forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: szymonpionk w 28 Wrzesień 2025, 22:53:06
-
Cześć, jest to mój pierwszy wpis tutaj.
Sytuacja wygląda tak, że po dwóch latach użytkowania Jury ENA 7 maszyna odmówiła posłuszeństwa. Razem z partnerką doszliśmy do wniosku, że kolejnym ekspresem powinna zostać kolba - brak możliwości zabawy podczas robienia kawy przy automacie jest najważniejszym aspektem. Pijemy dziennie po dwie/trzy kawy - głównie mleczne, czasami espresso. Budżet jaki mamy do przeznaczenia to 3 tysiące (możemy dołożyć trochę do lepszego sprzętu). Po przestudiowaniu forum najbardziej skłaniam się do AVX DB1 HERO X (pytanie czym rożni się tylko wersja 2025). Tak jak do ekspresu jestem przekonany, głównie ze względu na oddzielny systemy grzewczy mleka i kawy (zastanawia mnie jedynie ewentualne serwisowanie tego sprzętu), tak z młynkami mam większy problem i prosiłbym o pomoc. Rozważam między:
1. AVX CG301
2. ASCASO I-2 mini
3. ASCASO I-1 mini
4. DF54
5. Eureka Mignon Zero 55s 15BL
Będę wdzięczny za pomoc, jestem otwarty na jakieś inne propozycję:)
-
Najnowsza wersja DB1 Hero X posiada dodatkowo regulowany z zewnątrz zawór OPV.
Co do młynków:
1. AVX CG301, posiada największe żarna ze wszystkich z listy (64mm) dodatkowo ma programowanie czasowe dla 1 i 2 doz oraz mielenie ciągłe jak i działko plazmowe, na plus też najlepsza cena.
2. Młynki ASCASO bym odpuścił, kilka lat temu były dobrymi konstrukcjami i jednymi z niewielu przeznaczonymi do espresso ale ASCASO jako producent ekspresów nie rozwijał ich konstrukcji.
3. DF54 - dobry sprawdzony młynek SD, żarna 54mm. Możliwość namielania do kolby lub pojemnika - pamiętaj tylko że jest to SD czyli musisz zważyć każdą porcję kawy którą zamierzasz zmielić.
4. Mignon Zero - z tym młynkiem nie miałem styczności, ale zakładam że jak to Eureka to ma całkiem przyjemną kulturę pracy. Model Specialita miał problemy ze zbrylaniem kawy.
Dodatkowo, ale mogę się mylić bo mówię to na podstawie zdjęć, to namielanie odbywa się chyba tylko do kubka.
-
Najnowsza wersja DB1 Hero X posiada dodatkowo regulowany z zewnątrz zawór OPV
A warto dopłacać do Pro? I czy jest sens dopłacać do domowego użytku do czegoś bardziej pancernego niż CG301, bo jak tak patrzę to ma wszystko co bym chciał :P Pytam w kontekście myśli o wymianie "Śnieżki" na coś 58 mm, bo bym sobie pokupował zabaweczki, ale nie chcę urządzać parku maszynowego 51 mm :D
-
Zależy od preferencji. Główną różnicą (oprócz wyglądu i wymiarów) miedzy PRO a Hero X jest to że PRO nie ma OPV ale za to ma dwie pompy co pozwala na jednoczesne spienianie i zaparzanie kawy.
Hero X z kolei posiada zawór OPV regulowany z zewnątrz i jedną pompę co uniemożliwia jednoczesne spienianie i zaparzania, ale można rozpocząć spienianie od razu po zakończeniu zaparzania ponieważ posiada osobny termoblok pary.
Moim zdanie PRO jest dla osób które na pierwszym miejscu stawiają kawy mleczne, a espresso ma być po prostu prawidłowe.
Przy Hero X priorytetem będzie espresso (regulowany zawór OPV) a kawy mleczne regularnym dodatkiem.
