forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Tuco w 01 Październik 2018, 12:27:21
-
Witam Wszystkich i proszę o pomoc w wyborze ekspresu kolbowego do codziennego użytku w warunkach domowych. Pijemy z żoną głównie bardzo mocne kawy mleczne, średnio 6-8 kaw dziennie. Tym razem nie chcemy kupować ekspresu full auto bo leci z nich głównie woda a nie kawa i w efekcie otrzymujemy napój kawowy a nie kawę przez duże "K". Od dawana parzę dwie-trzy mocne espresso i zalewam mlekiem. Nie planuje kariery baristy ale kto wie co się wydarzy. Żyjemy w biegu (dzieci/szkoła/praca) i rano nie ma czasu na zabawę za to po pracy możemy rozwinąć skrzydła ;)
Ekspres musi powinien spełniać poniższe oczekiwania:
- szybka i bezproblemowa obsługa
- design
- bezawaryjność
- cena do 3000 PLN za sam ekspres (mała korekta w górę jest do przyjęcia)
- musi parzyć super smaczne i mocne kawy mleczne
Moje typy to:
Ascaso UNO PROF Black
Ascaso Dream
Bezzera BZ09
ECM Casa V
VBM Domobar
Zasadniczo w budżecie mieszczą się tylko ekspresy Ascaso…, ale Dream choć piękny to "wybrakowany" a UNO Prof nie porywa wyglądem i jest polakierowany na czarno co nie do końca sprawdzi się w naszej kuchni.
Ps. Nie mam młynka i zastanawiam się czy używanie gotowej, zmielonej kawy kupionej w sklepie to duża zbrodnia czy tylko spory nietakt?
-
Co rozumiesz pod pojęciem "wybrakowany" w odniesieniu do ekspresu DREAM ?
Kupowanie tej klasy ekspresu bez młynka jest bez sensu. Tym bardziej w odniesieniu do tego co sam napisałeś - "nie kawę przez duże "K" oraz "dwie-trzy mocne espresso".
-
Jeśli nie kupisz młynka to te 3000 PLN na ekspres kolbowy proponuję przeznaczyć na automat... Tam też zrobisz 2-3 małe czarne i dolejesz mleko.
Młynek żarnowy to podstawa. Bez niego nie masz po co bawić się w espresso. Najtaniej ręczny Aergrind/Kazak/C40 lub coś elektrycznego ze stajni Ascaso/Eureka/Fiorenzato.
-
Ascaso UNO PROF Black
Mam na myśli to że Dream (polerowane aluminium) głównie zyskuje wyglądem natomiast nie oferuje tego co Ascaso UNO PROF Black w podobnej cenie. Nawet za elektroniczna stabilizacje temperatury trzeba dopłacić.
W temacie młynka to planuje zakup, być może razem z ekspresem ale tak sobie kombinuje czy chwilowo nie da się tego obejść. Podobno mleko zabija wszelkie niuanse kawowe więc można chwile poczekać. Niestety nie mam możliwości porównać jak smakuje ta sama kawa kupiona, zmielona i zaparzona od takiej zmielonej samodzielnie w porządnym młynku. Mogę tylko pofantazjować na podstawie waszych informacji.
-
Nie stabilizację, tylko regulację. Znacząca różnica.
-
Ano...ręczna robota musi kosztować. :ups:
-
Szczerze radzę- bez młynka nie podchodź do kolby. Albo młynek plus kolba albo jakiś dobry automat pokroju Quick Milla, Jakieś wyższej Jury...
Jeśli zależy Ci na czasie rano to wolisz chyba poczytać świeżą gazetę (jak ja) niż kręcić młynkiem.
Jeśli kupisz Steel Uno Prof albo nawet Dreama i będziesz sypał tam zmieloną wcześniej kawę to wypijesz ekstrakt z trocin i cytryn.
Nie ma wyjścia. Trzeba zwiększyć budżet (trochę) żeby pić kawę przed duże "K". Albo maszyny tańsze pokroju Rancilio Silvii, Lellita, Gaggii Classic i młyn.
-
Albo BASIC, ARC ...też z młynkiem. ;)
-
Tak jak wszyscy tutaj napisali, najpierw jakiś sensowny młynek, w przypadku starszych ale (wyższych) lepszych modeli, możesz nabyć używkę dobrej klasy za 700-1000 zł.
