forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: piotr gdańsk w 31 Maj 2014, 16:00:23
-
Witam.
Posiadam od pół roku ekspres Rancilio Silvia i nadszedł czas dokupienia odpowiedniego młynka. Proszę o radę forumowiczów który wybrać Rancilio Rocky, Macap m2m czy Eureka mignon. Preferuję espresso.
-
Wybierz Mazzera mini E :taktak: Mój jest "na wydaniu"
-
Witaj na forum :)
Kilkadziesiąt zł drożej masz u Antonia młynek o klasę lepszy (żarna 58 zamiast 50mm) klik (http://mastroantonio.pl/WEGA-5-8-Instant,p,42)
Wśród używanych sprzętów w tej cenie masz od ręki młynki o kolejną klasę lepsze (64mm) 1 (http://allegro.pl/mlynek-do-kawy-mazzer-luigi-super-jolly-i4280066327.html) 2 (http://allegro.pl/mlynek-do-kawy-mazzer-super-jolly-drogheria-i4274573285.html) a trafiają się i za połowę tej ceny.
Używanych gastro młynków nie ma się co bać, wymieniasz żarna za stówkę i masz młynek do końca życia ;)
-
Dziękuję za info. wszystkie młynki wyższe niż 49 cm odpadają ze względu na miejsce w kuchni. Nie chę również wydawać więcej niz założony budzet więc gastro odpadają. C :) :)hciałbym decyzje podjąć do końca tygodnia tak by w przyszły piątek cieszyć sie naparem z własnoręcznego przemiału. :)
-
Wega z pierwszego linka ma 49,5 cm :mrgreen:
Da się też używać młynka bez hoppera.
Budżetu nie podałeś, założyłem, że ~1200zł. W tej cenie brałbym używane 64mm, lub, jeżeli koniecznie nówkę - w/w Wege
-
Witam.
Początkowo zakładałem 1100 ale jak to w życiu bywa budżet rozrósł do około 1200. Gastro z reguły sa wyższe więc raczej odpadają. Musze przyznać że Wega mnie zainteresowała... ;D a żonka już szuka miejsca w kuchni gdzie cos tak wielkiego postawić....
Znalazłem rózwniez info w sieci że Wega 5.8 ma opcjonalnie miejszy hoper i wtedy wysokośc spada do 42 cm.... i to byłby ideał O0
Połączyłem. F.
-
Witam. poszukiwania idealnego młynka dalej się toczą. Miałem w domu Mazzera Mini timer, niestety okazało się że kupujacy nie poinformował o wszystkich wadach i trzeba było młyn odesłać. Kurier zniszczył hopper, sprzedający nie zareklamował w odpowiedni sposób przesyłki i w konsekwencji pozostał niesmak.... i na koncie minus 130 pln...
-
Hopper to koszt kilkudziesięciu złotych a reklamację kurierskie wcale nie są takie łatwe, niestety.
-
A co to za wady były? Pewnie jakieś banały... ;)
-
Oczywiscie dla niektórych klejony hopper to banał, natomiast jesli nie było o tym mowy przed zakupem to niezgodnośc która wpływa na cenę.
-
Hopper jest najmniej potrzebnym elementem młynka. W domowym użyciu zupełnie zbędnym i bezwartościowym... W moim laboratorium ciągle zmieniam ziarna, wciąż korzystam z młynka, ale hopper odłożyłem do kąta. Żeby sprawdzić daną kawę, zaparzyć parę filiżanek, wystarczy jakieś 60-100g kawy. Mieści się to w małym lejku, albo w rulonie wykonanym choćby i z tektury ;).
-
Mówimy o dwóch róznych sprawach. To że samochodem podrózuje samotnie nie znaczy że nie tylne kanapy maja być poplamione. inną kwestią jest swiadome kupienie towaru ze wszystkimi mankamentami a inne zostac wprowadzonym w błąd i płacić za coś co jest uszkodzone. Hoppe miał być cały, a w zeczywistosci był nieudolnie klejony. Mówimy o uczciwym podejściu do tranzakcji. i tyle. Antonio nie wyobrażam sobie że prowadzac sklep internetowy wprowadzasz klientów w błąd...
-
Też sobie nie wyobrażam. Ale jeśli młynek był ok, to po co Ci hopper? Czy chcesz ten akurat element jakoś szczególnie celebrować? Może wystarczyło się z tym sprzedawcą jakoś dogadać w sprawie jakiegoś upustu...
-
Sprzedawca nie chciał sie dogadać, Odebrał młyn z DHLa, a po godzinie zareklamował przesyłke, że połamali hopper. Nie zwrócił za kuriera pomimo, że tak się umawialiśmy.
