forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: hlary w 18 Listopad 2016, 14:53:26
-
Czy możecie coś powiedzieć na temat tego młynka Nuova Simonelli MDX (żarna 65 mm) ? Z tego co się orientuję to jest praktycznie identyczny jak Eureka Zenith 65E. Chyba to ten sam młynek robiony dla tych dwóch firm.
Udało mi się go kupić okazyjnie z Niemiec za bardzo niewielkie pieniądze. Młynek bardzo mało używany w kawiarni, zrobił ok. 80 kaw. Sprzedali, bo kupili automat. Mają jeszcze jeden tego typu tylko trochę więcej zużyty (może ze 100 kaw ?). Myślę, że będzie to młynek już docelowy. Do niego dokupiłem mały hopper. W sumie wysokość będzie coś koło 48 cm. Jak na warunki domowe to ten młynek jest aż nadto. Mało o nim piszą w Polsce. może ktoś go ma i może coś o nim powiedzieć ?
-
a gdzie takie młynki sprzedają i wiele sobie winszują? :)
-
Mam eureka ale za wcześnie na jakieś wnioski. Też mam nadzieję że to będzie młyn docelowy. Daj znać gdzie kupiłeś mały hoper?
-
Mały hopper kupiłem tutaj : http://www.elektros.it/pl/en/spare_parts_coffee-grinder/campana-contenitore-di-caffe.html (http://www.elektros.it/pl/en/spare_parts_coffee-grinder/campana-contenitore-di-caffe.html) Cena z wysyłką niestety niecałe 260 zł.
Młynek 1300 zł plus koszty wysyłki niecałe 150 zł. Rząd wszystkiego to jak Fiorenzato F4 - 1.700 zł. A tu nowy w Etno Cafe : http://www.sklep.etnocafe.pl/sprzet/764-mlynek-do-kawy-mdx-on-demand-black.html (http://www.sklep.etnocafe.pl/sprzet/764-mlynek-do-kawy-mdx-on-demand-black.html)
-
Ta cena w Etno Cafe bez sensu, MDX kosztuje 2000-2500zł, Zenith jest droższy bo ma bardziej dopracowaną obudowę, ale "flaki" chyba te same.
-
Różnica - poza naklejkami - jest między nimi tylko jedna. Eureka ma regulowany kąt wylotu zmielonej kawy. NS ma ten element na stałe.
@hlary - liczniki odczytałeś podczas włączania młynka czy jak już jest uruchomiony? Bo jak te drugie to nie jest to całkowity przebieg...
Wyłącz młynek, wciśnij i trzymaj pojedynczą filiżankę, włącz młynek - pokaże ci się główny licznik przebiegu.
-
Sugerujesz, że sprawdził dzienny?
-
dmucham na zimne :hihihi: nie każdy wie jak się resetuje "dzienny", nie każdy wie jak sprawdzić całkowity :mrgreen:
-
[ You are not allowed to view attachments ] [ You are not allowed to view attachments ]
Nie no, z wyglądu to się różnią znacznie, nawet regulację mają z innej strony. Wyglada jakby mdx miał obudowę z abs a Eureka z odlewu, na forach tez tak czytałem, ale fakt, na żywo nie widziałem więc nie jestem pewien. Mdx jest tańszy od Eureki.
-
Nuova nie ma swojej fabryki młynków, współpracują z Eureką. A współpraca pewnie polega na ty, że coś tam mogą sobie po swojemu zaprojektować (np. takiego Mythosa One).
-
Młynek w drodze więc nie sprawdzałem przebiegu. Ale hoppery pasują te same i żarna 65 mm więc muszą mieć te same mechanizmy w środku. Rożnice to obudowa. Konstrukcyjnie też są zbliżone.
-
Wiem, że młynki dla Nuovy robi Eureka :) też myślę, że w środku nie ma różnic. Są kosmetyczne jak napisał DrUsagi, brak regulowanego uchwyty na portafilter, pewnie MDX nie ma też podświetlania wylotu kawy. To są wszystko oszczędności, które nie mają wpływy na pracę młynka w gastronomii, obudowa z abs też może być lepsza tam gdzie jest duży ruch, nawet jak ktoś zawadzi portafiltrem to nie powinno być śladu na obudowie.
-
Ma podświetlenie. Jest dioda led. Wydaje się, że ma też regulowany portafilter. Na zdjęciu jest śruba. Korpus z odlewu z aluminium pomalowany farbą epoksydową.
