forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: nossy w 28 Październik 2019, 18:58:56
-
Witam i na wstępie pozdrowienia dla użytkowników. Chciałbym Was prosić o poradę. Chciałbym zmienić obecny ekspres Delonghi ECP3321BK na Lelit Anna PL41E, Gaggia Classic lub Graef PIVALLA. lelit póki co wygrywa zestawienie. Obecnie posiadany młynek to Greaf CM702. Kawa z pobliskiej palarni. Bawię się chwilę tematem (2 lata ), espresso troszkę wciągnęło i chciałbym zrobić przesiadkę na troszkę lepszy ekspres. Pomału kumam o co w tym wszystkim chodzi, ale wiem, że jestem gdzieś na początku drogi. A skąd w ogóle decyzja akurat o zmianie ekspresu. Pomijając fakt, że już raz się schrzanił to mam problem z przeciśnięciem na nieco drobniejszym przemiale. Młynek (na który niektórzy narzekają) ma spokojnie jeszcze rezerwę. Oczywiście rozmawiam z ludźmi i wiem, że wiele zależy od kawy ( jedną mieli się drobniej, inną nieco grubiej ). Crema wychodzi ładna, utrzymuje się do końca, ma ładną orzechową barwę ale mam wrażenie, że espresso jest jakby lekko "rozwodnione". Przy drobniejszym przemiale i mocniejszym ubiciu ekspres nie daje rady. Kaw próbowałem wiele i zawsze to samo. Na tym samym przemiale i podobnym "ubiciu" mój delonghi rozkłada ręce, a ascaso kolegi jedzie z tematem dalej. Zatem czy możliwe, że ten delonhgi jest po prostu słaby i przejście na jakiegoś lelita będzie krokiem w dobra stronę. Dziennie wchodzi 2 razy espresso lub 2 razy doppio.
-
Nie ma uniwersalnych przemiałów. To co na jednym ekspresie i sitku przechodzi inne może zatkać. Ze swoich złych doświadczeń, aktualnie zaczął bym od wymiany młynka nawet na zabawy na delonghi. Na stożku z rozklekotanymi żarnami rzadko udawało mi się coś fajnego uzyskać nawet na lepszym ekspresie.
-
W tym tkwi sęk by tak dobrać dozę i przemiał, żeby nie zapchało ekspresu. A dla każdej kawy jest to inaczej. I na dodatek zmienia się w czasie.
-
Kolego, podejrzewam, że masz sitko lub portafiltr z zaworkiem super crema, pozbądź się tego, wtedy zacznie się zabawa i zobaczysz dla czego ludzie narzekają na ten młynek.
-
Jak poczytasz sobie moj temat obok "Czy gaggia to sciema" to bedziesz wiedzial jak czuje sie koles co przeszedl z delonghi na Gaggie ;D
Moj Delonghi robil prawdopodobnie identyczna kawe jak u Ciebie i powiem szczerze ze zabawa ze swierzymi ziarnami i ich mieleniem (reczny zarnowy mlynek hario) byla stratą czasu przez te wszystkie lata poniewaz i tak najlepsza kawa wychodzila z mielonek pellini.
Te delonghi maja male kolby i sitka cisnieniowe z podwojnym dnem ktore ularwiaja robienie cremy.
Taki zestaw nie jest w stanie wycisnac nic wiecej z espresso niz to co oferuja dobre mielonki fabryczne.
Prawdziwe espresso wymaga duzej pro kolby i dobrego mlynka i sitka nie-cisnieniowego (ktorego nie ma w twoim delonghi) by dopasowac mozliwie najmniejszy przemial by wycisnac z olejkow maks.
Ja mam problem z Gaggia poniewaz reaguje on GORZEJ poki co na mielonki. Kawa leci za szybko z tych sitek cisnieniowych. Nie mozna sobie od tak dac jedną miarke, ubic i byc zadowolonym. Taki sprzet jest bardziej wrazliwy na ilosc kawy, rodzaj, sile ubicia, ulozenie w sitku i samo sitko. W delonghi przejmowales sie glownie przemialem i ubiciem by kawa sie nie zapchala. Jesli ja mam robic zonie kawe to fiola dostalbym by recznie to mielic codziennie. A moja zona tez by fiola dostala bo samemu by sobie juz kawy nie zrobila, wiec szukam sposobu na wykorzystanie mielonek. Jelsi to nie jest dla Ciebie problem, skoro Ty pijasz tylko espresso i doppio to jak najbardziej dla Ciebie warto bedzie zainwestowac w taki sprzet, w sitko niecisnieniowe i mielic kawe.
