forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: beczka w 04 Sierpień 2019, 11:43:19
-
Witam,
Tytułem wstępu - obecnie pijamy z żoną 4-6 kaw dziennie (95% to cappuccino) z kawiarki + mleko z french pressa. Kawa to mielona Lavazza. Ponieważ uwielbiamy kawę (o ile to o czym wcześniej napisałem można nazwać kawą) to zaoszczędziliśmy na nasz pierwszy, prawdziwy zestaw do parzenia dobrej kawy w domu.
Założenia:
ekspres i młynek ze średniej półki, nie jesteśmy majętnymi osobami, myślę, że nie mamy wysublimowanych podniebień na tyle, żeby usprawiedliwiać dokładania dużych kwot do osiągnięcia małych zysków w smaku
trwałość - oba urządzenia muszą mieć renomę trwałych i preferowałbym raczej popularniejsze (ze względu na potencjalnie łatwiejszą naprawę po gwarancji)
dobry stosunek jakości do ceny
ekspres dobry do robienia kaw mlecznych
ekspres ze zbiornikiem na wodę, nie planuje podłączenia pod bieżącą wodę
sensowna powtarzalność
młynek raczej cichszy, elektryczny, fajnie jakby nadawał się do SD (tu bardziej SD planuje jako ciekawostkę do wypróbowania niż konieczność)
Lekturę internetów zacząłem z budżetem 2-3k na ekspres automatyczny…
Kończę ze wstępnym zdecydowaniem na
Bezzera BZ10
Eureka Mignon Specialita
i proszę mieć na uwadze, że jestem tylko internetowym teoretykiem dlatego przed zakupem chciałem skonsultować zestaw z praktykami.
Zakładam, że Hx albo DB to dobry wybór do kaw mlecznych. DB u mnie raczej odpada, bo w miejscu gdzie obecnie mieszkam jest stara instalacja i urządzenia o poborze > 2kW są raczej niemile widziane.
Jeszcze delikatnie kontempluje rozwiązanie Bezzery (BZ10) przeciwko E61 (np. Magica). Za rozwiązaniem Bezzery przemawia do mnie czas nagrzewania, mimo, że i tak planuję zakup gniazdka z włącznikiem czasowym. Hx z PID przekracza mój budżet.
I może to głupie i nieistotne ale chyba wajchy bardziej mi się podobają niż pokrętła.
Jak chodzi o młynek, to brałem pod uwagę jeszcze:
Niche Zero - główny konkurent Speciality, nadal jeszcze o nim myślę ale skłaniam się w stronę Speciality
Eureka Atom (65) - trochę za drogi
Eureka Zenith 65E - duży i głośniejszy
Settle 270Wi - niepochlebne opinie o awaryjności, głośny
Wygląda na to, że najnowsza wersja Speciality ma mocniejszy silnik - 310W /specyfikacja na stronie producenta/ (vs 260W w poprzedniej), co mam nadzieję przełoży się na jeszcze lepszą żywotność jednostki - dlatego obecnie rozglądam się za jej dostępnością w Polsce. Nie jest to dla mnie jakieś super wymaganie, żeby znaleźć wersję z mocniejszym silnikiem ale chyba lepiej mieć niż nie mieć w podobnej cenie.
Czy widzicie jakieś potencjalne problemy z zestawem Bezzera BZ10 + Eureka Mignon Specialita. Wszelkie propozycje zmiany czy to młynka czy ekspresu mile widziane.
Czy o takim zestawie można śmiało powiedzieć “Będzie pan zadowolony”?
Jeśli ktoś z czytających zna jakieś ciekawsze oferty cenowe lub jest w stanie zaproponować upust jako sprzedający (zestawu lub pojedynczego elementu) to bardzo proszę o kontakt na priv.