Tak wynika z opisu ze strony producenta :
Technical data
Dimensions (mm-inch)
L: 190 (7.48)
P: 360 (14.17)
H:590 (23.22)
Sylos (kg): 1,3
Weight Net-Gros (Kg-Lb): 10,5 (23,15) - 12 (26,46)
Burrs (mm): 65
Voltage (Volt): 230 (50Hz)/115 (60Hz) V
Power (Watt): 500(50Hz) / 500 (60Hz)
Features
Transparent bean hopper (1,2 Kg)
Special stainless steel burrs
Body in die-cast aluminium with epoxy paint
Easy and intuitive control panel
LCD multifunction Display
Micrometric grinding regulation
LED Light
Portafilter hook
Advantages
Micrometric grinds adjustments
Allows for infinite and stepless control of grind coarseness.
Simplified maintenance
MDX is designed for easier and faster technical assistance. This means maximum reliability and low maintenance costs.
Electronic display
Makes setting and controlling the grinding simple and intuitive.
Filterholder hook
Hands-free grinding increases efficiency on the bar.
-
Przecież mówiłem ;)
Różnica - poza naklejkami - jest między nimi tylko jedna. Eureka ma regulowany kąt wylotu zmielonej kawy. NS ma ten element na stałe.
-
Rabbi, rzekłeś. :brawa:
W każdym razie DrUsagi ma rację. Jak otrzymam młynek to go ob-fotografuję i o-piszę. Z pewnością ma widełki regulowane (tak wynika z instrukcji po włosku i angielsku). Ma podświetlenie portafiltra. Muszę tylko jeszcze poznać ustawienia.
Tak na przyszłość nie wiem tylko czy są te same żarna. Czy ktoś wie, gdzie można kupić żarna do tego młynka ? Palarnia Etno we Wrocławiu oferuje ten młynek to zapytam ich. Może będą mieli serwis i żarna. Wtedy miałbym super blisko.
-
Wreszcie dotarły młynek i hopper. Opiszę go później. Razem z małym hopperem młynek ma 45 cm wysokości. Niewiele większy niż Bezzera. Tak jak mi mówiono młynek miał niewielki przebieg. Był w kawiarni wietnamskiej, a kto chodzi na włoską kawę do wietnamskiej knajpy ? W sumie jest 130 kaw z czego ja zrobiłem ok. 30 ustawiając młynek (tak jak pisał DrUsagi). Nawet nie 30, bo za krótki czas ustawiłem i 3 kawy poszły na podwójną kolbę. Żona nie zadowolona. Młynek brzydszy niż Macap M2D i głośniejszy. Ale już widzę, że mieli lepiej. Na samym początku ustawiłem za drobne i powstał duży miał i młynek się zatkał. Ma też dużą retencję. Zostaje więcej kawy niż w Macapie. To pierwsze spostrzeżenia na minus.
Kultura pracy dobra. Łatwy w ustawianiach. Nie zbryla, a kawa wylatuje super jak piaseczek. Obudowa aluminiowa. Widełki do portafiltra regulowane. Dioda led pozwala lepiej widzieć kawę i mielić ją także w półmroku. Przeglądnąłem żarna i są w bardzo dobrym stanie.
W sumie jestem zadowolony. Teraz tylko dostrajam przemiał i czas.
W sumie młynek kosztował 1.300 zł plus koszty wysyłki i dodatkowy hopper. W sumie cena niecale 1.700 zł. Jak ktoś nie potrzebuje wymieniać hoppera to kupi za cenę niższą.
Teraz podam stronę, gdzie go kupiłem. Młynek wystawia znajoma Polaka z Niemiec. Jest on właścicielem kawiarni z żoną (chyba Wietnamką, bo rozmawia po francusku). Mają jeszcze drugi młynek. Za 1.300 zł chyba warto ?
olx.pl/oferta/mlynek-nouva-simonelli-mdx-CID619-IDi5bmb.html
-
Motyla noga, jaką naklejką się różnią jak na zdjęciach widać, ze inne obudowy śruba do regulacji w Mdx po lewej, w Eureka po prawej. Chodziło o regulowany wylot kawy, tzn dzióbek nie wysokość potrafiltra.
-
Przesiadając się z Macap M2D na taki profesjonalny młynek "straciłem" ok. 1 kg kawy na ustawienia. :picardpalm:
Już zaczynałem wątpić czy mi się uda. Za szybko zmieniałem ustawienia i młynek, albo mielił za grubo, albo na miał i zatykał się cały. Kilka razy go rozkręcałem, aby czyścić. :sciana:
No i wreszcie się udało.
Co do wyników, to crema jest większa, body bardziej gęste. Ale też strata w kawie większa na retencji. W smaku kawa jakby była bardziej wyrazista.