Ale co do mlynka podobno Gaef nie za bardzo... mlynek za 1000 zl albo jedziesz recznym :D
Albo kupijesz delonghi dedica i robisz to samo co zwykle. ;) .
Ja sie nie spodziewalem tego ze Gaggia z mielonkami bedzie gorsza niz Delonghi. Nikt o tym nigdy nie pisze. Wszyscy tylko mowia o tym sprzecie w kontekscie robienia klasycznego, zgodnie z ksiazka espresso. Jesli takie espresso chcesz tylko robic to pewnie warto kupic Gaggie i mlynek za drugie tyle.
Poczekaj pare dni, bo czekam na sitko niecisnieniowe do Gaggi i dam znac jak mi idzie z espresso z recznym hario ;)
-
Ze swoich złych doświadczeń, aktualnie zaczął bym od wymiany młynka nawet na zabawy na delonghi.
To nie znaczy że lepszy ekspres nic nie zmienia. Dobry młynek na początek pozwoli Ci panować nad czasami ekstrakcji, dobry ekspres zapewni odpowiednie temperatury ekstrakcji. To trochę uproszczenia bo jeszcze kilka niuansów tu jest ale to pewna podstawa.
-
Te delonghi maja male kolby i sitka cisnieniowe z podwojnym dnem ktore ularwiaja robienie cremy.
*Piany.
Poczekaj pare dni, bo czekam na sitko niecisnieniowe do Gaggi i dam znac jak mi idzie z espresso z recznym hario ;)
:picardpalm:
-
O bosz... Ręce opadają.
Ze swoich złych doświadczeń, aktualnie zaczął bym od wymiany młynka nawet na zabawy na delonghi.
To nie znaczy że lepszy ekspres nic nie zmienia. Dobry młynek na początek pozwoli Ci panować nad czasami ekstrakcji, dobry ekspres zapewni odpowiednie temperatury ekstrakcji. To trochę uproszczenia bo jeszcze kilka niuansów tu jest ale to pewna podstawa.
Mocne uproszczenia ale lekko można by to zmienić. Młynek pozwoli zapanować nie tylko nad czasem, ale i stabilnością ekstrakcji z powodu odpowiedniego przemiału, a ekspres doda do tego jakąś stabilność temperaturową - jednak mimo wszystko nawet podstawowe ekspresy mają solidne kolby, ciężkie grupy i to nagrzane wpływ na temperatury ma...
-
Te delonghi maja male kolby i sitka cisnieniowe z podwojnym dnem ktore ularwiaja robienie cremy.
*Piany.
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=8292.60
Ale widziales ten moj filmik z robiena w delonghi? To byla piana?
Troche moze jest babelkow ale wiekszosc wyglada na creme.
Bo piana to wyszla w Gaggi wlasnie.
Znalazlem na YT fillmik jak koles na gaggi i Graef wlasnie robi espresso i chyba jakos to wyglada :)
-
by dopasowac mozliwie najmniejszy przemial by wycisnac z olejkow maks.
Nie jest to prawda.
sitka cisnieniowe z podwojnym dnem ktore ularwiaja robienie cremy.
Jak wyżej, wychodzi z tego piana a nie crema.
espresso z recznym hario
Z takim młynkiem nie ma mowy o espresso.
Ja sie nie spodziewalem tego ze Gaggia z mielonkami bedzie gorsza niz Delonghi.
Bo tu nikt mielonek nie pije i nawet ich nie rozważa.
Słabo się robi jak się takie rzeczy czyta, a podsumować tego w sposób cenzuralny się nie da po prostu.
-
Moze troche slabo sie robi, ale zapewniam, ze nie zemdlejesz bo ignorancja nie boli.
Dobrze ze sa tacy ludzie co sie z wiedza urodzili.
Proponuje nie udzielac sie w tematach jesli tak mocno boli napisanie kilku wyjasniajacych zdan.
Mielonka to nie kawa. Ok. Spoko. Nikt tu mielonek nie pije. Za to pelno ludzi na swiecie co mysli ze robi super kawe tylko dlatego ze uzyli ziaren.
-
To może inaczej. Muchy jedzą g..o, więc może ludzie też zaczną? Miliony much nie mogą się mylić.
-
To może inaczej. Muchy jedzą g..o, więc może ludzie też zaczną? Miliony much nie mogą się mylić.
Klasyczny przypadek snobizmu.
Pije sok tylko z sokowirowki jak mi pani Jadzia zrobi.
Wszystko inne to g*... o. Jesli komus to smakuje to tez jest dnem do kwadratu.
