forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Poe w 12 Czerwiec 2013, 20:11:58
-
Dziś na jednym z kawowych profili facebookowych natknąłem się na linka do kawiarni, gdzie stanął zielony ekspres marki Slayer. Bardzo mi się spodobał. Poszukałem strony producenta, żeby obejrzeć kilka zdjęć i... zakochałem się...
(http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2009/03/8026630377_dfbf6d357a_o-200x200.jpg)
(http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2009/03/6876056360_dca7fe379d_o-200x200.jpg)
Urzekł mnie design tych maszyn. Minimalistyczny i taki nowoczesny w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Ale czy za wyglądem idzie też w parze użyteczność, niezawodność, precyzja i przede wszystkim... smaczna kawa? Ktoś coś więcej wie?
Nie, nie zamierzam kupić (bo nie ma jednogrupowych :D), ale jestem po prostu ciekaw.
Więcej zdjęć na ich stronie (http://www.slayerespresso.com/pictures/)
Tutaj nieco bebechów
[vimeo]http://vimeo.com/10313029[/vimeo]
A tutaj trochę zachwytów - http://travel.cnn.com/sydney/eat/slayer-ferrari-coffee-machines-245555 (http://travel.cnn.com/sydney/eat/slayer-ferrari-coffee-machines-245555)
-
No cóż...
Te drewniane wykończenia... :wow2:
Aż szkoda by mi było używać tych różnych dźwigienek...
(http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2009/03/8496255666_eb437ccd25_o-200x200.jpg) (http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2009/03/8495154839_5f9a227f9f_o-200x200.jpg)
Metiu..., co Ty na to...? ;)
-
ładna maszyna - znalazł bym miejsce :)
ale nie ma dźwigni :P
-
Jeżeli zapytam o cene, to pewnie mnie nie stać, ale czad jest...
-
Do mnie jakoś nie przemawia.
-
Coś ok. 26k$
-
18k$ za 2-grupową, z tego co gdzieś wyczytałem.
A czy takie rozwiązanie 'paddlowe', którym się tutaj chwalą w Slayerze, jest dostępne gdzieś w ekspresach 1-grupowych? Kojarzę tylko LaMę GS/3... Tylko czy to to samo rozwiązanie?
@Geralt, w sensie wyglądu nie przemawia do Ciebie?
-
@Geralt..., musiałby go najpierw rozkręcić... :blue:
-
Nie podoba mi się z wyglądu, ale rozkręcić go mógłbym :ogien:
Poe, są takie ekspresy, ale nie mogę sobie nazwy przypomnieć.
-
18k$ za 2-grupową, z tego co gdzieś wyczytałem.
Znaczy 1k$ kosztów i 17k$ marży.
Good idea...
-
Troszkę odkopię temat, ale właśnie zakochałem się ponownie - 1-grupowy Slayer już jesienią w sprzedaży. Jacyś chętni sponsorzy? :D
First Look: Slayer One-Group Espresso Machine (http://www.youtube.com/watch?v=ARvoTf10Vkg#ws)
1.1-litrowy boiler kawowy
3.3-litrowy boiler serwisowo-parowy
oczywiście grupa 'paddlowa' i prze-słodki wygląd :)
cena pewnie zaporowa...
-
45 kg pięknej roboty inżynieryjnej :D
ciekawy jestem jak wypadnie porównanie z bezpośrednim konkurentem LM GS/3
(http://distilleryimage8.ak.instagram.com/9b48c34abe4d11e2815722000aaa049c_7.jpg)
-
No piękna sprawa. Mi się jeszcze bardzo podoba Speedster. Link poniżej, też dostępny z jedną grupą.
http://keesvanderwesten.com/news_new-speedster4.html (http://keesvanderwesten.com/news_new-speedster4.html)
Moim zdaniem najładniejszy w wersji:
(http://keesvanderwesten.com/options/a.jpg)
-
Z ciekawości napisałem do Państwa od Slayera o cenę tego 1-grupowego cacuszka. Przed chwilą dostałem odpowiedź, wraz z ceną i propozycją na wpisanie na listę preorderową. Jedynie 9000$...
Ba, do tego, dla tych co się zapiszą na preorder, dowolny kolor gratis (proszkowy)!
Nawet broszurkę (https://dl.dropboxusercontent.com/u/59515857/kawa/Slayer%20-%201gp%20Brochure.pdf) załączyli.
Ech, marzenia...
-
Slayer jest "Made in USA". Do ceny trzeba jeszcze cło i YAT doliczyć.
-
Kurcze piękne cacka!
Mieć tylko mnóstwo kasy i kupować :)
-
Interesowało by mnie porównanie tego ekspresu z typowym ekspresem gastronomicznym.