-
Dla posiadaczy Eureki Zenith 65 E i dużego hopera. 20 minut pracy, dremel, papier ścierny i zaoszczędzone na dobre ziarno, a efekt myślę że podobny. Pokrywa ma trochę większy luz niż oryginał ale to w niczym nie przeszkadza :)
-
Bardzo ładny ;)
-
Dziękuję za uznanie. Już prawie zamawiałem z Elektros.it.
-
Teraz zostaje zmierzenie nowej średnicy i obejrzenie dekli do hopperów na ATP. Z tego co pamiętam mają różne średnice a kosztują w okolicach 20-30 PLN.
-
Moje "poznawanie się" z Nuova Simonelli trwa. Powoli dochodzimy do consensusu. Jednak regulacji na młynkach ze śrubą trzeba się uczyć. Może założę odrębny wątek dla takich laików jak ja,co przechodzą z młynków "skokowych" na "mikrometryczne"? W każdy razie zbliżam się powoli do 25 sek. na 25 ml. Teraz to jest ok. 20 sek. Ale i tak różnica jest wyraźna. Kawa mielona bardziej równo, daje lepsze body i cremę. Tylko te pierwsze doświadczenia z zatykającym się młynkiem były okropnym przeżyciem. Punkt zerowy w moim młynku jest gdzieś -2. Więc myślałem, że 3-4 skoki (czyli licząc od końca nr 9) to winienem się "kręcić" koło 9. Ale nic z tego. Młynek się zatykał, a praktycznie zabijał kawą. Ustawienie na 8 niewiele poprawiło. Nadto "bezwładność" młynka zawodowego jest duuużo większa niż domowego Macapa M2D. Popełniałem błąd i zmieniałem ustawienie młynka co 2 shoty. W końcu pogubiłem się ja i młynek. Przy 8-ce młynek dalej się zatykał. Wreszcie sięgnąłem do metod drastycznych. Po raz kolejny rozkręciłem i przeczyściłem młynek ustawiłem na 5 i kawa poleciała. Jak strzała. Mielenie było jak gruby piasek. Następnie kolejno zmniejszałem ustawieniam młynka i teraz jestem tak coś niewiele przed 7, tak ok. 6,9. I shoty to już 20 sek. na 25 ml. Ufff. Boje z młynkiem.
Teraz już rozumiem dlaczego w kawiarniach młynki często ustawiają zawodowcy na wezwanie firmy.
-
w kawiarniach młynki często ustawiają zawodowcy na wezwanie firmy.
:wow2: zdecydowanie nie warto da takiej kawiarni chodzić!!!
-
W sumie masz rację. A wiesz w ilu kawiarniach są zatrudnieni prawdziwi barriści ? U mnie we Wrocku jest super, ale jak byłem w innych miastach lub w trasie to ... pożal się Boże. Przyjeżdża taki raz na kwartał i ustawia młynek. W praktyce lekka zmiana pogody, ciśnienia, inaczej wypalona ta sama kawa nie ma znaczenia dla nich. W jednej kawiarni jak wyraziłem lekką dezaprobatę dla kawy zwanej espresso (bardziej przypominała moccę z kawiarki), że czekają na ustawienie młynka, a specjalista ma przyjechać w przyszłym tygodniu. :picardpalm:
-
A wiesz w ilu kawiarniach są zatrudnieni prawdziwi barriści ?
Niestety wiem, co nie zmienia faktu, że nie warto podążać tą drogą. Jeśli owy specjalista woli przyjeżdżać raz na czas zamiast nauczyć, to ja dziękuję. To tak jakbyś dostał ociekającego krwią kotleta, bo szef kuchni czeka na specjalistę od podkręcenia gazu -- będzie w przyszłym tygodniu.
-
Ja u siebie sam toczę boje z młynkiem. W końcu to nie latanie promem kosmicznym. Ale od pewnego czasu zadaję pytanie w kawiarni "czy ma Pan(i) kurs barristy ?". Zdecydowana większość z uśmiechem odpowiada, że nie. Szef posadził za kontuarem i kazał kawę robić. Nikt nikogo nie przeszkolił. Ot proza życia w polskich kawiarniach. Kto nie zna konkretnej kawiarni na 90% trafi do pseudo-kawiarni. Tylko mnie zastanawia po cholerę tym ludziom takie zawodowe maszyny ? Ten co mi sprzedał młynek Nuova Simonelli MDX przyznał, że kupili automat, a gości na taką kawę włoską mieli niewielu. Ale to wietnamska restauracja w Niemczech. I zrobili tak jak powinni. Sprzedali młynek i ekspress i skupili się na automacie.