-
Wybór czy używać czy nie powinien należeć do Piotra a nie sprzedawcy. Hopper jest częścią młynka, może i niezbyt istotną ale jednak. Równie dobrze mógł mieć powgniataną obudowę - też nie ma wpływu na przemiał ;)
-
Pewnie, że tak. Sprzedawca okazał się niepoważny. Nietrudno o takich...
-
Odświeżę wątek i delikatnie zmienię zapytanie.
Te same młynki, ale nie wyłącznie kolba. Dodatkowo alternatywa.
Rozumiem, (po wnikliwej lekturze forum) że każdy z nich starczy na lata
użytku domowego - ca 2 kg miesięcznie?
-
Eureka, nic innego. Ze względu na świetną regulacje bezstopniową
-
Ja mam M2M od dwóch lat prawie. Początkowo miał być pod espresso, z czasem doszły alternatywy. Odkąd mam Mazzera, m2m jest tylko pod alternatywy i daje radę, choć skala w górę mogła by być większa, no np. Na dużego chemeksa juz trochę za drobno jest. Na małego wystarcza :-)
-
Te same młynki, ale nie wyłącznie kolba. Dodatkowo alternatywa.
Każdy da radę, każdy starczy na lata, z tych 3 przemiałowo podobno wygra Eureka, ale pod względem ergonomii (zmiany między ustawieniami i powrotu do konkretnych wartości - w sensie robię espresso, potem drip i znów espresso) to chyba jednak M2M. W Macapie pozaznaczasz sobie gdzie jesteś i dokładnie w to samo miejsce wrócisz. W Eurece aż tak dokładnie się nie da.
Jeśli jeden młynek to ja bym rozważył Compak K3/Wega 5.8 - podobne pieniądze a żarna już 58mm :taktak: Z tych trzech w temacie właśnie ten czwarty będzie najlepszy :diabelek:
Ewentualnie jak już znudzi cię kręcenie młynkiem to taki Compak/Wega starczą ci na długo w espresso, a do alternatyw kupisz CONCEPT KM5120/Wilfa WSCG-2 ;)
W końcu co dwa młynki to nie jeden.
-
Wega 5.8 - dużo kręcenia?
Więcej niż w Eurece? Co z Rocky'm?
-
Dużo kręcenia - w sensie zmiana przemiału w tą i z powrotem :)
Rocky to takie niechciane dziecko trochę - za te same jak nie mniejsze pieniądze można mieć lepszy sprzęt
-
a do alternatyw kupisz CONCEPT KM5120/Wilfa WSCG-2
A mógłbyś rozwinąć dlaczego akurat te?
Od zawsze się zastanawiam dlaczego jedne sprzęty zostają okrzyknięte jakąś etykietką, a inne zupełnie nie ::) mimo, że ani nikt wielkich porównawczych testów nie robił, ani żadne logiczne argumenty za tym nie przemawiają.
-
pewnie po części z marketingu i "rekomendacji" Tima, a z obiektywnego punktu widzenia - kilka dobrych testów miały (choć to głównie Skandynawia testowała), parę dobrych polskich kawiarni mieli tym pod alternatywę (dają radę i się nie psują)
Oczywiście są lepsze "alternatywne" młynki, ale chyba nie za takie pieniądze (~350pln)
-
Kręcenia w młynkach Compak czy Mazzer nie ma prawie wcale. To kwestia obrotu albo części obrotu.
-
pewnie po części z marketingu i "rekomendacji" Tima[...]
No i właśnie o to chodzi, są inne młynki w podobnej cenie, o których cichosza. Myślę, że z tym Timem, to trafiłeś w sedno, a potem to już efekt śnieżnej kuli.
-
Ten obrót to pomiędzy espresso a np. AP (chcę się tylko upewnić)?
-
AP akurat nie jest najlepszym przykładem, bo można doń mielić od espresso po frenchpressowo ;)
-
Być może do FP już dwa obroty? ;)
A na poważnie byle nie dwieście. Czytałem tu o młynkach, od których bolą palce.
-
Wiesz, wszystko zależy od sposobu zmiany ustawienia żaren. Wygodniejsze jest gdy podziałka jest "na kołnierzu", jak w macapie czy mazzerze, a więcej kręcenia jest na małej gałce jak np. w Eurece czy i2-mini.
-
Tylko w eurece od początku do końca skali masz 3,5 obrotu, w i1 - z 300 ? EJ - poprostu unikaj tych młynków z regulacją mikro.
