat nadal świetnie się sprawdza w każdym wnętrzu. :)
-
O gustach się ponoć nie dyskutuje. Mi wszystkie ekspresy trąca myszką. Jeśli chodzi o design, podoba mi się Baratza Sette. Niestety ale design ekspresów stoi w miejscu. Coś nowoczesnego z wyglądu to tylko automat.
-
No to bądźmy szczerzy do końca - ten zestaw (a w szczególności młynek) dostał też wyróżnienie na Targach AMBIENTE we Frankfurcie w 2008 roku. Pisałem o tym na konkurencyjnym forum w 2008 roku. Może dla niektórych z Was to zamierzchła historia, niektórzy wówczas nie mieli jeszcze bladego pojęcia o kawie i sprzęcie do jej zaparzania, niektórym może się nie podobać ale fakt jest że został doceniony przez międzynarodowe, profesjonalne jury. Jak dla mnie projekt ten jest ponad czasowy i mimo upływających lat nadal świetnie się sprawdza w każdym wnętrzu. :)
Ach to wracanie do przeszłości. Wiesz, że mamy prawie 2020?
W 2008 blend Kenii i Brazylii był w finale WBC 😂 a w Londynie były 2 kawiarnie specialty. Czyli ta nagrodę można sobie wsadzić w termoblok.
@Marx NS Oscar II ma ciekawy wygląd. Slayer? Linea Mini? Wiadomo ze drogie, ale wyglada chyba spoko ;)
-
Wiem. Nawet czuję. Ludzie się starzeją ale niektóre przedmioty nie. Nie wszystko co ma nowoczesny wygląd i jest dla niektórych "spoko" jest do przyjęcia dla innych. Po to są produkowane różne modele aby każdy mógł wybrać coś dla siebie.
-
hehe...dobre, ale prawda jest taka, że ten ekspres ma w sobie dużo uroku, którego nie oddają zdjęcia. Nawet trochę żałuję, że odbierając uno pida od Janusza w ostatniej chwili nie zmieniłem zamówienia na dreama pida (którego przecież wcześniej tak bardzo nie chciałem
. A co do młynka...to nawet fakt, że dostał nagrodę we Frankfurcie wpisuje się doskonale w historię Skansena.
-
Ma w sobie na tyle uroku, że ściągnąłem go do swojej kuchni O0
Wykonanie obudowy zdecydowanie na plus. Wprawne oko dostrzeże też prysznic bez śruby centralnej jak w E61. Oczywiście nie ma róży bez kolców, ale o tym później :)
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Szykuje się mały "teścik" ?
-
Niestety ale design ekspresów stoi w miejscu. Coś nowoczesnego z wyglądu to tylko automat.
Przesiądź się na Sage DB... Nawiązuje budową do ekspresów gastro, ale robi trochę wrażenie "automatowe".
Sette jest fajne i odważne. Też wziąłem bo mi się podobał, mimo paru zastrzeżeń.
-
Muszę przyznać że ładny jest i cena nie zabija. Nie znam niestety opinii na temat jakości przemiału z tego młynka
-
Akurat dopiero co szukałem młynka i krążyłem wokół ascaso, sage, mignon i sette, więc próbowałem jak najwięcej się naoglądać i poczytać o nich nie tylko patrząc na parametry.
Z Sage, pomijając różne rzeczy ostatecznie zrezygnowałem bo jednak dość sporo w sieci jest opinii o awaryjności (nie bardzo dużo, ale wyraźnie więcej niż u konkurencji).
Drugi powód to cena - jest niższa niż konkurencja która oferuje podobne funkcjonalności, co może znaczyć że kasa poszła bardziej w elektronikę niż przemiał, ale jednocześnie nie o tyle niższa żeby nie myśleć o dorzucenia grosza na sprzęt "pewniejszy", sprawdzony przez wielu.
-
Drugi powód to cena - jest niższa niż konkurencja która oferuje podobne funkcjonalności, co może znaczyć że kasa poszła bardziej w elektronikę niż przemiał,
A ja wątpię - w tej klasie żaden młynek nie ma tak wypasionych żaren ani takiej precyzji wykonania żeby się wybić. A elektronika Sette 270 to zwykły timer za kilka $.
BTW - teraz na Konesso w ramach BW jest Eureka Specialita w prawie tej samej cenie co Sette 270.
Ja już miałem Specialitę w koszyku, ale w ostatniej chwili wygrało serce ;-) Sette ma wady, ale do przemiału na razie nie mam się co przyczepić (i tak ładnie rozkłada w pf). Ale jeśli ktoś się waha to niech bierze Eurekę albo Fiorenzato, bo to pewniaki. Sette trzeba kupić świadomie ze względu na przemiał albo możliwość single
-
A ja wątpię - w tej klasie żaden młynek nie ma tak wypasionych żaren ani takiej precyzji wykonania żeby się wybić. A elektronika Sette 270 to zwykły timer za kilka $.