-
IMHO powinni skupić się na sajgonkach, nikt tam pewnie na kawę nie przychodzi, a przynajmniej ja, gdybym szedł na sajgonki to nie spodziewałbym się dobrej kawy.
Marek.
-
czy ma Pan(i) kurs barristy ?
Nie za dobre to pytanie, zaraz potem musiałbyś zapytać co to za kurs, kto prowadził i na ile Pan(i) słuchała, a na koniec może się okazać, że Pan(i) obok nie ma żadnego przeszkolenia, ale czyta nasze forum i potrafi znacznie więcej.
Najprościej zerknąć na stanowisko, jak parzą kawę, i już wszystko wiesz.
-
Teraz zobaczyłem w wylocie kawy, że młynek ma CLUMP CRUSHER MDX ON-DEMAND (anty-zbrylacz ?). Ta część została umieszczona w spare-parts dopiero od maja 2016 r. Ma numer 15050045. Wcześniej jej nie było. Więc te młynki mogły bardziej zbrylać niż nowa wersja. Zatem młynek musi mieć najwyżej pół roku.
http://www.nuovasimonelli.it/images/stories/site/prodotti/macinadosatori/brochure/mdx-on-demand/spareparts_mdx-on-demand_20150500.pdf (http://www.nuovasimonelli.it/images/stories/site/prodotti/macinadosatori/brochure/mdx-on-demand/spareparts_mdx-on-demand_20150500.pdf)
-
Albo młynek zbryla albo ma dużą referencję.
-
No w sumie, jak nie zbryla to może mieć dużą referencję, ja w każdym razie takie młynki polecam :hihihi:
https://www.youtube.com/watch?v=0ZemGFlOPQY (https://www.youtube.com/watch?v=0ZemGFlOPQY)
retencja 0,4gr z usuniętym "antyzbrylaczem", z pojedynczej dozy, ciekawe jak zbrylanie. Eureka i Nuova Simonelli wypuszczały na początku te młynki on demand" Zenith, Olympus, Mythos bez clumb crusher, nie wiem, czy był problem ze zbrylaniem, czy dali bo inni producenci też mają.
-
W kawiarni retencja nie ma większego znaczenia. W domu zbrylanie nie ma znaczenia ;).
-
Dzięki za radę. Jak będę miał czas to pojadę do Etno, aby mi zdjęli ten anty-zbrylacz :) Ale w sumie to różnica jednak jest w kawie i smaku między Nuova Simonelli, a Macap M2d. Kawa wydaje się bardziej gęsta, zdecydowanie lepsza crema i smak bardziej jakiś wyrazistszy. No ale może to tylko wpływ sugestii ?
-
Mam pytanie. Na poniższym filmiku w min. 5 widać, że wyloty z komory mielenia są proste bez jakichkolwiek plastików. Ale to jest Nuova Simonelli MDX z dozownikiem. Ja mam On Demand. I wyloty z komory są już "profilowane" jakimiś plastikowymi nakładkami, które kierują kawę pod kątem w prawo. Te plastiki zmniejszają wielkość tych otworów, kierują strumień kawy pod kątem i w ten sposób powodują, że młynek łatwo się zatyka. Wystarczy, że trochę "mąki" poleci i młynek na tych wylotach zatyka się na amen. We Wrocławiu nie ma żadnej firmy serwisującej Nuova Simonelli. Ale dodzwoniłem się j¨ż do Warszawy Coffee Zone. Dzięki nim już wiem jakie błędy robiłem i że tak ma być. Kanał wylotu jest dosyć długi. Kilka informacji o młynku i już wiadomo co mam robić.
Mój młynek ma też crump crasha, a wcześniejsze wersje sprzed pół roku nie miały. Może kiedyś zdejmę.
https://www.youtube.com/watch?v=mxb5QEkoHKs (https://www.youtube.com/watch?v=mxb5QEkoHKs)
-
Dotarł dzisiaj do mnie mały hopper do Eureki Zenith/Olympus z Elektros. Hopper jest cały porysowany, wygląda jakby go ktoś piaskiem w rzece wymył :) Moim zdaniem to był cięty z używanego knajpianego. Wysłałem zdjęcia i zapytanie do Elektros o co kaman z tym hopperem, zobaczymy co odpowiedzą. Najśmieszniejsze, że raczej nie robił go Elektros tylko Eureka, był zapakowany i oklejony firmowo przez Eurekę. Także jakby się ktoś zastanawiał nad tym hopperem z Elektros to nie wiem, czy nie lepiej sobie zrobić obrzyna z własnego hoppera. :)
-
Ja tak zrobiłem i jakieś 200 zł w kieszeni. Zdjęcie wrzuciłem kilka postów wcześniej.😀
-
Natomiast mój hopper z Elektros.it przyszedł bez wad. Jest fajny i zgrabny.