-
Eureka absolutnie nie nadaje się jako młynek jednocześnie używany do espresso i do alternatyw. Mam ten młynek prawie 2 lata i rzeczywiście pod espresso fajnie daje sobie radę. Kiedy chcę przejść z mielenia na espresso pod alternatywę to bardzo często zdarza się, że w powrotnym ustawieniu pod espresso żarna młynka się blokują i zatrzymują. Trzeba wtedy rozkręcać młynek aby móc go znów uruchomić :ogien:
Ten młynek jest totalnie skaszaniony konstrukcyjnie jeśli idzie o większe zmiany w grubości mielenia :chory2:
-
No to jeden kandydat mniej....
-
A jak zmniejszasz grubosc to robisz to na wlaczonym, jak nie to nic dziwnego...
-
Grubość zawsze zmieniam na włączonym młynku :taktak:
-
Mnie się żarna nie blokują przy skakaniu między przemiałami w Eurece, ale zgodzę się, że karkołomne jest każdorazowe szukanie odpowiedniego do metody przemiału. Dlatego też Eureka sprawdza mi się do espresso wspaniale, ale do alternatyw używam antycznej korby - jest świetna, a jej przemiał odsiewa dwukrotnie mniej pyłu niż Eureka w dripowych ustawieniach, nie mówiąc już o innych ręcznych młynkach typu Hario Slim.
-
Cenowo podobnie, a co z wydajnością/jakością - Baratza Precisio - warto brać go pod uwagę? Powiedzmy w zestawieniu z M2M.
-
żebyś za łatwo nie miał - jak najbardziej warto :)
Precisio jest mały i cichszy niż M2M
-
A jak z przemiałem i zmianą espresso/FP ? Palce bolą? ;D
-
M2M ma wieksże żarna, 50 mm a nie 40. A jak juz ktos napisał im większe żarna tym lepszy młynek. Swoją drogą: na co to się przekłada? Im większe żarna tym mniej pyłu, większa dokładność czy co?
-
ale Precissio ma stożki ;) a nie płaskie
Zmiana w Precssio jest szybka i powtarzalna, masz makro i mikro regulację. Nie jestem tylko pewien czy do FB nie będzie za drobno przy najgrubszym. Ale to ktoś kto ma Vario może ci tu potwierdzić.
-
Do grubszych przemiałów ja polecam stożki - płaskożarnowce jakie macałem 50 mm nie bardzo dają radę, natomiast w moim ręcznym sprzęcie mam stożki 38 i jest o niebo lepiej niż przy eurece (mowa o przelewach wszelakich).
-
Nie jestem tylko pewien czy do FB nie będzie za drobno przy najgrubszym. Ale to ktoś kto ma Vario może ci tu potwierdzić.
Vario nie ma problemów z przemiałem, ale ma większe żarna.
-
Hmm a do espresso, stożki też lepiej wypadają, np jak u Precissio? To jest. Ciekawe bo ceny tych młynków są podobne. Co byście wybrali? Zarówno do alternatyw jak espresso
-
Z tego wynika, że niektóre mają problem z espresso, a z FP wszystkie dają radę.
Oczywiście nie wiadomo na ile rzetelne jest to zestawienie.
http://www.1-800-espresso.com/baratza-grinders-info.html (http://www.1-800-espresso.com/baratza-grinders-info.html)
I też jestem ciekawy Waszej odpowiedzi :) Co wybrać?
-
Młynki z niewielkimi żarnami mają problem z mieleniem większych ziaren, takich jak Maragogype.
-
Precisio albo Vario - nie wiem tylko jak cenowo to wygląda
-
Vario ca 600 zł droższy - czyli przestaje być porównywalny z młynkami z tego wątku.
I co ciekawe ma mniejszy zakres przemiału.
Grubość mielenia (mikrometry)
Vario 230 do 1150
Precisio 200 do 1400
-
Witam Forumowiczów. Po długich poszukiwaniach i cierpliwym czekaniu wczoraj pojawił się u mnie upragniony młyn. Macap M5D kolor bordowy - jest piękny. Co ciekawe ostatecznie zmieściłem się w zakładanym budżecie :pycha:
p.s.
Potrzebuję kupić mały hopper na 0,6 kg do Macapa, duży jest ogromny...
-
Macap M4D od M5D różni się tylko hopperem, więc poszukujesz hoppera do młynka M4D :)
-
Masz rację, niemniej jednak szukam :pycha:
Jest piękny, cichy i wypasiony :pycha:
i nie mieści się pod szafkę....
-
Zainspirowany przykładem Piotra, też dojechałem do mety :)
Dzięki za wszystkie rady.