Co do CG301...młynek mamy w sprzedaży od około 3 miesięcy więc nie wypowiem się co do jego wytrzymałości. Trochę się ich już sprzedało i klienci są zadowoleni. Nie było też żadnych reklamacji czy też uwag co do jego funkcjonowania. Sami mamy go od początku odpalonego na showroomie i póki co spisuje się dobrze.
Wydaje mi się że przy tej cenie młynek sprosta oczekiwaniom, a nawet pozytywnie zaskoczy.
-
Moim zdanie PRO jest dla osób które na pierwszym miejscu stawiają kawy mleczne, a espresso ma być po prostu prawidłowe.
Przy Hero X priorytetem będzie espresso (regulowany zawór OPV) a kawy mleczne regularnym dodatkiem.
Dla moich potrzeb wychodzi, że wystarczy Hero X. Mam wyrobiony nawyk, że najpierw kawa, potem spienianie, a jak odpadnie upierdliwość ze Śnieżki, czyli czekanie na dogrzanie bojlera (niedługie, ale jednak), to tylko radość. No i americano nie wybacza kiepskiego espresso tak jak latte czy capu :P
Co do CG301...
Wydaje mi się że przy tej cenie młynek sprosta oczekiwaniom, a nawet pozytywnie zaskoczy.
On ma tak szeroki zakres, że nada się tez do alternatyw?
Czyżbym mieścił się w 3k z tym zestawem? To może nie trzeba będzie czekać do Gwiazdki :D
PS. Od razu zastrzegam, że kawoszem jestem mało wymagającym i chyba raczej większy wypas nie zmieni mojego plebejskiego odbioru zaparzanej przeze mnie na nim kawy :P
-
No na to wygląda. Jak chcesz ofertę spersonalizowaną to podeślij mi swój adres e-mail na priv :)
Jedno tylko zastrzeżenie, na chwilę obecną dostępne są tylko srebrne CG301. Czarne dopiero za około 1,5 mc.
Nie robiłem jeszcze na nim alternatyw. Sprawdzę jutro i dam znać, aczkolwiek są to żarna płaskie więc fajerwerków nie oczekuję :)
-
No na to wygląda. Jak chcesz ofertę spersonalizowaną to podeślij mi swój adres e-mail na priv :)
Jedno tylko zastrzeżenie, na chwilę obecną dostępne są tylko srebrne CG301. Czarne dopiero za około 1,5 mc.
Jak tylko przygotuję drugą połowę i przemierzę niewielką kuchnię :)
Nie robiłem jeszcze na nim alternatyw. Sprawdzę jutro i dam znać, aczkolwiek są to żarna płaskie więc fajerwerków nie oczekuję :)
To sobie zostawię 1zpresso do ćwiczenia łapek :P
-
Trochę dziwne, że Jura ENA 7 odmówiła posłuszeństwa, po dwóch latach. Przesiadkę na kolbę na pewno warto zrobić, a automat może warto reanimować i np. komuś w rodzinie może posłużyć. Naprawiony dwuletnia ENA, posłuży pewnie lepiej niż niejeden nowy wynalazek z marketu rtv.
-
Jura była już po dwóch serwisach u wcześniejszego właściciela, dwa lata była u mnie z jednym serwisem.
-
zastanawia mnie jedynie ewentualne serwisowanie tego sprzętu
A jak tam z serwisem gwarancyjnym i pogwarancyjnym AVXa właśnie? :)
-
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny mamy u nas w firmie tj. w CAFFE BARCA Sp. z o.o. Części zamienne są dostępne u importera na Węgrzech z możliwością ich ściągnięcia w ciągu 2 - 3 dni. Jak na razie nie było takiej potrzeby... :)
-
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny mamy u nas w firmie tj. w CAFFE BARCA
Rozumiem, że przy wizycie osobistej opcja z przyuczeniem jest aktualna? :) Strasznie kusi ta wycieczka do Łodzi :D
-
Aktualna. Prośba tylko o wcześniejszą zapowiedź wizyty.