-
To jest jedynie słuszny hopper do Eureki/Olympus
(https://www.bellabarista.co.uk/media/catalog/product/cache/1/image/650x/040ec09b1e35df139433887a97daa66f/e/u/eureka-glass-hopper.jpg)
Szkło i metal, metalowa pokrywka, tylko cena zaporowa bo jakieś 800zł :) Eureka w chromie, albo biała z takim hopperem pięknie by się prezentowała.
-
A ja myślałem, że to znicz "zagospodarowany" z cmentarza :lol2:
-
Eeee, nie gadaj, fajny, na zdjęciu może źle wygląda, tutaj lepsze zdjęcie
(http://caffebelt.hu/images/fashion.gif)
-
Ma coś w sobie. Takie połączenie nowoczesności z jakąś linią "staroci". Ale sam hopper jakoś tak mi się kojarzył.
-
Może nie jak znicz, ale jak klosz od lampy ulicznej :).
-
Już pomału się chyba dogadałem z młynkiem. W zasadzie od miesiąca już się nie zatkał ani razu. Chociaż po jego charakterystyce pracy (na wyczulone ucho) słyszę od razu, że jest za drobne mielenie i za moment mogą być "zabite" wyloty kawy z komory mielenia. Wtedy czyszczę kanał wylotowy, zamykam dostęp kawy z hoppera i mielę do końca to co jest. Następnie zmieniam ustawienie na trochę grubsze.
-
Ja też tak się "chyba dogadywałem" ze swoją Eureką. Wywal antyzbrylacz i będzie po problemie.
-
Samo wyjmowanie clump crushera jest łatwe. Jako prawnik nie mający do czynienia z techniką poszło mi to gładko i bezproblemowo.
Najpierw trzeba suszarką nagrzać mocno znaczek firmowy na górnej części panelu z wyświetlaczem. Pod nim jest śrubka. Potem delikatnie go zdjąć. Nie bójcie się, bo klej jest wielokrotnego użytku i po wszystkim wystarczy znaczek nakleić w to samo miejsce i podgrzać suszarką, aby klej się związał.
Po odkręceniu górnej śruby znajdującej się pod znakiem firmowym można zdjąć górną część panelu. Nie trzeba go nawet odpinać (ale nie zapomnijcie odłączyć młynek od sieci :)) W celu wyczyszczenia LCD Display-a trzeba odkręcić 4 śrubki od płytki i delikatnie rozsunąć. Display łatwo się czyści szmatką.
W celu oczyszczenia tunelu należy odkręcić śrubkę po środku i zdjąć część końcową tunelu. Można łatwo wyczyścić aż do samych żaren.
Można zdjąć także cały duży panel odkręcając 2 duże śruby : jedną w środku i jedną na zewnątrz pod portafiltrem.
W sumie to wszystko jest łatwe, czytelne i proste.
Spokój, precyzja i bez nerwów, a każdy łatwo rozłoży młynek.
Załączam też schemat części młynka (nowa wersja ma clump crushera, a stara nie ma). Z niego łatwo odczytacie jak "dobrać się" do młynka.
-
Po zdjęciu clump crushera plusy i minusy.
Najpierw minusy : kawa sypie się w sposób trochę chaotyczny. Łatwo wylatuje poza portafilter. Bardziej się zbryla.
Plusy : najważniejsze, że nie blokuje młynka.
Przy ustawieniu drobnego mielenia młynek często się zacinał. Najpierw kawa osadzała się na antyzbrylaczu, a następnie blokowała wylot z komory żaren. Za chwilę młynek stawał i groziło spalenie silnika.
W sumie dla mnie do użytku domowego plusy przeważają. Ustawiam portafilter bliżej wylotu. Male bryłki nie czynią dużej różnicy. Ale skończyło się blokowanie młynka. Jak na razie.
-
Dla posiadaczy Eureki Zenith 65 E i dużego hopera. 20 minut pracy, dremel, papier ścierny i zaoszczędzone na dobre ziarno, a efekt myślę że podobny. Pokrywa ma trochę większy luz niż oryginał ale to w niczym nie przeszkadza
Jeśli chcesz profesjonalnie zakończyć pracę, trzeba uciętą i polerowaną papierem krawędź potraktować małym palniczkiem i będzie wyglądała zawodowo. To bardzo łatwe, bo proces wygładzania ogniowego będzie przebiegał błyskawicznie. Nie wolno potem niczym chłodzić.