-
ehhh, no to teraz ja się zastanawiam, mam graefa, dotychczas miałem tańszy ekspres więc graef pasował do zestawu. W sumie to nadal spełnia swoją rolę i nic specjalnego nie mam mu do zarzucenia, ale po zakupie ascaso myślę czy nie byłoby sensu zmienić również młyna. Jak sądzicie? Może ktoś robil analogiczną przesiadkę i mógłby porównać przemiał i efekty w filiżance.
Jeszcze parę pytań:
1) czy macapa M2M można używać BEZ hoppera, wsypując odmierzoną ilość ziaren? Eureka chyba ma taką możliwość (może ktoś potwierdzi lub zaprzeczy) ale nie wiem jak sprawdza się to w praktyce - korzysta ktoś z takiej opcji i mógłby podpowiedzieć jak to działa w praktyce?
2) I drugie pytanko - czy w macapie M2M zostaje wewnątrz po zmieleniu trochę kawy i trzeba ją wytrzepywać? Jeśli tak to jak duże są to "straty"?
Czy w Eurece pozbawionej plastikowego elementu prowadzącego od żaren do wylotu nadal występuje ten problem z pozostawaniem kawy wewnątrz młynka, czy po zdjęciu tego jest lepiej?
-
Czy w Eurece pozbawionej plastikowego elementu prowadzącego od żaren do wylotu nadal występuje ten problem z pozostawaniem kawy wewnątrz młynka, czy po zdjęciu tego jest lepiej?
U mnie nie było lepiej, element wrócił na miejsce. Przy dobrym "wytrząchaniu" retencja jest niezauważalna.
-
znalazłem jeszcze porównanie na youtube - tytuł filmiku: "Rancilio Rocky vs. Baratza Preciso Coffee Grinders | CR Comparison" Baratza wypada tam raczej niespecjalnie. Zastanawiam się też czy byłaby w ogóle różnica przy zmianie graef800 (stożkowe 38mm) na baratza (stożkowe 40mm).
M2M ma wieksże żarna, 50 mm a nie 40. A jak juz ktos napisał im większe żarna tym lepszy młynek. Swoją drogą: na co to się przekłada? Im większe żarna tym mniej pyłu, większa dokładność czy co?
dołączam się do pytania.
W filmiku na YT pod tytułem "Popular Home Use Coffee Grinders - Best of 2013" padało zdanie, że nie chodzi o wielkość żaren tylko technikę ich wykonania - płaskie żarna mielą jakoby równiej, bardziej jednakowo niż stożkowe. Taka sama uwaga jest w teście młynków na bella barista.
-
W mojej Eurece wyjęcie tego plastikowego elementu spowodowało znacznie większą ilość pozostającej kawy w mlynku i do tego częstsze blokowanie się młynka przy większych zmianach grubości mielenia. Plastikowy element wrócił u mnie na swoje miejsce.
-
W Macapie M2M mógłbyś mielić do 1 espresso bez hoppera, do dopio raczej się nie zmieści w dołku. Oczywiście musisz przykryć ręką, bo ziarna wyskoczą. Niewielka ilość kawy zostaje, niektórzy wytrzepują, mnie to nie przeszkadza. Jest to może na poziomie kilku ziaren. Strzelam, że do 5
-
Jakbyście mieli jakiś mniejszy hopperek do Macapa, to też chętnie bym skorzystał, bo mam M5D plus i rzadko kiedy zdarza mi się go napełnić chociaż do 1/4 wysokości, ale wygodniejsze to niż zatykać ręką.
a mniej sypać nie chcę, bo faktycznie kilka ziarenek tam zostaje, lub robi się popcorning i nie mogę domielić małej dozy.
-
ROCKY - odradzam do Rancillo Silvia .. ja sprzedałem po 2 tygodniach jego nabycia wraz z ekspresem.
W kwestii hopperów szukam małego do FAEMA MPN - ktoś coś doradzi? :) Potrzebna średnica leja to 50,5 mm ... jakoś tak ;)
-
nie mogę domielić małej dozy.
Ale czemu? Nie ma problemu z dostaniemy np. kilkunastu ziaren, bez problemu się mielą.
-
Ponieważ przy popcornie trzeba dłużej poczekać, żeby to się zmieliło, a jak jeszcze część zostaje to co z tego, że zważyłem 18 g jak do kolby trafia z 17. Wychodzę z założenia że ziarna mocniej osobę pod espresso aż tak nie tracą na świeżości jak poleża dzień w hopperze (często krócej) a zapewniają docisk.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
@szubi do MPN wdzięcznym hopperem jest oryginał ale przyciety do żądanej wysokości.
