forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Raczykk w 17 Styczeń 2025, 14:43:56

Tytuł: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Raczykk w 17 Styczeń 2025, 14:43:56
Dzień dobry cieplutko wszystkim forumowiczom.
Długo zastanawiałam się nad napisaniem tego posta, ale dzisiejsza kawa przelała czarę goryczy - w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Przygodę z kawą zaczęłam parę lat temu, nie mniej żaden ze mnie ekspert. Lubię bawić się metodami, przelewami czy kawami i zawsze czerpałam z rezultatów moich działań jakąś (słowo klucz) satysfakcję.
Jednak od paru miesięcy coś się zmieniło. Kawa smakuje "nijak" i nie ma tu znaczenia której metody użyje, czy chwycę kalitę czy v60 - ona zawsze smakuje "tak se".
Zatraciłam poczucie zrobienia "innej" kawy i frustrację da się wyczuć w każdym kubku zaparzonego naparu.
Jak do tego doszło? Nie wiem.
Mam dobry sprzęt do parzenia dobrej kawy, ale coś ewidentnie jest nie tak.

Ostatnia kawa, w której mogłam wyczuć coś faktycznie dobrego to etiopia od coffee plant, która była zaparzana "byle jak" i na oko. Wszelkie starania kończą się tym, że czuje tytoń w KAŻDEJ kawie.
Jest dla mnie jakaś nadzieja jeszcze?

Jakieś wskazówki? Słowa wsparcia, a może w drugą stronę?
 :sciana:
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Styczeń 2025, 14:49:36
Jakiej wody używasz? Bo to może dużo zmieniać, jeśli jest z wodociągu, to mogą się zmieniać parametry. Najprościej kupić butelkę Żywiec Zdrój, który jest łatwo dostępny i zobaczyć czy się poprawi. Jeśli masz dzbankowy filtr do wody, to ponoć Primavera przefiltrowana też jest fajna choć nie próbowałem, Żywiec Zdrój też można przefiltrować. Warto też spróbować Żywiecki Kryształ jeśli miałabyś gdzieś w pobliżu, bo jest najmniej zmineralizowany, ale tu z dostępnością słabiej. Najłatwiej dostać w Selgrosie.

Jeszcze inna rzecz, jest bardzo sucho teraz w mieszkaniach w sezonie grzewczym, dbaj o to żeby pić często wodę, bo gdy mamy wysuszoną śluzuwkę i mało śliny, to nasze zmysły smaku i węchu są mocno ograniczone.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Raczykk w 17 Styczeń 2025, 14:53:14
No właśnie zabrakło parametrów.
Woda: Tylko Żywiecki Kryształ
Czajnik: Gooseneck z regulacja temperatury (zazwyczaj pomiędzy 92 - 98 zalewam)
Młynek: Commandante
Dripery: V60, Kalita, AP
Kawa: Absolutnie wszystko.

Aczkolwiek przyznaję rację - kiedy skorzystałam z przefiltrowanej dwukrotnie wody z kranu różnica była diametralna - nie dało się tego wypić. Natomiast był to jeden przypadek, nawet przy ŻK mam wrażenie, że zgubiłam gdzieś poczucie dobrego smaku kawy.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Styczeń 2025, 15:28:15
Czy z mieleniem próbowałaś iść trochę drobniej albo zwiększyć trochę dozę?

Tylko z kawą występuje taki problem? Czy ogólnie wszystko jest mniej wyraziste w smaku? Bo ja mam taki problem gdy jest bardzo sucho w mieszkaniu, w sezonie grzewczym, że generalnie wszystko miewa mało wyrazisty smak. Wtedy, po prostu ręcznik wieczorem na grzejnik, pranie na suszarce i dużo wody do gardła w ciągu dnia, staram się dodawać oliwy do jedzenia.

Może pomóc też odstawienie kawy na kilka dni i zastąpienie jej zieloną herbatą albo jeśli nie będzie bólów głowy od braku kofeiny, to w ogóle bez kofeinowych napoi.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Raczykk w 17 Styczeń 2025, 15:30:49
Tylko kawa.
Muszę jeszcze spróbować dokładnie wyczyścić młynek bo tu też dopatruję się problemów.