-
Najpierw kawa osadzała się na antyzbrylaczu, a następnie blokowała wylot z komory żaren. Za chwilę młynek stawał i groziło spalenie silnika.
Jeśli to prawda, to jest to trefny młynek starej daty (konstrukcji). Z czymś takim nigdy się nie spotkałem (mazzerowy jestem).
Młynki z dużymi panelami sterowania mają taką cechę, że nie można nie użyć "widelca" do napełnienia kawą sitka. Gdybyś mógł usunąć widelec, to brak antyzbrylacza nie miałby znaczenia przy równomiernej dystrybucji. Ściślej: gdybyś mógł swobodnie poruszać portafiltrem pod wylotem kawy...
-
Mazzery też mają antyzbrylacze, tylko to się nazywa u nich anti-static screen :) i też tam się osadza od ..... i trochę kawy:
(http://coffeegeek.com/images/23175/PICT1872Small.JPG)
inna sprawa, że takie zapychanie się ekranów/antyzbrylaczy absolutnie nie powinno blokować żaren i doprowadzać do zatrzymania silnika. Takie zachowanie młynka byłoby dla mnie bardzo niepokojące. Eureki w pierwszych wersjach nie miały antyzbrylaczy, DrUsagi chyba ma taką wersję Zenitha. W Olympusie jest to inaczej rozwiązane, w NS MDJ jeszcze inaczej. Usunięcie clump crushera w warunkach domowych jest wskazane, moim zdaniem. Zbrylania nie ma, jest problem z rozrzucaniem, 1400rpm przy 75mm ostrzach to duża prędkość.
Pomóc może coś takiego:
(https://www.tidaka.net/media/images/org/t046-3.png)
30mm nakładka na sitko, wylot kawy młynka jest wtedy poniżej górnej krawędzi tego tunelu i sypanie na boki nie jest problem, dodatkowo można sobie zrobić WDT jakimś gmeraczem :) Same widełki podtrzymujące portafilter można bez problemu zdemontować.
-
Ale pewnie niełatwo operować portafiltrem, bo obudowa młynka i panel przeszkadzają...
-
A taka Eureka (http://www.st-p-n.coffeedesk.pl/photos/products/normal/82a42a42ccfbd10164c949352f0a0ff5.jpg) też ma jakiś antyzbrylacz ? Czy prosty wylot i nie zostaje tak wiele kawy ? :mhh:
-
Ale pewnie niełatwo operować portafiltrem, bo obudowa młynka i panel przeszkadzają...
Myślę, że nie, usunę u siebie, nawet nad tym myślałem, przy mieleniu podwójnej porcji 3.5-4s uchwyt trochę bez sensu jest, zobaczę.
A taka Eureka też ma jakiś antyzbrylacz ? Czy prosty wylot i nie zostaje tak wiele kawy
Nie dowiesz się jak nie kupisz :) , Eureka nie umieszcza na swojej stronie schematów młynków, a pisać możesz do nich na Berdyczów :)
-
A taka Eureka (http://www.st-p-n.coffeedesk.pl/photos/products/normal/82a42a42ccfbd10164c949352f0a0ff5.jpg) też ma jakiś antyzbrylacz ? Czy prosty wylot i nie zostaje tak wiele kawy ? :mhh:
Jaki to model? Sklepowe młynki raczej nie mają takich udoskonaleń.
-
Drogheria 85
-
Nie widzę takiego schematu :(. Inne owszem są: Zenith, Olympus z dozownikiem, itd.
-
Nie widzę takiego schematu :(. Inne owszem są: Zenith, Olympus z dozownikiem, itd.
Nie ma schematu Olympusa, Eureka nie publikuje schematów, na stronie NS jest schemat Zenitha i MDX, MDJ, ale nigdzie nie ma Olympusa 75E.
-
To, że Eureka nie publikuje schematów młynków, nie znaczy, że ich nie ma. Widać marny z Ciebie poszukiwacz, bez problemów znalazłem schemat Olympusa z dozownikiem :).
-
To, że Eureka nie publikuje schematów młynków, nie znaczy, że ich nie ma. Widać marny z Ciebie poszukiwacz, bez problemów znalazłem schemat Olympusa z dozownikiem :).
Po co szukać schematów takich młynków z dozownikiem, kto tutaj o takim pisał, komu to potrzebne? Jak zwykle bez sensu. Wygrzeb schemat Olympus 75e "poszukiwaczu".
-
Przede wszystkim po to, żebyś nie wprowadzał forumowiczów w błąd taką pisaniną, jak poniżej:
Nie ma schematu Olympusa
nigdzie nie ma Olympusa.