Pozdrawiam serdecznie,
-
Ruszyła u nas właśnie promocja na ekspresy ASCASO w połączeniu z młynkami EUREKA MIGNON SPECIALITA. W Twoim przypadku sprawdziłby się np. zestaw ekspres DUO PROF Black plus EUREKA MIGNON SPECIALITA Black. Więcej info znajdziesz w moim wątku w Supermarkecie i na stronie.
-
Niezależnie od tego na jaki zestaw się zdecydujesz, pytaj sprzedawców o cenę/rabat na zakup całego zestawu (nawet jeśli są to produkty różnych firm). Wtedy dostaniesz najlepszy rabat (w praktyce kilkadziesiąt procent na młynek).
Specialita na pewno super wygląda, ale ma stosunkowo niewielkie żarna (55mm).
Jeśli chodzi o ekspres, to HX to nie moja bajka. Do kaw mlecznych rozważyłbym albo coś dwoma bojlerami, albo dwoma termoblokami (Ascaso ma w ofercie @Janusz ).
-
@skansen a stosunkowo tzn jak? rozwiń myśl...
Ma 55mm i kropka są młynki z większymi żarnami ale i cenowo znacznie droższe, są z mniejszymi żarnami i są tańsze tyle w temacie. Eureka Mignon Specialita jak na swoją cenę to dobry młyn szczególnie że można ją w okolicy 1500zł wyrwać jak się dobrze trafi z promocjami.
-
@skansen a stosunkowo tzn jak? rozwiń myśl...
Ma 55mm i kropka są młynki z większymi żarnami ale i cenowo znacznie droższe, są z mniejszymi żarnami i są tańsze tyle w temacie. Eureka Mignon Specialita jak na swoją cenę to dobry młyn szczególnie że można ją w okolicy 1500zł wyrwać jak się dobrze trafi z promocjami.
Kupowałem młynek w pakiecie z ekspresem. Po uwzględnieniu wszystkich rabatów, promocji itd. różnica w cenie zestawu z młynkiem Eureka Migon Specialita a Lelit William P72 (żarna 64mm) wynosiła 80 złotych (droższy był Lelit). Miałem spory dylemat w tej kwestii, ale wybór młynka z większymi żarnami został wówczas pozytywnie oceniony na forum:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=7681.msg174053#msg174053
-
Przy takim zestawie celowałbym raczej mimo wszystko w żarna 64 mm i tańszy ekspres.
-
@skansen ok ale czasem kwestia budżetu jest nie do przebrnięcia...
@siewcu to chyba najrozsądniejsza opcja...przy tej ilości kaw to i jeden boiler da radę :) I można pokusić się o jakiś młyn z górnej półki.
-
Pytanie jaki dokładnie budżet ma aktualnie założyciel wątku:) Mógł nie brać pod uwagę ewentualnego rabatu za zakup w pakiecie. Wówczas może wystarczy na młynek 64mm a może nawet na lepszy ekspres?
-
Najpierw młynek, potem ekspres. A budżet strzelam w 6500 zł ;) A przynajmniej mowa o sprzęcie w tych okolicach finansowych. Na młynek z żarnami 64 mm starczy bez problemów, a nawet gdyby naciągnąć budżet i zejść z wymaganiami co do ekspresu to by może nawet do 83 mm dało radę nagiąć... ;)
-
Pytanie jaki dokładnie budżet ma aktualnie założyciel wątku:) Mógł nie brać pod uwagę ewentualnego rabatu za zakup w pakiecie. Wówczas może wystarczy na młynek 64mm a może nawet na lepszy ekspres?
Mój budżet jest raczej elastyczny (zaczynałem z założeniem, że wydam 2-3k za ekspres z młynkiem, teraz godzę się z kwota 6.5k), jak mi doradzisz, żebym popatrzył na młynek, który kosztuje 3k (czy więcej) zamiast 2k to rozważę i taka opcje i na pewno zrobię odpowiednie rozeznanie.
