forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: hlary w 18 Grudzień 2016, 23:53:32
-
Zakładam ten wątek, aby ukazać zmagania z profesjonalnym młynkiem.
Dla tych co z taką naiwnością chcą przejść z młynka stopniowego domowego na zawodowy bezstopniowy. Mam świadomość, że inne młynki zawodowe mogą nie sprawiać takich problemów. Ale mogą to być inne problemy np. odkręcanie się całej śruby i czyszczenie gwintu w Macapach.
1) Młynek przeznaczony jest do espresso i zasadniczo do kawiarni, czyli jego wylot kawy jest dosyć długi, retencja też. To z kolej powoduje, że zmiany ustawienia stopnia zmielenia kawy występują dopiero po dłuższym okresie, jakichś 6-8 kawach. Ja byłem zbyt szybki w tych zmianach i przy braku cierpliwości i chęci oszczędności (dużo kawy trzeba zmielić, aby wyczuć młynek) można się mocno zdenerwować.
Czyli przekonałem się, że w tym młynku nie można się śpieszyć ze zmianą ustawień. Trzeba kilka ładnych kaw przemielić i to najlepiej po czyszczeniu młynka. Już niby ustawiłeś, a za chwilę młynek się zatyka i sitko w PF także. Bo leci miał.
2) Zmiana ustawień dokonywana jest na nie pracującym młynku. Chyba, że ktoś z Was to inaczej tłumaczy. To proszę o korektę.
Tu oryginał z instrukcji :
7.2 GRINDING SETTING
Set grinding by means of the adjusting knob (9), by rotating it clockwise to make powder finer or anticlockwise to increase the size of its grain as shown on the knob (see Fig. 5). Setting is stepless; it is to be gradually performed, by grinding some coffee every two notches maximum.
When knob is rotated of a turn with stationary motor, the appliance may stop.
A tu moje tłumaczenie :
"7,2 USTAWIENIE STOPNIA ZMIELENIA
Ustawianie stopnia mielenia dokonuje się za pomocą pokrętła nastawczego (9), przez obracanie w kierunku ruchu wskazówek zegara, aby przemiał był drobniejszy lub w lewo, aby przemiał był większy, jak pokazano na pokrętle (patrz fig. 5). Ustawianie jest bezstopniowe; należy je przeprowadzać stopniowo, poprzez mielenie kawy maksymalnie o dwa stopnie.
Gdy pokrętło nastawcze mielenia jest obracane w trakcie pracy, młynek może się zablokować."
3) Mój punkt "0" (styku żaren) był na ustawieniu -1.
Właściwe mielenie na mojej skali to ok. 7. Czyli 4 duże stopnie. To już jest jakaś wiadomość dla użytkowników.
4) Ustawienie młynka może "kosztować" niewprawnego domowego barristę kilka kg kawy. Mnie tak kosztowało.
Młynek ma tendencję do zatykania się przy bardzo drobnym mieleniu. Zabija się na amen, a silnik się zatrzymuje, aby się nie spalić. Mnie to kosztowało z 2-3 kg kawy oraz wielokrotne rozkręcanie i czyszczenie młynka.
Np. Opiszę problem kawy Djimmah.
Początkowo ustawiałem na 9, ale młynek od razu się zatkał. Ustawienie na 8 także zatkało młynek.
W wyniku prób i błędów zaczynałem od 5 i doszedłem do tego, że ustawienia pod espresso jest ok. 7.
Przy ustawieniu 6,5 - 6,7 stopień zmielenia jest tak duży, że kawa leci szerokim strumieniem, a ciśnienie osiąga 4-5 barów.
Gdy zareagowałem nerwowo i za szybko zwiększyłem mielenie do 7,2 po paru shotach młynek się zatkał.
Po ponownym czyszczeniu młynka zatrzymałem się na 6,9. Teraz wydaje się dla tej kawy (Djimmah) ustawienie prawidłowe. Kawa leci gęsta (takiej gęstej nie mogłem uzyskać na Macap-e M2D) i smak ma słodszy (mniej goryczy i kwaśności). Bardziej wyrazista pojawiła się też czekolada. Sprawdziłem osobiście, bo tę samą kawę mieliliśmy na obu młynkach i próbowaliśmy w rodzinie.
Po tej batalii trwającej już dłuższy czas moja żona zadecydowała, że ten młynek jest dla niej za trudny i zatrzyma dla siebie i córki Macapa M2D, gdy mnie nie będzie w domu, a trzeba będzie zmienić ustawienia młynka.
