forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: mathu w 19 Październik 2015, 18:10:03
-
Czesc
Nie bardzo wiem w ktorym dziale zapytac - jesli nie tu, to prosze o przeniesienie.
Pomyslalem nad upgradem mojego Aero do jakiegos podstawowego ale w miare przyzwoitego ekspresu ktory potrafilby zrobic espresso, jednak podstawowym warunkiem dla mnie jest to, zeby ta kawa byla co najmniej tak smaczna jak z Aeropressu (mowa w tym momencie o bardziej skoncentrowanym shocie, nie lubie kawy w stylu dripa).
Niestety tylko raz w zyciu udalo mi sie wypic prawdziwe espresso ktore mialo bogactwo smaku jakie udaje mi sie wytworzyc w domu w Aeropressie. Wszelkie automatyczne ekspresy z jakimi mialem do czynienia w biurach (nawet z takiego potwora jak Schaerer Coffee Celebration) wytwarzaja calkowicie czarna i rzadka kawe o smaku petow :( To pewnie kwestia regulacji, ale boje sie tego. Jeden jedyny raz na pewnej konferencji mialem do czynienia z barista ktory potrafil zrobic oleiste, brazowe espresso ktore bylo jednoczesnie gorzkie, slodkie i kwasne, czyli to, o co mi chodzi w kawie. Aero jest fajne, ale:
- espresso w tym nie zrobie
- jest bardzo nieekonomiczne pod wzgledem wykorzystania kawy (musze sypac po dwie miarki na glowe zeby otrzymac lekko oleista konsystencje o sensownej objetosci) - w ten sposob zuzywam co najmniej 1kg kawy miesiecznie
Wracajac do tematu, mysle o budzecie do max 4000 zl za automat i okolo 3000 za kolbe + mlynek. Oczywiscie zastanawiam sie nad Silvia + mlynek klasy np. Rancilio Rocky, albo jakims automatem od Nivony (budzet rosnie do 4k zl, ale zakup musialby sie odbyc w pewnym sklepie na R, po prostu mam tam troche bonow firmowych do wykorzystania).
Czy to w ogole ma sens? Czy dam rade otrzymac w domu kawe ktora bedzie miala konsystencje espresso i bedzie rownie smaczna jak mocne shoty z Aero (nagrania na YT z Silvii wskazuja na to, ze to chyba mozliwe)? I w ktorym kierunku przy tych budzetach isc? Osobiscie troche sie boje automatow. Uzywany sprzet niestety odpada. Moge nawet pozostac przy Aero i jakims lepszym mlynku (Hario Skerton juz ma wyrobione mocowanie korbki) jesli to nie ma sensu. Ale moze ma?
-
Czy dam rade otrzymac w domu kawe ktora bedzie miala konsystencje espresso i bedzie rownie smaczna jak mocne shoty z Aero
Oczywiście. Bez problemu - ale raczej nie z automatu. A kilo kawy miesięcznie to nie jest dużo...
-
o sensownej objetosci
Oczywiście wiesz, że espresso to ~25ml?
1kg miesięcznie to nie jest jakoś dużo ;)
-
i na doppio będzie Ci szło circa 20g kawy, wiec wcale nie bardziej ekonomicznie.
-
To jest jasne, ale przy zbliżonej objętości dostanę znacznie więcej smaku. Dlatego aero nie do końca uważam za rozwiazanie ekonomiczne.
Zostawmy jednak ten argument - który z tych dwoch kierunków wybrać? Z automatu w tej cenie espresso nie wyjdzie lepsze niż z moich ekspresów biurowych?
-
przez ostatnich 7 lat miałem okazję (raczej zmuszony - "te wielbiciel, ja mam dobry ekspres sam zobacz jaką kawę jednym guziczkiem....") próbować kaw z automatów, najdroższy to coś z 7 tyś w prywatnym imporcie oraz jakiś niemiecki wbudowany w mebel firmy &$%*^#*%# - ale zakładam, że właściciel lekko minął się z prawdą przy podawaniu ceny (w/g niego prawie 15 tys w przeliczeniu z euro) i w żadnym przypadku kawa nie była nawet zbliżona do tego co uzyskiwałem z relatywnie taniego Ascaso ARC. Oczywiście ziarno też odgrywa wielką rolę w tym procesie, ale żaden z naparów z automatu nigdy nie miał konsystencji porządnego espresso. Może topowe Jury, ale one nowe nie kosztują 4 tys.
-
Schaerer którego mam w pracy kosztuje ponad 25k zł (jak sprawdzałem rok temu, teraz chyba jeszcze drożej ze względu na kurs CHF) i z 4 egzemplarzy które testowałem tylko jeden robił kawę o której można powiedzieć, że jest smaczna (ale nijak nie przypomina espresso). Pozostałe robią wywar z petów. Choć tu: (tu miał być link z YT ale się zablokował :( ) wygląda to znacznie lepiej (nie jakoś szczególnie dobrze, ale znacznie lepiej niż te które testowałem). Więc to może kwestia serwisowania i regulacji.
Czy z Silvii naprawdę zrobię coś znacznie lepszego?
-
z wielu kolb (i młynków) możesz zrobić dobre espresso, tu większość zależy od Ciebie, a nie od fantazji konstruktora czy księgowego, który uważa że plastikowe elementy potrafią się tak samo mocno nagrzać jak te wykonane z metalu (a o stabilność temperaturową każdy z tu obecnych walczy).
-
Dobrą drogą idziesz.
Sylvia i Rocky może Ci dać, to czego chcesz od kawy.
-
Może tańszym rozwiązaniem będzie jakaś dźwignia.... :-D
-
wiele ekspresów ciśnieniowych (nie tylko przegrzewająca Sylvia :diabelek:) poradzi sobie z tematem
-
Najtańszym rozwiązaniem jest pozostawienie przy tym co masz a przeznaczenie tych 3kPLN budżetu na kawę ;) Nie licz na jakieś oszczędności w ilości kawy jeśli będziesz miał ekspres, pojawi się więcej chętnych osób do picia, będziecie więcej pić Ty a do sitka nie wchodzi tej kawy znowu aż tak mało. Jedyne co się zmieni na + to fakt, że będziesz robił espresso :)
-
ekonomicznosc espresso LOL
doppio standardowe to 18-20g, potrzebujesz swiezej kawy i lepszy mlynek. Porlex to tragedia w espresso.
30*20->600g 1 kawa dziennie!
Dolicz jeszcze prad.
-
Jakie 18-20.
Ja mam sitko w które wchodzi 15g na podwójne a oryginalne sitko Rancilio mieści 13g na podwójne w porywach do 14g.
Jak wsadziłeś jakiegoś kolosa, to teraz musisz sypać po 20g. Twój wybór.
-
Ja do vst 15 g sypię 17-17,5 g. Czy dobrze nie wiem ale osiągam w ten sposób ok 35-40 g naparu. Najważniejsze że mi smakuje. Jedno mogę Ci powiedzieć że najważniejszy jest młynek bo nawet na takim bździochu jak ascaso w domu osiągam bardzo dobre rezultaty. Stało się tak że jak patrzę na maszyny w knajpach i co z nich dostaję to płakać mi się chce.
-
Najtańszym rozwiązaniem jest pozostawienie przy tym co masz a przeznaczenie tych 3kPLN budżetu na kawę ;)
Tak wiem, ale pewnych rzeczy w Aeropressie nie przeskocze. Aero robi bardzo przyjemna do picia kawe "sniadaniowa", z dwoch miarek robie sobie 150-200g bardzo smacznej i wcale nie lurowatej kawy o konsystencji herbaty. Ale raz na jakis czas mam ochote na mocno skoncentrowany napar i wtedy Aero daje mi tylko namiastke espresso, zuzywajac przy tym dokladnie tyle samo kawy. Dlatego wlasnie pisze o malo ekonomicznym zuzywaniu kawy - sypie tyle co do kolby, ale dostaje tylko jakies 30%, moze 50% wrazen jakie mozna z tej kawy wyciagnac.
ekonomicznosc espresso LOL
doppio standardowe to 18-20g, potrzebujesz swiezej kawy i lepszy mlynek. Porlex to tragedia w espresso.
Jak wyzej, nie chodzi mi o to, ze espresso jest ekonomiczne, tylko ze Aero zuzywa tyle samo kawy, a oferuje mniej wrazen.
Co do mlynka do mam Skertona.
BTW czy mialby sens zakup jakiejs kolby z tej polki co Silvia zanim kupie mlynek elektryczny (w tym momencie sklaniam sie ku Baratzy Preciso)? Czytalem, ze Skerton radzi sobie calkiem niezle z mieleniem kawy na espresso. W tym momencie to tylko kwestia zpalanowania kolejnosci zakupow, bo porzadny mlynek kupie tak czy siak - reczne mielenie rano to katorga.
No i czy jest jakis sens schodzic nizej niz Silvia?