Podchodzę do tego tak,że żeby kupić coś droższego o X to muszę w pracy spędzić Y godzin więcej - i tak jestem w stanie oszacować czy to ma sens.
Tak więc nie mam sztywnego budżetu, po prostu nie chcę przesadzać - w końcu płacę za to własnym czasem.
Specialita ma żarna 55mm, Niche Zero 63mm. Na papierze Niche powinien niszczyć Specialitę, a chyba na Reddicie znalazłem opinie kilku osób posiadających oba i twierdzili, że dla nich kawa z obu była prawie identyczna.
Tak czy inaczej jeśli jesteście mi w stanie polecić sensowniejszy młynek nie urywający przy okazji dna w portfelu (Monolith Titan odpada) to poproszę. Sprawdzę i zrewiduje zestaw.
Jak chodzi o ekspres to przechodziłem po kolei od dołu - najpierw myślałem, żeby wziąć nową Gaggie, później Lelita, później coś z PID-em, teraz najbardziej podoba mi się HX. HX z PID-em to +1k za PID. Myślałem np. o Profitec Pro 500 ale doszedłem do wniosku, że dla mnie osobiście PID w HX nie jest warty dopłacania. Oczywiście to wszystko rozważania czysto teoretyczne. Dual boiler odpada ze względu na pobór mocy.
-
Najpierw młynek, potem ekspres.
Po co najpierw młynek?
-
Najpierw młynek, potem ekspres.
Po co najpierw młynek?
Gdyż bez młynka espresso nie zrobisz na gotowej mielonce.
-
Po co najpierw młynek?
Aby sobie pomielić, a co ? Nie można ? Kolega @siewcu zawsze zaleca drogi młynek i tani ekspres. Nie wiem dlaczego ? Drogi młynek to kwota ok. 3.000 zł, drogi ekspres to kwota do 6.000 zł. Jeżeli nie stać Cię na zakup od razu zestawu docelowego to zastanów się nad "drogą" dojścia
do celu. Lepiej kupić ekspres za 3.000 zł i potem zbierać dalsze 6.000 zł, czy wydać najpierw 6.000 zł i potem zbierać na młynek za 3.000 zł. Logika wskazuje na to drugie rozwiązanie, bowiem mając dobry ekspres zawsze będziesz bardziej zdeterminowany uzbierać już "niewielką" kwotę 3.000 zł. A jak kupisz młynek za 3.000 zł i ekspres do 3.000 zł to raczej trudno będzie ci uzbierać dalsze 6.000 zł na super ekspres. Ot psychologia zakupów i dochodzenia do celu. Im cel jest bliższy zasięgu ręki to szybciej dochodzimy do celu.
-
Ale bzdury. Zaczynałem od bardzo dobrego młynka i chyba najprostszego możliwego konstrukcyjnie ekspresu(Ascaso Basic z bojlerem). Efekty? Świetne. Wziąłem rzekomo nadającego się do espresso Graefa CM702(choć nie wiem kto to wymyślił) i co? Kaszana. Mając świetny młynek efekty będą widoczne bardzo szybko, mając średni młynek i drogi ekspres tych efektów nie będzie. Wyda się na porządny młynek i średni/tani ekspres i efekty będą bardzo dobre, więc automatycznie zakup drogiego ekspresu odsuwa się w czasie. Mi się odechciało ruszać mojego ekspresu do naprawy...
Konkluzja - nie czytaj o kupowaniu dobrego ekspresu i zbieraniu do młynka, bo zamiast wykorzystać możliwości ekspresu będzie stał i czekał na młynek ze średnimi efektami w filiżance. Kupisz porządny młyn i podstawowy ekspres - na efekty nie będziesz musiał czekać. Łatwo będzie wycisnąć maksimum możliwości ekspresu.