Oczywiście, że wiem, iż ustawienia trzeba zmieniać co jakiś czas nawet dla tej samej kawy, ale to będzie zawsze w okolicach 7-ki.
-
Próbowałeś usunąć "clum crusher w swoim młynku? Nie wiem jak rozebrać swoją Eurekę, ale z chęcią bym to usunął. Moim zdaniem w warunkach domowych jest zbędny, a zatrzymuje się na nim dużo kawy.
-
Zamierzam zdjąć.
We Wrocku niby jest serwis w Etno Cafe. Ale próbuję się z nimi umówić od miesiąca i ciągle mnie zwodzą. Ciągle ktoś ma do mnie oddzwonić, jakiś kolejny serwisant. Itp. itd. Ostatni jakiś serwisant nawet się zastanawiał czy oni w ogóle mają serwis Nuova Simonelli. Musiałem mu wskazać jego własną stronę internetową, gdzie oferują te młynki.
W końcu maila do nich napisałem i dzisiaj rano taką odpowiedź otrzymałem :
"Jak najbardziej prowadzimy sprzedaż młynków Nuova Simonelli, ale nie prowadzimy serwisu tego sprzętu, więc nie bardzo możemy Panu pomóc.
Proszę skontaktować się z autoryzowanym dystrybutorem Nuova firmami Golden Fruit lub Coffee Zone. " :taniec:
-
To z kolej powoduje, że zmiany ustawienia stopnia zmielenia kawy występują dopiero po dłuższym okresie, jakichś 6-8 kawach.
Nie wiem ile gramów liczysz na kawę, ale zwykle ~30g wystarcza.
When knob is rotated of a turn with stationary motor, the appliance may stop.
Gdy kręcisz pokrętłem a silnik stoi może dojść do zablokowania. Szczególnie gdy sporo przekręcisz.
To już jest jakaś wiadomość dla użytkowników.
Raczej żadna, za dużo zależy od warunków chwili (sztuka, kawa, warunki).
ale młynek od razu się zatkał
To jest w zasadzie największa przeszkoda, bo wtedy naprawdę robi się problem, trzeba rozkręcać i czyścić. Dlatego lepiej małymi(!) kroczkami zbliżać się do odpowiedniego przemiału od zbyt grubego.
Myślę, że 0,5kg dla zupełnego nowicjusza powinno wystarczyć na pierwszy raz. Z doświadczeniem 3-8 porcji. Czyli w najgorszym przypadku ~150g kawy.
-
"Gdy kręcisz pokrętłem a silnik stoi może dojść do zablokowania. Szczególnie gdy sporo przekręcisz."
Czyli na odwrót.
Na szczęście zmieniam małymi kroczkami. Teraz jest OK. Ale młynek wymaga wprawy.
-
Poszperam w internetach czy nie da się samem zdjąć tego antyzbrylacza. Co do ustawień to nie szukałem punktu zero i ustawiłem młynek po 0.5-0.75 kg kawy. Nadal nie mam u siebie powtarzalnych strzałów, ale składam to na karb:
- ułożenia się żaren, podobno 5-7kg, jeszcze tyle nie przerobiłem, ze 3kg może, z kg na kg jest lepiej, ale nie idealnie
-duży hoper, jak nie wykręcę wszystkiej kawy i coś mi zostanie to proces wietrzenia jest zintensyfikowany ze względu na ogromy hoper w którym jest dużo powietrza.
-chomikowanie kawy na antyzbrylaczu
Żeby osiągać powtarzalne rezultaty musiałbym puścić dozę, albo pół przed każdym nowym shotem, czyli w moim przypadku rano i popołudniu, dla mnie to są zbyt duże straty kawy.
Nie oszukujemy się, to są gastronomiczne bestie (Olympus szczególnie) do mielenia kg kawy w ciągu dnia, a nie dwóch kawek.
Zamówię mały hopper, żarna od Mythosa i powalczę z tym "crush clumper", który moim zdaniem jest głównym winowajcą.
https://www.youtube.com/watch?v=0ZemGFlOPQY (https://www.youtube.com/watch?v=0ZemGFlOPQY)
na tym filmiku widać, że retencja może być akceptowalna
-
Nie wiem jak rozebrać swoją Eurekę, ale z chęcią bym to usunął.