-
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny mamy u nas w firmie tj. w CAFFE BARCA
Rozumiem, że przy wizycie osobistej opcja z przyuczeniem jest aktualna? :) Strasznie kusi ta wycieczka do Łodzi :D
Polecam. Ja miło wspominam, żona w ciąży zaawansowanej była :D Szkolenie dużo rozjaśnia.
-
Kup Lelit Anita. W tym budżecie kupisz wersję z PIDem i potrzebne akcesoria. Prosty, ładny ekspres, nie ma się co zepsuć. Stosunek jakości do ceny wyśmienity.
-
Nie wskazując już na markę to radzę wybrać ekspres z grupą 58mm.
-
[ You are not allowed to view attachments ]
Młynki ASCASO bym odpuścił, kilka lat temu były dobrymi konstrukcjami i jednymi z niewielu przeznaczonymi do espresso ale ASCASO jako producent ekspresów nie rozwijał ich konstrukcji.
Tak, ale kieeeedy to było? Ja młynka Ascaso szczęśliwie pozbyłem się 15 lat temu. 
-
Trochę dziwne, że Jura ENA 7 odmówiła posłuszeństwa, po dwóch latach.
Tym bardziej, że Jura robi ekspresy do kawy dla Miele.
-
Tak, ale kieeeedy to było? Ja młynka Ascaso szczęśliwie pozbyłem się 15 lat temu.
I nie doczekałeś nowego młynka z ASCASO. Od dwóch lat to co napisano powyżej nie jest już aktualne. Dwa lata temu ASCASO wprowadziło do produkcji nowe młynki H64 z żarnami 64 mm, z programowaniem czasowym trzech dóz, z mieszkiem do wydmuchiwania resztek kawy z komory mielenia.
https://ascaso.com/en/h64/
A w tym roku weszły do sprzedaży profesjonalne młynki P74. My ich jeszcze na stronę sklepu nie wprowadziliśmy. Poniżej link do strony oryginalnej:
https://ascaso.com/en/p74/
-
Nie wskazując już na markę to radzę wybrać ekspres z grupą 58mm.
Dlaczego z grupą 58mm?
-
I nie doczekałeś nowego młynka z ASCASO. Od dwóch lat to co napisano powyżej nie jest już aktualne. Dwa lata temu ASCASO wprowadziło do produkcji nowe młynki H64 z żarnami 64 mm,
Nie mogłem czekać 15 lat na nowy młynek od Ascaso, przecież nie bardzo bym wiedzial na co czekać. Kupiłem Fiorenzato. H64 bym nie kupil, to nie jest młynek pod espresso. Młynki Acaso sa zbyt lekkie i niestabilne, latają po blacie. H64 też nie wygląda na ciężki i stabilny, zresztą waży tylko 7 kg. To jest glówny zarzut. Drugi powod to pekający klosz w przy mocowaniu w korpusie (osobiście wymieniałeś mi na nowy). Natomiast moja córka nadal używa Acaso i-2 Mini, ale ona nie ma wymagań, parzy kawę w chemeksie lub kawiarce.
-
Dlaczego z grupą 58mm?
To najbardziej uniwersalne mocowanie, łatwiej o każdy dodatkowy sprzęt: tampery, sitka, dystrybutory, szczotki do czyszczenia grupy, inne PF-y etc. Poza dyskusją, tylko 58 mm.
-
Młynki ASCASO bym odpuścił, kilka lat temu były dobrymi konstrukcjami i jednymi z niewielu przeznaczonymi do espresso ale ASCASO jako producent ekspresów nie rozwijał ich konstrukcji.
Wszystko jest kwestią budżetu i potrzeb, ale generalnie nie zgadzam się ;) Sam mam Ascaso i-1 mini i jakość zmielonej kawy jest wybitna. Owszem, są na rynku cichsze, szybsze, z multum opcji dot. dozowania, ważenia itp i z większym koszem na kawę, ale do domowego użytku, włącznie z espresso, w swojej cenie są doskonałym wyborem i na długie lata.
-
Na użytek domowy? Pierwszy i ostateczny. Tylko la marzocco linea micra.