-
Zgadzam się zarówno z @siewcu jak iz @hlary . Sądzę, że wiele zależy od tego, czego oczekuje się od nowego sprzętu. Ja zacząłem swoje poszukiwania od czegoś, co umożliwi mi jednoczesne (lub jedno po drugim) parzenie kawy i pienienie mleka. Młynek traktowałem jako dodatek. Gdybym nie był gotów od razu kupić zestawu kupiłbym sam ekspres DB/HX/DT (przy mniejszym budżecie zapewne Oscara II) i zbierałbym na lepszy młynek. Smak kawy może nie byłby wówczas doskonały, ale od razu osiągnąłbym pierwszy cel jaki daje DB/HX/DT... Innymi słowy - wiedziałem czego oczekuje po nowym ekspresie.Nie miałem sprecyzowanych oczekiwań co do młynka. Nawet gdybym kupił sam ekspres i sypał do niego kawę mieloną to cel zostałby osiągnięty...
Jeśli celem jest smak espresso to wówczas ciężko nie zgodzić się z @siewcu że priorytetem powinien być młynek... Z tym, że ten cel nie jest dla każdego aż tak oczywisty...
Sporą burzę wywołał tutaj @Tom.kawa krytykując tańsze młynki. Ale czy to na pewno zły pomysł zacząć od mniejszego młynka a potem wiedząc już co chcemy (np. niska retencja, sposób sterowania itd). kupić coś docelowego?
-
Tak, jest to zły pomysł. Dlaczego? Porządny młyn kupujesz raz i zapominasz na długie lata(albo i na zawsze) o temacie. A ekspres możesz kupić zwykły i jak po czasie określisz czego szukasz to dopiero kupić coś lepszego, pasującego do oczekiwań.
-
Tak, jest to zły pomysł. Dlaczego? Porządny młyn kupujesz raz i zapominasz na długie lata(albo i na zawsze) o temacie. A ekspres możesz kupić zwykły i jak po czasie określisz czego szukasz to dopiero kupić coś lepszego, pasującego do oczekiwań.
OK, ale piszesz to z perspektywy bardzo doświadczonej osoby. Pisałem post wcześniej, że czasem ktoś wie, czego oczekuje od ekspresu (np. jednoczesne pienienie mleka i parzenia kawy a więc DB/HX/DT) a od młynka nie :)
Ale żeby nie było - gdy szukałem ekspresu to gdybyś napisał w moim wątku to co napisałeś tutaj o młynkach to bym się posłuchał, i kupił coś z dużymi żarnami :)
-
Ale chyba o to w tym chodzi, prawda? Wiem, przetrenowałem, więc z perspektywy posiadanej wiedzy(poza tym to nie jest tylko moje zdanie) wolę doradzić kupno sprzętu w kolejności adekwatnej do prostszego startu i eliminacji jednego z potencjalnych winowajców problemów - przy odpowiednim młynku nie będzie można zwalić na niego winy po prostu... Lekko naciągany przykład - kupujesz np. Fiorka F83 i wyciągniesz ile się da niezależnie od tego czy masz najbardziej podstawowy czy najbardziej rozbudowany ekspres... Czy będzie to Ascaso Basic czy np. LaMa Linea Mini to i tak nie będzie można zwalić winy na młynek.
-
Jeśli celem jest doskonałe espresso to podpisuje się pod tym rękami i nogami :)
Patrząc "technologicznie" młynek jest na wejściu, ekspres na wyjściu, więc kiepskie mielenie ma wpływ (psuje) dalsze etapy, psuje efekt końcowy.
Twoją argumentację, można też rozwinąć w ten sposób, że z młynkiem sprawa jest dość prosta - duże żarna, mocny silnik. Sam hopper zawsze można zmienić na mniejszy. Z ekspresem dylematów jest więcej i jak pisałeś wcześniej, nadmiar ustawień ekspresu może być wadą. Idąc tym tokiem, na początku drogi do idealnego espresso warto zacząć od młynka :)
-
Na wejściu jest ziarrnko kawy ;)
-
Beczka myślę że dobry zestaw wybrałeś, kiedyś sam coś podobnego chciałem nabyć (ale trafiła się opcja z podłączeniem wody).