Gdzieś ktoś na zagranicznym forum się skarżył na pyłki na wyświetlaczu. Dostęp do elektryki i wylotu jest banalny. Na górze panelu jest sobie taka piękna gruba naklejka z logiem Eureka. Ta nakleję podgrzewamy np. suszarką lub stawiamy na niej filiżankę z wrzątkiem. Naklejkę zdejmujemy - potem ja przykleimy na miejsce. Pod naklejką jest śrubka - odkręcamy i osłona panelu schodzi - uwaga na kabelki ; )- odpinamy wiązki i robimy w środku co trzeba.
Co do łatwości ustawień - to jest kwestia praktyki. W nową kawę trafiam z przemiałem za maksymalnie 3 razem. Ale to właśnie obycie/praktyka. Widząc co się dzieje na wylewce wiem jak bardzo muszę zmienić przemiał. Przed kolejną próba, ręcznie wymielam przez jakąś sekundę potem właściwe mielenie i kolejny strzał. Wymielanie stosuje tylko przy zmianie kawy. Jeśli jest to dosypka takiej samej to tylko drobne korekty.
-
DrUsagi jak zwykle pomocny. :poklon: Podziękował. Powalczę. Tylko muszę jakoś ładnie zdjąć tę naklejkę żeby później goła śrubą nie świecić :)
DrUsagi, masz zasypaną u siebie kawę w hopperze w większej ilości, czy sypiesz przed każdym strzałem?
Masz antyzbrylacz?
-
Sypię 250g, lepiej się mieli jak jest wylot hoppera zatkany - widać to np. jak mi się zapomni dosypać kawy jak jej poziom spadnie poniżej blokady. Zaczyna się popcorning i rozjazd czasowo/masowy. I mimo, że domielę sobie żeby gramy w kolbie się zgadzały to z wylewek jakoś za szybko wtedy leci.
Antyzbylacza raczej nie mam - bo młynek ma już chyba 2 lata.
EDIT: W kwestii punktu zero i przemiału espresso
3) Mój punkt "0" (styku żaren) był na ustawieniu -1.
Właściwe mielenie na mojej skali to ok. 7. Czyli 4 duże stopnie. To już jest jakaś wiadomość dla użytkowników.
Ja mam zero gdzieś w okolicy zera własnie - nie pamiętam czy tuż za czy tuż przed. Ale mogę potwierdzić że E65 okolice espresso ma właśnie w okolicach czwórki ;)
-
Również walczę z młynkiem tego typu, tylko starszym. Nie jest łatwo wstrzelić się idealnie, więc trafi na bazar, jak tylko trafi się coś ciekawego. Niedawno taki fajny młynek sprzątnął mi z przed nosa Michał z Konesso.
-
Sypię 250g, lepiej się mieli jak jest wylot hoppera zatkany - widać to np. jak mi się zapomni dosypać kawy jak jej poziom spadnie poniżej blokady. Zaczyna się popcorning i rozjazd czasowo/masowy. I mimo, że domielę sobie żeby gramy w kolbie się zgadzały to z wylewek jakoś za szybko wtedy leci.
U mnie jest tak samo, dziwne jest właśnie to że tak jak piszesz, nawet jak się domieli waga się zgadza, a z wylewek inaczej leci. W poczciwej Democe nie miałem popcorningu :) , tutaj niby go nie widać, ziarna ńie podskakują, a ekstrakcja nie jest poprawna.
Co do ustawień to u mnie jest w okolicach 7.5-7.75 na espresso. Do młynka mus przywyknąć, fakt, praktyka.
-
dziwne jest właśnie to że tak jak piszesz, nawet jak się domieli waga się zgadza, a z wylewek inaczej leci
Właściwie to normalne, a nie dziwne, wiele młynków tak ma. Żeby tego uniknąć zawsze trzymaj w młynku podobną porcję ziarenek, kilkadziesiąt gramów wystarczy.
-
Ja jestem z tych 'single-dose". I tak imo powinno się ustawiać młynek, żeby to miało sens. Ustawiasz punkt zero, potem rozkręcasz np o ćwierć obrotu, mielisz 18g, sprawdzasz jak leci espresso. Potem korygujesz młynek, znowu 18g do hoppera i tak w kółko, aż ustawisz młynek. Ja na ustawienie swojego Mazzera zużyłem może 100g kawy?
Popcorning eliminuje do minimum za pomocą starego tampera 50mm , który wchodzi idealnie w gardziel młynka prawie do żaren. Resztki kawy wymiatam pędzelkiem, nie jestem jakiś hiper dokładny, bo i tak zawsze coś zostaje w dozowniku.
