forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: manfred w 26 Czerwiec 2014, 15:54:21
-
Witam serdecznie na różnych filmach widać jak kolba jest podstawiana pod jakby to nazwać spust i kawa wpadając do kolby robi stożek nie wysypując się na boki. W moim młynku ta rynna nad kolbą jest tak nisko ułożona że jak kończę mielenie to nie ma bata aby nie wysypać kawę na podstawkę. Proszę użytkowników o opinie jak napełniać sitko. Dodam że podczas nasypywania czącham kolbą na boki aby równomiernie kawa wypełniła sitko. :-)
-
Może na dwa razy? Namielić małą górkę, opukać kolbę o rękę i domielić? Albo w Łodzi zobaczysz jak oni to robią :D
-
E bo się cackam z tą kawą wyrównuje aby całe sitko było zakryte równo a dopiero potem biorę tamper i ugniata. Przed chwilą widziałem na filmie jak użytkownik kręci kolbą w lewo i prawo i ugniata stożek bez wyrównywania.
-
No ba - bo na czwartym poziomie wtajemniczenia, podczas mielenia, kawę w sitku wyrównujesz tylko siłą wzroku :evil:
Na piątym poziomie siłą myśli :smiech:
-
A Ty za duzo kawy nie mielisz?
-
Miele tyle aby górny rant tampera po ugnieceniu był na wysokości tego wybrzuszenia w podwójnym sitku.
-
Spraw Ty sobie lepiej wagę jubilerską ;) Tak jak ci polecił Spinka, miel tylko tyle ile producent zaleca na dane sitko, później potestuj +1gram ewentualnie +2gramy i sam zobaczysz co z tego wychodzi i jak smakuje. Przy espresso jest parę zmiennych i doza jest jednym z nich, warto wyeliminować jak najwięcej tych zmiennych (temperatura-PID, tampowanie- tamper dynamometryczny) i zaczniesz mieć jakąś powtarzalność :mrgreen: :kawa:
-
warto wyeliminować jak najwięcej tych zmiennych
:) kup automat :P
A tak na serio - to ja do rantu się nie zbliżam - chociaż w sumie nie mam teraz oryginalnego sitka więc to może być nie miarodajne.
-
Noż wagę mam a jak i to z tarowaniem. Oglądam sitko nie ma adnotacji o wadze. Przeglądam instrukcję i stronę www też nie ma.
-
zazwyczaj pojedyncze sitko to 7gram a podwójne to 14gram, proponuję Ci wystartować od 8gram na pojedyncze i 15gram na podwójne, bo lekki overdosing nie zaszkodzi ;) gorzej jak kawy jest za mało... i zobaczyć co z tego będzie :mrgreen:
-
Zmieliłem 15 gr. 25 sek. wyszło 50 ml espresso. Wewnątrz sitka błotko papka.
PS Gdzie znaleźć zalecenie producenta tych sitek ile ma być kawy?
-
Jeśli masz już ustawienie 25s/50ml to jesteś w domu, znaczy w punkcie wyjścia. Błoto masz, bo to pewnie stary wiór i trzeba drobno mielić aby czasy wycisnąć. Jeśli chcesz się dalej bawić z tą kawą, to daj jej więcej i nieco grubiej zmiel i już.
A gramaturę sprawdzaj, ale jako wyroczni nie traktuj. Kawa kawie nierówna, a w sitku powinno być mniej więcej tyle samo po zmieleniu.
-
Proszę użytkowników o opinie jak napełniać sitko.
Będąc w firmie/aptece/sklepie weź jeden plastikowy kubeczek, odetnij w połowie (delikatnie), dół kubeczka złóż do odpowiedniego śmietnika zaś górę wsadź do PF'a
Jak zdobędziesz dwa kubeczki, to pokombinujesz czy "większą połowę" wyciepiesz, a mniejszą wykorzystasz czy też odwrotnie.