Tylko jakiś wskaźnik temperatury by się przydał, czy to PID, czy takie wkręcane w grupę i właśnie wkręcane w grupę, to w grupę E61.
Wiem że niektórzy używają bez termometrów, ale ja zawsze używam wskaźnika temperatury. Także może warto dołożyć do tej z grupą E61 + termometr.
-
Na wejściu jest ziarrnko kawy ;)
Czepiasz się szczegółów ;)
-
Sporą burzę wywołał tutaj @Tom.kawa krytykując tańsze młynki. Ale czy to na pewno zły pomysł zacząć od mniejszego młynka a potem wiedząc już co chcemy (np. niska retencja, sposób sterowania itd). kupić coś docelowego?
Ja przy Bezzera Magica S PID (Z HX i PID) kupiłem Macap M2D i było espresso OK. Po pewnym czasie brakowało mi ustawiania bezskokowego (Macap M2D ma ustawienia skokowe), ale to dopiero po pewnym czasie jak opanowałem początki przygotowywania espresso. Ale po roku trafił się młynek niewiele używany za bardzo bardzo okazyjną cenę to kupiłem lepszy młynek. A Macap poszedł do ludzi.
-
Twórca wątku pisze, że będzie głównie robił kawy mleczne więc o ile ich bazą jest espresso to nie jest łatwym wyczuć w nich tak subtelne różnice jakie dają lepsze młynki. Nie pomijamy też, że nie każdy jest perfekcjonistą i docelowo nie każdy dąży do idealnego smaku a wystarczy mu po prostu 'dobry' do którego nie trzeba młynka z najwyższej półki. Od siebie dodam że mignon specialita wygląda naprawdę uroczo i jest bardzo cicha. Co do ekspresu wybierając cichy młynek szukałabym czegoś z pompą rota 😄
-
Porządny młyn kupujesz raz i zapominasz na długie lata(albo i na zawsze) o temacie.
I na odwrót. Porządny ekspres kupujesz raz i zapominasz na długie lata (albo i na zawsze) o temacie. Łatwiej i szybciej wymienisz młynek, bo nawet ten drogi jest tańszy niż ekspres.
-
Poniższą kwestię omawiałem z Autorem wątku w ramach PW, ale warto odnieść się do niej również tutaj:
DB u mnie raczej odpada, bo w miejscu gdzie obecnie mieszkam jest stara instalacja i urządzenia o poborze > 2kW są raczej niemile widziane.
W większości DB elektronika sterująca nie włącza obu grzałek jednocześnie (grzałki pracują na zmianę).
Np. Lelit Elizabeth wyposażony jest w dwa bojlery-kawowy 300ml z grzałką 1200W i parowy 600ml z grzałką 1000W ale łączna maksymalna moc ekspresu to 1250W.
Opisałem ten aspekt w recenzji mojego ekspresu https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=7842.msg177254 i zamierzam ten wątek jeszcze rozwinąć, bo to bardzo ciekawy aspekt:)
-
W większości DB elektronika sterująca nie włącza obu grzałek jednocześnie (grzałki pracują na zmianę).
A skąd to wiesz?
-
W większości DB elektronika sterująca nie włącza obu grzałek jednocześnie (grzałki pracują na zmianę).
A skąd to wiesz?
Przecież napisałem :) Grzałka mojego bojlera kawowego ma 1200W a parowego 1000W. A maksymalna moc ekspresu (z tabliczki znamionowej) to 1250W. 50W to moc elektroniki, pompki, lampek...
Nie jest to błąd w specyfikacji ani na tabliczce. Steruje tym elektronika (PID/LCC itp). Podobnie jest w Profitecach - pisano o tym nawet u nas na forum w kontekście "siadania" pary gdy elektronika dawała wyższy priorytet na grzanie bojlera kawy...