Teraz dopiero przeczytałem, że sprawa dotyczy MDX'a ale z elekroniką, więc mój wywód nie ma jednak odniesienia, sorki.
-
Czy to moje wrażenia ? Gdy kawa leci na Bezzerze Magica S PID i osiąga ustawione 11 bar (ustawienia ekspresu to ok. 11 niecałe 12 bar) kawa wydaje mi się lekko spalona. Tak mi się wydaje. To taki lekki w tle posmak. Najlepiej smakuje jak jednak ciśnienie osiąga 9-10 bar. Jak to jest z tym ciśnieniem w ekspresach z pompą wibracyjną ? Czy to ciśnienie 12 bar jest graniczne, a kawa rzeczywiście lepiej smakuje przy 9-10 barach czy też najlepsza ekstrakcja jest przy 12 barach ?
-
Czy to moje wrażenia ? Gdy kawa leci na Bezzerze Magica S PID i osiąga ustawione 11 bar (ustawienia ekspresu to ok. 11 niecałe 12 bar) kawa wydaje mi się lekko spalona. Tak mi się wydaje. To taki lekki w tle posmak. Najlepiej smakuje jak jednak ciśnienie osiąga 9-10 bar. Jak to jest z tym ciśnieniem w ekspresach z pompą wibracyjną ? Czy to ciśnienie 12 bar jest graniczne, a kawa rzeczywiście lepiej smakuje przy 9-10 barach czy też najlepsza ekstrakcja jest przy 12 barach ?
PRZENOSZĘ TEN WĄTEK DO MŁYNKÓW KOLBOWYCH.
-
I tak to wychodzi. https://youtu.be/Tbi5UXjO_Hk
-
Ostatnio stwierdziłem, że na mielenie kawy ma jednak wpływ jej palenie. Niby oczywiste. Ale z jednej palarnii kawy trudno mi ustawić młynek i przemiał. Bardzo trudno. Albo woda przelatuje w 10 sekund, albo robi się miał i zatyka młynek. Nawet bardzo bardzo mała zmiana powoduje taki rozrzut. Z innej palarni wstrzelam się w kawę w 2 - 3 strzale. Przemiał jest super, nic się nie zatyka i wychodzi 25 ml w 25 sekund. Czyżby to były problemy z paleniem kawy ? Ważne czy palarnia pali kawę pod espresso ?
-
Tak jest. Kawy palone jasno wymagają często drobniejszego mielenia. I tu mamy problem z młynkami. Niektóre radzą sobie z tym lepiej inne gorzej. To stosunkowo drobne mielenie jest dla wielu młynków nie lada wyzwaniem, dlatego że młynki te zostały przygotowane do pracy we włoskim barze. Niektóre młynki nie są w stanie po prostu "łyknąć" ziaren, gdy żarna są bardzo blisko siebie ustawione. Jeśli młynek jest dobry, to nie ma z tym żadnego problemu. Ważne jest by dla takich bardzo jasnych i twardych ziaren stosować raczej metodę "rozsądnie wypełnionego hoppera" a nie mielenia odmierzonych porcji.
-
Ja też się nie dogadałem do konća ze swoją Eureką. Muszę kupić dobrą wagę do mierzenia dozy, mój Olympus jest bardzo szybki, 14gr w 3.6s, chciałbym sprawdzić jak jest z powtarzalnością, zmienia mi się chyba doza od ilości kawy zasypanej w hopperze. Nie mam jeszcz małego hoppera, ten który mam jest ogromny. Kiedyś się śmiałem z tego ważenia kawy, ale teraz myśle, ze bez dobrej wagi się nie obędzie. Pójdę najpierw tą drogą, ważenia dozy przed strzałem. Jak nie wypali to bedę dozował wg. objętości., ładnych parę lat tak robiłem i nie było problemów z powatarzalnością, fakt że sprzęt miałem duuużo gorszy. To jest fascynujące w espresso, że przygotowanie tak małej ilości napoju wiąże się z taką ilością pracy, wyuczeniem nawyków, precyzja itp, przy czy im lepszy sprzęt tym trudniej. Trochę jak ze sportowym autami, lekko ruszysz kierownicą i siedzisz w rowie :) .
-
Kawy palone jasno wymagają często drobniejszego mielenia.
Czy przyczyną jest niższa wilgotność tych ziaren, czy mniejsza destrukcja ziaren przez proces palenia?