A jako alternatywne hoppery to niezmiennie polecam rury plexi. Można też sprawdzić lejek od AP. A nawet plastikowy V02
-
ziarna mocniej osobę pod espresso
Piszesz przez translatora?
-
czyli wychodzi, że wszystkich omawianych tu młynków (Rocky, Eureka, Macap) da się używać bez hoppera lub z jakimś dorobionym z rurki hopperem i wszystkie zostawiają w sobie jakąś część przemiału. Hmmm, skoro tak to wybór jest tym trudniejszy.
Myślę że do kawiarki/phina starczyłby zwykły młynek ostrzowy za grosze i nie ma co brać tej opcji przy wyborze młynka do espresso, a pod ekspres bezpieczniej jednak wybrać Eurekę z bezstopniową regulacją, której nie posiadają dwa pozostałe. Mylę się?
I może znajdzie się ktoś kto przesiadał się z młynka z mniejszymi żarnami stożkowymi typu ascaso i-2/graef na młynek z większymi płaskimi żarnami i-1/Eureka/Rocky/MacapM2m i mógłby podzielić się doświadczeniami z przesiadki.
-
Jeśli chcesz po prostu zaparzyć kawę w phinie czy kawiarce to może i wystarczy ostrzowy, ale na dobre wyniki nie ma co liczyć. Ja zauważyłem zdecydowaną poprawę jakości naparów z phina po przesiadce z hario slima na NS MDX, większa pełnia przy mniejszej goryczce i ściąganiu. Jeśli chcesz pić dobrą kawę z tych metod to i narzędzia muszą być odpowiednie. Z tych młynków brałbym Eurekę właśnie z uwagi na bezstopniową regulacje. No i też najładniejszy moim zdaniem :)
-
czyli wychodzi, że wszystkich omawianych tu młynków (Rocky, Eureka, Macap) da się używać bez hoppera lub z jakimś dorobionym z rurki hopperem i wszystkie zostawiają w sobie jakąś część przemiału. Hmmm, skoro tak to wybór jest tym trudniejszy.
Myślę że do kawiarki/phina starczyłby zwykły młynek ostrzowy za grosze i nie ma co brać tej opcji przy wyborze młynka do espresso, a pod ekspres bezpieczniej jednak wybrać Eurekę z bezstopniową regulacją, której nie posiadają dwa pozostałe. Mylę się?
I może znajdzie się ktoś kto przesiadał się z młynka z mniejszymi żarnami stożkowymi typu ascaso i-2/graef na młynek z większymi płaskimi żarnami i-1/Eureka/Rocky/MacapM2m i mógłby podzielić się doświadczeniami z przesiadki.
Proszę Cię, nie opowiadaj takich herezji. Młynek ostrzowy to się nawet do zalewajki nie nadaje.
@pomm Jako użytkownik Eureki Mignon to wybrałbym teraz Ascaso i1 - większe żarna i tańszy (nowy 840 zł).
-
To nie ja ;)
-
@pomm Przepraszam, oczywiście chciałem zacytować kolegę @Gregora ;).
-
zastanawiałem się nad i-1, ale na bellabarista jest porównanie i-2/i-1/eureka/vario i z tych czterech najlepsza zdaniem autora okazała się eureka. Tutejsze forum nie pozwala na wklejanie linku, więc test można znaleźć po wpisaniu w google hasła "compact grinder review"
-
Kup Wegę/Kompaka i będzie Pan zadowolony.
-
pewnie tak, ale to są jednak droższe i dużo większe urządzenia niż kompaktowe młynki o których tu mowa. Na duży nie mam miejsca. Eureka [11sz.x16gł.x23wys.(z hopperem 32)] w porównaniu z tamtymi dwoma to krasnal, różnice poszczególnych wymiarów 50-100%.
-
Myślę że do kawiarki/phina starczyłby zwykły młynek ostrzowy
Jednakowoż bym do tych metod nie polecał. Nawet w kategoriach wystarczenia.
Proszę Cię, nie opowiadaj takich herezji. Młynek ostrzowy to się nawet do zalewajki nie nadaje.
To zależy jakiej zalewajki, bo jeśli ktoś preferuje taką z mułem na dnie, to akurat nadaje się znakomicie. Ciężkie tysiące trzeba wydać (bądź szukać ręcznych z Bałkanów) aby tak drobno zmielić w żarnach. A w ostrzowym jest to jedyna postać równego przemiału. ;) Zatem do szklanki (nie cuppingowej) i tygla, można śmiało.
Więcej o ostrzowych tutaj: Młynek ostrzowy, nożowy czy inny udarowy -- tylko jeśli musisz (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=489.0)
-
ziarna mocniej osobę pod espresso
Piszesz przez translatora?
