forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Pozostały sprzęt kuchenny i nie tylko => Wątek zaczęty przez: MrOwArdm w 08 Maj 2025, 09:34:04
-
Cześć
Nadszedł czas wymiany patelni. Do tej pory używałem niestety teflonowych i pora przesiąść się na coś zdrowszego, wytrzymalszego. Co polecicie w miarę rozsądnym pieniądzach?
-
Hej, prawie dwa lata temu kupiłem :
Patelnia tradycyjna Ballarini Murano 28cm Indukcja
Używana często, tylko na gazie.
Troszkę zmienila kolor, pewnie dlatego że Moja małżonka lubi na niej smażyć bez tłuszczu, odpukać działa (*tfu tfu*) i ma się chyba całkiem dobrze, jedna i druga xD
Z "przydatnych" rzeczy ma oczko nagrzewania i nic nie przywiera.
[ You are not allowed to view attachments ]
-
To raczej kwestia własnych preferencji ;)
np. ja używam żeliwne (bez emalii) Lodge (najczęściej grilową i do naleśników) plus stalową https://allegro.pl/oferta/patelnia-stalowa-wmf-profi-28cm-indukcja-gaz-do-smazenia-10491575728?fromVariant=14135674271
żeliwne - tylko mycie ręczne, bez płynu, inox do zmywarki,
żona z kolei ich ani raz nie użyła, woli "swoje" Tefal Unlimited, które można myć w zmywarce, ale też myje ręcznie (o wiele łatwiej, niż żeliwne)
-
@Heniutek ooo to może być coś dla mnie :)
Dzięki.
-
Te z powłoką granitową lubię najlepiej i chyba teraz też mam jedną Ballarini (?), żeliwne emaliowane też są fajne, ale specyficzne jeśli chodzi o szybkie smażenie - do duszenia idealne.
-
DeBuyer. Stal węglowa - upierdliwe w konserwacji, świetnie do smażenia, pieczenia w piekarniku. Żeliwne - jeszcze cięższe. Jeśli coś z pomidorami i podobnymi kwaśnymi rzeczami - stal nierdzewna.
Teflonowe - ble, żona kiedy musi to smaży. Łatwe w czyszczeniu, wytrzymują u nas pół roku. Ceramiczne - łatwo się smaży, łatwo czyści. Do pierwszego przypalenia, później śmietnik. Granit podobnie, tu do pierwszych odprysków, firma i jakość to loteria - jedna wytrzymała rok, inna miesiąc.
W kwestii używania patelni bez tłuszczu - wg mnie nie ma czegoś takiego. Musisz dać minimalną ilość tłuszczu, dla bezpieczeństwa patelni (nie zniszczyć) i jedzenia (z niektórych materiałów wytwarzają się bardzo 'ciekawe' zapachy i dymki, których w jedzeniu nie chcemy).
-
DeBuyer. Stal węglowa - upierdliwe w konserwacji, świetnie do smażenia, pieczenia w piekarniku. Żeliwne - jeszcze cięższe. Jeśli coś z pomidorami i podobnymi kwaśnymi rzeczami - stal nierdzewna.
Teflonowe - ble, żona kiedy musi to smaży. Łatwe w czyszczeniu, wytrzymują u nas pół roku. Ceramiczne - łatwo się smaży, łatwo czyści. Do pierwszego przypalenia, później śmietnik. Granit podobnie, tu do pierwszych odprysków, firma i jakość to loteria - jedna wytrzymała rok, inna miesiąc.
W kwestii używania patelni bez tłuszczu - wg mnie nie ma czegoś takiego. Musisz dać minimalną ilość tłuszczu, dla bezpieczeństwa patelni (nie zniszczyć) i jedzenia (z niektórych materiałów wytwarzają się bardzo 'ciekawe' zapachy i dymki, których w jedzeniu nie chcemy).
Tak wiem, dzięki za info, zaobserwowałem to właśnie po zmienionym kolorze 😞
"Przecież dałam trochę masła do środka", albo " coś tam wytopi się" , nie przetłumaczysz ... :sciana:
-
Ja przerobiłem wszystko, mam i używam wszystkiego ale ! Polecam patelnię z Ikei. Wymiana co 6 miesięcy. Żeliwo, węglowe, gruba stal Mauviel, Demeyere. Dobre blachy ale jak ktoś koniaku nie pali na patelni, czy zapieka w piekarniku to bez sensu. Aktualnie cenię sobie żeliwo do naleśników Skeppshultz. Wszystko i tak się rozchodzi o to żeby kontrolować temperaturę gara, bo i tytanowe Woll się zajadą. Steka usmażę na żeliwie i na teflonie Tefal. Będzie na prawdę taki sam ;)
Edit, a najlepiej nie smażyć. Najgorsza obróbka termiczna pożywienia. Chyba, że mówimy o redukowaniu sosu, czy delikatnie czosnek na oliwie zrobiony.