Co do ekspresu, mając na uwadze kawy mleczne, to za delikatnie więcej (3,3K) masz Oscara II (z OPV i Sirai) od Elektros, a to już HX. Trudno mi jednak odnieść się do designu, bo to dość subiektywne. Tak czy siak w takiej kwocie Oscar II wydaje się być oczywistym wyborem.... ale najpierw młynek.
-
Porownujac tak "zyciowo" to kup w piatek tani chleb w dyskoncie, przetrzymaj go do poniedzialku. Idz w poniedzialek rano do piekarni i wybierz chleb jaki lubisz - na odpowiednim zakwasie, z ulubionej maki i posypany dobrymi ziarenkami i oczywiscie wypieczony lekko/mocno - tak jak lubisz. Teraz zjedz po kromce kazdego chleba. Jak myslisz, ktory lepiej smakuje? Tak samo jest z kawa... swieza kawa dobrej jakosci to najwazniejsza rzecz.
Ekspres za grube dolary nie polepszy smaku zlych ziarenek. Oprocz tego sklepowa mielonka jest za grubo mielona.
Jak nie masz budzetu z gumy, to kup uzywke mlynek, za 400 zl mozna czasem cos fajnego trafic.
Aha, tak mleko maskuje te bardziej subtelne smaki z kawy, ale nie redukuje ich do poziomu sklepowej mielonki.
Ps. Mielona mkcafe kosztuje ok 35 zl za kg. W ziarenkach 45 kg. Wniosek?
-
Panowie, młynek planuje kupić ale młynkiem kawy nie zaparzę a w tym momencie nie mam nic i piję zalewajkę czyli kawę "po turecku" czy jak mówią na to w Wiedniu "po polsku" ;) Tak dla złagodzenia szoku wydatkowego chciałem przez dwa-trzy miesiące parzyć gotowca czyli mieloną kawę ze sklepu. Rozumiem że będzie nie smaczna?! A zostawiając na chwilę temat młynka to który z tych ekspresów będzie najsensowniejszy?
-
Z młynkiem smaczną kawę zaparzysz, bez młynka nie, nawet z ekspertem za 15000 zł.
Marek.
-
Mielona ze sklepu nie będzie smaczna.
Jeśli planujesz w biegu robić kilka kaw mlecznych, to raczej rozważ HX (jak wymieniony wcześniej Oscar) albo dwa bojlery/termobloki. W założonym budżecie jednak będzie trudno. Z jednego bojlera/termobloku też oczywiście zrobisz dobrą kawę z mlekiem (nie podejmuję się wybrać, który z tych modeli jest najsensowniejszy, bo, jak już wiesz, bez młynka żaden ;)), ale wymaga to więcej czasu.
-
Nie uda Ci się przeprowadzić poprawnej ekstrakcji espresso ze zmielonej kawy na ekspresie kolbowym. Niestety, nic na to nie poradzisz.
Jedynym obejściem problemu na jakiś czas jest stosowanie specjalnych sitek z systemem super crema albo sitek przystosowanych na saszetki POD.
Oba wyjścia, to marnowanie potencjału ekspresu.
Ascaso z tego co pamiętam chyba dodaje w komplecie nadal sitka supercrema, nie wiem czy jest adapter pod saszetki, Janusz pewnie podpowie.
Więc teoretycznie, jak się bardzo uprzesz, to te ekspresy mogą przez krótki czas obyć się bez młynka.
Każdy z listy jest OK, każdy w obecności dobrego młynka da radę zrobić dobre espresso.