-
Mniej spalone zachowują większą twardość i nie rozpadają się tak chętnie jak włoskie węgielki.
-
Efekt znam, pytam o przyczynę bardziej bezpośrednią ;)
-
chciałbym sprawdzić jak jest z powtarzalnością, zmienia mi się chyba doza od ilości kawy zasypanej w hopperze.
To zawsze trzymaj w hopperze podobną ilość ziarenek, wystarczy kilkadziesiąt gramów i nie zawracaj sobie głowy pojedynczymi, odważonymi porcjami. A zanim zawartość hoppera zwietrzeje, to ją zużyj, coś pić przecież trzeba.
-
chciałbym sprawdzić jak jest z powtarzalnością, zmienia mi się chyba doza od ilości kawy zasypanej w hopperze.
To zawsze trzymaj w hopperze podobną ilość ziarenek, wystarczy kilkadziesiąt gramów i nie zawracaj sobie głowy pojedynczymi, odważonymi porcjami. A zanim zawartość hoppera zwietrzeje, to ją zużyj, coś pić przecież trzeba.
WS ja bym prosił żebyś mi rad nie udzielał bo ja kompletnie nie rozumiem co Ty do mnie piszesz, albo Ty nie rozumiesz co ja piszę. Dziękuję.
-
Czy przyczyną jest niższa wilgotność tych ziaren, czy mniejsza destrukcja ziaren przez proces palenia?
Nie wiem jaka może być przyczyna tego zjawiska, że jaśniejsze ziarna wymagają drobniejszego zmielenia do poprawnego zaparzenia espresso. Wiem tylko, że w większości przypadków do singli Synestezji przekręcam śrubę młynka w stronę drobniejszego mielenia. Niektóre single wymagają jeszcze drobniejszego zmielenia (np. Sulawesi Tana Toraja) inne przeciwnie, nieco grubszego (np. Etiopie). Można by się zastanowić dlaczego przy mniej więcej jednakowym stopniu palenia, różnica w stopniu zmielenia między Sulawesi a Etiopiami jest duża. Ziarna z Etiopii są raczej małe, z dużych wysokości, są twarde. Ziarna z Sulawesi są większe, bardziej jednorodne (pochodne Typica), z niższych wysokości, z innej obróbki...
-
Miałem dobrze ustawiony młynek pod włoską Lucaffe Mr. Exclusive, gdy zasypałem Kenię Nyeri to przy pierwszym strzale doppio leciało 3-4s, szybciej niż w automacie :) Musiałem mocno skręcić młynek, ale szkoda było marnować dobrą kawę, więc zakończyłem eksperymentowanie.
-
No to zaczyna mi się rozjaśniać. Rzeczywiście Etiopie mielę trochę grubiej. Amerykę Południową muszę mielić drobniej i łatwiej o zapchanie młynka. Przy Nuova Simonelli mam mały hopper zakupiony w Elektros.it (ten sam do Eureki). Dzisiaj cały dzień młynek chodził idealnie, aż ilość kawy w hopperze spadła do minimum i pojawił się miał. Musiałem zablokować hopper, wymielić kawę do końca z młynka, wyczyścić i dosypać kawy. Ustawienie najpierw trochę grubsze, aby młynek załapał kawę i wymiótł miał i potem powrót do poprzedniego ustawienia. Ot, zabawa. Zaznaczam, że w domu robimy dużo kaw. Dziennie schodzi ok 200-250 gram. Kilo kawy na 4 dni.
-
chciałbym sprawdzić jak jest z powtarzalnością, zmienia mi się chyba doza od ilości kawy zasypanej w hopperze.
To zawsze trzymaj w hopperze podobną ilość ziarenek, wystarczy kilkadziesiąt gramów i nie zawracaj sobie głowy pojedynczymi, odważonymi porcjami. A zanim zawartość hoppera zwietrzeje, to ją zużyj, coś pić przecież trzeba.
WS ja bym prosił żebyś mi rad nie udzielał bo ja kompletnie nie rozumiem co Ty do mnie piszesz, albo Ty nie rozumiesz co ja piszę. Dziękuję.
Jak czegoś nie rozumiesz, to zawsze chętnie Ci wytłumaczę. Prosić zawsze możesz, ale to jest wolny kraj, na razie. Posty na forum nie tylko Ty czytasz, także również dziękuję za radę.