-
Kup dobry młyn spełniający Twoje oczekiwania (espresso? alternatywa? - było sporo wątków) i zobaczysz ile pozostanie na ekspres.
Może uda się kupić cosik lepszego niż Sylwię.
-
Tych 2k na Silvie nie chce raczej przekraczac. To kwestia samokontroli :)
Dlaczego myslalem o ekspresie jako pierwszym - jesli dalbym rade eksperymentowac ze Skertonem, to czemu nie sprobowac co z tego wyjdzie, a szybko uzyskalbym dostep do czegos nowego. Sam mlynek w Aero duzo mi nie zmieni.
-
Szkoda, że nie rozważasz używek, bo w tych pieniądzach mógłbyś kupić fajny zestaw z którego wyciskałbyś bajecznie espresso.
Ja mam Ascaso Dream + młynek i-2. Nowy zestaw kosztuje ok. 3 tys. właśnie i tyle za niego bym raczej nie dał. Ja go kupiłem za 900 zł, co tylko pokazuje jak opłacalne jest kupienie używki. Ktoś już dobrze napisał, żebyś wybrał jakiś porządny młynek, a za resztę szukał maszyny.
PS: 1 kg. kawy to nie dużo. Jak kupisz ekspres to dojdzie dodatkowy kilogram na miesiąc :)
-
:hihihi: Pytasz o radę. W większości (albo nawet i wszyscy) odpowiadają ci którzy już sprawdzili, ci którzy mają już to za sobą, a też przecież chcieli wydać jak najmniej, jak najmniej ustawić w kuchni, ale i tak chcesz przejść tę drogę sam. Zatem idź, nie pytaj.
Powyższą wypowiedź sponsorował eksperymentujący z espresso Skerton, oraz literki A i Ź.
-
Skerton
Jak sobie pomyśle o tym jak bedzie mielił na espresso to aż mnie głowa boli. Dobrze napisane donkiszot. Każdy nowy musi sam przez to przejśc sparzyć łapki pić lawaze aż dorośnie do decyzji.
-
:hihihi: Pytasz o radę. W większości (albo nawet i wszyscy) odpowiadają ci którzy już sprawdzili, ci którzy mają już to za sobą, a też przecież chcieli wydać jak najmniej, jak najmniej ustawić w kuchni, ale i tak chcesz przejść tę drogę sam. Zatem idź, nie pytaj.
To wszystko ma sens, tyle ze ja juz mam smaczna kawe, a espresso ma byc dodatkiem do picia pare razy na tydzien. Bo znam metody alternatywne i je wykorzystuje od lat. Dlatego niezbyt mam ochote wydac np. 3500-4000 na sam ekspres - to troche duzo jak na kilka kaw tygodniowo (do sniadania pewnie i tak pozostane przy bardziej wodnistym naparze z Aeropressu, ale kolba zastapi mi te chwile, kiedy do Aero daje malo wody chcac uzyskac mocny napar).
Ja doskonale rozumiem znaczenie mlynka, ze ekspres za 2k to ciagle tylko namiastka itd. Z tego powodu lata temu wybralem kawiarke a potem Aeropress. Teraz chce sobie wzbogacic zestaw mozliwoscia robienia espresso, to wszystko. Wszystko powyzej tych 3k zl (zakladam 2k za ekspres i 1k za mlynek) wole po prostu wydac na kawe.
Skerton
Jak sobie pomyśle o tym jak bedzie mielił na espresso to aż mnie głowa boli. Dobrze napisane donkiszot. Każdy nowy musi sam przez to przejśc sparzyć łapki pić lawaze aż dorośnie do decyzji.
OK, no to mlynek bedzie pierwszy.
Powtarzam tylko to co przeczytalem w sieci, przeciez nie mialem mozliwosci sprawdzenia jak Skerton faktycznie sprawdza sie w espresso.
-
Sam mlynek w Aero duzo mi nie zmieni.
Oj, dobry młynek zawsze zmienia na lepsze. I to nie są małe różnice.
-
Tych 2k na Silvie nie chce raczej przekraczac. To kwestia samokontroli :)
Dlaczego myslalem o ekspresie jako pierwszym - jesli dalbym rade eksperymentowac ze Skertonem, to czemu nie sprobowac co z tego wyjdzie, a szybko uzyskalbym dostep do czegos nowego. Sam mlynek w Aero duzo mi nie zmieni.
Chyba chodzi Ci o mało efektywne wykorzystanie kawy a nie mało ekonomiczne.
Jeśli młynek i tak kupisz a jakiś już masz, no to pewnie, że możesz kupić ekspres pierwszy.
Jeśli chcesz taniej, to używki, bo z nowych nie ma nic sensownego taniej.
-
Jednak stanelo na mlynku jako pierwszym - zobaczymy co to da w Aero.
Natomiast kolejne pytanie jest takie - zakladajac maksymalny budzet 3-3.5k za nowe urzadzenia, to jak wyskalowac to miedzy mlynek i ekspres, zeby jakosc espresso byla mozliwie wysoka?
Bo moze to byc Preciso + Silvia, ale skoro jak czytam Gaggia Baby za 1200 zl ma bebechy z lepszych modeli, to moze lepiej np. Vario i ekspres tanszy niz Silvia? Nie mam kompletnie pojecia jak to rozlozyc.
-
Ważna decyzją najważniejszy młynek czekać na okazję i polować tak jak jak robilem i się udało... Tylko cierpliwość...
-
Z jakich lepszych modeli.
Gaggia w rękach Philipsa się skończyła niestety.
Tam już nie ma lepszych modeli, domowych.
-
Ważna decyzją najważniejszy młynek czekać na okazję i polować tak jak jak robilem i się udało... Tylko cierpliwość...
Tobie się udało ale ja bym jajko zniósł jak bym miał tak polować :-)
-
OK kupie na poczatek w przyszlym miesiacu Baratze Preciso, mysle ze wystarczy do Silvii, a potem zobacze co z ekspresem.
-
Ja ostatnio się zastanawiałem.
Załóżmy, że osoba pije praktycznie tylko samo espresso bez mleka, nie przyjmuje gości aby trzeba było 5 latte zrobić na raz.
W takim przypadku czy Silvia+PID ewentualnie Silvia+PID+izolacja boilera + PID z elektryczną grzałką grupy/izolacją grupy nie da praktycznie tych samych wrażeń smakowych jak większe HX-y/DB-y, a brakować jej będzie co najwyżej równoległego spieniania ?
Boiler 325cc z grzałką jest wystarczająco duży do parzenia espresso bez utraty temperatury, jedynie czego brakuje to dobrego grzania grupy bo tam ucieka najwięcej ciepła zanim dotrze do kawy. Ale skoro ktoś umie zrobić PID-a boilera to i elektryczną spiralę na grupie też może domontować z dodatkowym PID-em.
Czego by mogło brakować takiej Silvi-dual-PID w kontekście smacznego espresso ?
-
A gdzie ci to ciepło ucieka z grupy, jak ona jest bezpośrednio pod bojlerem i gdzie tam miejsce na grzałkę niby...
Jeden PID w zupełności wystarcza i Silvia przy podwójnym espresso trzyma ślicznie temperaturę.
https://youtu.be/qTZgOD8JFuU
-
Myślałem o istnieniu drutu oporowego pod tą insulacją:
(http://www.schneordesign.com/Avi/SilviaMegaMod/8/8_1_sml.jpg)
Ale faktycznie jest to chyba zbędne. W takim wypadku czego Silvi brakuje oprócz pracy objętościowej ?
-
Czego by mogło brakować takiej Silvi-dual-PID w kontekście smacznego espresso ?
Czego jej brakuje to nie wiem, ale espresso z Hxa jest smaczniejsze.
-
Nie prawda.
Jest takie samo.
Zero różnic.
Można by ewentualnie oprócz PID dodać spiralę wokół bojlera, podgrzewajacą wodę, zanim wpłynie do bojlera.
-
Czego jej brakuje to nie wiem, ale espresso z Hxa jest smaczniejsze.
No właśnie ciągle się spotykam z tym stwierdzeniem i nie mam pojęcia skąd się wzięło. Powtarzana mantra, że tak po prostu jest ?
-
Można by ewentualnie oprócz PID dodać spiralę wokół bojlera, podgrzewajacą wodę, zanim wpłynie do bojlera.
Na alt.coffee ktoś robił testy i wynikało, że to nie jest potrzebne, gdyż grzałka spokojnie zdąża podgrzać nową wodę bez obniżenia tej w boilerze (mówimy tu o max doppio 50ml zrzutu z grupy).
-
Jeśli brać pod uwagę Silvie prosto ze sklepu i hx prosto ze sklepu, to można by takie twierdzenie "o lepszosici hx" zaryzykować ale w życiu nie zgodzę się z tym co do, tuningowanej Silvi.