-
W kwestii używania patelni bez tłuszczu - wg mnie nie ma czegoś takiego.
Zeliwne bez problemu bez tluszu mozesz uzywac. Ja tak grzanki robie - zeliwna patelnia na max ogien na 5 minut (? - nie licze), potem chleb, przykryc/docisnac i idzie.
Zeliwa nie da sie w warunkach domowych przegrzac, po zasezonowaniu podobno jak nie przywierajaca. No niestety jajecznica mi w niektorych miejscach przywiera, ale moze za slabo sezonowalem.
Ogolnie Orion polecam jako budzetowe - mam patelnie teflon (diamand powloka lepsza w moim odczuciu od Tefala), mam tez od nich tanie zeliwne - nie ma z nimi problemow. Zeliwne maja chyba 10 lat - ale zeliwno jest niezniszczalne pomijajac mocno silowe rozwiazania.
-
Ja przerobiłem wszystko, mam i używam wszystkiego ale ! Polecam patelnię z Ikei.
Cóż, jestem na takim samym etapie. Mam ceramiczne, aluminiowe, żeliwne i każda ma plusy i minusy, nieraz smażę na 2 lub 3 patelnie jednocześnie i też w porównaniach wygrywa ta z IKEI, są lekkie, powłoka jest dobra, lecz delikatna, trzeba o nie dbać, albo wymieniać co 6 misięcy albo co rok - cena jest stosunkowo niska. Jednak na indukcji rozgrzewają się momentalnie, oszczędność energii jest spektakularna - to ich główna zaleta,
-
Przerabiałem teflony, żeliwo, stal węglową. Koniec końców od paru lat tylko stal nierdzewna kilkuwarstowa. Sprzęt jest bezobsługowy i praktycznie niezniszczalny, to ogromny, niepodważalny plus.
Dużą patelnię Demeyere udało się ustrzelić w super cenie (jakość klasa, polecam), mniejsza Tramontina też świetnie robi codzienną jajecznicę. Jak się nabierze wprawy to oczywiście nic a nic nie przywiera.
-
Jak się nabierze wprawy to oczywiście nic a nic nie przywiera.
Jajecznica nie przywiera? Jakieś wskazówki? ;)
-
Tak z grubsza:
https://youtu.be/Rz7uG8anQqk?si=IO6X1V7Q4w1RWyAm
Chociaż ja daję samo masełko tuż "przed Leidenfrostem" albo i na czuja bez testu kropli, i też nie przywiera :) Jak już jajecznica jest na patelni to trzeba mieszać powoli. A z sadzonymi czekać aż same się "odkleją".
-
Nie znałem firmy Demeyere, ale 589 zł za 20 cm patelnie to straszliwa cena. Tramontina nieco bardziej przystępna, widzę w granicach 250 zł.
Czy rzeczywiście jest taka przepaść między nimi?
@pafcio0 dorwałeś outletową ofertę czy jakaś szczególna promka wpadła?
-
Dorwałem z olx Multiline 28 cm za jakieś 4 stówki.
Czy w praktyce jest różnica w "skuteczności"? Czy ja wiem... do różnych zastosowań mam te patelnie, no i jestem amatorem. :hihihi:
Na pewno jest różnica technologiczna i jakościowa.
Demeyere to full-clad, gdzie mamy jednorodnie ułożone wszystkie warstwy na całej patelni.
Taka Tramontina i inne tańsze stalowe mają pod spodem "dysk z kanapką", a brzegi są tylko z warstwy stali, co ma wpływ na dystrybucję ciepła.
Tu jest z grubsza objaśnione:
https://youtu.be/zndEZkSQNAo?si=qs8BqcsqiRDqT2qG
-
WitamDzień dobry,
jeszcze można sprawdzić taką: Kohersen Black Cube, używam od jakiegoś czasu i jest OK, oprócz tego granitowe Ballarini - do domowego użytku wytrzymują około 2 lat
-
Ja mam granitowe Ballarini i coś co nazywa się Ernesto i powiem, że nie widzę różnicy jeśli chodzi powłokę i przywieranie, a ta Ernesto była chyba jakaś niedroga. A ja dla odmiany nie przepadam za ciężkimi patelniami o dużej bezwładności cieplnej do smażenia (do duszenia czy zapiekania są ok.), wolę stosunkowo lekkie aluminiowe szybko reagujące na zmianę mocy palnika.
W porównaniu z nierdzewnymi patelniami to zdecydowanie wolę jednak granitowe powłoki lub emaliowane żeliwne. Żeliwne "surowe" to koszmar przy myciu. Teraz mam taką do steków i wielką żeliwną brytfannę i bardzo rzadko są one w użyciu. Chociaż muszę przyznać, że drób (chudy) czy królik pieczony w tej brytfannie smakuje najlepiej.