-
Tak sobie czytam i rozjaśniło mi się pewne zjawisko, które dziś zaobserwowałem. Skończył mi się Honduras od Antonia, a pod choinkę od brata i bratowej dostałem Tanzanię AA z aroma coffee. Na pierwszy rzut oka widać, że dużo ciemnej Palona. Honduras potrafię zaparzyć sobie w V60, tej Tanzanii w V60 nie da się wypić. Jak wspomniałem skończył się Honduras, Tanzania poszła do hoppera. Przy pierwszym shocie czas ekstrakcji dwa razy dłuższy niż przy tak samo zmielonym Hondurasie. Dopiero mocne rozkręcenie młynka dało poprawny czas ekstrakcji. Całkiem ok ta Tanzania, ale mimo to takie mocne palenie jednak nie dla mnie.
Marek.
-
Dzisiaj udało mi się sprawdzić dokładność młynka, pyknąłem kilkanaście doppio na tiramisu :) Mimo tego, że skubaniec mieli jak szatan (14g w 3.7s) to trzyma dozę, stale było 14gr, pózniej trochę odkręciłem młynek i trzymał 15gr, waga kuchenna do 1g więc nie jakaś super dokładna. W teście Bella Barista wolniejsza wersja Olympus po założeniu ziaren od Mythosa mieliła 1s szybciej, zamierzam kupić takie żarna, ciekaw jestem ile u mnie przyspieszy. :)
-
Dokładność współczesnych młynków jest na poziomie 0,5-0,3g więc przy takiej rozdzielczości wagi wszystko się zgadza.
-
Wszystko fajnie ale w warunkach domowych ( mając 1 młynek) Vario ma te zaletę (dzięki niskiej retencji i łatwym powrocie do poprzednich ustawień) ze rano mozna dobie zaparzyć, dajmy na to Ariadnę do cappu a popołudniem jakaś Brazylię do espresso.
-
Mam pytanie do posiadaczy owego młynka lub Eureki ile macie ustawione sekund na mielenie single espresso, a ile na podwójne.
-
Zależy od ziarna wszystko. Generalnie 9.5 do 12.5 sekund na około 20g.
-
Aktualnie w młynie Kolumbia LA Amistad i czas 8,9 sekundy na około 15-16 gram. Sitko podwójne od Ascaso arc.
-
Czas zależy od stopnia mielenia, ziaren, stopnia ich palenia, odmiany, ich wieku, wilgotności powietrza, temperatury, ilości ziaren w hooperze itd. Zbyt dużo zmiennych by podawanie takich danych w necie miało sens.
-
Motyla noga jak Wam wszystko na czas mielenia wpływa. :) Ja się poruszam w granicach 3.5-3.8 s na 14g w Eureka Olympus.
-
Wszyscy już wiemy, że masz najlepszy młynek :evil:.
-
Eee, nie, chciałbym mieć Mythosa. :) Olympus z zamontowanym antyzbrylaczem nie nadaje się moim zdaniem na młynek domowy, zabijta, ale tak uważam. Nie wiem jak jest w Zenitah, ale pewnie podobnie, tak
jak i w innych dużych młynkach gastronomicznych, Fiorenzato, czy Mazzer. Retencja w tych maszynach dyskwalifikuje je z użytku domowego. Dobry młynek domowy to taki, który jak najmiej chomikuje kawy. Wiem, że niby można wymielić przed każdym nowym shotem starą kawę, ale w tych dużych trzeba wymielic kawy dużo. Paradoksalnie taki Mythos może być idealnym młynkiem domowym bo ma zjawiskowo niską retencję, podobno 1gr, Mythos zresztą jest bardzo popularnym młynkiem home barista , w Angli np.
Mój Młynek Antonio jest o tyle najlepszy, że jako duża maszyna gastronomiczna z żarnami 75mm ma "domową" retencję na poziome 2gr. Jest lekki problem z "clumpingiem", bo nawet nie ze zbrylaniem, tylko z "chmurzeniem", ale coś , za coś, da się to okiełznać. Powtarzalność jest genialna, robię kawę wieczorem, rano wymielam w 0,5s 2g i uzysk z obu shotów ma odchylłkę 1-2g i tak za każdym razem.
Ostatnio nachodzą mnie takie przemyślenia, że światy barista i home barista kompletnie się nie przenikają, oba dążą do tego samego, powtarzalnie dobrej kawy, ale też wydajnie, w home barista odpada fast. Oba światy żeby osiągnąć te rezultaty używają moim zdaniem innych narzędzi. Kiedyś się śmiałem z różnych gadżetów home barista, teraz uważam, że mają sens ( nie wszystkie oczywiście), pozwalają osiągnąć w domu to samo co barista robiąc tysiące kaw, powtarzalność, perfekcja powtarzalności. Barista w domu nie jest w stanie tego osiągnąć przez ilość. Dlatego uważam np, że rady udzielane home baristom przez baristów są bez sensu, tak jak ich naśladowanie.