Na filmie widać że przez dłuższy czas utrzymuje bez problemu równo 96°.
Przy około 80ml.
Jedynie ta spirala by mogła pomóc, jeśli trzeba by odrazu robić kolejny espresso.
W domowych warunkach raczej można poczekać aż tempera się wyrówna i robić kolejne.
-
Ze dwa lata miałem w domu obok siebie dwa ekspresy. Ascaso z Pidem, porównywalny z Silvią i NS Musicę. Gdyby espresso z Ascaso było porównywalne, to bym go nie sprzedał.
-
Ja miałem Silvie z PID i Epokę, co prawda krótko, bo szybko poszła ale kilka porównań porobiłem i nie zauważyłeś różnic w smaku espresso.
Ważne pytanie, czy na obu miałeś takie samo ciśnienie ustawione?
Bo ja tak.
Ciśnienie tak samo ważne dla smaku jak i temperatura.
Więc jeśli były różne, to żadne porównanie.
-
Ważne pytanie, czy na obu miałeś takie samo ciśnienie ustawione?
Tak, lokal na parterze 191 m n.p.m :). Nie testowałem też na Lavazzy z Amazona, a dozownik młynka nie był wypełniony przemiałem :). W sumie myślałem, że Epoca to lepsza maszyna, a nie taka wyrośnięta Silvia. Po co ją trzymasz, jeśli nic smaczniejszego niż z Slvii nie zaoferuje.
-
To chyba Twój ascaso był marnie ustawiony przy tym ciśnieniu atmosferyczm :-)
-
Lubię te wasze rozmowy. Dobry smak i poczucie humoru :).
-
Ja tam nic nie wiem, ale 97stC to IMO ciut za wiele kawka
-
Akurat było tyle ustawione, nie o temperaturę chodzi a o minimalne zmiany w czasie zaparzania.
Jak wiesz PID pozwala ją zmieniać w kilka sekund w zależności od zachcianki.
-
Wracając do tematu. JAkiś czas temu celowałem w podobnym zakresie cenowym, jest na forum, wątas: ekspres do 2kpln. Skończyłem na młynku MAzzer SJ - uzywka za coś koło 800 i nowej Silvii. Wg mnie sporo mozna "oszczędzić" na uzywanym młynie, który w kawie, którą chesz uzyskac jest kluczowy. Takie moje doświadczenia.
-
Uch zakochałem się w dźwigniach La Pavoni...
Rozumiem że dźwignia nie wybacza niczego, ale nie może mi to wyjść z głowy. Chciałbym się tym bawić 100x bardziej niż naciskaniem przycisku w Silvii :pycha: Czy to ma sens dla początkującego, który chce robić espresso wyłącznie hobbystycznie (codzienna kawa i tak będzie z aero)?
-
Oczywiście :)
-
Uch zakochałem się w dźwigniach La Pavoni...
Rozumiem że dźwignia nie wybacza niczego, ale nie może mi to wyjść z głowy. Chciałbym się tym bawić 100x bardziej niż naciskaniem przycisku w Silvii :pycha: Czy to ma sens dla początkującego, który chce robić espresso wyłącznie hobbystycznie (codzienna kawa i tak będzie z aero)?
Dzwignia wybacza :bry: jedynie potrzeba praktyki...
-
Na YT -> "Latte Art with the La Pavoni Europiccola" gosc mieli do EP w Hario Mini 8) i robi cuda
-
Takie mam rozterki. Piję głównie kawę z przelewów (drip, chemex, frenchpress) ale lubię czasami odpalić swój badziewny ekspres Delonghi Caffe Treviso. Jest to stara wersja na szczęście bez jakiś sitek super crema. Młynek mam i-mini, w czerwcu wymieniłem żarna, więc jest ok. Gdybym kupił dream-a to odczuję skok jakościowy ? Problem w tym że kawę w domu piję tylko ja. Ekspres odpalam jak mnie najdzie ochota na kawę mleczną (weekend, natomiast w tygodniu to rzadko). Z tego powodu nie chciałbym kupować jakiegoś potwora za blisko 10k. Myślałem też czy nie uzbierać na jakąś dźwignię, ale przy kawach mlecznych to się chyba nie sprawdza ?
-
Gdybym kupił dream-a to odczuję skok jakościowy ?
Obawiam się, że minimalny lub mały. Główna różnica to właśnie spienianie mleka. Już lepiej chyba Basica lub Arc od Acaso (te same bebechy, a sporo taniej). Nie umniejszam tym maszynom bo to porządne sprzęty, tyle że z termoblokiem, więc z temperaturą ni jak nie powalczysz.
Myślałem też czy nie uzbierać na jakąś dźwignię, ale przy kawach mlecznych to się chyba nie sprawdza ?
Dźwignia w stylu LaPavoni czy Microcimbali - świetnie spieni, ale zanim uzyskasz dobre i powtarzalne espresso minie sporo czasu na nauki, choć przy dźwigni ze sprężyną jak Microcimbali nauczysz się wszystkiego szybciej niż w ręcznej jak LaPavaoni.
Może zapidowana Gaggia CC, lub Silvia? W końcu nie chcesz mieć na blacie wielkiego potwora który uruchomisz tylko w weekend a w tygodniu będzie się kurzył. Może coś od Isomac'a, Lelita?
-
Ja sie ciagle zastanawiam co kupic i nie mam pomyslu.
a) opcja budzetowa czyli Arc + i-mini steel z wiekszymi zarnami - zmiescilbym sie w 2000 zl za komplet (to duzo taniej niz inne mozliwosci)
b) standard czyli Silvia i Preciso albo Rocky - to juz powyzej 3000 zl
c) to co mnie najbardziej ciagnie czyli Europiccola (w zaleznosci od zakupu w PL lub za granica 1500 - 2000 zl) i do tego najchetniej jakis mlynek reczny w rodzaju Lido zeby bylo cicho i czysto - lacznie 2500 - 3000 zl
Wszystko ma swoje plusy i minusy, przy dzwigni odpada robienie espresso przed praca, bedize znacznie trudniejsza do opanowania, ale chyba da sie z niej uzyskac najlepsze shoty obserwujac to co ludzie robia na YT, poza tym jest mala, cicha i ladna. Silvia to sprawdzony sprzet, ale jest dosc szpetna i boje sie ze wydam te 3k zl a kawe i tak bede najczesciej robic w Chemeksie. Arc z i-mini za 2000 zl wydaje mi sie bezpieczna opcja finansowo, ale baza uzytkownikow jest malutka i ciezko bedzie mi rozwiazac jakies problemy przy robieniu kawy.
-
Europiccola jest bardzo kapryśna, jak chcesz La Pavoni, to lepiej poszukaj Professionala.
-
Wreszcie mi się rozjaśniło dlaczego La Pavoni są trudne w obsłudze (bo ciągnięcie dźwigni to wg mnie żadna trudność) - dopiero teraz zrozumiałem różnicę między takim bojlerem (woda znacznie ponad 100 stopni i loteria co wyjdzie jak to się zmiesza z temperaturą grupy) a bojlerem + pompa (~95 stopni w bojlerze i flushowanie do momentu aż grupa się wyrówna). Tym samym dźwignia tego typu nie ma dla mnie sensu bez instalowania dodatkowych termometrów/pasków temperaturowych itd. Trochę bez sensu, że nie zrobili tego na zasadzie Caravela (grupa pod bojlerem) + dodatkowego przełącznika na tryb wysokiego ciśnienia do spieniania mleka - byłoby idealnie.
-
:Bicz:
Niestety muszę znowu wrócić do tematu i Was pozanudzać 
Poświęciłem ostatnie dwa tygodnie na bezustanne doszkalanie się w tematach około-espressowych. Zrozumiałem mniej więcej co jest ważne, a co nie. Zrozumiałem też, że proste SBDU jak Silvia nie mają większego sensu bez PID ze względu na brak powtarzalności temperatury, co dla laika może być jeszcze bardziej dobijające (bo skąd mam wiedzieć, czy wyszło zbyt kwaśno/gorzko z winy mojego dozowania, czy z kaprysu ekspresu). Z tego też powodu podziękowałem jakimkolwiek planom zakupu dźwigni z boilerem ciśnieniowym. Minimum to prosty SBDU z PID albo coś wyżej. Niestety tu się zaczynają dla mnie schody, bo muszę gdzieś powiedzieć stop. Co mam w tym momencie na oku:
- Steel Uno PID - z wiadomego źródła, po rabacie i odliczająć cenę młynka kosztowałby koło 3000 zł i na tym bym stanął, ale:
- Za 3000 zł jest też Bezzera 09 o której wiem tylko tyle, że ma znacznie lepsze komponenty, większy boiler, nie ma PID, ale ma podgrzewaną grupę, czyli coś jakby połączenie zwykłego boilera z HX. Niestety jedyne informacje jakie o niej znalazłem w sieci, to narzekania na brak informacji :P I też bym tu stanął, bo wydaje mi się znacznie ciekawsza od Ascaso, ale:
- Za 3600 zł jest już Unica z PID, czyli SBDU prawie doskonały. Cena nie jest jeszcze zabijająca, jednak już znacznie przekracza mój pierwotny budżet na ekspres (standardowe 2000 zł).