W elektrotechnice od lat stosuje się tzw. przekaźniki priorytetowe. Generalnie jest to temat rzeka...
Zamierzam wątek rozwinąć gdy tylko skompletuje więcej danych od producentów:)
-
I tylko dlatego, na podstawie nielicznych przykładów, piszesz o jakiejś "większości". Zdarzyło mi się obsługiwać wypasionego Profiteca i para w nim na pewno nie "siadała", jak sugerujesz. Poza tym producenci często zawyżają niektóre parametry, i grzałka może mieć inną moc niż widnieje w specyfikacji.
-
I tylko dlatego, na podstawie nielicznych przykładów, piszesz o jakiejś "większości". Zdarzyło mi się obsługiwać wypasionego Profiteca i para w nim na pewno nie "siadała", jak sugerujesz. Poza tym producenci często zawyżają niektóre parametry, i grzałka może mieć inną moc niż widnieje w specyfikacji.
Nie sugeruje, że para siada w Profitecach - o siadaniu pary przy priorytecie bojera kawowego pisał na forum jego użytkownik, nie ja. Z tego co wynikało z wątku, to zmiana priorytetu pomagała. Później również producent wprowadzał jakieś zmiany...
Zresztą tak jak pisałem wcześniej - przekaźniki priorytetowe są stosowane od lat w elektrotechnice.
Analizowałem kilka DB pod tym kątem. Mierzyłem moc chwilową ekspresu. Na prawdę nie chciałem obrazić żadnej marki, po prostu chciałem pociągnąć ciekawy wg mnie temat. Temat poruszany na obcojęzycznych forach. Na prawdę nie uważam, żebym zasługiwał za tego posta na minusa. Od lat pracuje w szeroko rozumianej branży technicznej i chciałem się tu na forum dzielić wiedzą i doświadczeniem. Ale jak widzę "twarde liczby" nie są tu mile widziane.
PS
Moim jedynym celem było jedynie poruszenie kwestii chwilowej mocy. Najlepiej jakby się @Janusz w tej kwestii wypowiedział. Serwisował wiele ekspresów i jest w tej kwestii niewątpliwym autorytetem.
PS2
Jeszcze w kwestii Profiteca, fragment instrukcji obsługi P700:
The controls are factory pre-set so that both boilers are heated consecutively, whereby the coffee boiler (t1)
has priority. This means that the steam boiler (t2) is activated only after the programmed temperature of the
coffee boiler has been reached.
Kurcze, na prawdę nie chciałem w żaden sposób krytykować jakiejkolwiek marki. Chciałem po prostu rozwiać wątpliwości dotyczące dużego poboru mocy przez DB...
-
Po prostu nie przepadam za uogólnieniami. Jeżeli dobrze znasz jeden ekspres, to pisz o nim, a nie o większości, bo są różne rozwiązania.
-
Po prostu nie przepadam za uogólnieniami. Jeżeli dobrze znasz jeden ekspres, to pisz o nim, a nie o większości, bo są różne rozwiązania.
To nie do końca tak. Włączenie naprzemienne dużych odbiorników (grzałek itd.) to rozwiązanie powszechne stosowane w wielu urządzeniach, nie tylko ekspresach. Nie jest to wynalazek Lelita ani Profiteca. To po prostu jedna z zasad projektowania tego typu urządzeń. Jest tak w Lelitach, Profitec'ach. W Profitecu wprost wspomina o tym nawet instrukcja. Sprawdzałem kilka innych specyfikacji ekspresów. Sprawdzałem parametry grzałek (moc, rezystancja, sprawność itp.). Nie gromadziłem "materiału dowodowego" po prostu uznałem, za rzecz naturalną. Projektanci ekspresów stosują po prostu powszechnie przyjęte standardy... Chciałem podzielić się ciekawą i istotną informacją.