Chodzi mi o efekt w filiżance.
Co może być w tych Slayerach takiego rewolucyjnego?
-
Moim zdaniem nie będzie żadnej różnicy w smaku. Płacimy w tym momencie za markę, design, jakość wykonania może również niezawodność? ale tego nie wiem bo nie czytałem o awariach.
-
Tego się spodziewam, ale mimo wszystko może być różnica.
-
Moim zdaniem nie będzie żadnej różnicy w smaku.
Aby na pewno? Malutkie sitko robi różnicę, a co dopiero cały ekspres ;).
-
Sam nie wiem, sitko sitkiem może spowodować tak jak w moich przypadku brak kanalikowania, lepszą ekstrakcję a co za tym idzie smak. Natomiast jeśli mamy dwa różne sitka w których ekstrakcja przebiega idealnie to różnica w smaku będzie zauważalna ? przy tej samej dozie, ubiciu, mieszance i temperaturze ? Wydaje mi się, że nie. A na pewno ja nie wyczuję takiej różnicy z moim skromnym doświadczeniem.
-
Design, marka i materiały to jedno, co na pewno w sporym stopniu rzutuje na cenę końcową.
Mnie na przykład przekonują takie widoki
Joel Pulling Shots On His Slayer (http://www.youtube.com/watch?v=jrzZKz-Cznw#ws)
I zastanawiam się, bo nie miałem nigdy własnoręcznej styczności z profesjonalnymi maszynami, czy takie widoki są możliwe na gastro maszynach, czy jest to specyfika maszyny "supergastro" + umiejętności baristy? Na pewno dużo daje fakt możliwości manipulowania przepływem wody w sposób niemożliwy do osiągnięcia w normalnych rozwiązaniach dźwigniowych typu E61 czy współczesnych "przyciskowych". "wiosło" (paddle) chyba daje sporą przewagę. oczywiście przy posiadaniu odpowiedniej wiedzy i umiejęności.
-
@Poe, ale jakie widoki masz na myśli ?? bo szczerze ja w tych filiżankach jakiegoś szału nie widzę, wręcz przeciwnie.
-
Duża doza, mała woda, to i cremy po pachy.
-
Poe - ale takie widoki to i na moim Ascaso są możliwe do uzyskania :) Ale Slayer technologicznie jest strasznie zaawansowany, czego o Ascaso powiedzieć raczej się nie da.
Jak dla mnie zaletą Slayera jest możliwość kontroli każdego z parametrów maszyny. Jednak jak już osiągniesz Nirvanę, to będziesz po prostu robił kawę. Maszyna na bank wiele pomaga, ale to co z danego sprzętu się wyciśnie zależy w dużej mierze od obsługującego. Slayer ułatwia powtarzalność - jednak ta maszyna z tyłu też do najgorszych nie należy :)
Co do samego filmu - to na tej maszynie co stoi w kącie za ich plecami miałbyś moim zdaniem takie same espresso. Ciekawe czy w ślepym teście też by było tyle zachwytów :) i czy Slayer wygrałby jednoznacznie czy też było by blisko remisu :)
<idea>A gdyby w normalnej domowej maszynie podczas pracy pompy regulować dodatkowo OPV??? Zaczynamy od 4bar, potem otwieramy do 9 i kończymy na 6 - taka symulacja wiosełek :)</idea>
-
Właśnie wyfacebookowałem że Coffee Proficiency wzbogacilo się o dwugrupowego Slayera! :-)
https://m.facebook.com/media/set/?set=a.743747948984169.1073741843.358035070888794&type=1&__user=100000492063248
-
Czekali na niego chyba z 7 miesięcy ;)
-
Byłbym w stanie czekać nawet rok ;-)
-
A czym ten entuzjazm motywujesz?
-
Dla mnie na ta chwile i tak ten jest numero uno.
(http://www.mumac.it/img/expo/slide_10.jpg)
:buziak:
-
Po prostu strasznie mi się podoba :-)
-
@fux
trochę cieknie fotoszop ;)
-
A gdzie go nie ma...
-
Na stronie slayer espresso można pooglądać produkcję i kawiarnie gdzie go używają - to jest sprzęt do naprawdę ciężkiego łojenia praktycznie 24/7.
W kwestii użytych materiałów i ich jakości to już chyba nie ma nic lepszego niż slayer.
Goście zaczynali od produkcji w nieco większym garażu.