Za 4000 zł oczywiście jest już BZ10 i inne tanie HX-y, jednak to już 2x więcej niż zakładałem (a z młynkiem co najmniej 5000 zł), poza tym HX nie jest mi potrzebny - w 90% przypadków robiłbym espresso (chcę kupić porządny ekspres dla smaku espresso, a nie do robienia kaw mlecznych, które robię sobie z powodzeniem bez pompy). Jeżeli przyjdą goście - też chcę im podać espresso. Z tego względu HX nie jest mi do niczego potrzebny.
Wiadomo że powinienem brać Unicę, jednak nie chcę wydać najwięcej jak się da, bo mogę tak dokładać aż dojdę do Rocketa. Chcę znaleźć taki "sweet spot" przy którym zakup nie będzie bolał, a poprawa smaku będzie faktycznie uzasadniać różnicę w cenie.
Myślałem jeszcze nad Ascaso ze względu na mniejsze rozmiary, Bezzery to dużo większe pudło (głównie w głąb) i dość mocno ograniczą mi miejsce na blacie kuchennym. Tak więc ogólnie pasowałby mi Ascaso, jednak boję się, że wydam te 3000 zł, a potem i tak będę niezadowolony, że nie wziąłem czegoś innego.
Jak można porównać Steela UNO z Bezzerą 09? Czy Bezzera odstawałaby od prostszej maszyny z PID? Może to byłby najlepszy wybór? Wszystko mi się w tym ekspresie podoba, poza brakiem opinii w sieci.
Na zachodnich forach jak widzę poleca się teraz Crosslanda CC1 (ma wszystkie bajery prawie w cenie Silvii), jednak jak rozumiem w Europie można o nim zapomnieć?
A może jednak powinienem wziąć Silvię i samodzielnie ją potem zapidować? To wyszłoby nawet taniej niż Ascaso, mógłbym też na początek zobaczyć z czym to się je za 2/3 ceny. Kompletnie nie wiem co robić.
Jako młynek pewnie brałbym Preciso albo młynek od Bezzery w zestawie z ich ekspresami, czy takie sprzęty ograniczą mnie mocno od góry?
-
Ja w Twoim budżecie brałbym Silvie, dokupił ewentualny auber PID kit (bo zakładam, że sam nie chcesz się bawić w kompletowanie podzespołów) do tego jakiś przyzwoity młynek i jesteś w domu ;)
-
Albo używane Ascaso z forumowego Bazarku.
-
Bez względu na to co wyboerzesz i tak za jakiś czas będziesz chciał czegoś więcej ;) kwestia tylk czasu kiedy to nastąpi :)
A tak poważniej - rada z mojej strony jest jedna - boerz najdroższy na jaki Cię stać, bo będziesz po prostu żałował i radość z nabytku będzie ciągle skażona myślą - gdybym trochę dopłacił...
Dzisiaj z perspektywy czasu i używania kilku ekspresów wybrałbym jedną z dwóch dróg - albo jakić fajny DB pięknie opomiarowany albo... ekspres dźwigniowy typu posiadana przeze mnie Elektra MCAL, która obecnie robi u mnie więcej kaw niż Cuadra.
-
Bez względu na to co wyboerzesz i tak za jakiś czas będziesz chciał czegoś więcej ;) kwestia tylk czasu kiedy to nastąpi :)
A tak poważniej - rada z mojej strony jest jedna - boerz najdroższy na jaki Cię stać, bo będziesz po prostu żałował i radość z nabytku będzie ciągle skażona myślą - gdybym trochę dopłacił...
Dzisiaj z perspektywy czasu i używania kilku ekspresów wybrałbym jedną z dwóch dróg - albo jakić fajny DB pięknie opomiarowany albo... ekspres dźwigniowy typu posiadana przeze mnie Elektra MCAL, która obecnie robi u mnie więcej kaw niż Cuadra.
mathu, z ekspresem u mnie było podobnie. Najpierw zakreślony budżet, który ewoluował.
Stanęło na Alexie DB oraz przyzwoitym młynku.
Spinacz dobrze radzisz. Nie warto iść drogą półśrodków. Dotyczy to wielu rzeczy. Ekspres jest dobrym przykładem.
DB, M4D, waga na początek i naprzód.
Spróbuj mathu budżet rozciągnąć.
Ja jeszcze z dźwigni nie korzystałem, a więc wszystko przede mną...
-
Niestety to nie ułatwia mi wyboru :( Nie chcę już dalej rozciągać budżetu, jeśli miałbym wydać ponad 5000 zł na domowe espresso, to chyba wolę pozostać przy moich alternatywach które dają mi smaczną kawę. Nie wydaje mi się jednak, żeby bez kupowania HX nie dało się zrobić super espresso. Przecież taka Unica z grupą E61 i PID chyba nie będzie odstawać pod względem smaku kawy od HX z E61? A ze względu na PID może być nawet lepsza.
Jak mówiłem na dual boilerze mi w ogóle nie zależy, nie potrzebuję na co dzień spieniania mleka. Dźwignia tak, byłem już praktycznie zdecydowany na Europiccolę, ale dźwignia czy pompa to sprawa wtórna wobec stabilności temperaturowej która występuje dopiero w dźwigniach za kilka razy wyższą kasę (pomijając boilery grawitacyjne jak Caravel).
Wracając ponownie do pytania: czy Bezzera 09 daje podobną powtarzalność jak Steel z pidem? Co w ogóle wiadomo o BZ09?
Czy Preciso to wystarczająca jakość przemiału do ekspresów z tej klasy? Preciso mógłbym sobie kupić już teraz i poużywać zamiast Severina do moich alternatyw. Jednak chciałbym, żeby potem został jako młynek do espresso. Jasno opisana skala krokowa to dla mnie plus ze względu na moje amatorstwo, poza tym ten młynek jest bardzo czysty.
-
Jeżeli zamierzasz skupić się wyłącznie na espresso to ani HX ani DB nie są Ci potrzebne. Ale pisałeś, że będą zaglądać goście a oni zwykle pijają kawy mleczne ;)
Do takiej zaawansowanej zabawy w epspresso pid będzie super sprawą. Ja w tej chwili już dałem sobie spokój z kombinacjami temperaturowymi - w Elektrze w zasadzie mam to, co wymyślili i ustalili projektanci (presostatem nie chce mi się kręcić). Kombinuję teraz z dozą i grubością przemiału i jak dla mnie jest to wystarczające.
-
Nie kupuję ekspresu dla gości, tylko dla siebie :) Dlatego jeśli uprą się na cappuccino i będą musieli poczekać na parę, to nie ma to dla mnie znaczenia.
Co do PID to też nie zależy mi żeby regulować go pod kawę, natomiast zależy mi na powtarzalnym trzymaniu temperatury. Bez tego niczego się nie nauczę. Gdybym w tym momencie wiedział, że BZ09 daje taką stabilność (większy niż w Silvii boiler i podgrzewana grupa mogą dawać stabilność), to bym ją brał, bo wydaje mi się optymalna. Ale nikt nie ma tego ekspresu :(
-
Nigdy nie miałem żadnej bezzery więc Ci nie pomogę.
-
jeśli uprą się na cappuccino i będą musieli poczekać na parę
Cappu z Caravela idzie mi szybciej niż z hxowych czołgów ;)
Mleko grzecznie się grzeje na gazie a ja wyciskam szoty jeden za drugim.
-
To kup tą bezzere bz09, co z tego, że nikt akurat nie ma tego modelu, będziesz pierwszy :-)
-
Kupiłem BZ 13 i jestem mega zadowolony....
W dodatku bez PID bo taniej o ponad 1200 pln a doszedłem do wniosku że temperaturę nauczę się z czasem regulowac flushem
a po drugie, że skoro nie dają PID`a do każdego ekspresu to widać że nie jest on niezbędny....
W moim przekonaniu krzywa cena / jakość naparu nie jest jednolita..... im wyższa cena tym bardziej się wypłaszacza...
i o ile pomiędzy ekspresem za 500 a 1500 jest przepaść.... pomiędzy 1500 a 3000 jest różnica...
to powyżej kwoty...powiedzmy 4000-5000 różnice wyczuje już tylko promil koneserów.... Chyba pół roku czytałem to forum zanim zdecydowałem...
Moja wiedza jest jeszcze znikoma w porównaniu do większości bywalców ale generalnie wiem tyle że budowa ekspresów nie jest czymś co zdecydowanie różni się u różnych producentów..... A zestaw pompa-bojler-grupa jest w większości przypadków bardzo zbliżony.....