Podobnie dzisiaj myśle o sprzęcie pro w domu, są takie, które się sprawdzą jak Mythos np, ale 99% pasuje jak pieść do oka.
-
Co to praktycznie oznacza, że te młynki mają regulowanie stopnia zmielenia na pięciu poziomach. Nigdzie nikt tego nie wyjaśnia. Cytat "Kwintesencją ich długich analiz i badań jest właśnie Zenith. Nowoczesny mechanizm regulujący na pięciu stopniach mielenie kawy oraz mechanizm dozujący Rotax, to idealny, perfekcyjny system który maksymalnie zmniejszy nam problemy z marnowaniem i rozsypywaniem kawy."
-
Mythos one w domu się też nie sprawdzi. A przynajmniej nikomu kto nie lubi trzymać wciąż tej samej kawy w hopperze. Wyjście jest bardzo krótkie, ale wejście jest dość długie i dość trudno te ziarenka zasypane wybrać z młynka. Nie wiem jak sobie poradzi z odmierzanymi porcjami, ale wtedy to chyba jednak lepiej EK43.
-
Do Mythosa można kupić mały hopper, 1kg chyba . Jako single dose się pewnie nie nadaje, ale jak będzie leżało 0.25-05kg kawy w hopperze to nie będzie tragedii. Kiedyś się z tym pieściłem, a teraz sypię 1kg do hoppera. Fakt, że długo kawa u mnie nie poleży :) W planach mam i tak mały 250g hopper do Eureki.
Hopper to nie problem, ZUO to retencja moim zdaniem. Tak jak pisałem Mythos jest popularny w Anglii, ale widziałem też na innych anglojęzycznych forach, kupują używane.
-
Nie mówię o hopperze, ale o sytuacji gdy chcesz zmienić/zsypać ziarno. Kanał dolotowy do żaren (w młynku, za zasuwką hoppera) mieści ~50g kawy. No i poza tym, to nieforemny kloc ;)
-
Z ta zasuwką i 50g to nie problem, no chyba, że ktoś co chwilę zmienia kawę w małych paczka po 250g np. Zmieniam nowy kg kawy, wymielam starą kawę do zera i zasypuję nowy kg. Czy taki kloc? Olympus, czy duże Mazzery też nie szczupaki :) , kanciaty tylko taki, ja bym łykał. Chociaż z zupełnie innej beczki marzy mi się taki zestaw:
(https://media.licdn.com/mpr/mpr/AAEAAQAAAAAAAAbKAAAAJGZkNzFjYmYxLWY3NjItNGNlMi04YWViLWM2MTU1ZWQyODAxMA.jpg)
tu bym się zastanowił który młynek
plus
(https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/61fAecE%2Bu2L._SL1333_.jpg)
... ale chyba za leniwy jestem jeszcze na te manuale :)
-
Na papierze może nie kloc, ale jak zaczynasz ustawiać, to zupełnie innej przestrzeni potrzeba na Mythosa one niż na inne młynki, a może po prostu się nie lubimy i wszystko (prócz żaren i małego wylotu z nich) mi w nim przeszkadza? ;) Taka kultura pracy HG One jest nieporównywalnie bliższa memu sercu.
-
tu bym się zastanowił który młynek
A miałeś może do czynienia z onym EG-1? 3,3k$ to trochę niemało...
-
Przecież napisałem, że mi się marzy :) Do czynienia nie miałem.
-
I jestem po zdjęciu clump crushera już paręnaście dni. I jest super. Młynek już się nie blokuje. Oczywiście, że wypadają większe bryłki kawy, ale to raczej cecha budowy młynka. Z komory żaren prowadzi dosyć długa droga do wylotu i to na początku pozioma. Dlatego kawa zbiera się w tym kanale i jest wypychana następnymi partiami i tworzy w sposób naturalny bryłki kawy. Chociaż młynek należy raczej do tych o małej retencji. Dzisiaj wiem, że warto było zdjąć antyzbrylacz. Ustawiam teraz stopień zmielenia kawy na takie, które wcześniej nie były możliwe. W sumie bez problemu uzyskuję teraz espresso w 25 sekund. Albo troszkę grubiej i więcej kawy w portafiltrze, albo drobniej i mniej kawy. Ja mam ustawione espresso na 6 sek., a podwójne na 11,5 sekund.