Piszę z telefonu przy użyciu metody swipe i słownika, ale i tak wszyscy wiedzą, że chodzi o osobiste podejście do ciemnego palenia pod espresso ;)
Chyba to tu jeszcze nie padło, ale zasadnicza wadą młotka odstępstwo jest nierówne mielenie i wydzielanie ciepła co sprawia, że z kawy ulatują aromaty, nieznacznie co prawda, ale jeśli inwestuje się w speciality to szkoda już to tracić.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
@Spinacz - Proszę, pisz staranniej. Powyższy tekst jest również nieczytelny. Nie wiem co onacza: zasadnicza wadą młotka odstępstwo jest nierówne mielenie Wielu z nas pisze przy użyciu telefonu lub tabletu oraz słownika i róznych technik wprowadzania tekstu, ale to nie usprawiedliwia takiego niedbalstwa. Tekst po słowniku też mozna poprawić. Szanuj proszę nas i nasz język. Jeśli możesz usuń również sygnaturkę "Wysłane z ..."
-
Jeśli chodzi o wydzielanie ciepła w ostrzowym młynku, to moim zdaniem pomijalna sprawa. Jeśli ktoś kupuje kawy z przedziału 120zł/kg i więcej, to z pewnością nie spojrzy na młynek tego tupu, ale jest jeszcze pozostałe dziewięćdziesiąt kilka procent rynku -- też warto mielić.
-
Nie zauważyłem tego błędu, przepraszam, postaram się poprawić. Co do szacunku do języka, możesz być spokojny, problemem jest pośpiech.
Nie wiem czy na pewno jest marginalne to wydzielanie ciepła, bo jednak jest to mała przestrzeń i ostrza trochę się nagrzewają a kawa jest ciągle w komorze mielenia. Nie chce się kłócić, bo nie mam pewności, a jedynie przekonanie. U rodziców taki młynek ( młotek ;) ) znajdę to zobaczę. Pod względem smaku dużo nie porównam, bo nie będzie możliwości, ale na nagrzewanie spróbuję zwrócić uwagę.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
Ja już sprawdziłem :)
Znacznie bardziej zmaltretowana była kawa w Hario Slim gdy mieliłem najdrobniej jak się dało -- trwało to kilkanaście minut, żarna były wyczuwalnie ciepłe a kawa oblepiona wszędzie, jakby ucierać kleik z kawy. W ostrzowym jest ciepło, ale trwa to chwilkę i zaraz zalewamy gorącą wodą. Jeśli dodamy do tego niedawne eksperymenta z mistrzostw świata baristów (z podgrzewaniem ziaren przed mieleniem), to robi się całkiem ciekawe pole do testów i obalania mitów.
-
właściwie tytuł wątku mógłby być bardziej pojemny, bo oprócz Rocky, macap m2m i eureki w podobnym zakresie cenowo-wielkościowym mieści się jeszcze ascaso i-1 i niewiele większy od m2m macap mc4.
Ten ostatni wydaje się też ciekawą propozycją, choć na filmiku pokazującym mielenie widać, że dużo kawy zostaje gdzieś po drodze, zamiast wpadać do sitka: http://youtu.be/jXEDjDs0mqI?t=2m19s (http://youtu.be/jXEDjDs0mqI?t=2m19s) Tak na oko to z połowa tego co wsypał użytkownik została w młynku (2:30 min).