Ja wybrałem Bezzerę m.in ze względu na wbudowaną grzałkę co znakomicie skraca czas oczekiwania na nagrzanie się ekspresu...
Czy wybierzesz Bezzerę czy Rocketa, czy inny....... to głównie cieszyć będziesz oczy.... Smak mogę obstawiać... w 99 % przypadków będzie zbliżony :-)
ps. poszukaj BZ 07 PID..... o ile dobrze widziałem można wychaczyć w dobrej cenie :-)
Pozdr
-
Znalazlem troche info o BZ09 na http://www.kaffee-netz.de/ (http://www.kaffee-netz.de/)
W srodku jest ukryty regulator termostatu i mozna sobie ustawic docelowa temperature bojlera. Z tego co zrozumialem, podgrzewanie grupy faktycznie dziala i skok temperatury na bojlerze przeklada sie na skok 10x mniejszy w grupie (czyli 10 stopni w bojlerze to tylko 1 stopien na grupie), strzelanie w optymalna temperature jest jednak nadal konieczne bo te pare stopni na wyjsciu sobie goni tam i z powrotem.
Ascaso z PID-em jak rozumiem daje powtarzalnosc co do stopnia?
-
Ascaso z PID-em jak rozumiem daje powtarzalnosc co do stopnia?
Teoretycznie tak. Aczkolwiek tu masz wahanie +/-1C, chyba że coś w ostatnich wersjach sterownika się zmieniło.
Jednak nie licz że 10/10 strzałów wyjdzie ci takich samych. Mi się udawało średnio 6 bardzo dobrych, 3 dobre i 1 niepijalny :D Tak średnio
-
A o ile zjezdza temperatura boilera podczas strzalu? Bo z tego co czytalem o Lelicie z PID-em, przez te 30s schodzi ladne pare stopni (choc tam boiler jest jeszcze mniejszy). Zastanawiam sie, czy BZ09 z wiekszym boilerem nie da nawet wiekszej stabilnosci niz Ascaso wlasnie ze wzgledu na duzy boiler ktory nie schlodzi sie tak mocno podczas strzalu.
Ogolnie chyba w glowie mam juz podjeta decyzje ::) A moze najlepiej byloby polaczyc dwa swiaty i wziac BZ09 i i-steela z duzymi zarnami? Ladnie by sie komponowaly i cena tez swietna.
-
Chyba w wątku Steelowym albo PIDowym pisałem - o ile dobrze pamiętam u mnie były to 2-3 stopnie.
-
Ile spada w bojlerze, nie ma znaczenia (dużego), bo do zaparzania idzie woda z góry boilera i dodatkowo wyrównuje swoją temperaturę pobierając ciepło z grupy. W czasie ekstrakcji temperatura na ciastku waha się może 1stopień, nawet w Silvi.
Po za tym boiler sterowany jest chyba presostatem a grzałka w grupie termostatem.
-
nawet w Silvi.
Po za tym boiler sterowany jest chyba presostatem a grzałka w grupie termostatem.
Piszesz to o Silvii czy o BZ09 ? Rozebrać tę Silvię ! Koniecznie... ;)
-
Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli?
Poprawie się trochę, bo moje spostrzeżenia dotyczyła Silvi z PID.
Z termostatem, nie mierzylem temperatury na ciastku.
-
To teraz mi troszkę rozjaśniłeś.
W odniesieniu do Silvii nie bardzo jeszcze rozumiem to:
"Po za tym boiler sterowany jest chyba presostatem a grzałka w grupie termostatem."
-
A widzisz, bo tam też powinienem dodać, że w berezza 09 boiler jest sterowany presostatem a grupa termostatem (tak wyczytałem i tak to wygląda na zdjęciu), presostat ma regulację i jest dużo bardziej precyzyjny niż termostat, stąd nie ma potrzeby płacić za PID.
-
Teraz już całkiem rozjaśniłeś. Bo z kontekstu wynikało, że piszesz o Silvii. Natomiast co do tej możliwości regulacji presostatem to po pierwsze nie jest to zbyt wygodne bo trzeba się dostać śrubokrętem do niego a PID jest dostępny z zewnątrz, z frontu a po drugie przy presostacie reguluje się ciśnienie i poprzez zmianę ciśnienia następuje zmiana temperatury w bojlerze. Nie jest to jednoznaczne określenie temperatury. A najważniejsze - nie jest to temperatura na grupie kawowej. PID natomiast z odpowiednio dobranym algorytmem daje precyzyjne ustawienie temperatury ekstrakcji kawy oraz szybką i precyzyjną zmianę tej temperatury.
-
A to się zgadza oczywiście, że PID daje możliwość szybkiej zmiany, tylko jak pamiętam to raz odpowiednio ustawionej temperatury raczej nie zmieniałem na Silvi.
A teraz mam presostat, to tym bardziej, raz ustawionej nie zmieniam.
Chodziło mi o to, że presostat daje możliwość zmiany ale oczywiście nie jest ona tak łatwa i szybka jak przy PID.
Akurat bz09 widziałem jakieś pokrętło z podziałką, więc śrubokret zbędny.
-
Ciekawe http://www.pidgene.eu/preheating.html (http://www.pidgene.eu/preheating.html)
-
Ciekawe http://www.pidgene.eu/preheating.html (http://www.pidgene.eu/preheating.html)
No no, to się dopiero nazywa pogoń za króliczkiem. Szacunek że się komuś chciało aż takie modyfikacje robić. Z drugiej strony czy to aż takie skomplikowane ;)
-
A to się zgadza oczywiście, że PID daje możliwość szybkiej zmiany, tylko jak pamiętam to raz odpowiednio ustawionej temperatury raczej nie zmieniałem na Silvi.
A teraz mam presostat, to tym bardziej, raz ustawionej nie zmieniam.
Chodziło mi o to, że presostat daje możliwość zmiany ale oczywiście nie jest ona tak łatwa i szybka jak przy PID.
PID pozwala nam poeksperymentować z kawą. Jest bardzo przydatny jeśli chcemy popróbować tę samą mieszankę zaparzaną w różnych temperaturach. Pozwala na dobranie temperatury do danej mieszanki kawy i do własnych upodobań smakowych. Można z tej samej kawy wydobyć więcej cierpkości i goryczy a za chwilę więcej kwasowości. Przydatny jest też bardzo dla osób często zmieniających stosowane kawy. Jeśli ktoś bazuje na takiej samej lub podobnej kawie i ma wyrobione pojęcie co do oczekiwanego jej smaku to nie potrzebuje zmieniać często ustawień. PID nie jest wówczas czymś niezbędnym.
-
Ech, przesiałem chyba cały internet w poszukiwaniu informacji o BZ09, wreszcie coś konkretnego tutaj (trzeba użyć google translate):
http://expresso.cultureforum.net/t9973-bezzera-bz09 (http://expresso.cultureforum.net/t9973-bezzera-bz09)
O ile dobrze zrozumiałem, temperatura wody w portafiltrze jeździ między 92-93 po flushu do 94-95 zaraz po zakończeniu cyklu grzania, czyli to działa niewiele gorzej od PID-a. A zdjęcia ekstrakcji w tym wątku... :pycha:
-
Klamka zapadła, zamówiłem
(http://bezzera.it/image.php?file=images/prodotti_big/42-big-bz_09light_pm.jpg) (http://bezzera.it/image.php?file=images/prodotti_big/41-big-macinino_bb005_timer_fronte_light_ok.jpg)
-
(http://i.imgur.com/VfXAD5j.jpg)
:D
Na razie przepuściłem jakąś śmieciową Lavazzę - coś tam leci, zrobiłem backflusha - OPV ustawione na około 12 bar, pobawiłem się parą (potwornie mocna, aż się wystraszyłem) i tyle na dziś. Jutro przyjdzie tamper i 1kg Mujeres do nauki.
Maszyna jest przepiękna, warto było dopłacić w stosunku do Silvii, nawet jeśli nie mam pida.
-
Tylko grupa brzydka... daleko jej do e61. Może za to działa fajnie.
-
Gdybym kupił dream-a to odczuję skok jakościowy ?
Obawiam się, że minimalny lub mały. Główna różnica to właśnie spienianie mleka. Już lepiej chyba Basica lub Arc od Acaso (te same bebechy, a sporo taniej). Nie umniejszam tym maszynom bo to porządne sprzęty, tyle że z termoblokiem, więc z temperaturą ni jak nie powalczysz.
Życie potrafi pisać ciekawe scenariusze. Od powyższego posta minęło pół roku, Ascaso wypuściło model z termostatem elektronicznym, gdzie można zmieniać temperaturę, DrUsagi został Mistrzem Polski domowych baristów :szampan: a ja cieszę się z jego nagrody- białego Dream-a w bukszpanie.
