forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: tomekm w 23 Luty 2017, 18:24:57
-
Zamówiłem kawiarkę Bialetti Moka Express w rozmiarze 2tz. Wszystko fajnie tylko jakoś mi się spód nie zgadza, ten zbiorniczek, gdzie leje się wodę. Na spodzie nie powinno być logo Bialetti? Druga sprawa to sitko na kawę - mam drugą, taką samą kawiarkę i sitko wygląda inaczej. Mogę później wstawić zdjęcia.
-
A gdzie kupowałeś tą kawiarkę?
-
Obie kupiłem w voltimex-sklep przez allegro. Ta pierwsza wygląda jak najbardziej na oryginalną. Ta druga właśnie "coś nie teges". Potem mogę zdjęcia obu zrobić dla porównania.
-
Chyba tak będzie najlepiej.
-
Może się okaże, że po prostu jakieś zmiany wprowadzili i jedna jest z jednej serii, druga z drugiej... A może nie >:(
Po pierwsze... Ta po lewej zakupiona wcześniej, ta po prawej to ta "zagadkowa"
[ You are not allowed to view attachments ]
Widać, że ta starsza ma wyżej zaworek i generalnie jest różnica w wyglądzie.
Kolejna rzecz to spód. Starsza ma wytłoczone logo, nowsza nie ma nic.
[ You are not allowed to view attachments ]
Tutaj zbliżenie.
[ You are not allowed to view attachments ]
No i zbliżenie drugiej (bez żadnych wytłoczeń).
[ You are not allowed to view attachments ]
Powyżej zdjęcie wnętrza zbiorniczka na wodę starszej kawiarki, jak widać jest wyprofilowany odpowiednio.
[ You are not allowed to view attachments ]
Kawiarka, która przyszła teraz ma z goła inny wygląd zbiorniczka na wodę.
Na koniec dodam, że pod pokrywką starszej jest oznaczenie KM/A1-1, w nowszej jest KM/A1-2.
Pytanie czy ta druga jest nieoryginalna (reklamować)? Czy to tylko zmiany wprowadzone przez Bialetti w jakichś nowych seriach?
-
Kupowałem ostatnio kawiarkę (kolor czarny) w jednym z polecanych sklepów na forum, nie sądzę więc, aby coś z nią było nie tak. Moja ma zawór na podobnej wysokości jak Twoja nowa, ma również wytłoczone na spodzie logo jak Twoja stara, natomiast oznaczenie ma jeszcze inne niż podane przez Ciebie. Oznaczeniami bym się nie przejmował, mogą wskazywać serię, model lub coś zupełnie innego. Najbardziej zastanawiający jest brak wytłoczeń na spodzie kawiarki w tym brak loga Bialetti, wydaje mi się, że logo posiadają wszystkie oryginalne kawiarki tej firmy.
-
Na pewno modeli było kilka (sprzedawane obecnie wyglądają tak ja Twoja nowa kawiarka, a nie stara), spójrz na wysokość zaworka i porównaj w sklepach.
A jakościowo jest dobra? Te kawiarki wyróżnia świetna jakość, więc jeśli nie czuć tandety, to pewnie jest oryginalna. Gdyby ktoś chciał ją podrobić, to na pewno podrobiłby logo - to najprostsza rzecz :)
-
Najbardziej zastanawiający jest brak wytłoczeń na spodzie kawiarki w tym brak loga Bialetti, wydaje mi się, że logo posiadają wszystkie oryginalne kawiarki tej firmy.
No właśnie i to mnie zastanawia. Czy ktoś skręcił górę oryginalną z nieoryginalnym dołem? Bo góra wygląda na 100% oryginał. Tylko zbiorniczek i sitko są jakby inne. I ten brak loga.
Na pewno modeli było kilka (sprzedawane obecnie wyglądają tak ja Twoja nowa kawiarka, a nie stara), spójrz na wysokość zaworka i porównaj w sklepach.
Jakbym miał możliwość porównania w sklepach stacjonarnych to nie zamawiałbym przez internet. W internecie wszystkie, które widziałem wyglądały jak ta stara.
A jakościowo jest dobra? Te kawiarki wyróżnia świetna jakość, więc jeśli nie czuć tandety, to pewnie jest oryginalna.
Zależy co rozumiesz przez jakość. Wiesz, kawy w tym jeszcze nie parzyłem. A to z tego względu, że mam wątpliwości czy nie zareklamować tego. Bo jeśli jest nieoryginalna (nawet w części) to skąd mam wiedzieć z jakiego stopu ją wykonano? Co jeśli to podróbka, a więc może być szkodliwa dla zdrowia?