Ale... do dużej ilości kaw mlecznych lepiej sprawdzają się konstrukcję, które pozwalają jednocześnie robić kawę i spieniać mleko. Np. DUO PROF z termo-blokiem, https://ekspresdokawy.pl/pl/o/ekspres-do-kawy-ascaso-duo-prof-black-10055.html
lub konstrukcja typu HX - najtaniej wychodzi chyba Oskar II: https://www.elektros.it/pl/en/oscar_II_nuova-Simonelli/oscar-II-black.html
-
Oskar II lub VBM Domobar Inox to chyba najciekawsze maszyny w tym zestawieniu i budżecie, VBM ma klasyczną grupę E61 i jest pozbawiony dodatków z tworzywa sztucznego w obudowie więc w mojej ocenie wygląda najpiękniej i klasycznie. Z kawą mieloną nawet przez palarnię problem polega na tym, że traci ona po mieleniu bardzo szybko swój aromat a dodatkowo grubość przemiału stanowi jeden z podstawowych parametrów do sterowania ekstrakcją więc piękny ekspres to przyjemność a posiadanie do niego młynka to konieczność ;-) HX faktycznie ma tą zaletę, że nie trzeba czekać na parę do mleka tak jak w bojlerze, podobno podobną zaletę posiada termoblok. Tyle że kupując za 3500 pln ekspres musisz doliczyć jeszcze minimum 600-700 pln na młynek a przydało by się mieć na ten cel jakieś 1000 pln więc może szukać używanego młynka za gotówkę a sam ekspres częściowo sfinansować ratalnie, unikniesz szoku finansowego i niezadowolenia z powodu walki z przemiałem a te 10 rat po 100-150 pln jakoś zniesiesz mając piękny ekspres na lata i dobry młynek gastro :mrgreen:
-
Na pocieszenie dodajmy, że nie Ty pierwszy i nie ostatni wysłuchujesz takich samych porad. Ucz się na błędach innych osób, i jeżeli faktycznie nie możesz dokupić teraz młynka, to może i wstrzymaj się z zakupem ekspresu, aż uda się nazbierać na komplet. Ewentualnie młynek używka, albo jak też doradzał Mlopus - raty.
Kupowanie zmielonej kawy z palarni to półśrodek, bo jak koledzy wcześniej dodali, może się okazać, że jest prawie dobrze zmielona, mimo najlepszych intencji sprzedawcy.
-
Nie widzę żadnych wątków na tym forum dotyczących ekspresu VBM Domobar ? Czy jest jakiś powód tej absencji o którym powinienem wiedzieć? Jaki ewentualnie młynek będzie się nadawał do tego urządzenia?
-
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=2315.0
-
Na młynek nie patrzy się w kategoriach "jaki będzie się nadawał do ekspresu", tylko "jaki najlepszy kupię w danym budżecie" lub ewentualnie "mam XXX zł, jaki zestaw kupić". Lepiej wyjdzie kupując drogi młynek i tani ekspres niż w odwrotnej proporcji. Albo kup Aergrinda/Kazaka i poświęć te kilka minut dziennie na kręcenie korbką, nie będziesz miał czego żałować.
-
Ascaso z tego co pamiętam chyba dodaje w komplecie nadal sitka supercrema, nie wiem czy jest adapter pod saszetki, Janusz pewnie podpowie.
Więc teoretycznie, jak się bardzo uprzesz, to te ekspresy mogą przez krótki czas obyć się bez młynka.
Podpowie...Każdy ekspres ASCASO ma na wyposażeniu pięć sitek w tym dwa sitka supercrema oraz sitko na saszetki POD. Do czasu uzbierania kasy na młynek można tym robić kawę. W przypadku saszetek nawet całkiem niezłe espresso.
-
Powiedzmy że na młynek możemy przeznaczyć plus/minus 1000 PLN. Czy coś ze stajni Ascaco będzie OK? Wizualnie podoba nam się również Rancilio Rocky D. Młynek może być głośny i tak mamy problem z dobudzeniem dzieciaków do szkoły.
Czy wiecie kto jest dystrybutorem firmy VBM, najchętniej dotarłbym do odpowiednika forumowego Janusza do którego można dyskretnie napisać i dostać forumowy rabat ;)
-
VBM Domobar Junior także mogę Ci zaproponować. Mam nawet na magazynie od ręki. Uprzedzam jednak - to nie jest ten pułap cenowy.
-
Podpowie...Każdy ekspres ASCASO ma na wyposażeniu pięć sitek w tym dwa sitka supercrema oraz sitko na saszetki POD. Do czasu uzbierania kasy na młynek można tym robić kawę. W przypadku saszetek nawet całkiem niezłe espresso.