I muszę przyznać że jest spora różnica w porównaniu do mojego badziewnego Delonghi. Nawet mniej udane shoty są smaczniejsze niż te "wypieszczone" z tego padła Caffe Treviso jakie miałem. Przekonałem się na własnej skórze, że termoblok z ciężką nagrzewającą się grupą jest stabilniejszy niż jakiś plastkikowy ekspresik z pseudoboilerkiem. Tak więc te wszystkie Delonghi, Saeco za pińcset czy więcej złotych- powinni tego zabronić :)
-
Mało jest jakoś informacji na temat "Rancilio Epoca S1" , to model ze zbiornikiem, bez konieczności podłączania do instalacji wodnej. Jak widzą panowie taki sprzęt na użytek domowy i głównie pod kątem espresso, którego muszę się praktycznie uczyć i poznawać wszystko w tej materii od podstaw. Czy jest sens poznawać i rozwijać się z "Gaggia Classic" którą obecnie posiadam, czy tak jak piszą panowie biegli w temacie, że lepiej od razu zaczynać na czymś z wyższej półki :) ? Jak już napisałem,tylko i wyłącznie espresso, jak cel główny i podstawowy ;).
-
Ja widzę bardzo dobrze. Od 6 lat użytkuje, 90% espresso.
-
Miło że tak to widzisz Raf77 i chwalisz sprzęt, ale jak widzisz generalnie aspekt który poruszyłem dalej ?
-
Jak masz środki i miejsce na Rancilio Epoca, to szkoda tracić czasu na Gaggie Classic.
-
Dzięki Raf77, i takie postawienie sprawy to konkretna informacja :D .
-
Ma ktoś miejsce, budżet, to nowe gastro z dużym wymiennikiem. Lub wersja ekonomiczna, czyli też wielki wymiennik tylko używany.
Sam to przerabiałem. Znam doskonale potencjał zrobionego na miarę ekspresu.
O dobrym młynku nie wspominam. To podstawa w espresso.
-
No tak Tedi, o młynkach już wiem co nieco, i sprawa jest w zasadzie prosta, ale nie bardzo rozumiem o co chodzi konkretnie z "Rancilio Epoca S1" w takim razie, i co chciałbyś bardziej konkretnie wskazać, jak powiedziałem, tylko dom i i espresso w moim przypadku .
"wersja ekonomiczna, czyli też wielki wymiennik tylko używany"
Z tego co wyczytałem to Rancilio Epoca ma boiler 4 l, a espresso będzie pijane głównie przeze mnie tylko na co dzień, goście sporadycznie.
-
Te porady sobie odpuść, bo zaraz skończysz ze sprzętem za 100k jako odpowiednie minimum. Masz konkretne info od osoby, która tego używa, dokup do tego odpowiedni młynek - napisz za ile - i będzie gotowe. Olej pieprzenie o konieczności gastro maszyny w domu i to jakiejś mega wielkiej. Ja bym się raczej zastanowił czy jest stawiania tak dużej maszyny w domu... Chyba że masz miejsce i tanio możesz to kupić. O ile jest w dobrym stanie.
-
Dzięki Siewcu, też mam podobne spostrzeżenia :D Maszyna jest w super stanie. Mają do niego również młynek Rancilio w komplecie. Miejsce nooo, hmmm, na blacie w kuchni pod szafkami wiszącymi mieści się swobodnie, zbyt szeroki też nie jest bo tylko 38 cm. a cena ? Cena na pewno bardzo atrakcyjna, inaczej nie byłbym zainteresowany, a sam ekspres wizualnie też Ok. i chyba tego typu sprzęt żadnych PIDów i innych przeróbek nie wymaga ?
-
Przeróbek nie trzeba. A to, że ekspres wizualnie wygląda ok jeszcze nic nie znaczy, pytanie co w środku się dzieje... Żeby się potem nie okazało, że bojler cały zakamieniony i trzeba będzie sporo pracy włożyć w naprawy. A to niestety tanie nie jest...
Co to za młynek w komplecie? Które Rancilio?
-
@Sverige2. Co tam 4 litry. 5 też może być. Mówię serio. Dobry ekspres odwdzięczy się dobrym powtarzalnym smakiem espresso. Bezzera Ellisse 1gr starsza wersja, 5l bojler , profilowane ciśnienie manualne w wymianą dysz w grupie, stała temperatura grupy, 2 sondy do poziomu wody w bojlerze ...
@Siewcu. Wiem, ze dla Ciebie ekspres nie ma znaczenia. W innym przypadku nie pisał być tylu bzdur. Bez urazy, są to za wysokie progi dla Ciebie. Całkowity brak wiedzy. Może lepiej skup się na poradnikach. "no bo tak jest"
-
Jak chcesz ładować 20-30 tysięcy w ekspres to jest Twoja sprawa, ale nie namawiaj do takiego sprzętu ludzi, którym posiadanie tańszego sprzętu nie zrobi różnicy.
-
profilowane ciśnienie manualne
Mógłbyś wytłumaczyć o co chodzi?
-
Po prostu chciałbym wiedzieć czy ten model "Rancilio Epoca GR1", jest dobrym sprzętem na warunki domowe, głównie dla jednego kawosza ? Nie chcę wywoływać dyskusji typu które święta są ważniejsze, Wielkanoc czy Boże Narodzenie, a tylko interesuje mnie opinia i zdanie kogoś kto ma, zna, użytkował, bądź użytkuje ten model, ponieważ taki mam możliwość kupić w dobrym stanie użytkowym, za tzw. "dobrą cenę" bo myślę że cena ok. 2000 zł. na złotówki, ekspres wraz z młynkiem, jest chyba ceną raczej atrakcyjną :D ?
-
Cena bardzo atrakcyjna. Ekspres dobry, równie dobry jak każdy inny HX. Jedyny mankament jaki widzę to że jest to maszyna dla jednego kawosza. A więc nasuwa się pytanie czy jest sens tak długo czekać na nagrzanie aby zrobić jedną filiżankę espresso ? Czy jest sens marnować tyle energii elektrycznej ? Zajmować tyle miejsca na blacie ?
-
Po prostu chciałbym wiedzieć czy ten model "Rancilio Epoca GR1", jest dobrym sprzętem na warunki domowe, głównie dla jednego kawosza ?
Ekspres na pewno bardzo fajny, stabilny, gwarantujący dobre espresso. Ale przeznaczony do pracy ciągłęj, ze sporym bojlerem. Dlatego do domu wolałbym ekspres z mniejszym bojlerem, najlepiej jakiegoś Hx-a.
-
Do pracy ciągłej ? Czyli po porannym zrobieniu espresso nie mogę go wyłączyć ? Bo nie bardzo rozumiem, grzałka ma przecież tyle co czajnik elektryczny 1700w. Nie wiem tylko ile czasu trwa rozgrzanie przed przystąpieniem do parzenia ?
Raf77 używa go przecież u siebie w domu od lat chyba sześciu ?
-
Ja w necie kilka razy natknąłem się na informację, że zaprojektowany na ok. 100 kaw dziennie... Mała gastronomia albo większe biuro, strzelam, że nagrzanie całości na porządnie zajmie z 40 minut. U mnie grzeje się jakieś 20-25 minut, ale jest chyba litr wody w bojlerze.
-
Fajnie by było aby się Raf77 wypowiedział jako codzienny użytkownik tego sprzętu, który zresztą z tego co można wyczytać, bardzo sobie chwali, nie mniej każda opinia jest cenna, ale ....?
-
Dodam, że kolega, którego wciągnąłem w temat kawy, ma GC i MDF.
Nawet mu PID założyłem do niej.
On już parę lat używa jest bardzo zadowolony.
Jechaliśmy razem do teatru.
Spotkaliśmy się u niego. On się szykował i powiedział, żebym sobie sam kawę zrobił, przy okazji Cappuccino dla jego żony.
No ok, mówię.
Przecież miałem, małą Gaggie wcześniej i Rancilio Silvia, to żaden problem.
Oj panie, może"droga przez mękę", to za duże słowa ale poziom trudności w porównaniu do Epoca+Fiorenzato F64 Evo, to tak razy 4.
Wszystko lata, za lekkie, nie stabilne, młynek nie chce ładnie do sitka sypać, jakieś bryły.
Kawę zrobiłem.
Ale cieszyłem się, że tylko dwie musiałem zrobić.
-
Fajnie by było aby się Raf77 wypowiedział jako codzienny użytkownik tego sprzętu, który zresztą z tego co można wyczytać, bardzo sobie chwali, nie mniej każda opinia jest cenna, ale ....?
Ooo, nie widziałem że jest więcej postów.
Jak go tak tylko włączyć to będzie 40-45 min do nagrzania.
Ale jak by przelać po 30min, tak ze trzy razy po 50ml wody, to w 30min jest gotowy do użycia.
Oczywiście możesz go później wyłączyć i popołudniu włączyć znowu.