Hm, tylko ja mówiłem o Sage, nie Sette. Wybór między Sette a Mignon to właśnie był mój ostateczny i długi pojedynek i właśnie promocja na konesso ostatecznie zadecydowała ;)
Jedyne co miałem do zarzucenia Sette to własne preferencje - plastik i to że jest trochę większy, a przy mojej kuchni każdy centymetr jest ważny.
-
Odgrzeję kotleta, bo mój SAGE BCG820 średnio nadaje się do espresso. Za duże przeskoki, na "8" dostaję z 17,5g kawy 25 g naparu w 30 sekund i nawet przeciągnięcie o dodatkowe 5 daje "3 cytryny", na "9" leci jak z wiadra i mam prawie 50 g...
Nie chcę wydawać za dużo, z wymagań ma być bezstopniowa regulacja i timer. Rozważam następujące modele:
Ascaso i-1 z timerem - na forum znalazłem kilka recenzji wytykających sporo wad tego młynka
Baratza Sette 270 - ma swoje wady, w tym nie do końca bezstopniową regulację
LELIT: Fred - budżetowa opcja, stożkowe małe żarna
LELIT William PL71 - droższy, ale chyba najlepszy z wymienionych?
Pomóżcie mi proszę wybrać, albo przekonajcie, że warto dołożyć do Speciality albo Fiorka F4E nano...
-
Baratza Sette 270 - ma swoje wady, w tym nie do końca bezstopniową regulację
Sette ma bezstopniową regulację micro. Tylko stopnie makro są stopniowane (30).
-
Baratza Sette 270 - ma swoje wady, w tym nie do końca bezstopniową regulację
Sette ma bezstopniową regulację micro. Tylko stopnie makro są stopniowane (30).
OK, czytałem gdzieś, że na każde makro ma 9 mikro, stąd nazwa - 30*9 ale to nieistotne, pytanie, czy to najlepszy młynek z wymienionych i ogólnie w tym budżecie?
-
SAGE BCG820 średnio nadaje się do espresso. Za duże przeskoki, na "8" dostaję z 17,5g kawy 25 g naparu w 30 sekund i nawet przeciągnięcie o dodatkowe 5 daje "3 cytryny", na "9" leci jak z wiadra i mam prawie 50 g
Próbowałeś regulacji górnego żarna? Jest sporo filmów pokazujących tą procedurę, tu przykład pierwszy z brzegu dla podobnego młynka w wersji wbudowanej w ekspres:
https://youtu.be/6u3Psj8xIig
LELIT: Fred - budżetowa opcja, stożkowe małe żarna
Mam porównanie Twojego aktualnego młynka (Sage Pro Grinder) do Freda w Anicie Rodziców. Fred mieli trochę lepiej ale raczej nie na tyle, żeby zmiana miała sens.
LELIT William PL71 - droższy, ale chyba najlepszy z wymienionych?
William to z wielu powodów młynek w zasadzie tylko do espresso. Druga kwestia to regulacja. Jeśli nie możesz "dogadać" się z Sage to obawiam się, że z Williamem też nie pójdzie Ci zbyt łatwo.
-
Problemem z Sage nie jest u mnie to, że nie da się zejść dość drobno z przemiałem poruszam się w zakresie 7-10. Problemem są za duże skoki między pozycjami. Dlaczego uważasz, że w Williamie będzie podobnie, tam regulacja jest chyba płynna?
-
Ja mam Sage BCG600 i prawdopodobnie bebechy te same bez wyświetlacza i nie mam takich problemów.
Wprawdzie przy zmianie kawy jak teraz musiałem ustawić na 7-8, bo z 18 g miałem tylko 20 g naparu, ale do tej pory prawie wszystkie kawy robiłem w zakresie 4-5, kiedy otrzymywałem prawidłowe proporcje.
Środkowe żarna przestawiłem jakiś czas temu z 6 na 4.
-
Dlatego też proponuje najpierw zmianę ustawienia górnego żarna a dopiero potem ewentualnie zmianę młynka.
Jeśli chodzi o regulacje to Fred ma bezstopniową a William nie. Można oczywiście próbować jakoś wyeliminować te kliki ale nie jestem fanem takiego tuningu.
-
@skansen wielkie dzięki! Wcześniej nie oglądałem tego filmu a teraz wszystko stało się jasne, nawet w instrukcji była taka możliwość opisana. Przestawiłem o 2 kropki na finer i rano będę testował. Dodatkowe punkty za akcent tej kobiety :smiech:
-
No i niestety wiele to nie dało, poza przesunięciem skali zamiast mielić np. na 10 mielę na 14, ale dalej przeskoki między ustawieniem o 1 ząbek potrafią być z 25 na 45g uzysku...