Piękna sprawa - rozmarzyłem się ;)
-
Ech.... śliczności... :)
-
Mmorka, w Kofeinie jest Nuova Simonelli. A materiały i solidne wykonanie? To zerknij na La Marzocco, Synesso, Kees van der Westen. Podobne, nowatorskie maszyny zaczynają powstawać w Azji. Z tego co wiem wynika, że Slayer ma jedynie specyficzny profil ciśnienia w trakcie zaparzania. Nowoczesne maszyny La Marzocco czy nawet la Cimbali mają te profile dowolne.
-
Faktycznie, mój błąd. Zara wyedytuje post.
Ja Slayera bym postawił wlaśnie gdzieś obok Lamy. Jakby na to nie patrzeć - ta półka raczej pozostanie tylko obiektem westchnień ;)
-
Właśnie wyfacebookowałem że Coffee Proficiency wzbogacilo się o dwugrupowego Slayera! :-)
Obecnie ostro go eksploatują na HoReCa :D
Zaskakująco zgrabne jest to maleństwo.
W przeciwieństwie do:
Dla mnie na ta chwile i tak ten jest numero uno.
:buziak:
Stoi to LaCimbali kilka metrów dalej, niestety nieużywany i zaledwie dwugrupowy, ale i tak nadmuchany.
@fux
trochę cieknie fotoszop ;)
Właśnie, okazuje się, że nie, na żywo wygląda niemal jak z obrazka, taka gigantyczna, plastikowa, wypucowana zabawka, takie sprawia wrażenie.
-
;D
-
Na pierwszej i drugiej grupie pasuje. Trzecia może być skrócona przez kąt, pod jakim robiono zdjęcie.
No i pewnie czyszczenie pewne.
-
;D
Też myślę, że to skrót perspektywiczny, ale co to za różnica?
Pytanie za 100 punktów brzmi, po co ktoś miałby sobie zadawać trudu i fotografować pojedynczą wylewkę, a potem przerabiać to w PS?
Na żywo właśnie takie jest wrażenie, że nawet nie zwrócisz uwagi czy odbicia się zgadzają :evil:
-
Jutro wyjeżdzam do Belgradu i mam nadzieję że zaprzyjaznie się troche z jednym z siedem Slayerów który tam się znajdują. Pięć maszyn poszło do sieci Coffee&Factory, piękne cudeńka ...
(http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2014/09/koa-wood-espresso-machine.jpg)
(http://www.slayerespresso.com/wp-content/uploads/2014/09/glass-jollypop-slayer.jpg)
[vimeo]http://vimeo.com/60691992[/vimeo]
-
Ano ;).
-
weź mnie ze sobą - już lecę miotla
strasznie zazdroszczę!
-
...zaprzyjaznie się troche z jednym...
przyjaźń na stałe, czy na chwilę?
i tak zazdraszczam!
-
przyjaźń na stałe, czy na chwilę?
i tak zazdraszczam!
Decyzja zapadła że jednak zostajemy w Polsce a Slayer w Belgradzie. Zabawa z ciśnieniem jest niesamowita i w efekcie, bez zmiany temperatury, możemy profilować smak i np całkowicie zneutralizować kwasowość.
https://www.facebook.com/perfectcoffee/videos/684197508381039/ (https://www.facebook.com/perfectcoffee/videos/684197508381039/)
-
Jak ten Slayer może profilować ciśnienie? Jest tu możliwość ustalenia dowolnego przebiegu ciśnienia, jak w najnowszych maszynach?
-
Ustawiasz dowolne ciśnienie parzenia wstępnego (od minimalnych 0,5 bara) dla każdej grupy osobno, potem patrząc na początek ekstrakcji przełączasz na ciśnienie robocze które jest przeważnie ustawione na 9 barów i albo pozwalasz na powolne zakończenie ekstrakcji albo zamykasz zawór i kończysz natychmiast. Mierniki temperatury są schowane na spód i nie są widoczne przy użytkowaniu a na wierzchu jest tylko miernik ciśnienia i lustro które pozwala obserwować ekstrakcję.
(http://72.10.52.170/~slayerespresso/wp-content/uploads/2009/02/pressure-geometry.jpg)
How Slayer leverages brew pressure (http://slayerespresso.com/blog/slayer-leveraging-brew-pressure/)
Jest w promocji teraz jednogrupowy
(http://slayerespresso.com/wp-content/uploads/2015/11/single-group-montage3.jpg)
-
Dość to sztywne... To takie minimum profilowania ;). Hmm, tak samo można zrobić dźwigienką w E61. Tymczasem za tę kasę można mieć u konkurencji (laMa, Cimbali, NS, Reneka, San Remo itd.) profilowanie dowolne, tzn. zaprogramować dowolny przebieg ciśnienia podczas zaparzania...
Ale forma i obudowa są super ;).