To że ekspres zaprojektowany jest na 100 kaw dziennie, to co.... 3 dobrych nie zrobi, popsuje się, czy co......
Dziwne argumenty.
Za 2tys jak nie weźmiesz, to daj namiary na pocztę, ja kupię rodzicom. Akurat za 2tyg jadę do Polski, to bym nawet mógł podjechać i odebrać osobiście.
Jak jednak kupisz, to ci parę rzeczy podpowiem, co jak ustawić pod espresso głównie.
Bo właśnie fabrycznie jest ustawiony bardziej do pracy barowej z kawami mlecznymi.
Głównie chodzi o ciśnienie w bojlerze, do espresso i do domu, jest stanowczo za wysoko ustawione fabrycznie.
Jeśli, nie było regulowane, to ciśnienie na kolbie też jest fabrycznie, za wysokie.
-
Używam w domu HX z bojlerem 5L i faktycznie 30-45 min to czas potrzebny do rozgrzania, bojler szybko jest gotowy do pracy ale grupa i cała reszta musi mieć czas na nagrzanie. Kompletnie nie widzę z tym problemu, nie widzę też żeby w porównaniu z poprzednią gaggia wzrosły opłaty za prąd. Sam ekspres po pierwszym rozgrzaniu trzyma ciepło wiec kolejna kawa nawet jeśli był wyłączony jest już szybciej. Mam w domu dobry i nazwijmy to półprofesjonalny ekspres i nawet jeśli to miała by być jedna kawa dziennie to czemu mam sobie żałować ?
Pamiętał bym tylko że do takiej maszyny warto dopasować dobry młynek. A argumenty o ochronie planety i deficycie wody na świecie zostawił bym do oceny wedle własnego sumienia każdego użytkownika.
-
Dzięki Ci Raf77 coraz bardziej zaczynam być przekonany, te gabaryty tylko takie troszkę ponad przeciętne, mieści się na blacie swobodnie, to fakt, ale maleństwo to jednak nie jest, nie mniej przecież coś za coś, a ja jako że jeżeli już coś zaczynam, to jestem takim drobiazgowym, nieco upierdliwym perfekcjonistą. Kawę piję całe życie, swoje lata mam, ale nigdy jakoś espresso nie było moim faworytem. Teraz niejako z przypadku, że zostałem uszczęśliwiony Gaggią Classic, prawie "nówka", ale kolby brak, to rozpoczęło się moje zainteresowanie tym rodzajem ukochanego napoju.Tak znalazłem to wspaniałe forum i "uczę się" na razie :D . Jeżeli jednak już ma być espresso, to tylko w najlepszym, powtarzalnym wydaniu, bez zbędnego tracenia czasu na drogę przez "mękę" jak to niektórzy określają. Nie chcę najzwyczajniej uczyć się etapami na zasadzie zaczynania od "słabego sprzętu", aby następnie przechodzić na wyższą półkę, bo jeżeli mam odkrywać uroki i smaki espresso krok po kroku, to jednak preferuję tylko sprzęt z tej "wyższej półki" jednak, zrozumiałe że bez cenowego przesadyzmu, jednak tylko sprzęt wysokiej klasy. Zabawki i półśrodki odpadają w moim przypadku całkowicie. Krezusem nie jestem, ale też nie lubię jak mówią"wyrzuconych pieniędzy", Gaggia wyląduje w przyczepie, a w domu sprzęt typu profesjonalnego do domowego użytku (halvprofi), w racjonalnych pieniądzach oczywista oczywistość :-D. Dzięki więc Ci Raf77 za ważne wskazówki :-).
-
Jeżeli jednak już ma być espresso, to tylko w najlepszym, powtarzalnym wydaniu, bez zbędnego tracenia czasu na drogę przez "mękę" jak to niektórzy określają.
Masz 100% rację. Byle miejsce było na blacie, a kasa jak się kupi ekspres używany jak widać jest cena znośna. Za to efekt odwdzięczy się czystym smakiem.
Jak to poczujemy na języku to zrozumiemy czym jest np. słodycz w pierwszym planie. Niby tylko słodycz, co ciekawe :mhh: nigdy w żadnej kawiarni jej nie poczułem w pierwszym planie.
W dużych ekspresach z bojlerem 5-10 l jakie mam najdłużej rozgrzewa się on do temperatury 50 C, później idzie wszystko stosunkowo szybko.
Można powiedzieć robię teraz espresso i wyłączam ekspres. Po 2 godzinach od ponownego załączenia czekam ok.15 min. i mogę robić kolejne espresso.
Dla przykładu.
1/Bojler 10 l / 3000 Wat czas 30-35 min.
2/Bojler 5 l / 3000 Wat była to Gaggia - czas ok. 20 min.
3/Bojler 3,5 l / 1400 Wat czas ok. 22 min.
Pozycja 1 i 2 grupy ogrzewane elektrycznie, pozycja nr 3 grupa ogrzewana cyrkulacją wody jak E61 Legend.
Koszt ekspresu wyremontowanego gastro z bojlerem np. 5 l ok. 3 tys. Do kosztów należy doliczyć prąd, co widać wyżej wcale tak dużo nie pobiera.
Kolejny najważniejszy, o czym wspomniałem wcześniej, mieć miejsce na blacie. Jak ono jest to mamy praktycznie same zalety.
Dla przykładu. Co mi z ziarna powiedzmy topowego za np. 200 zł jak przy ekspresie który nie trzyma temperatury lub z stabilnością temperatury nieustannie walczymy, on i tak nie zrobi czystego smaku.
Na czysty smak wpływa dużo czynników z czego sama budowa ekspresu i jego ustawienie ma bardzo dużo do powiedzenia.
Wrzucanie wszystkich ekspresów do jednego worka jako, że generują taki sam smak, przedstawia taką samą wartość merytoryczną jak: kawa świeżo mielona jest identyczna w smaku do tej zmielonej pół roku temu.
-
O smaku kawy nie powinna wypowiadać się osoba, która pija kawy o których wiadomo tyle co o tej za 30 zł z lidla - 100% arabica. Taka jest wartość merytoryczna wypowiedzi o smaku: kawa ziarnista 100% arabica za 30 zł jest tak samo dobra jak single speciality z renomowanych palarni.
-
O smaku kawy nie powinna wypowiadać się osoba, która pija kawy o których wiadomo tyle co o tej za 30 zł z lidla - 100% arabica. Taka jest wartość merytoryczna wypowiedzi o smaku: kawa ziarnista 100% arabica za 30 zł jest tak samo dobra jak single speciality z renomowanych palarni.
Siewcu zastanawiam się, jaki masz cel, żeby z prawie wszystkich tematów na tym forum robić jedne wielkie wysypisko śmieci.
W każdym temacie Ciebie jest pełno, piszesz wypowiedzi szybciej niż piesek Reksio przybija pieczątki.
Da dodatek wmawiasz wszystkim, że Twój punkt widzenia jest jedynym z słusznych.
Chyba warto zastanowić się czy warto na tym forum cokolwiek pisać.
Do Administracji, regulamin.
3.10. Razem budujemy bazę wiedzy o kawie, urządzeniach i sposobach jej parzenia poprzez tworzenie społeczności. Każdy użytkownik zobowiązany jest do wnoszenia własnego wkładu w jej rozwój poprzez aktywne uczestnictwo w życiu Forum, w tym również dzielenie się subiektywnymi opiniami o w/w sprzęcie lub spożywanej kawie.
Użytkownik Siewcu notorycznie robi wszystko, żeby tematy były niezrozumiałe.
-
No dobra wiec mój bojler nie ma 5L więc nakłamałem :ups:
Siewcu, Tedi dajcie już proszę :picardpalm:
-
@Mlopus. Ja za wyrażanie własnych zweryfikowanych opinii dostałem 2 razy BANA. Nawet gdy miałem rację w temacie. Wniosek jest jeden, obrażanie mnie i pisanie o rzeczach których nie raczyło się sprawdzić jest bezpieczne.
Szkoda tylko tych osób co chcą wydając swoje ciężko zarobione pieniądze, którzy chcą poczuć coś więcej w smaku pijąc kawę.
-
@Tedi - dość. Nie odpowiada ci to forum, nie zmuszamy cię do uczestnictwa. Jesteś akurat ostatnią osobą która powinna się wypowiwadać w temacie meteorytyki i robienia śmietnika. To że uważasz że masz racje nie stanowi o tym, że ją masz.
@siewcu, @Tedi - chcecie sobie powbijać szpilki - róbcie to na PW.
A teraz zapraszam z powrotem do pisania w temacie - kolejny post nie w temacie będzie skutkował ostrzeżeniem, co może skutkować blokadą konta.