Ascaso mam już odrobione, przynajmniej teoretycznie. Ekspresy są fajne i dobrze wyposażone..., mam już nawet ofertę i znam warunki realizacji zamówienia. Jest jeden szkopuł..., nie do końca pasuje mi wygląd wersji Uno Black która bierzemy pod uwagę i to że jest polakierowany na czarno. To już niuanse estetyczne ale dla nas również istotne. Aktualnie ideałem jest Domobar tylko muszę o nim coś doczytać żeby potem nie było nieszczęścia i kryzysu rodzinnego. Nie wiem np. ile takie urządzenie potrzebuje czasu na start..., nie mówię o osiągnięciu pełnej sprawności ale takiego minimum żeby był w stanie wypluć z siebie dobrą, poranną kawę z mlekiem.
Rozumiem że VBM i Vibiemme to bliźniacze urządzenia?
-
VBM Domobar Junior także mogę Ci zaproponować. Mam nawet na magazynie od ręki. Uprzedzam jednak - to nie jest ten pułap cenowy.
Wiem, widziałem w Pańskim sklepie ale faktycznie to nie ta liga! Ale nie widziałem wersji Domobar bez Junior?
-
Tu sobie nie Panujemy...
VBM i VIBIEMME to jedno i to samo. VBM to po prostu skrót. Ten zwykły DOMOBAR przy Twoich planach w zakresie kaw mlecznych się nie sprawdzi. To zwykły ekspres jednobojlerowy bez HXa. A więc trzeba przełączyć na temperaturę do pary, odczekać aż się zagrzeje, spienić mleko a następnie przestudzić aby znów można było robić kawę. Przy tym czas nagrzewania będzie podobny jak innych ekspresów z grupą E61 - ok. 30 minut.
-
No to klops..., czyli wszystkie drogi prowadzą do Ascaso :o?! Rozumiem że większość "retro maszyn" typu VBM będzie miało podobny system działania i o dwóch szybkich kawach z mlekiem można zapomnieć? HX-ów nie biorę pod uwagę bo są za drogie. Jedyny HX w zasięgu czyli Oscar II wizualnie odpada.
-
CoffeeDesk ma w ofercie takiego Domobara. a tu: https://www.coffeeitalia.pl/index.php/ekspresy/vbm/vbm-domobar-inox.html (https://www.coffeeitalia.pl/index.php/ekspresy/vbm/vbm-domobar-inox.html), masz w dobrej cenie.
Przy tym czas nagrzewania będzie podobny jak innych ekspresów z grupą E61 - ok. 30 minut.
Bojler nieduży, więc szybciej się nagrzeje.
-
Jest też np. Lelit Diana - dwa bojlery umożliwiają robienie kaw mlecznych w dobrym tempie. Cena przekracza budżet (choć w wersji bez PID nie aż tak, jak inne DB i HX). Styl trochę inny niż Ascaso i nie jest czarny.
Z obecnych na forum sklepów Diana jest w Konesso.
-
Jak chcesz szybciej i ładnie (dyskusyjne) to kup coś z Bezzery. Z ich autorską grupą wedle testów całkowite rozgrzanie rozgrzanie po 18 minutach, ale i po ok. 10 jest w miarę ok. Tyle tylko, że nawet jeden bojler tam (model bz09) to 3k, a HX (bz10) ponad 4k. Zobacz sobie na coffesite oni mają. Ewentualnie na niemiecki stoll.
A jeśli dobrze poszukasz to najprostsza wersję Lelita Mara czyli S znajdziesz za ok 3,3k. Choć ten się nie rozgrzewa tak szybko.
Może zwyczajnie kup timer do gniazda? Włączy Ci ekspres na
45 minut przed czasem, o której wstajesz i będziesz miał od razu gotowy do pracy jak już z łóżka wyjdziesz.
Więc jeśli Ci Ascaso mnie pasuje z jakiś względów tak jak i mi to inne opcje są.
-
A gdzie widziałeś Lelita Mara S za około 3300 PLN? Bezzera BZ09 też jest OK i jest na mojej liście. Z tym startem to jest tak że uruchamiam ekspres i czekam 10 minut aż lampka poinformuje że można parzyć kawę lub spieniać mleko czy lampka informuje wcześniej ale jak wiem że to jeszcze nie pora i cierpliwie czekam? Jak takie gusła wpływają na rachunki za prąd? Policzyłem tak na szybko i wychodzi mi że od momentu pobudki do wyjścia z domu mija średnio 40 minut. W tym czasie wstaję, pije kawę, budzę dzieci, jem śniadanie, biorę prysznic, potem pacyfikacja dzieci, krótka awantura z zoną, usunięcie kocich kupek, potem znowu pacyfikuje dzieci..., trochę mało czasu zostaje na rozgrzewanie ekspresu i parzenie kawy.