PS jeszcze dwa przykłady
BEZZERA MATRIX-DUO - domyślnie ustawiony jest priorytet bojlera kawy, można ustawić priorytet bojlera pary albo całkiem zrezygnować z priorytetyzacji, wówczas obie grzałki mogą się włączać jednocześnie.
Quick Mill Vetrano - domyślnie ustawiony jest priorytet bojlera kawy, można całkiem zrezygnować z priorytetyzacji, wówczas obie grzałki mogą się włączać jednocześnie.
PS 2
Tytułem wyjaśnienia dla osób "mniej technicznych" - włączanie naprzemienne odbiorników, w tym wypadku grzałek, w dużym uproszczeniu, ma zapobiec "wysadzeniu korków"...
W dużych instalacjach pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na moc całej instalacji, zoptymalizować koszty instalacji itd.
PS 3
Biorę na razie wolne od pisania na forum. Niechęć do "twardych danych" i takie a nie inne reakcje skutecznie zniechęciły mnie na razie do pisania.
-
Porządny młyn kupujesz raz i zapominasz na długie lata(albo i na zawsze) o temacie.
I na odwrót. Porządny ekspres kupujesz raz i zapominasz na długie lata (albo i na zawsze) o temacie. Łatwiej i szybciej wymienisz młynek, bo nawet ten drogi jest tańszy niż ekspres.
Ty naprawdę nie wiesz co piszesz... Uparcie pchasz wszystkim swoją "rację" pomimo tego, że nikt tego nie popiera ale nawet nie jesteś w stanie tego uzasadnić w sposób inny niż finansowy. Uargumentuj to może jakoś, co? Tylko bez gadki o E61, grzałce grupy w Bezzerze i innych takich, bo to nie są argumenty. Napisz dlaczego lepiej kupić ekspres za dużo większą część budżetu olewając młynek, chętnie poczytam.
-
Uparcie pchasz wszystkim swoją "rację"
I ty tak samo.
Najpierw ty uzasadnij, co według Ciebie oznacza "porządny" młyn ? Bo ja nie wiem. Czy Mignon Specialita to porządny ? Czy Macap M2M to porządny, itp. "Porządny" tzn. jaki ? Czy młynek ze skokowym ustawieniem jest "nieporządny" ? Czy uzasadnienie młynka jako "porządny" uzależnione jest od ekspresu lub sposobu parzenia ? No stary, cały czas używasz jakiś słów i pojęć bezsensownych. Ustal raz na zawsze co dla @siewcu oznacza porządny młynek i będziemy wiedzieć raz na zawsze. Bo ja nie zalecam ludziom "nieporządnego" młynka. Tylko wśród "porządnych" są tańsze i droższe, są skokowe i ze śrubą, są dla kawiarni i te małe domowe. Więc pozwól, że mam swoje zdanie na ten temat. Pisałem, że miałem "porządnego" Macapa M2 i zamieniałem na innego "porządnego" Nuova Simonelli.
I porada dla autora. Kup porządny ekspres i porządny młynek. Łatwiej finansowo Ci będzie później zamienić porządny młynek na inny porządny młynek. :)
-
Według mnie na zmianach ekspresu więcej się traci, w młynku mniej rzeczy jest do ewentualnej naprawy/wymiany. Żarna niewielki koszt. Bezpieczniej i łatwiej kupić/sprzedać. Także wniosek podobny jak u Hlary. Z drugiej strony mając dobry młynek zrobimy dobre espresso na "gorszym" ekspresie, tu racja Siewcu :)
-
Zgadzam się całkowicie, bo najlepiej to kupić od razu docelowy ekspres i docelowy młynek. Jeżeli się zna cel ...
-
Kupić jak najlepszy młynek w danym budżecie i dobrać do tego w miarę możliwości najlepszy w pozostałym budżecie ekspres. Efekty będą sporo lepsze niż przy kombinowaniu w odwrotnej proporcji finansowej.