-
Noooo i jest, dzięki pomocy kolegów zostałem skutecznie "zarażony" tematem wykonywania i delektowania się mistrzowskim espresso w domowych pieleszach, że postanowiłem nie przepuścić okazji i Rancilio Epoca, dwie kolby z małym i dużym sitkiem, pudełko z kwasówki na grążki kawowe, z odbijaczem, jak też w komplecie młynek Rancilio Rocky Doser, zdobią już blat w mojej kuchni. Co mogę na chwilę obecną powiedzieć o sprzęcie ? Jeżeli lekko używany sprzęt można określić "jak nowy", to tak też jest w tym przypadku. Sprzęt został można określić nomenklaturą samochodową, zaledwie po dotarciu. To prawie zupełnie nowy ekspres oraz młynek plus dodatki. Zostały zakupione nowe w 2015 roku, i po bardzo krótkim używaniu stały w domowym zaciszu u właściciela do dziś. Kiedy to zobaczyłem "naocznie", aż przysiadłem z wrażenia i prawie mi mowę w gębie odjęło, cieszę się jak głupi, :-D a za chwilę będę uczył się mego nowego sprzętu. Serdeczne wam dzięki koledzy za wszelką pomoc i rady, które to spowodowały że zaczynam właśnie zabawę z moim kolejnym, nowym dla mnie na tę chwilę hobby, miejmy nadzieję że "dam radę" :-) dzięki wielkie za pomoc raz jeszcze.
Liczę na Raf77 że zechce mi pomóc nieco przy rozruchu i nauce :-)
-
Pomożemy 😀
Gratuluję zakupu!
To faktycznie trafiła Ci się świetna okazja. Jak byś o podobnej słyszał, to daj znać 😀
Wrzuć jakieś fotki, jak już to postawisz na blacie.
-
Nie wiem co jest, ale nie mogę załączyć pliku, informacja że jest za duży :-D
Raf77, manometr pokazuje minimalnie poniżej 10 atm. podczas parzenia espresso, czy tak jest OK ?
-
Ekspres duży to i plik duży, musisz zmniejszyć do max 500MB w Paint np
-
Nie wiem jak, nie potrafię tego sam zrobić, ale to są najzwyklejsze normalne fotki z mojego albumu, takie jak bezproblemowo zamieszczam na innym forum tematycznym, więc nie bardzo rozumiem o co biega ?
-
wrzuć na imgur.com albo jakiś inny hosting i zlinkuj do zdjęcia ;)
-
O limit wielkości zdjęcia, klikasz prawym klawiszem na miniaturkę zdjęcia i sprawdzasz wielkość. Otwierasz Paint i zdjęcie, na górze po lewej masz opcję zmień rozmiar i wprowadzasz zamiast 100 powiedzmy 50. Zapisujesz i ponownie sprawdzasz wielkość pliku ;-) Halo, ratunku tu ludzie czekają żeby zobaczyć tą bestię :pycha:
-
Tak to wygląda.
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Może nie grzeszy taką urodą jak mój Grimac ale przynajmniej widać że to nie tania marketowa maszynka :hihihi: Ćwicz, próbuj ucz się i smakuj kawę, udanego użytkowania i wielu zaskakujących smaków
-
Piękna. Tez mam czerwoną ☺
Aktualnie już nie robią tego modelu pod nazwą Epoca.
Zmienili trochę boczki i nazwę.
Teraz nazywa się Classe 5.
To jest 10 psi, nie atmosfer.
U mnie grzałka się wyłącza na tej 10tce. Potem utrzymuje się na 0.6 bar , czyli gdzieś na 8-9 psi.
Możesz zostawić tak jak jest, jeśli nie czujesz, żeby kawa była przypalona. Trzeba by jeszcze sprawdzić ciśnienie w kolbie.
Potrzebny manometr na kolbę.
-
sverige2, gratulacje!
A jak trafiłeś na taką okazję, jeśli można zapytać?
-
Dzięki, dzięki za miłe słowa koledzy :D
Raf77, po nagrzaniu się strzałka wskazuje cały czas ok. 0,8 PSI, ale Bary oscylują permanentnie w okolicy 11 - 12 Bar.
Pytlakos. w Szwecji istnieje podobny portal jak mniej więcej polski OLX, tyle że anonse są zamieszczane płatnie. Nazywa się 'BLOCKET", jest tam wszystko, mają też dział dla urządzeń i sprzętu profesjonalnego gastronomicznego, restauracyjnego, etc. Można tam znaleźć czasami prawdziwe perełki, a o sprzęcie np. dla wodniaków nie wspominam. Spotyka się często ceny zwalające z nóg, średnio ceny jachtów i łodzi są na poziomie 30 - 40% ceny jakie obowiązują w Polsce. Są jednak ludzie którzy zajmują się profesjonalnie wyszukiwaniem okazji na dalszy handel, więc jeżeli chce się coś fajnego znaleźć, to trzeba ustawić się na powiadomienia, i tuż po ukazaniu się anonsu "strzelać" :-D
-
To raczej odwrotnie 0.8bar to 11-12 psi.
Zewnętrzna skala to Bary.
No to ja bym zalecał zmniejszyć ciśnienie na 0.6 bar
Trzebaby zdjąć prawy bok i górną pokrywę, żeby dostać się do presostatu.
Następnie płaskim śrubokrętem w kierunku "-" (chyba w lewo), jeden pełny obrót. I po włączeniu ekspresu, obserwować ciśnienie. Wprowadzić małe poprawki, jeśli będą potrzebne.
-
Na czarnej skali czyli w Barach, jest ok .7 i tak sobie oscyluje, pomiędzy 6 a 7, dochodzi do 7 i stabilizuje się na ok. 6, czy to jest OK ?
-
Nie 6, tylko 0.6bar.
To jest ok.
To zostało sprawdzić ciśnienie zaparzania.
Masz może ślepe sitko w komplecie? (Bez dziurek).
Ps.
Daj zdjęcie manometru.
-
Są takie gumowe krążki do zaślepiania kolby, po włożeniu do kolby i uruchomieniu pompy, ciśnienie jest takie samo, na poziomie nie pełne 0,7, czy to jest OKi ?
-
Ten manometr pokazuje ciśnienie w kotle, czyli defakto, pokazuję temperaturę w kotle.
Ciśnienie wody w kolbie to osobna sprawa i inna wartość, do zmierzenia tegoż ciśnienie potrzebny jest manometr zakładany na kolbę, lub można zmierzyć ile mililitrów wody wraca do zbiornika przez opv, przy ślepym sitku (może być ten krążek).
-
Procedura jest taka:
Wkładasz ten krążek.
Włączasz pompę.
Przez tą cieńszą rurkę w zbiorniku, woda wraca do zbiornika. Tą rurkę musisz wcześniej unieść. Włączasz stoper i przez 30sek nalewasz wodę z tej rurki do jakiegoś naczynia.
Po 30sek nalewania, wyłączasz pompę.
Wlewasz tą wodę do jakieś miarki i sprawdzasz ile mililitrów wody naleciało.
Ja robię to samo u siebie i porównujemy.
U mnie jest to 165ml
Mierzyłem na wadze bo nie mam tak dokładnej mezurki z podziałką.
-
Dzięki wielkie Raf77, ale zrobię to już jesienią po powrocie do Szwecji z letniego popasu w ojczyźnie :D. Właśnie jestem w trakcie pakowania auta, a wieczorekiem na prom do Ystad :). Jutro raniutko już w ukochanej ojczyźnie, i przyczepa, jezioro, żeglowanie, wędkowanie oraz wszystko co się z tymi uciechami wiąże, przez calusieńkie lato, nie ma to jak być emerytem :taniec:.
-
No to miłego wypoczynku życzę.
Ja jadę za trzy tygodnie ale tylko na dwa tygodnie. Do emerytury jeszcze trochę 😀
-
Dzięki wielkie, a gdzie w ogóle mieszkasz Raf77 jeżeli wolno zapytać ? bo ja w Lund :-)
-
UK, Cardiff.
-
Ojjjj, nie moje klimaty, nie znoszę dobrze jazdy po lewej, zawsze tak jakoś miałem, i żadne przyzwyczajenia nie są w stanie tego zmienić, :-D. W Szwecji kiedyś też było na lewo, ale już nie za mojej kadencji :D
-
@sverige2
Jaruśśś??? Aleś wyrósł. :) Milion lat Panie :) :brawa:
Sprzęciorek zacny widzę "zanabyłeś". Ja w/g Twojego "niekawowego" projektu, zbudować maszyny nie zdążyłem, bo przeszedłem na drugą stronę mocy :)..
Masz z czym, więc teraz tylko ćwiczyć i ćwiczyć. :) :taniec:... i na zdrówko kawka
-
Witaj Jacku :taktak: jednak ten internet jak też i świat cały maluśki, oj maluśki, też kak widzisz zmieniam zainteresowania, a kawusia towarzyszy mi cały dorosły żywot, jak będzie z espresso ? nie wiem, ale wyzwanie podejmuję i a nóż się wkręcę :taniec:
Pozdrowionka