-
Masakra o czym do mnie mówisz? Wiesz ja tydzień temu wiedziałem że jedyna kawa to jacobs tak więc jak babie na ławie prosze :-)
-
Baniak z wodą znasz, taki ok. 19 literków
Mineralnej wody.
Jak to serwują w firmach, aptekach centrach handlowych....
ps. dystrybutor wody vide
http://www.oferteo.pl/images/categories/Dystrybutory_wody.jpg (http://www.oferteo.pl/images/categories/Dystrybutory_wody.jpg)
-
No po pierwsze po co a po drugie taki piękny młynek oszpecić takim badziewiem :-)
-
Z kubeczka jednorazowego lub po jogurcie odcinasz dno. Powstały lejek wkładasz do sitka. W ten sposób podczas mielenia unikniesz zaśmiecania blatu.
-
Aby wyeliminować to
"...jak kończę mielenie to nie ma bata aby nie wysypać kawę na podstawkę"
i wsadzasz taką "opaskę" nie w młynek a w kolbę na czas mielenia, potem delikatnie wyciągasz, dystrybuujesz kawę po PF, tamping, oczyszczenie i zapięcie.
ps. dzięki Spinka za przekład z mojego na PL :ok:
-
Czy picie kawy odcina mózg? Bo mój odcięło no masakra tak proste że aż genialne ;-)
-
Zbyt mało espresso we krwi :blue:
-
I tanie a to rzadkość :)
-
No ale za taką kasę taka wada to mnie troche nerwy biorą.
-
To nie wada, tak po prostu jest. Czasem trafia się kawa, która tak się elektryzuje, że sama wyskakuje z sitka.
-
W moim Macapie (droższy niż Ascaso) kawa potrafiła wylatywać z młynka i zapierniczać po lejku/dziubku do góry parę cm, nie wszystka kawa a drobinki.
Powód do ultra niska wilgotność w mieszkaniu. Choć jak Krzyśku pisze, dalej zdarzają się kawy gdzie drobinki lubią sobie polatać...
-
Witam serdecznie na różnych filmach widać jak kolba jest podstawiana pod jakby to nazwać spust i kawa wpadając do kolby robi stożek nie wysypując się na boki. W moim młynku ta rynna nad kolbą jest tak nisko ułożona że jak kończę mielenie to nie ma bata aby nie wysypać kawę na podstawkę. Proszę użytkowników o opinie jak napełniać sitko. Dodam że podczas nasypywania czącham kolbą na boki aby równomiernie kawa wypełniła sitko. :-)
Posiadam ten młynek. Ja rozwiązuję ten problem w taki sposób, że obstukuję kolbę jak jest jeszcze w widełkach w młynku. Jak chcę jeszcze zwiększyć dozę, obstukuję o gumową matę i jeszcze raz do młynka. Po 2 obstukaniach na macie zazwyczaj już mam tyle kawy, że nic nie pojawia się z wylewki.
Jeżeli koniecznie chcę z górką pofantazjować odkręcam wylewkę, kolba idzie pod widełki i wydłubuję z gardzieli resztki kawy. I mam górkę.
Do podwójnego sitka wchodzi od 19g do 24g w zależności jaki smak espresso chcę uzyskać.
Możesz jeszcze odkręcić te prowadnice i namielić trzymając przycisk, ale jest to nie wygodne, aczkolwiek do ogarnięcia.
-
Jeśli chcę zmienić kawę a w pojemniku jeszcze jest jej dużo to rozumiem , że trzeba młynek do góry nogami obrócić i wysypać. Nie ma żadnego innego sposobu aby zdjąć klosz.
-
Jest taka szczoteczka z zakrzywioną główką, aby wydobyć z gardzieli resztki kawy.
-
Ale mi chodzi o klosz w którym są ziarna kawy do mielenia. Czy aby zmienić rodzaj kawy muszę młynek do góry nogami obracac i wysypywać.
-
Nie znam innej metody, jak zostaje Ci ziarno w młynku. Można nie wsypywać większej ilości, a odważyć ziarno. Mielić ile trzeba ...