-
Wszystko inne to g*... o. Jesli komus to smakuje to tez jest dnem do kwadratu.
Raczej przenosisz swoje kompleksy na innych i prowokujesz do ostrych wypowiedzi. Każdy pije co mu się podoba. Można jeść świeży chleb i 10 dniowy, w zależności od produkcji jest to do wykonania. Pomiędzy starymi spalonymi ziarnami a świeżymi z umiarkowanego palenia różnica w smaku jest bardzo wyczuwalna. To że ktoś może woleć jedne lub drugie to zupełnie inna kwestia. Trzecia jest taka że lubię to co znam w wszystko inne to szatany.
Jak ktoś pyta o radę bo chce uzyskać określony efekt to ją dostaje. Jak pyta ale i tak chodzi tylko o to żeby coś w kuchni stało i można było się pochwalić przed znajomymi to trudno.
W espresso jest tak że do pewnego pułapu sprzętu nie ważne co się kupi. Czy to będzie komplet za 300PLN czy za 1200 nie ma różnicy, efekty będą równie frustrujące więc po co przepłacać?
Jeżeli masz inne zdanie to oczywiście Twoja sprawa i masz do tego prawo ale po co pod płaszczykiem pytań narzucać swoją wersję innym.
W każdej dziedzinie jest poziom atrap, sprzętów faktycznie działających i fachowych procesów oraz magii i cudownych rozwiązań. Na którym się zatrzymasz to Twoja sprawa i do póki nie będziesz żgał nią innych, nic nikomu do tego.
-
Ech ciężko mi to zrozumieć, DarioMario, kupiłeś prostą ale klasyczną i dającą jakieś możliwości maszynę a cały czas gadasz o podwojnych sitkach i mielonce najlepszej na święcie. Może odwiedz jakiś polecany na forum lokal, zamów kawę i zobacz czego oczekujesz, jeśli espresso to masz już ekspres, jeśli delonghi expresso to masz dużo nauki przed sobą i kiepski sprzęt. Ale może warto otworzyć sie na kawę ziarnistą i mielić ją wedle własnych potrzeb, może warto spróbować kawy palarnianej itd? Crema to nie to samo co piana z podwójnego sitka, zobacz jakaś ekstrakcje z npf jakie to piękne i niesamowite :-)
-
@DarioMario przesadziłeś. Tu jest jak w psychiatryku - nie należy mówić wariatom że są wariatami, albo że mielonki są ok.
-
Każdy pije co mu się podoba.
Tak, ale to nie jest forum do rozważań o parzeniu kawy z marketowych mielonek. Po prostu nie i już. To nie jest to co chcemy promować na tym forum. Więc prośba skończymy już temat kupowania zmielonej kawy, bo szkoda bajtów w Internecie.
Co do pytania autora, jasne, jest sens zmiany np. na Lelit. Do tego dobre ziarenko i będzie fajna kawa. Następny w kolejce do wymiany będzie młynek.
Ewentualnie w pełni ręczna maszyna Cafelat Robot, będzie jeszcze lepiej.
-
...
Proponuje nie udzielac sie w tematach jesli tak mocno boli napisanie kilku wyjasniajacych zdan.
...
Może lepiej z większym dystansem udzielać się w tematach o których, jak wychodzi, ma się niewielkie pojęcie?
...
Pije sok tylko z sokowirowki jak mi pani Jadzia zrobi.
Wszystko inne to g*... o.
...
Ale zauważyłeś że to forum miłośników sokowirówek? Czy nie zauważyłeś? ;)
-
Prawdziwe espresso wymaga duzej pro kolby i dobrego mlynka i sitka nie-cisnieniowego (ktorego nie ma w twoim delonghi) by dopasowac mozliwie najmniejszy przemial by wycisnac z olejkow maks.
Ty lepiej się na temat espresso nie wypowiadaj, bo w swoim poście gasiłeś moje uwagi o espresso, chociaż inni o tym pisali. Zatem twoje uwagi o espresso wkładam m^ędzy twoje kawki z mielonek i de longi.
-
Wg mnie jest sens. Ale do tego trzeba podejść poważnie. Kolega z podobnego wątku sprowadził wszystko do sitek, chociaż tak naprawdę to chodziło o umiejętność i chęć robienia espresso. Pamiętaj, że generalnie każdy ekspres kolbowy przeznaczony jest do espresso. Powtórzę to co wielu kolegów i koleżanek w wielu wątkach już pisało. Jeżeli chcesz zabawić się w espresso to podstawa to dobry młynek. Dobry to znaczy zapewniający równy przemiał. Kawa świeża, świeżo mielona. Żadne mielonki ze sklepów. Potem ekspres. Im lepszy tym łatwiejszy i powtarzalne shoty.