-
zastanawiałem się nad i-1, ale na bellabarista jest porównanie i-2/i-1/eureka/vario i z tych czterech najlepsza zdaniem autora okazała się eureka. Tutejsze forum nie pozwala na wklejanie linku, więc test można znaleźć po wpisaniu w google hasła "compact grinder review"
Ja mam i-1 i po roku użytkowania muszę przyznać, że jest całkiem OK. Dla mnie największą wadą jest bałagan, który ten młynek pozostawia. Różnymi patentami można sobie z tym poradzić, ja np. przykręciłem widełki do góry nogami i wtedy mogę trochę lepiej manewrować kolbą. Dodając do tego lejek wycięty z plastikowego kubeczka można całkiem przyjemnie mielić kawę prosto do kolby. Sama jakoś przemiału jest chyba ok, bo espresso wychodzi świetne ;)
-
Kilka refleksji użytkownika Rocky'ego:
- przy drobniejszym przemiale na espresso mocno zbryla kawę - to dodatkowa robota przed tamperowaniem, trzeba trochę pokombinować z równą dystrybucją kawy w sitku;
- słabym rozwiązaniem jest sposób regulacji. Mechanizm blokujący hopper trzeba trzymać wciśnięty cały czas podczas obrotu - przy zwiększaniu grubości mielenia nie ma problemu (robię to bez włączonego mielenia), ale przy zmniejszaniu (zawsze z włączonym młynkiem) jest to dość problematyczne, ze względu na ułożenie przysisków (lewą ręką trzeba wcisnąć przycisk włączania mielenia, prawym kciukiem trzymać blokadę hoppera, a palcami regulować) - zbędna ekwilibrystka, mogliby to ulepszyć
- ułożenie wylotu kawy jest takie, że sporo zmielonej kawy zostaje - zatem trzeba to wyciągać ręcznie - nie jest to trudne (trochę potrząsnąć młynkiem, albo wykałaczką wyciągnąć), ale znów - zbędny trud
Nie mam porównania z innymi młynkami, ale ogółem poza tymi trzema wadami (i innymi słabościami wynikającymi z faktu, że jest to jednak młynek domowy, a nie komercyjny), całkiem przyzwocicie pracuje. Jeden stopień na podziałce w mieleniu to ok. 3-4 sek dłuższa/krótsza ekstrakcja - to pomaga na początku uczyć się kontrolowania różnych elementów, ale czasami jest wrażenie, że te różnice między stopniami zbyt duże (ale to wada, o której czytałem i którą przyjąłem świadomie dysponując niewielkim budżetem). Jest zaskakująco cichy. Łatwo się rozkręca do czyszczenia.
-
Macap M2M też niestety zbryla przy drobnym przemiale.
-
Dostałem info od nowego właściciela mojej Eureki, że mu zbryla przy mieleniu do espresso...
U mnie zbrylanie się nigdy nie pojawiało, ale zapewne dlatego, że Caravel prosi o nieco grubsze mielenie.
-
w teście porównawczym eureki i m2m na popularcoffee podano, że przemiał w m2m jest puchaty, czyli chyba niezbyt zbrylony. Ale skoro mówicie że m2m też zbryla, i Rocky też, eureka też co pisało sporo osób, w tym filmiku powyżej Macap mc4 zdaniem autora filmu też zbrylał, i Graef800 przy bardzo drobnym przemiale również trochę zbrylał - to może po prostu każdy mniejszy młynek (i niektóre większe) przy bardzo drobnym przemiale będzie trochę zbrylał ?? Rozwiązanie jest w sumie proste - mielić do kubeczka.
Z innej beczki - miałem dziś możliwość obejrzeć z bliska młynek Compak k3 (alias Wega). Wygląda solidnie i ma fajny hopper, ale jest naprawdę spory. W warunkach domowych sczególnie może przeszkadzać długa na 31cm podstawa, której nie da się zdemontować :(
-
Jako użytkownik Eureki Mignon to wybrałbym teraz Ascaso i1 - większe żarna i tańszy
mógłbyś rozwinąć myśl... czy miałeś możliwość używać obu tych konstrukcji ?
wygląda na to, że eureka będzie jeszcze długo niedostępna w Polsce i w tej sytuacji zostaje chyba tylko ascaso i-1 ...
Na forum jest trochę opinii młynków ascaso, ale większość to posiadacze modelu i-2, i na dodatek prawie wszyscy mylą i-2 mini (stożkowe żarna 40mm, plastikowa obudowa) z i-1 mini który ma zupełnie inną konstrukcję (metalowy, płaskie żarna 50mm).
Zdaje się, że i-1 to aktualnie najtańszy młynek z płaskimi żarnami..Jeśli ktoś taki użytkuje albo jeśli znacie jakieś recenzje tego produktu (wersja i-1) to chętnie bym coś więcej poczytał na ten temat.
Ja mam i-1 steel i po roku użytkowania muszę przyznać, że jest całkiem OK. Dla mnie największą wadą jest bałagan, Sama jakoś przemiału jest chyba ok, bo espresso wychodzi świetne
dzięki za opinię, o co chodzi z tym bałaganem? Czy wentylator od spodu występuje także w i-1 w mini, czy tylko w i-1 steel?
-
prawie wszyscy mylą i-2 mini (stożkowe żarna 40mm, plastikowa obudowa) z i-1 mini który ma zupełnie inną konstrukcję (metalowy, płaskie żarna 50mm).
Ty również się mylisz :). Te młynki mają inne żarna niż podałeś.
-
podałem na szybko ogólnikowy wymiar, niestety edycja posta jest już niemożliwa, może warto podać te dane żeby kolejne osoby nie myliły ze sobą tych młynków:
tańszy i-2 stożkowe żarna 38mm, plastikowe elementy mocowania żarna
droższy i-1 płaskie żarna 54mm, metalowa konstrukcja.