-
Hmm, tak samo można zrobić dźwigienką w E61
Jak by można było to świat by się zatrzymał w tym miejscu. Słayer wprost mówi o co mu chodzi i jest to filozofia aby uczestniczyć w parzeniu kawy a nie wszystko zaprogramować. Jeżeli mamy możliwość ustawiania dowolnego czasu i ciśnienia preinfuzji, temperatury i ciśnienia zaparzania i do tego możliwość szybkiego zakończenia lub przedłużenia ekstrakcji przy niskim ciśnieniu, nie wiem czego więcej oczekiwać. Na bariście jest odpowiedzialność aby zmieniając te parametry w ruchu, wydobywał z kawy te albo inne niuanse.
-
Tak jak rozumiem to, co napisałeś, tak to samo mogę zrobić w prostej i taniej maszynie E61. Można w E61 ustawić ciśnienie preinfuzji, dowolnie ulokować ją w czasie, przejść do ciśnienia właściwego i zakończyć albo szybko albo przy niskim ciśnieniu. Można dowolnie ustawić temperaturę zaparzania. W przypadku E61 też mamy zabawę z układem mechanicznym dźwigienki. Oczywiście barista też jest obciążony odpowiedzialnością w zmianach parametrów w ruchu ;). E61 kosztuje wiele razy mniej, po co mi więc (tylko trochę lepiej pomyślany) Slayer? Dla szpanu?
OK, przekomarzam się z Tobą, ale gwoli ścisłości to slayerowe profilowanie nic specjalnego ani nowego nie wnosi, skoro tę samą i prostą ideę można zrealizować za pomocą starej i jarej maszyny E61. A idea sprowadza się do naśladowania profilu maszyny dźwigniowej (np. takiej, jaką sprzedajesz teraz).
Tutaj trochę o profilowaniu ciśnienia:
http://www.perfectdailygrind.com/2015/08/pressure-profiling-the-key-to-good-extraction/ (http://www.perfectdailygrind.com/2015/08/pressure-profiling-the-key-to-good-extraction/)
Piszą tu, że Slayer profiluje przepływ, a nie ciśnienie... :-\
-
W miare nowe, tez jest o SLayerach
http://www.home-barista.com/espresso-machines/pressure-profiling-flow-profiling-and-new-rule-of-thirds-t29380.html (http://www.home-barista.com/espresso-machines/pressure-profiling-flow-profiling-and-new-rule-of-thirds-t29380.html)
-
Tak jak rozumiem to, co napisałeś, tak to samo mogę zrobić w prostej i taniej maszynie E61. Można w E61 ustawić ciśnienie preinfuzji, dowolnie ulokować ją w czasie, przejść do ciśnienia właściwego i zakończyć albo szybko albo przy niskim ciśnieniu. Można dowolnie ustawić temperaturę zaparzania. W przypadku E61 też mamy zabawę z układem mechanicznym dźwigienki. Oczywiście barista też jest obciążony odpowiedzialnością w zmianach parametrów w ruchu ;). E61 kosztuje wiele razy mniej, po co mi więc (tylko trochę lepiej pomyślany) Slayer? Dla szpanu?
OK, przekomarzam się z Tobą, ale gwoli ścisłości to slayerowe profilowanie nic specjalnego ani nowego nie wnosi, skoro tę samą i prostą ideę można zrealizować za pomocą starej i jarej maszyny E61. A idea sprowadza się do naśladowania profilu maszyny dźwigniowej (np. takiej, jaką sprzedajesz teraz).
Tutaj trochę o profilowaniu ciśnienia:
http://www.perfectdailygrind.com/2015/08/pressure-profiling-the-key-to-good-extraction/ (http://www.perfectdailygrind.com/2015/08/pressure-profiling-the-key-to-good-extraction/)
Piszą tu, że Slayer profiluje przepływ, a nie ciśnienie... :-\
Jak rozumiem w E61 z dźwignią, też jest przepływ. Czy każdy ekspres E61 z dźwignią daje możliwość sterowania przepływem wody ?
-
Tak jak to opisałem, z pompą rotacyjną i podłączeniem do sieci wodnej; wtedy możemy w pewnym stopniu profilować ciśnienie.
Nie wiem jak dokładnie działa Slayer.
-
Antracyt z orzechowym drewnem:
-
DC MINA chyba tez potrafi to co Slayer ?, nie wspomnę o moim ulubionym Decencie:)
-
Instagram mi podrzucił tę wersję kolorystyczną, niebrzydka.
nie wspomnę o moim ulubionym Decencie:)
Wg mnie Slayer ładniejszy od Decenta... też prawie antracytowego:
-
jedyne czego nie można powiedzieć o Decencie to to ze jest ładny ):):).