W sumie najpierw zmień młynek na jakiś przeznaczony do espresso. Może być używka, ale zmień żarna.
Potem zastanowisz się nad ekspresem.
Dobrej zabawy.
-
mie najpierw zmień młynek na jakiś przeznaczony do espresso. Może być używka, ale zmień żarna.
Potem zastanowisz się nad ekspresem.
Rada ogólnie dobra ale nie w przypadku ekspresu z sitkiem Pressurized. Tu zmiana młynka, da naprawdę niewiele.
Więc jednak bym proponował odwrotnie, zmienić ekspres, a za chwilę jak okaże się, że i młynek nie domaga, wymienić młynek (więc budżet trzeba zaplanować odpowiednio i na ekspres i na młynek).
-
Przy czym wg mnie te sitka tzw. "jednodziurkowce" to nie jest poważna zabawa w espresso. Jak chcesz spróbować sił w espresso to musisz mieć normalne sitka, a wtedy pojawia się konieczność porządnego młynka. Ale z pewnością w budżecie musisz zaplanować wydatki i na ekspres i na młynek i dalsze wyposażenie. Lelit, Ascaso i młynek np. Macap M2D lub M2M da Ci już radość rozpoczęcia zabawy z espresso za niewielkie pieniądze.
-
W większości tego typu kolb można zdemontować sprężynkę zaworu (operacja odwracalna) lub za kilka złotych kupić normalne sitko w zależności od tego jaki tam system siedzi.
-
bardzo dziękuje za zaangażowanie w wątek z małym odbiciem na temat mielonek. I żeby tak zebrać temat do kupy. Interesuje mnie tylko espresso...rano mogę pić lurę z przelewu, ale espresso jest dla mnie nagrodą za cały dzień w pracy :) Kawę kupuje w lokalnej palarni, nie mielę tylko kawy która była palona w ten sam dzień lub poprzedni. Mielę tylko tyle ile potrzebuje w danym momencie. Widzę też różnicę w przemiale między tą samą kawą paloną parę dni wcześniej, a miesiąc wcześniej. Nie kupuję kawy, która była palona np.: 3 miesiące temu i nie pojmuje też jak na marketowej kawie typu srelini i inne można zrobić espresso ( a w zasadzie, jak się dowiedziałem- pseudoespresso o co się nie obrażam ). Czuje mega różnicę w smaku między kawą którą kupuje w pobliskiej palarni a kawą marketową mieloną, czy nawet w ziarnach do zmielenia. I dlatego właśnie, że czuje takie różnice na swoim zestawie to chce iść dalej. Mam tylko pytanie, dlaczego ten mój młynek Graef CM702 jest taki zły. I to nie jest pytanie na zasadzie "bo mam a się czepiacie", tylko chciałbym to zrozumieć i po prostu wiedzieć. Czy pali i zakwasza przemiał czy może przemiał jest nierówny (choć jak go oglądam to wydaje się oki). Czyli tak...jest sens zakupu nowego ekspresu dajmy na to Lelit Anna, ale też jest sens zakupu młynka. Czyli co...cały zestaw do zmiany? Czy młynki Lelit są ok (np.Lelit Fred). Docelowo i tak pewnie chciałbym mieć cały nowy zestaw.
-
Nie jest taki zły tylko ma kiepską skale regulacji, trzeba podkładkami się wspierać aby mielił drobno więc nie masz zapasu. Regulacja mało precyzyjna, żarno to malutki stożek osadzony w tworzywie więc trzeba liczyć się ze średniej jakości przemiałem co prowadzi dość łatwo do kanałowania, kwaśnej kawy, przytkania ekspresu, konieczności mozolnej korekty przemiału. Jak się uprzesz, to można ale to młodzieżowy rowerek na malutkich kołach a chcesz nim wjechać pod dużą górkę :-) Ja rok wytrzymałem, teraz wiem że nie kawa była kiepska w większości przypadków tylko młynek.
-
To nie tylko kwestia zakresu. Plastikowe mocowania żaren są dość luźne (jak na potrzeby espresso). Powoduje to że z jednej strony są trochę na boki stabilizowane przez sam przemiał a z drugiej w osi góra dół też trochę pływają. Przemiał jest przez to mniej jednorodny a czasem dość przypadkowy w grubości. Lepszy patent mają stożki w iIbertial chelange czy Ascaso i2 i kilka podobnych gdzie całą tuleja ma gwint który całość utrzymuje w miejscu bardziej stabilnie. A z kolei płaskie żarna z konieczności też solidne metalowe mocowania mają.