Oba młynki występują w różnych obudowach i kolorach ale wg. Janusza młynki i-1 wsadzone czy to w obudowę mini, steel czy w starszą dużą obudowę nie różnią się wewnętrzną budową, przemiałem i mają wentylator na spodzie.
Zastanawiam się czy warto dopłacać do i-1, bo im więcej testów się czyta tym człowiek bardziej głupieje, spotkałem się z opiniami że i-1 z płaskimi żarnami i metalowym mocowaniem żaren jest wyraźnie i bezapelacyjnie lepszy od stożkowych i-2 (m.in. test bellabarista), ktoś też podawał że matalowy uchwyt żaren powoduje że są one stabilniejsze podczas pracy, ale jakiś starszy test podawał, że w filiżance różnice nie były wyczuwalne.
-
Krótka recenzja młynka: Eureka Mignon MCT/Nuova Simonelli MCI.
Uaktualniony model- z timerem z boku, bez dozownika, mały hopper.
Poprzednio miałem graef800 i do niego porównam nowy młynek. Oba sprzęty kupione jako nowe w Coffeedesku.
W porównaniu z poprzednio posiadanym Eureka robi bardzo dobre wrażenie - mniejsza, 2x cięższa, bardzo elegancka. Prosta, solidna, aluminiowo-stalowa konstrukcja. Płaskie, ostre żarna o średnicy 50mm są osadzone w metalowym korpusie i mielą sprawniej niż wsparte na plastikowym uchwycie stożkowe żarna 38mm graefa. Nie wiem jak to opisać, ale podczas użytkowania czuje się solidność metalowej konstrukcji, nic się nie trzęsie, wszystkie elementy są sztywne.
Regulacja przemiału - płynna, bezstopniowa, nie ma opcji że pożądany przemiał wypada gdzieś pomiędzy fabrycznymi nastawami, jak w młynkach ze stopniową regulacją. Do większej zmiany grubości wystarczą 1-2 obroty pokrętła, przy espresso wystarcza nie więcej jak pół obrotu. Metalowa gałka regulacji jest usytuowana z przodu i oznaczona cyferkami, co jest wygodne i ułatwia orientację przy zmianie ustawień. Grubych ustawień nie używam, ale przemiał pod espresso jest tu równiejszy niż w poprzedniku a więc można mielić drobniej. Zauważa się to najbardziej przy najdrobniejszych ustawieniach - tam gdzie poprzednik mielil wolno i z trudem Eureka tnie ziarna szybko i bez wysiłku. Lepszy przemiał widać też podczas parzenia - równiejszy przepływ wody, łatwe parzenie przy niskich gramaturach, brak pyłu w naparze, kanałowanie niemal nie występuje.
Młynek jest cichy - bez ziaren bezgłośny, podczas mielenia cichszy od poprzednika. W odróżnieniu od graefa można go używać bez hoppera. Świetną opcją jest to, że da się zmielić pojedynczą, odważoną porcję ziaren (w komorze mieści się naraz do 11-12g). Retencja minimalna - oddaje praktycznie wszystko co się wsypie.
Genialne są wymiary tego młynka - bez hoppera jest maleńki (11x16x23cm), z hopperem tylko 9cm wyższy. Idealny rozmiar do domowego użytku. W ramach minimalizacji rozmiarów młynek pozbawiono podkładki zbierającej resztki kawy (i dobrze), jak dla mnie jest on czysty i prawie w ogóle nie śmieci. Niewielka ilość przemiału która ewentualnie osiadła by po drodze spada po ostukaniu. Spotkałem się też z opinią, że wylot kawy w tym młynku jest celowo wprawiany w drgania podczas pracy, co ma zapobiegać osadzaniu się tam kawy. Może i coś w tym jest.
Przy bardzo drobnym mieleniu lekko zbryla część przemiału (ale lekko i tylko część, większość bryłek rozpada się sama po wpadnięciu do kolby). Uchwyt na kolbę jeśli ma luz może dzwonić podczas pracy (wystarczy go usztywnić np. taśmą żeby siedział ciasno, a przy mieleniu do kubeczka jest w ogóle zbędny). Jeśli mamy pusty hopper i wsypujemy tylko jedną porcję kawy to kilka ziarenek lubi pozostać przy nóżkach grzybka, jednak przy takim użytkowaniu pusty hopper jest zbędnym dodatkiem.
Hopper ma wbudowaną blokadę ziaren. Kabel zasilający gruby i solidny. Aktualny model tego młynka posiada timer z dostępem z boku, uchwyt na kolbę regulowany w 2 położeniach, poprawiono też estetykę przedniego panelu, być może coś też zmieniło się w środku.