-
Do Mazzer są dostępne różne "kratki"
(http://designcoffee.com/web/product/big/designcoffee_59.jpg)
W zależności od stopnia palenia kawy :diabelek:
(https://lh3.googleusercontent.com/--Np9sa6TXKwBaOhkSMK6QS8i5d_631ErDECJ-24JNZVR1qYygiodcvjVC6R0cMWbRujhLkdUC3u_Q3pTWL2-wW7r7Xf1k9J5mT9NCOHLPdCPE8uOq5RB8ckJCt-oHKozKi7xOoBwuPuo5DvenLgaCBk0c38uhXtDfsvUKryOFuWzcTQf44amH9WCNeZRxY-dWbDqX7jQS41pKliBJKfn6TsA0-ZuTjf7G66VUTupyhVvX6H60P0tERI2yg_EtpYVQP7jOHZGlIWzuMwuAyf0REzYnRDOMoRpygFCn3zBOBuMa2VvgwiMSXUeX2wUH2kMPmFRKhwwGAn8OgnV7XhP3QRxLRsncJdx0qf31rNtEFQCqY_ykXw0woGCUih7ns2YnRFO4HkPWwlfnzHVapMSYZBhI2FrZk2lK2HoTdQSibq-bRX8QgXna6WVMXsHkyCDIJSb9t7RWEUDS-NVmskaARCeW7T2olzKvj-x3CyL_Wt4hOHsN4ZQsnnTFLGf80KfXfjPjNIIf3d-bBAICHzhBu4qJoUetfE6YAvqRu7iVbAhzOjQ_Jggzn-4vhahcDCV_i3NznNO_MjI8crt7NjTfj38fcMVDZ0GsACm-4zrY0f7fpiR8b7aft91zqjl7G7AGse89y7hYdNuaBGVxetbXvRIgX-OtpU5CBZP3W_Qik=w742-h362-no)
-
Jakie ładniutkie. To jeszcze moda się zrobi. Pokaż mi swój clump crusher :) Tylko czy to coś w sumie zmienia ? Bo z tego wydaje się, że nic. Kształty nie mają wpływu na sposób wysypu kawy. Przynajmniej nie widać, aby były jakieś badania w tym kierunku. Jestem ciekawy czy kształt wpływa na sposób i jakość wysypu kawy ?
-
Kształt wpływa moim zdaniem na dystrybucję kawy. W młynku idealnym clump crusher to taki, który skutkuje minimalną retencją, czyli żaden :) Ja chyba jeszcze dla sztuki spróbuję zamontować u siebie antyzbrylacz od Mythosa, porównam i zobaczę.
Teraz dozuje kawę w taki sposób
(https://images81.fotosik.pl/342/33152f31486c06a8med.jpg)
Rozwiązanie tymczasowe, ale bardzo praktyczne, docelowo myślę nad czymś bardziej eleganckim i jeszcze lepiej usprawniajacym dystrybucję. Zdemontowałem też widelec w młynku, macham sobie portafiltrem pod wylotem jak chcę i ładnie rozkładam kawę.
-
Mi osobiście widelec raczej ułatwia dystrybucję, bo mogę sobie o niego stukać wylewką na boki, czy od góry i kawa się ładnie rozsypuje po sitku.
Marek.
-
W Eurece e75 i e65 widelec jest "zaczepowy", nie wszedłby mi tunel z portafiltrem pod wylot kawy. Dozuję 15g w sitko VST 15g i bez tego tunelu miałbym rozsypaną kawę, jest zbyt dużo kawy w siktu przed stuknięciem i ubiciem. Gdybym miał clump crusher to może nie byłoby problemu, ale dla mnie młynek bez antyzbrylacza ma więcej plusów dodatnich :)
-
... ale dla mnie młynek bez antyzbrylacza ma więcej plusów dodatnich :)
Dla mnie też.
Kształt antyzbrylacza w Nuova Simonelli MDX wymusza większą retencję. Na tych 4 "trójkątach" MUSI się zbierać kawa. A nawet, gdy zacznie się elektryzować, zatyka cały wylot i blokuje żarna. Tak było u mnie. Teraz po wyjęciu dystrybucja ma większe bryłki kawy, ale nie ma już blokowania żaren i jest mniejsza retencja.