Co do wilgotności - mam nawilżacz powietrza co by rośliny nie umierały szybko, więc i ja teraz z niego korzystam ;)
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Tajemniczy don Pedros w 17 Styczeń 2025, 17:33:27
Chorowałaś w międzyczasie? COViD itp.?
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Heniutek w 17 Styczeń 2025, 17:59:38
No właśnie. Nam po covidzie wszystko smakowało gorzko i tytoniowo.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Styczeń 2025, 23:58:18
Mi węch i smak po covidzie wróciły do normy dopiero po 5 miesiącach. Zapach cynamonu wtedy wydawał mi się dziwny, jakbym wąchał coś innego.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: kafcio w 18 Styczeń 2025, 14:01:15
Ja w takiej sytuacji zmieniam metodę, by nie powtarzać tego samego procesu i wciąż osiągać to samo w szklance, coś co niebardzo smakuje. Nieraz słabszą kawę, jak nie idzie w V60, czy Kalicie, sprawdzam w syfonie i nierzadko też w FP, wtedy grubiej zmielona kawa i zalana dość wysoką temperaturą - gdzieś 95-97 stopni potrafi po 4 minutach kontaktu z wodą nieźle zaskoczyć.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: korea83 w 18 Styczeń 2025, 14:44:17
Czasami mam tak, że moja ulubiona metoda parzenia, 5 zalań, nagle przestaje mi smakować. Wtedy przechodzę na metodę typu preinfuzja i później już całość wody na raz, ale za to drobne mielenie. Takie przestawienie się potrafi sprawić, że nagle znowu smakuje jak trzeba 😉
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 20 Styczeń 2025, 11:29:29
Jakieś wskazówki? Słowa wsparcia, a może w drugą stronę?
Chyba tylko dłuższa przerwa, mniej kawy na co dzień uczyni ją bardziej pożądaną i niecodzienną.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Ramkan w 20 Styczeń 2025, 19:04:40
Zatraciłam poczucie zrobienia "innej" kawy

Co przez to rozumiesz?

Czy kawa smakuje nijak w przypadku kawy zrobionej u Ciebie, czy również kawy z dobrej kawiarni obok?
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: kafcio w 20 Styczeń 2025, 20:48:35
Kawa to ciągłe eksperymenty, nigdy się nie znudzi. kawka
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Raczykk w 25 Marzec 2025, 10:19:03
Panowie!
Po niecodziennych problemach natury technicznej z komputerami wszelakimi powróciłam.
Mój kawowo-smakowy impas na szczęście uległ zatraceniu.
Młynek rozebrałam do najmniejszej możliwej śrubeczki i skrupulatrnie wyczyściłam. Czyszczenie również dosięgnęło wszystkie ekspresy/ dripy. Zaczęłam znów traktować siebie jak laika i różne metody co do grama mierzone wagą jubilerską, dokładne liczenie czasu, ile czasu na "okrążenie" zalania - trochę z tym zabawy było ale udało się.
Kawa nie smakuje już tylko "kawą" ale czuje w niej to coś dodatkowego. :) Wody nie zmieniałam, temperaturę parzenia o +/- 2st i są efekty. Także jeśli ktoś będzie mieć podobne odczucia - polecam powrót do korzeni. Przez pierwsze parę dni była tylko brazylia, a później powoli wchodziły inne ziarenka.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: Dale Cooper w 25 Marzec 2025, 12:32:04
Czas okrążenia zalania? Masz na myśli tempo kręcenia czajnikiem? Chyba nie chce mi się aż tak bawić.
Tytuł: Odp: Jak to parzyć - czyli zagubione poczucie parzenia kawy
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 25 Marzec 2025, 14:57:44
Na takie rzeczy nigdy nie zwracałem uwagi... Ważenie - cały czas, to jest niezbędny element procesu. A ile trwało zalanie to jedynie "na oko", i to raczej patrząc na strumień wody. Jak przestaniesz zwracać uwagę na ilość kawy czy (choć to już mniej) czas preinfuzji to kawa nie będzie wychodzić.