Stąd wątpliwości. Może jeszcze się ktoś wypowie :)
-
Na spodzie mojej bialetti 3tz jest:
- napis "bialetti since 1933"
- R49
- logo bialetti (ludzik)
- napis "italian quality & design"
Na sitku jest napis "made in italy"
-
Jak radzicie, reklamować?
-
Jeżeli Ci się wydaje, że jest nieoryginalna to chyba tak. Nam trudno jest jednoznacznie ocenić tylko na podstawie kilku zdjęć i opisu.
-
Jeżeli kawiarka wydaje Ci się nieoryginalna to ją reklamuj. Poza tym masz 14 dni na zwrot zakupionego artykułu więc jeżeli ten czas od zakupu nie minął to nie ma problemu, oddajesz kawiarkę i otrzymujesz pieniądze. Moim zdaniem oddaj ją i kup sprzęt co do którego nie będziesz miał wątpliwości, że jest oryginalny.
-
reklamować?
Ta firma ma autoryzację na sprzedaż m. in. Bialetti, więc spróbuj z kimś od nich pogadać. Może to jest oryginał a może jakiś wypadek przy pracy.
-
Ta firma ma autoryzację na sprzedaż m. in. Bialetti, więc spróbuj z kimś od nich pogadać. Może to jest oryginał a może jakiś wypadek przy pracy.
No tak, autoryzacja. Ale mogą równie dobrze wymyślić jakąś krótką bajkę typu "to tak ma być" i co? Widziałem, że niby mają autoryzację, dlatego za pierwszym razem kupiłem od nich.
-
Człowieku, od dwóch dni bijesz pianę. Jesteś facet czy tylko przypadkiem nosisz spodnie? Podejmij decyzję.
-
A jakiż problem napisać w tej sprawie do producenta?
Oni wiedzą co produkują, no i nie na rękę im podróbki, więc można liczyć na fachową odpowiedź.
-
Człowieku, od dwóch dni bijesz pianę. Jesteś facet czy tylko przypadkiem nosisz spodnie? Podejmij decyzję.
Twój post nic nie wnosi do dyskusji.
A jakiż problem napisać w tej sprawie do producenta?
Oni wiedzą co produkują, no i nie na rękę im podróbki, więc można liczyć na fachową odpowiedź.
Ano to jest dobry pomysł. Będę musiał poszukać jakiegoś kontaktu do Bialetti, szkoda że nie mają jakiegoś oficjalnego przedstawiciela w Polsce (chyba że się mylę).
-
Forum nie sprzedawało to nie oczekuj tutaj rozwiązania kwestii. Kupiłeś via net odstąp od umowy.
Z drugiej strony Bialetti ma pewnie więcej, niż jednego dostawcę tych elementów, może kupował awaryjnie, nie wiem. Wygląda na innego dostawcę.
-
Jasne. Pytałem tutaj, bo jednak nie ma takiego drugiego miejsca "w polskim internecie", gdzie jest tylu kawowych ekspertów. Myślałem, że może ktoś się spotkał z takim czymś.
Wysłałem wiadomość do Bialetti i zadałem też pytanie przez Facebooka, bo widzę, że mają profil i raczej odpisują na wiadomości. Zobaczymy czy się czegoś dowiem. Jak uzyskam jakąś odpowiedź to oczywiście dam znać na forum :)
-
Jasne. Pytałem tutaj, bo jednak nie ma takiego drugiego miejsca "w polskim internecie", gdzie jest tylu kawowych ekspertów. Myślałem, że może ktoś się spotkał z takim czymś.
Wysłałem wiadomość do Bialetti i zadałem też pytanie przez Facebooka, bo widzę, że mają profil i raczej odpisują na wiadomości. Zobaczymy czy się czegoś dowiem. Jak uzyskam jakąś odpowiedź to oczywiście dam znać na forum :)
Napisz wprost skąd kupiłeś, jak u nas (Coffeedesk) to chętnie sprawdzimy co jest grane, bo faktycznie dziwnie wygląda ta kawiarka. Nikt się tutaj na nikogo nie będzie obrażał :)
-
@tomekm: Kiedy kupowałeś tą wcześniejszą? Jeśli mnie pamięć nie myli, to Bialetti już nawet na Moka Express nie umieszcza napisu "Made in Italy" a jedynie "Design in Italy".
-
nie umieszcza napisu "Made in Italy" a jedynie "Design in Italy".