-
Tylko la marzocco linea micra
Rozumiem zachwyt posiadaczy maszyn LM, ale... więcej jest możliwości :).
-
Tylko la marzocco linea micra
Rozumiem zachwyt posiadaczy maszyn LM, ale... więcej jest możliwości :).
Tym bardziej, że do espresso to od GS3 w górę. Budżety- micra i mini- są w zamyśle pod "espresso bazę".
-
Myślałem o bardziej ekonomicznych opcjach...
-
w swojej cenie są doskonałym wyborem i na długie lata.
Tak,w swojej cenie. Jak mocniej dociskałem kolbę do młynka to się przechylał do tyłu. Niby można z tym żyć, ale po co się męczyc?
-
Tym bardziej, że do espresso to od GS3 w górę. Budżety- micra i mini- są w zamyśle pod "espresso bazę".

Tak, dla poczatkujących. Zaawansowani ustawiają sobie dwugrupową maszynę w kuchni. A jak mają za małą kuchnię to w piwnicy.
-
H64 bym nie kupil, to nie jest młynek pod espresso. Młynki Acaso sa zbyt lekkie i niestabilne, latają po blacie. H64 też nie wygląda na ciężki i stabilny, zresztą waży tylko 7 kg. To jest glówny zarzut. Drugi powod to pękający klosz w przy mocowaniu w korpusie (osobiście wymieniałeś mi na nowy).
Przepraszam ale bzdury piszesz. Nic z tego co napisałeś nie może się odnosić do młynka H64. Jest to jak najbardziej młynek do espresso. Jest wystarczająco ciężki i stabilny. Do tego ma zwartą sylwetkę. Klosz pękał tylko w młynkach i-mini. I to najczęściej gdy był zbyt głęboko wciskany w otwór. Klosz w H64 jest inny. Radziłbym na przyszłość nie opierać swoich opinii tylko i wyłącznie na doświadczeniach innych osób ze starszymi modelami młynków i na zdjęciach i opisach w sieci. Warto naocznie zapoznać się z produktem przed wydaniem jakiejś opinii.
-
Jest to jak najbardziej młynek do espresso.
Zgadzam się. Skoro na moim i-1 mini bez problemu otrzymuję pyszne espresso, to tym bardziej H64. Nie wiedziałem, że w i-1 mini klosze pękają. Mój jest cały i zdrowy od 5 lat. To faktycznie chyba kwestia dbania. Jak się przesadzi, to wszystko można uszkodzić.
-
Tak,w swojej cenie. Jak mocniej dociskałem kolbę do młynka to się przechylał do tyłu. Niby można z tym żyć, ale po co się męczyc?
Kolba uruchamia przycisk, która włącza młynek. On reaguje bardzo delikatnie, nie wiem, w jakim celu pchać na siłę kolbę w kierunku młynka. Spróbuj delikatniej. Każdy kloc można przepchać przy odpowiedniej sile, tylko właśnie po co się męczyć ;)
-
Nic z tego co napisałeś nie może się odnosić do młynka H64. Jest to jak najbardziej młynek do espresso. Jest wystarczająco ciężki i stabilny. Do tego ma zwartą sylwetkę. Klosz pękał tylko w młynkach i-mini. I to najczęściej gdy był zbyt głęboko wciskany w otwór. Klosz w H64 jest inny. Radziłbym na przyszłość nie opierać swoich opinii tylko i wyłącznie na doświadczeniach innych osób ze starszymi modelami młynków i na zdjęciach i opisach w sieci.
H64 przy swoich 7 kg wagi jest tak sobie stabilny. Z pewnością bardziej niż źle wyważony i-mini (4,2 kg), ale nie ma porównania z MSJ czy Fiorenzato (13 kg). To tylko chciałem zasygnalizować. Całkiem możliwe że klosz w i-mini pękał po zbyt głębokim wciśnieciu w otwór obudowy, ale moim zdaniem to wada projektowa, użytkownik nie musi wiedzieć na ile dokładnie milmetrów wciska się klosz w obudowę. Sam mi wymieniłeś gratis taki uszkodzony klosz na nowy. Jak widzisz opieram się i na własnych doświadczeniach. I bez urazy, tak sobie tylko rozmawiamy.