-
Sama lampka niewiele daje - musisz zwykle odczekać jeszcze jakiś czas zanim ekspres będzie rzeczywiście nadawał się do pracy (grupa jest zimna, a też powinna się nagrzać).
Jeśli się spieszysz, ale wstajesz o ustalonej godzinie, to tu rzeczywiście timer do gniazdka może być rozwiązaniem.
Ekspres włączy się 15-30 minut przed budzikiem i już (choć jak masz lekki sen i cienkie ściany, a ekspres włączy pompę, żeby pobrać wodę do bojlera, to może być różnie). Najwięcej prądu zużywa się i tak w czasie pierwszego nagrzewania, potem podczas podtrzymywania temperatury zależy to od temperatury otoczenia, wielkości bojlera, izolacji itp.
-
W dni pracujące sen mam kamienny tylko w weekendy nie wiedzieć czemu budzę się o szóstej ;) Zerknę jeszcze na timery.
-
Tak sobie gmeram w internecie i znalazłem taki wynalazek SAGE BES840 - czy ktoś miał przyjemność (albo nieprzyjemność) z takim urządzeniem?
-
Sage, Breville i jeszcze jakaś nazwa która mi wypadła z głowy - wszystko to maszyny z tej samej firmy. Czy dobre - nie wiem. Czy popularne - nie. Czy jest dostępny łatwy, tani, samodzielny serwis - nie.
Osobiście wolałbym coś bardziej popularnego na rynku.
Gastroback - to ta brakująca nazwa :doh:
-
Jest jeszcze https://www.wszystkodokawy.pl/pl/oferta/ekspresy-domowe/ekspresy-graef (https://www.wszystkodokawy.pl/pl/oferta/ekspresy-domowe/ekspresy-graef). Serwis zapewniony (przynajmniej w deklaracjach ;)).
-
A gdzie widziałeś Lelita Mara S za około 3300 PLN? Bezzera BZ09 też jest OK i jest na mojej liście. Z tym startem to jest tak że uruchamiam ekspres i czekam 10 minut aż lampka poinformuje że można parzyć kawę lub spieniać mleko czy lampka informuje wcześniej ale jak wiem że to jeszcze nie pora i cierpliwie czekam? Jak takie gusła wpływają na rachunki za prąd? Policzyłem tak na szybko i wychodzi mi że od momentu pobudki do wyjścia z domu mija średnio 40 minut. W tym czasie wstaję, pije kawę, budzę dzieci, jem śniadanie, biorę prysznic, potem pacyfikacja dzieci, krótka awantura z zoną, usunięcie kocich kupek, potem znowu pacyfikuje dzieci..., trochę mało czasu zostaje na rozgrzewanie ekspresu i parzenie kawy.
Świetny plan poranka :D
takie gusła mogą wpłynąć na rachunki za prąd w kwocie może 5zł w miesiącu, kwestia raczej pomijalna ;)
-
No..., i tak codziennie ale powoli się przyzwyczajam ;) Teraz dochodzi jeszcze skrobanie szyb w aucie bo idzie zło :o
-
.....do Tuco
i na czym stanęło? podjęte już decyzje?
Ja jestem w tej samej sytuacji przed zakupem młyna i kolby (miała być jura e8 jako automat )
Tyle ,że mam już expres kupiony 6-7 lat temu AEG EA 150 crema
szykuje się do wymiany sprzetu.. oczywiście młynek na sam pierw ,zdedydowałem na 95 % ze bedzie to Eureka Migon (czekam bo nie ma aktualnie koloru który chciałbym) ,co do expresu to będe na razie działać na moim obecnym AEG, ale też sie zastanawiam co dokupić z czasem .ta sama sytuacja co u ciebie 99% kawy mleczne .Rozważam ascaso dream elektronik , ascaso zwykły (lub jak dołoże coś do budżetu, to wtedy ASCASO UNO PROF Black)
chyba że cośjeszce ciekawego z opcji znajde ;)