Jak nie ma schematu Olympusa, jak jest :), także 75e. A co do schematów, to chodziło o zupełnie inny młynek, Eurekę Drogheria.
-
To bym był Ci ogromnie wdzięczny za wklejenie linka do schematu młynka do mielania kawy firmy Eureka model 75e,bez dozownika. Jeżeli jest schemat Drogerii to też bym prosił o wklejenie, pomógłbyś koledze który o ten młynek pytał zamiast pisać bez sensu posty. Wszyscy piszą Olympus w skrócie, tak jak piszą Zenith gdzie pełna nazwa tego młynka to Zenith 65E :picardpalm:
-
Ja znalazłem taki (http://www.espresso-solutions.co.uk/page/eureka/13/). Ale to wersja z dozownikiem jest.
-
Wszyscy piszą Olympus w skrócie, tak jak piszą Zenith gdzie pełna nazwa tego młynka to Zenith 65E
Akurat Zenithów było kilka wersji, może Pani tego nie wiedzieć, to zrozumiałe. A co do prośby o link do schematu Olympusa, byłbym skłonny się do niej przychylić, gdyby nie przytyk o pisaniu bez sensu postów. Uprzejmością za grubiaństwo nie odpłacam, więc mogę dać tylko link do napisu na cześć prezesa/posła wyświetlony na murach Wawelu.
-
WS,wrzuć ten link do schematu młynka do kawy marki Eureka, model 75e bez dozownika, tampera i bez żaren stożkowych, nie daj się prosić :) Naprawdę, z chęcią Cię przeproszę jak napiszesz coś z sensem :)
-
Naprawdę, z chęcią Cię przeproszę jak napiszesz coś z sensem
Ano, jakoś mi na tym nie zależy. A takie teksty, to dzieciom pod blokiem wciskaj, może Cię nie pogonią. Tak, że na razie - "Lasciate ogni speranza".
-
inna sprawa, że takie zapychanie się ekranów/antyzbrylaczy absolutnie nie powinno blokować żaren i doprowadzać do zatrzymania silnika. Takie zachowanie młynka byłoby dla mnie bardzo niepokojące.
Ale tak wynika z moich obserwacji. Przy clump crasherze nie mogłem zejść z ustawieniem młynka do niższych wartości. Kawa zatrzymywała się na antyzbrylaczu, a następne porcje nie mogły wylecieć z komory żaren. Wtedy stawały się za moment miałem i zatykały wyloty. Teraz jak nie ma antyzbrylacza kawa wylatuje z komory bez problemu. Fakt, że czyściłem komorę (z antyzbrylaczem) od zewnątrz patyczkiem do chińszczyzny i możliwe, że wygiąłem te plastiki do środka. Może były zbyt blisko komory żaren ? W każdym razie nie mogłem uzyskać drobnego mielenia jak na Macap M2D. Teraz bez problemu. Schodzę z mieleniem niżej niż poprzednio.
-
Nuova Simonelli MDX i Eureka Zenith mają różne clump crushery, inne są też w MDJ i Olympus, MDJ to już w ogóle kompletnie inny młynek niż Olympus, chociaż z zewnątrz wyglądają na niemal identyczne. Dziwna ta polityka Eureki i Nuova Simonelli, niby to samo, a różnice duże.
-
Bo może "cała myśl techniczna" obu firm sprowadza się do wymyślenia wzoru clump crushera ? Ty masz fale, a my mamy "swastykę".
-
Są pioruny SS, swastyka, od Mythosa, ale jest jeszcze czwarty rodzaj clumb crushera, "języczek" w Eureka Zenith, cztery mlynki i cztery różne antyzbrylacze :o O ile między Zenith, a Mdx nie ma wielkich różnic o tyle Olympus i MDJ różnią sie bardzo bardzo, w sumie dwa różne mlynki, zewnętrznie tylko podobne.
-
Po ponad miesiącu używania i przyglądania się różnym młynkom najbardziej podobają mi się w Nuova Simonelli MDX to, że stopień mielenia zmienia się kręcąc małym pokrętłem, co jest bardzo wygodne. Nie trzeba kręcić żarnami z jakimś wystającym prętem (jak w Macapie). Drugie to, że zmieniając ustawienia zmieniam położenie górnego żarna. Bez problemu łatwo rozkręcić młynek i wyczyścić komorę żaren i same żarna. O wiele łatwiej niż w moim Macapie M2d. Po skręceniu nie muszę już na nowo ustawiać stopnia zmielenia. A gdybym jeszcze miał kręcić tym prętem ... Szlag by mnie trafił. Dioda oświetlająca portafilter też jest super. Dzięki niej wyraźnie widać co i ile się sypie do PF. No i czwarta rzecz to mały hopper dokupiony w elektros.it.
