forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Vegvísir w 04 Październik 2015, 13:23:38
-
Słuchajcie, mam problem i potrzebuję Waszej pomocy. Od kilku tygodni jestem właścicielem nowej Bezzery BZ 10, która dziś zrobiła mi bardzo przykrą niespodziankę. Podczas przygotowania kawy nagle ciśnienie spadło do zera, kawa przestała płynąć, a spod ekspresu zaczęła wypływać woda. Wydaje mi się, że to coś z pompą - teraz za każdym razem gdy włącza się pompa (choćby po to, żeby dopełnić bojler), spod ekspresu się leje.
Sprzęt oczywiście jest na gwarancji i od poniedziałku czekają mnie zmagania z serwisem. Pytanie do Was mam takie - co może być przyczyną tak szybkiej i tak poważnej (jak mi się wydaje) awarii? Czy tego typu problemy są częste? To nowy sprzęt producenta o dobrej renomie, kupiony z pewnego źródła. Nie robiłem z nim niczego, co mogłoby mu w jakikolwiek sposób zaszkodzić, nawet nie miał czasu się zakamienić (filtrowana woda i tylko kilka tygodni niezbyt intensywnego używania).
-
Może wężyk się zsunął.
Nikt wróżką nie jest.
Otwórz obudowę i zobacz skąd się leje.
-
Rozebrać i pooglądać dokładnie...
-
Raf ma rację - przez zamknięta obudowę słabo widać ;)
Zsunięta rurka, uszczelka wypluta, i dziesiątki innych możliwości.
Zerknij, a potem ew. serwis.
-
Otwarcie jest banalnie proste. Od dołu 4 śrubki tylko. Potem lekko wysuwasz i do góry schodzi cały tył razem z bokami. Nie pamiętam czy była jakaś plomba, ale chyba nie.
-
Dzięki za odpowiedzi :) Chyba trzeba mi nieco doprecyzować to, o co mi chodziło. Nie szukam tu odpowiedzi na to, jaka konkretnie usterka techniczna jest w tym przypadku przyczyną awarii, ani też nie planuję w maszynie grzebać samemu. Prawdopodobnie padło coś co pracuje pod dużym ciśnieniem, a ja nie mam ani narzędzi, ani umiejętności, ani części, żeby takie rzeczy naprawiać. Sprzęt jest nowiutki i na gwarancji, w tym tygodniu wiozę go do serwisu i tam niech w nim grzebią do woli i naprawiają.
Zaskoczyło mnie to, że ta awaria wystąpiła tak szybko, zaledwie parę tygodni po zakupie sprzętu, przy jego umiarkowanej eksploatacji. To markowy sprzęt za prawie tysiąc euro i w życiu nie spodziewałbym się, że padnie aż tak szybko.
Pytając o przyczynę miałem na myśli nie same kwestie techniczne, a raczej to, czy tego typu awaria może być spowodowana jakimiś działaniami ze strony użytkownika (choć sprzęt był używany zgodnie z instrukcją i krótko). Ciekawi mnie także to, jak często takie wypadki zdarzają się w nowych Bezzerach? To jakiś słaby punkt sprzętu, czy tez po prostu miałem pecha i przydarzyło mi się coś, co występuje "raz na milion przypadków"?
-
To jakiś przypadek i nie ma co tutaj tego rozgrzebywac i dopisywać historii. Nawet w sprzęcie za 10000 euro może się coś takiego przydarzyć.
-
Użytkownik raczej nic nie zepsuł. ;)
Raczej w fabryce źle założyli/ dokręcili wężyk. Albo sam wężyk miał wadę fabryczna. Rzadko ale się zdarza.
-
Może warto samemu zdjąć obudowę i próbować zdiagnozować usterkę. Może to kwestia nie dokręconej opaski na wężu.
Pamiętaj, że każdy transport za pośrednictwem kuriera to proszenie się o kolejną awarię!
-
Dokładnie.
Może to być jakaś pierdoła, a w czasie transportu, mogą uszkodzić dużo bardziej.
Mi w DPD normalnie zdeptali ekspres.
Zbiornik plastikowy połamany, cały ekspres skrzywiony a procedura reklacyja oczywiście taka, żeby Cie nerwowo wykończyć zanim coś wywalczysz.
Może pecha miałem ale uważam, że lepiej unikać zbędnych transportów.
-
To jakiś słaby punkt sprzętu, czy tez po prostu miałem pecha i przydarzyło mi się coś, co występuje "raz na milion przypadków"?
Widzisz, gdybyś zamiast ekspresu, kupił los na loterię. Współczuję, bo szczerze wiem co to znaczy gdy kupuje się wyczekiwany sprzęcik i nagle łubudu. Pierwszy egzemplarz swojego Rocketa jak przywiozłem do domu nie działał. Okazało się, że coś już fabrycznie z elektryką było nie tak i facet powiedział, że w ogóle pierwszy raz ma taką usterkę w Rockecie. Wymienili od ręki.
Zatem zdarza się i najlepszym, ale tylko spokój (i jakiś aero lub drip) może cię uratować. Oby poszło ci z tą reklamacją gładko.
-
Pewnie spadł jakiś wężyk cy cuś, to jest prosta konstrukcja - mój Rocket też miał wadę fabryczną, naprawiłem sam (części Roger przysłał) w 15 minut bez utraty gwarancji bo było mi szkoda czasu na wysyłkę.