-
Można by dorobić blokadę wsypu w hopperze - wtedy wyjmiesz hopper i pewnie z porcja kawy zostanie tylko.
Jak byś nie chciał tej porcji to chyba tylko odkurzacz zostaje ;)
-
Mi głownie zależy na tym wysypaniu z klosza nie to co tam jest w środku. Ot kupuję kawe kENIA :-) i zmieniam sobie.
-
To ja bym sugerował (o ile często zmieniasz kawy) zasypywanie hoppera mniejszą ilością ziaren - 50g. Upierdliwe będzie dosypywanie, ale da się z tym żyć.
No chyba że blokadę sobie zrobisz - tniesz hopper u podstawy, z obu stron, tak aby przez te wycięcia przechodził płaski kawałek cienkiej sklejki/linijki/tektury, który zablokuje otwór.
Coś w stylu tego czarnego kawałka plastiku
(http://www.idrinkcoffee.com/v/vspfiles/photos/CG-MAZ-MIN-HOP-2.jpg)(http://www.sweetmarias.com/mazzer-anfimpics/minimazzer.beanstophopper.jpg)
EDIT: W sumie nawet nie trzeba by na wylot robić. Z jednej strony szczelina by wystarczyła. Jak by na końcu blokady była jakaś wypustka to na przeciwko wystarczyła by tylko dziurka na tą wypustkę
-
Rozbiłeś bank o takie coś mi chodzi. Muszę pomyśleć jak sie za to zabrać.
-
Dremel lub podobne narzędzie załatwia sprawę. Blokadę najłatwiej chyba dociąć z materiału ciut cieńszego niż grubość tarczy tnącej. Myślę że pudełko na płytę CD było by OK.
-
Rozbiłeś bank o takie coś mi chodzi. Muszę pomyśleć jak sie za to zabrać.
Pooglądaj zdjęcia młynków gastro, wszystkie(?) mają takie zamykanie od dołu, może coś podpatrzysz, co będzie Ci łatwiej wykonać.
-
Spytam Janusza ile kosztuje klosz gdybym czasem moje umiejętności majsterkowicza zawiodły.
-
klosz
Hopper :szampan:
-
Albo zmierz średnicę i poszukaj sobie zamiennika... Butelka po jakimś napoju. Możesz w sumie zwinąć okładkę z bindownicy - i z takiego transparentnego arkusza zrobić customowy hopper. Porozglądaj się co masz pod ręką - może będzie coś pasować. Może masz stalowy/plastikowy shaker do drinków.
-
Manfred - idąc Twoim starym tokiem - To zły młynek, trza zmienić! :evil:
-
Żony nie ma w domu że sie mnie czepiasz psa se kopnij >:( Ty od razu kupiłeś swój ulubiony sprzęt??? Dalej twierdzę że gdybym mógł wybrałbym coś z wyższej półki.
-
Nerwowy człowiek ten nasz Manfred :)
-
Wyluzuj Manfred.
Nie kupiłem ulubionego, bo takiego nie ma. Może wymarzony to tak, ale ulubiony?? Kupuj i z najwyższej, co mi do tego, jedno ALE - nie znam takiego młyna, gdzie możesz "wyciągnąć kawę" jednym ruchem bez wysypywania resztek - tak więc chyba zacznij projektować ;)
Między nami mówiąc, ja tak zasypuje swój młyn, że po zmieleniu dwóch porcji na doppio ma w młynie czysto. Ale to zapewne dla Ciebie nie rozwiązanie :jezyk:
-
jedno ALE - nie znam takiego młyna, gdzie możesz "wyciągnąć kawę" jednym ruchem bez wysypywania resztek - tak więc chyba zacznij projektować
Jak zacznę projektować to ty pierwszy się o tym dowieszMiędzy nami mówiąc, ja tak zasypuje swój młyn, że po zmieleniu dwóch porcji na doppio ma w młynie czysto. Ale to zapewne dla Ciebie nie rozwiązanie
No raczej nie ja po zmieleniu muszę mieć jeszcze z 3-4 kg.