Nie mam doświadczenia w innych młynkach, ale po zdjęciu antyzbrylacza rzeczywiście wysypują się większe grudki niż w Macapie M2D, ale w smaku tego nie czuć. Żadną wykałaczką nie zamierzam ich rozbijać. Bez przesady. Wg mnie nie mają praktycznie żadnego wpływu na ekstrakcję kawy. Przecież i tak kawę się ubija tamperem. Pod jego naciskiem żadne te grudki nie mają wpływu na gęstość ubitej kawy.
Teraz retencja jak na ten młynek to rząd ok. 5-7 gr. (po zważeniu przeze mnie). Nie wiem czy to dużo czy mało. Na pewno w Macapie M2D było mniej. Ale u mnie w domu pierwszą capu i tak pije żona z podwójnego espresso :evil: Dla takiego capu nie ma znaczenia ta retencja z dnia wczorajszego. Już z samego rana wypijamy ok. 8 kaw :ogien:
-
eraz retencja jak na ten młynek to rząd ok. 5-7 gr. (po zważeniu przeze mnie). Nie wiem czy to dużo czy mało. Na pewno w Macapie M2D było mniej. Ale u mnie w domu pierwszą capu i tak pije żona z podwójnego espresso Dla takiego capu nie ma znaczenia ta retencja z dnia wczorajszego. Już z samego rana wypijamy ok.
Niby to tylko 5-7 gram ale przy mieleniu różnych ziarenek... W Ceado można spokojnie ograniczyć retencję do 1 g. i osobiście mi to bardzo pasuje bo zazwyczaj w ciągu dnia piję espresso i kawy mleczne, które robię z różnego surowca. 5-7 gram kawy dziennie i w skali miesiąca trochę tego wychodzi, a dobrej kawy zwyczajnie szkoda marnować :)
-
Retencja 1g w Caedo? Łał! Piszesz o retencji pustego, wyczyszczonego młynka po pierwszym strzale?
Po ponad miesiącu używania i przyglądania się różnym młynkom najbardziej podobają mi się w Nuova Simonelli MDX to, że stopień mielenia zmienia się kręcąc małym pokrętłem, co jest bardzo wygodne. Nie trzeba kręcić żarnami z jakimś wystającym prętem (jak w Macapie). Drugie to, że zmieniając ustawienia zmieniam położenie górnego żarna. Bez problemu łatwo rozkręcić młynek i wyczyścić komorę żaren i same żarna. O wiele łatwiej niż w moim Macapie M2d. Po skręceniu nie muszę już na nowo ustawiać stopnia zmielenia. A gdybym jeszcze miał kręcić tym prętem ... Szlag by mnie trafił. Dioda oświetlająca portafilter też jest super. Dzięki niej wyraźnie widać co i ile się sypie do PF. No i czwarta rzecz to mały hopper dokupiony w elektros.it.
Nie mam doświadczenia w innych młynkach, ale po zdjęciu antyzbrylacza rzeczywiście wysypują się większe grudki niż w Macapie M2D, ale w smaku tego nie czuć. Żadną wykałaczką nie zamierzam ich rozbijać. Bez przesady. Wg mnie nie mają praktycznie żadnego wpływu na ekstrakcję kawy. Przecież i tak kawę się ubija tamperem. Pod jego naciskiem żadne te grudki nie mają wpływu na gęstość ubitej kawy.
Teraz retencja jak na ten młynek to rząd ok. 5-7 gr. (po zważeniu przeze mnie). Nie wiem czy to dużo czy mało. Na pewno w Macapie M2D było mniej. Ale u mnie w domu pierwszą capu i tak pije żona z podwójnego espresso :evil: Dla takiego capu nie ma znaczenia ta retencja z dnia wczorajszego. Już z samego rana wypijamy ok. 8 kaw :ogien:
Grudki nie są moim zdaniem przeszkodą jeżeli nie są zbyt wielkie i jeżeli równo leżą w sitku. Chodzi o to żeby nie było górek i dołków z kawy w sitku, po ubiciu tak nierównomiernie rozłożonej kawy jej gęstość bedzie rożna w ciastku, co może skutkować kanałami.
-
A tu retencja w moim NS MDX On Demand po zdjęciu antyzbrylacza. Z nim było jeszcze gorzej.
-
Dzisiaj mierzyłem znowu retencję i wyniosła 3 gr. Ale to po mocnym wystukaniu młynka. To wszystko wylatuje z komory żaren.