-
Mam tylko pytanie, dlaczego ten mój młynek Graef CM702 jest taki zły. I to nie jest pytanie na zasadzie "bo mam a się czepiacie", tylko chciałbym to zrozumieć i po prostu wiedzieć. Czy pali i zakwasza przemiał czy może przemiał jest nierówny (choć jak go oglądam to wydaje się oki).
Graef702 jak na młynek za 350zł mieli na pierwszy rzut oka przyzwoicie. U mnie problem był z jego użytkowaniem w dłuższym okresie czasu. Przez mało stabilne plastikowe mocowanie górnego żarna młynek z czasem zaczyna mielić grubej. Wymaga wtedy regulacji w stronę drobniejszego przemiału i dokładania kolejnych podkładek pod dolne żarno. Ja zaczynałem z jedną podkładką, po 1,5 roku miałem ich już 5 i byłem na końcu skali. Myślę że mocowanie w końcu mogłoby pęknąć przy kolejnych próbach modyfikacji, plastik nie będzie uginał się w nieskończoność.
-
Jak się uprzesz, to można ale to młodzieżowy rowerek na malutkich kołach a chcesz nim wjechać pod dużą górkę :-)
Z racji, że trochę pościguję się na szosie to mnie tym przekonałeś...nie oczekuje czegoś czym wjadę na Stelvio niczym Majka, ale chciałbym to zrobić z przyjemnością...czy zatem młynek Lelit Fred będzie oki? Z opisu wynika , że niby tak.
-
mam wrażenie, że espresso jest jakby lekko "rozwodnione"
Może za dużo tej kawy robisz? Proponuję przeczytać cały wątek o problemach podczas przygotowywania espresso, zdobytą wiedzę zastosować w praktyce, a dopiero potem szukać nowego sprzętu. Jest spora szansa, że Twój obecny zestaw jeszcze Cię zaskoczy.
-
przeczytałem i nie tylko ten i tu, ale też inne. Zarówno zanim kupiłem swój zestaw jak i w trakcie. Jeśli coś mnie zainteresuje to lubię gmerać w temacie. Jako "rozwodniona" rozumiem, że brak jej odpowiedniej gęstości, oleistości....no nie wiem jak to nazwać, ale wiem czego mi w niej brakuje.
-
A jakie to espresso robisz (doza kawy, ilośc naparu, czas ekstrakcji)?
-
Proponuje nie udzielac sie w tematach jesli
Też proponuję nie udzielać rad, skoro sami potrzebujemy pomocy.
-
A jakie to espresso robisz (doza kawy, ilośc naparu, czas ekstrakcji)?
Robię dwa pojedyńcze espresso ( doza 15-17gram, ilość naparu- nie wiem ile gram, wychodzą dwie małe filiżanki do espresso po ok.25ml, czas ekstrakcji 22-25sek.) lub podwójne espresso ( doza 15-17gram, ilość naparu 40-45ml, czas ekstrakcji raczej mniej niż 25sek lub 25 sek przy mocniejszym ubiciu i dystrybucji ). Próbowałem mielić drobniej i mocniej ubijać i dystrybuować, ale za każdym razem ekspres stawał. No na pewno na tym zestawie ristretto nie zrobię. Czasami robię też barraquito i tutaj też przydałoby się coś bardziej gęstego. Tak więc każda wskazówka w tym też temacie mile wskazana. Oczywiście ponawiam pytanie o młynek lelit fred...
-
Młynek wygląda na podobny mechanizm do i2 albo iIbertial chelange. Także to minimum tego co można kupić. Ekspres może zapychać pył generowany przez młynek. Także po zmianie ekspresu może nie być dużej różnicy. Na aktualnym zestawie przy drobniejszym przemiale możesz popróbować preinfuzji. Np lekko odkręcić zawór pary Na początku ekstrakcji żeby zbić ciśnienie. Kawa namoknięta na małym ciśnieniu łatwiej przepuszcza wodę ale to trochę karkołomna procedura i przy małym bojlerze można się szybko pozbyć ciepłej wody..
-
z ta preinfuzją to jest trochę pitolenia, ale spróbuje. Natomiast reasumując cały wątek wychodzi na tą, że ani młynek ani ekspres nie są do końca odpowiednie do przyrządzenie prawdziwego espresso. Z racji, że obecny zestaw był zestawem startowym, a i tak planuje przeniesienie go w inne miejsce nie pozostaje nic innego jak zakup nowego setu. Za pomoc i wyjaśnienie dziękuje.