Jakoś to "made in PRC" przez gardło im przejść nie chce?
-
Niekoniecznie, bo niektóre produkty robią w Turcji, inne w Indiach, Chinach i pewnie w wielu innych fabrykach na świecie. Bialetti od czasu sprzedaży, to już nie jest tylko włoska firma.
-
Cytat: tomekm w 26 Luty 2017, 15:05:50
Jasne. Pytałem tutaj, bo jednak nie ma takiego drugiego miejsca "w polskim internecie", gdzie jest tylu kawowych ekspertów. Myślałem, że może ktoś się spotkał z takim czymś.
Wysłałem wiadomość do Bialetti i zadałem też pytanie przez Facebooka, bo widzę, że mają profil i raczej odpisują na wiadomości. Zobaczymy czy się czegoś dowiem. Jak uzyskam jakąś odpowiedź to oczywiście dam znać na forum
Napisz wprost skąd kupiłeś, jak u nas (Coffeedesk) to chętnie sprawdzimy co jest grane, bo faktycznie dziwnie wygląda ta kawiarka. Nikt się tutaj na nikogo nie będzie obrażał
No przecież napisałem wcześniej :D
Obie kupiłem w voltimex-sklep przez allegro. Ta pierwsza wygląda jak najbardziej na oryginalną. Ta druga właśnie "coś nie teges". Potem mogę zdjęcia obu zrobić dla porównania.
;)
@tomekm: Kiedy kupowałeś tą wcześniejszą? Jeśli mnie pamięć nie myli, to Bialetti już nawet na Moka Express nie umieszcza napisu "Made in Italy" a jedynie "Design in Italy".
Wcześniejszą jakieś 2 miesiące temu.
A generalnie dostałem odpowiedź. Najpierw napisałem na Facebooku, poprosili mnie o zdjęcia i adres kontaktowy (email). Odpisali.
Dear Customer,
thank you for contacting us.
In reference to your request, we inform that all two coffee makers are original.
Best regards,
Servizio Clienti
Bialetti Industrie Spa
Tel. + 39 030.7720.104
Wychodzi na to, że można pić. Kawa nie będzie radioaktywna. Chyba :mrgreen:
Zadałem jeszcze pytanie, jak w takim razie mogę rozpoznać oryginalne kawiarki Bialetti. Zobaczymy czy i co odpiszą.
-
Zadałem jeszcze pytanie, jak w takim razie mogę rozpoznać oryginalne kawiarki Bialetti. Zobaczymy czy i co odpiszą.
Odpisali...
Dear Customer,
in reference to your reply, we inform you that if there is no logo under the boiler, you can identify the originality coffee maker with logo and name of the product written on the surface of collector.
-
Na spodzie mojej bialetti 3tz jest:
- napis "bialetti since 1933"
- R49
- logo bialetti (ludzik)
- napis "italian quality & design"
Na sitku jest napis "made in italy"
Zamówiłem tydzień temu u malkosa swiezopalona.pl wspomnianą kawiarke i miała wszystko jak w opisie Shaggy_Paw.
W twoich zdjęciach i opisie w pierwszych postach inaczej ona wygląda. Więc daje do myślenia.
Z drugiej strony jak masz porównanie z innymi kawiarkami i ta dobrze działa i kawa wychodzi smaczna to może szkoda zachodu.
-
Tym samym na tej podstawie stwierdzili, że ta druga kawiarka też jest oryginalna bo jak na dolnej części nic nie ma, to powinno być logo na powierzchni części górnej. No i jest. :)
-
W oryginalnej logo jest i w górnej i dolnej.
-
ytuj (zaznaczone)
Dear Customer,
in reference to your reply, we inform you that if there is no logo under the boiler, you can identify the originality coffee maker with logo and name of the product written on the surface of collector.
A jak nie ma na dolnej to wystarczy na górnej i też jest oryginalna.
-
Widzę, że przewija się tu taki argument, że jak kawa wychodzi dobra to Kawiarka jest oryginalna. Nie podważam tutaj zasadności wątpliwości aurora wątku, raczej tylko ten argument. Posiadam kawiarkę za 20 czy 30 zł z Kauflandu, na pewno żadna markowa, 3tz, kawa wychodzi wyśmienita, oczywiście dużo zależy od kawy. Nie mam porównania z inną markową kawiarką, ale mam porównanie z espresso. Wydaje mi się, że argument z dobrą kawą w związku z powyższym nie musi być trafny.
Marek.
