O czekoladzie też jest wątek i też (uchowaj P. B.) nie wspominaj nic o "gorzkiej" bo to też niedopuszczalne. ;)
Jeśli piszesz o "gorzkim espresso" dla nas oznacza niesmaczne, niewłaściwie zaparzone espresso. Stąd zapewne nieporozumienie.
Na równi ze sprzętem ważne jest ziarno z jakiego zaparzasz kawę, więc zapraszam również do wątków o kawach, do dzielenia się spostrzeżeniami o tym, co pijesz.
PS. Jak czekoladą zagryzasz, to maczasz w gorącym espresso? Bo ja w swojej kawie tak... Ostatnio odkryłam całkiem przyzwoitą czekoladę z Lidla 70% i z gorącą kawą miażdży. Tyle serotoniny nie uwolniło się w mojej głowie jednorazowo już daaaaawno. :pycha:
Strach się bać do JazzVA pójść, portret na wstępie i po pierwszy łyku ;) kontrola odczuć espresso rejestrowana