-
Także
"Tak że", pls
-
Kupić jak najlepszy młynek w danym budżecie i dobrać do tego w miarę możliwości najlepszy w pozostałym budżecie ekspres. Efekty będą sporo lepsze niż przy kombinowaniu w odwrotnej proporcji finansowej.
Ja bym poszedł dalej. Kupić od razu docelowy młyn, a jak budżet nie ogarnia docelowego ekspresu, kupić tymczasowy. Jakkolwiek widzę, że na forum wygrywa optyka, by "tymczasowy" był młyn. Uważam, że to jest bez sensu, zwłaszcza argument, że można "poćwiczyć", wyrobić sobie "umiejętności", "a potem się kupi docelowy młyn".
-
Ja bym poszedł dalej. Kupić od razu docelowy młyn
W ogóle można można mówić o docelowym młynie. W każdym roku pojawiają się nowe produkty, coraz bardziej specjalistyczne, przyjaźniejsze użytkownikowi itd. Poza tym osoba, która kupuje pierwszy młynek, często nawet nie wie, czego od niego oczekiwać.
-
Dlatego my jesteśmy od tego, żeby uświadomić :)
Moim zdaniem płaskie żarna minimum 64 mm lub stożki powyżej pewnego rozmiaru(tu ciężko mi stwierdzić) dadzą na tyle dobry przemiał, że da się wyciągnąć bardzo dużo z możliwości nawet podstawowego ekspresu. Idę o zakład, że więcej wyciągnę(przykładowo) z zestawu Fiorek F64 i Ascaso Basic niż z Ascaso i1 i Steel Duo Prof PID(chyba ten sam zakres finansowy).
-
Ja bym poszedł dalej. Kupić od razu docelowy młyn
W ogóle można można mówić o docelowym młynie. W każdym roku pojawiają się nowe produkty, coraz bardziej specjalistyczne, przyjaźniejsze użytkownikowi itd. Poza tym osoba, która kupuje pierwszy młynek, często nawet nie wie, czego od niego oczekiwać.
No, ale tak samo można mówić o samochodach: przecież za rok będzie lifting modelu, potem nowy model, itd. Tak myśląc, to nigdy by się nie kupiło, nawet lokówki. Chodzi o kupno młyna docelowego, czyli mającego oczekiwane parametry. A po zużyciu kupno analogicznego (własnie w uwagi na zmiany technologiczne) lub wyższego, jeżeli poziom oczekiwań co do docelowego się zwiększa. Poza tym, póki nie będzie rewolucji, np. dajmy na to żarna o zmiennym kształcie, czy licho wie co, to dziś podstawowe rozwiązania, np. płaskie żarna, parametry (np. średnica żaren, moc silnika i przyzwoity wyrzut) załatwiają sprawę
-
ziś podstawowe rozwiązania, np. płaskie żarna, parametry (np. średnica żaren, moc silnika i przyzwoity wyrzut) załatwiają sprawę
No ale właśnie o to chodzi. A samochody to niekoniecznie dobre porównanie... Czasem tylko warto pozbierać na inny, no i w przeciwieństwie do młynka koszty utrzymania są, bo wymiany żaren raz na kilka lat IMO kosztem używania nazwać nie można przy takim porównaniu. W tym przypadku lepiej kupić raz a porządnie jeśli mieścimy się w budżecie ;)
-
W analogii do samochodów bardziej chodziło mi o proces decyzyjny w kontekście tego, co pisał WS. Po prostu śledzenie zmian oznacza, że zawsze coś jest pending i nigdy auta nie kupisz
-
Po prostu śledzenie zmian oznacza, że zawsze coś jest pending i nigdy auta nie kupisz
Może Ty nie kupisz, ja mam zamiar co jakiś czas zmieniać je na coraz lepsze.
-
I słusznie.
"Co jakiś czas" jest tu istotą.