-
Wydaje mi się, że argument z dobrą kawą w związku z powyższym nie musi być trafny.
Dokładnie. Nie jestem chemikiem, więc to tylko moje domysły. Wydaje mi się, że tańsza kawiarka może być wykonana z gorszego jakościowo stopu. Może być tak, że kawa będzie dobra, ale analiza wykazałaby przedostawanie się jakichś niechcianych substancji do naparu, w przeciwieństwie do certyfikowanego stopu. Ale to tylko moje domysły.
-
Każdy stop czy to będzie miał aluminium 80% czy 20% będzie w jakimś stopniu reagować z kwasami jakimi w swoim składzie ma kawa. Ja od wielu lat nie mam w domu nic co miałoby kontakt z żywnością a zawierałoby aluminium. Mam gdzieś kawiarkę Bialetti ale jej po prostu nie używam od wielu, wielu lat. Skoro zacząłeś tę dyskusję na temat oryginalności lub nie kawiarki Bialetti to musisz sobie zdać sprawę z tego, że zarówno starożytni Rzymianie pili z naczyń ołowianych lub z domieszką ołowiu i żyli w błogiej nieświadomości o szkodliwości związków ołowiu na swój organizm, tak współcześnie ludzie używają aluminium, które w połączeniu np z kwasem cytrynowym daje cytrynian glinu a to już jest związek bardzo nieciekawy jak używa się tworzyw sztucznych z dziwnymi związkami chemicznymi. Albo będziesz się zastanawiał, czy Twoja kawiarka jest ze stopu lepszego czy gorszego albo po prostu przestań o tym myśleć. Jeśli masz wątpliwości, pozbądź się aluminiowej kawiarki i kup coś ze stali szlachetnej. Problem będzie rozwiązany a bicie piany na kilka stron, czy kawiarka jest oryginalna i z jakiego jest stopu to jest po prostu już śmieszne.
-
To jest taki dylemat jak to czy kupić wodę z biedronki za 0,65 gr za butelke czy w innym za 8 zł też za butelkę tylko że szklaną i woda z super hiper francuskiego źródła.
-
tak współcześnie ludzie używają aluminium, które w połączeniu np z kwasem cytrynowym daje cytrynian glinu a to już jest związek bardzo nieciekawy jak używa się tworzyw sztucznych z dziwnymi związkami chemicznymi.
Mały offtop:
Cytrynian glinu (który może przyczynić sie do choroby Alzheimera i słabszych kosci) znajduje się także w herbacie z cytryną, dlatego od kilku już ładnych lat dietetycy alarmują, aby herbatę pić bez plasterka cytrusa.
Wracając do meritum: nigdy specjalnie nie darzyłem zaufaniem aluminiowych naczyń kuchennych, dlatego kawiarkę wybrałem stalową. Są wprawdzie droższe, ale moim zdaniem to lepszy wybór.
-
Mały offtop:
Cytrynian glinu (który może przyczynić sie do choroby Alzheimera i słabszych kosci) znajduje się także w herbacie z cytryną, dlatego od kilku już ładnych lat dietetycy alarmują, aby herbatę pić bez plasterka cytrusa.
To chyba nie tak do końca... Glin znajduje sie w liściach i przy zaparzaniu nie rozpuszcza się w wodzie. Dodatek cytryny podczas zaparzania powoduje, że tworzy się rozpuszczalny w wodzie cytrynian glinu i mamy go w naparze. Więc tak nie należy robić, ale cytrynę mozna spokojnie dodać po zaparzeniu i wywaleniu fusów.
-
Jeśli masz rację, to zawsze Ci ją przyznam ;)
-
wg pogromców mitów (http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/309/gdy-zaparzamy-herbat%C4%99-nie-nale%C5%BCy-dodawa%C4%87-cytryny-od-razu-poniewa%C5%BC-z-herbaty-jakie%C5%9B-szkodliwe-substancje-si%C4%99-uwalniaj%C4%85/)
należy zaparzać bez cytryny, później można ją dodać, bo i tak nie ma to już znaczenia... glin z naparu zostanie wchłonięty jako cytrynian glinu (po dodaniu cytryny) albo jako chlorek glinu po reakcji z kwasem solnym w żołądku...
Badania wykazują, że podczas parzenia herbaty z użyciem wrzątku w czasie 2-3 min ekstrahuje się mniej niż 1% zawartego w niej glinu. Glin ten jest nadal w nieprzyswajalnej formie ale w kontakcie z sokiem żołądkowym przechodzi w chlorek glinu, który jest już przyswajalny