-
Kolba uruchamia przycisk, która włącza młynek. On reaguje bardzo delikatnie, nie wiem, w jakim celu pchać na siłę kolbę w kierunku młynka.
To było 15 lat temu. Śpieszysz się rano do pracy i działasz energicznie, a wóczas młynek się buja. Nie myślałem, że po 15 latach ten młynek będzie jeszcze wzbudzal zachwyty. Może ktoś odgrzeje po 20 latach młynek Solis Scala, wówczas jak pisano na forum, "całkiem dobry do espresso" (sic!), ale głównie dlatego, że innych w rozsądnych cenach w zasadzie nie było.
-
Śpieszysz się rano do pracy i działasz energicznie, a wóczas młynek się buja.
hehe, coś pięknego :)
"całkiem dobry do espresso" (sic!), ale głównie dlatego, że innych w rozsądnych cenach w zasadzie nie było.
nie mam zamiaru Cię więcej przekonywać. Przecież i tak wiesz najlepiej, jak jest. A skoro H64 też nie jest młynkiem do espresso, bo jest za lekki i to jest ten kluczowy dla Ciebie wyznacznik - spoko. Każdemu wolno. Zależy Ci na ciężkich konstrukcjach, to dokładnie taki kup. Ale nie wprowadzaj innych w błąd, że to jest kluczowy czynnik warunkujący dobre espresso, bo to bzdura.
-
@Absolut nie mam zamiaru Cię więcej przekonywać. Przecież i tak wiesz najlepiej, jak jest. A skoro H64 też nie jest młynkiem do espresso, bo jest za lekki i to jest ten kluczowy dla Ciebie wyznacznik - spoko. Każdemu wolno. Zależy Ci na ciężkich konstrukcjach, to dokładnie taki kup. Ale nie wprowadzaj innych w błąd, że to jest kluczowy czynnik warunkujący dobre espresso, bo to bzdura.
Odpowiadając na twój apel, już kilkanaście lat temu kupiłem młynek ważący 13 kg, to jest ciężka i sztywna konstrukcja aluminiowa, żarna 64 mm. Zespół żaren jest wprasowany w obudowę. Chciałbym być dobrze rozumiany, otóż dobre espresso można również zrobić korzystając z ręcznego młynka, no ale po co się męczyć? Nie dlatego wymieniłem i-mini, że przemiał był słaby, bo nie był, ale ze wględów użykowych; był mało stabilny na blacie. Poza tym kusiły większe żarna.
-
I w porządku. Ja nie mówię, że mój młynek jest najlepszy na świecie. Po prostu każdy dokonuje wyboru na bazie oczekiwań, możliwości i preferencji. Cieszę się, że i-1 mini wrócił do grona młynków potrafiących zmielić kawę do espresso ;)
-
Przepychanka w stylu "ten jest lepszy, bo cięższy" to trochę dziecinada. Jakość i powtarzalność przemiału to są parametry, które mają realne znaczenie przy parzeniu. Do tego kwestie użytkowe typu rozsypywanie kawy, retencja etc...
-
dokładnie
-
P Do tego kwestie użytkowe typu rozsypywanie kawy, retencja etc...
Jeśli młynek się buja to i kawa może się rozsypywać. A niska retencja nie jest najmocniejszą stroną i-mini, bo to konstrukcja wiekowa.
Także tak.
-
Jeśli młynek się buja to i kawa może się rozsypywać
😂 urokliwie ujęte zjawisko retencji :) Dobra. proponuję ciach-bajera, bo to zmierza w złym kierunku. Gdyby ktoś był naprawdę zainteresowany i-1 mini, to zapraszam na priv. Służy mi od kilku lat i chętnie przybliżę jego cechy od strony użytkownika.