W kwestii wysypywania z klosza ups hopper-a (dzięki donkiszot) już wszystko co chciałem wiedzieć koledzy mi podpowiedzieli.
-
Nigdy nie zasypywałem dozy do leja.
Z paczki leci około 200-300g i tak na chwil parę wystarcza.
Odmierzanie poprzez czas mielenia.
Sporadycznie sprawdzam masę w kolbie.
Tyle.
Czy Wy trochę nie demonizujecie tego mielenia?
Chyba to, co wychodzi z kolby jest istotne, a nie prozaiczne mielenia...
:mrgreen:
-
fux - mam takie momenty gdzie zasypuję przysłowiową garścią ziaren młyn, bo np. za chwilkę wybywam na tydzień i szkoda wietrzącej się kawy.
Ale można to zrobić co do prawie ziarna, potrzebne doświadczenie i tyle.
Jak ktoś chce to można i wysypywać ziarno i z młynka, to nie problem, szczególnie jak się ma mały młynek a nie gastro :)
Ja tam nie widzę problemu.
-
mam takie momenty gdzie zasypuję przysłowiową garścią ziaren młyn, bo np. za chwilkę wybywam na tydzień i szkoda wietrzącej się kawy.
W tym temacie - świeża kawa a jej ilość w hopperze.
Na co dzień problemów nie widzę - trafia do hoppera ~250g. Ale ostatnio zapomniałem kawy z hoppera zabrać ze sobą na wyjazd i tak stała biedaczka i czekała na mnie przez tydzień. Efekt - po powrocie kawa leci z wylewki jak woda. Skręcanie nie pomogło zbyt wiele, ale przynajmniej pijalny efekt z mlekiem był :) Żeby nie była - kawka była świeża - palona za 3-4 tygodnie wcześniej niż mój powrót.
A że innej kawy w domu nie było to pożyczyłem od sąsiadów - palenie majowe, kawa ma więc 2 miesiące, ale była w oryginalnej torebce. Efekt - idealny strzał już za pierwszym razem.
Podsumowując - kawa w hopperze na bank ma łatwiejszy kontakt z powietrzem, a ze światłem to już bez dyskusji. U mnie jest też tak że po południu przez godzinę może krócej mam słońce dokładnie na młynku - upały były, więc i temperatura ziarenek pewnie się podniosła - może wyschły, o ile po paleniu to jeszcze możliwe. Kawa w torebce, zamknięta w miarę szczelnie (torba napuchnięta nie była) może dłużej leżeć i środowisko jej nie szkodzi.
Dobrze jest więc zasypywać hopper tak aby zużyć jego zawartość w ciągu tych 3-4 dni. No chyba że ktoś często zmieni kawy - wtedy sypiemy odmierzoną porcję, tak robię z Peppiną testując różne kawy i ich parametry smakowe. No ale to na drugim młynku się dzieje ;)
p.s. z pewnego źródła wiem, że niedługo mogą się pojawić fajne używane, gastronomiczne młynki. Mają być nawet żarna 83mm :taktak: tylko elektryk w warunkach domowych musi z 3 faz na jedną przerobić. No chyba że ktoś chce w garażu/domku na drzewie z młynkiem skończyć :diabelek:
-
Skąd ty weźmiesz 3 fazy w domku na drzewie? :smiech:
-
Zależy jakie fazy...
Ja odważam każdą porcję przed wsypaniem do hoppera (chyba o tym już pisałem). Zajmuje mi to jakieś 10 s a w zamian mam dokładnie tyle kawy ile chciałem i nic mi nie wietrzeje.
-
Dobrze jest więc zasypywać hopper tak aby zużyć jego zawartość w ciągu tych 3-4 dni
Dokładnie. Kuchnia od północy, więc słońce nie działa.