forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: grex w 10 Listopad 2024, 20:14:37

Tytuł: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: grex w 10 Listopad 2024, 20:14:37
Nie znalazłem na forum wątku poświęconego Napoletanie - tradycyjnej niewielkiej zaparzarce do kawy, podobnej trochę do Phina, a trochę do małej kawiarki.
Historia tego francuskiego wynalazku ma już 205 lat i zdaje się, że najlepiej przyjęła się we Włoszech, swego czasu reklamowała ją sama Sofia Loren.
Pierwsze Napoletany wykonywano z miedzi, a obecnie można też kupić tańsze wersje z aluminium lub stali, jest dostępna w kilku polskich sklepach.
(https://i.ytimg.com/vi/DwsoeSUaNxo/maxresdefault.jpg)

Wielkości czajniczków są różne, najmniejsze na 1-2 filiżanki, ale są też wersje 3tz, 6tz i 9tz. Doza kawy około 8-9g/100ml, podobna jak w kawiarkach.
Mamy tu jakby 2w1 - zaparzacz jest tak sprytnie wymyślony, że górna część po zaparzeniu robi za czajniczek do nalewania, a dolna część po wyjęciu pojemnika z kawą może służyć za kubek. Z tego powodu Napoletany da się używać choćby pod namiotem.
(https://www.caffeernani.com/wp-content/uploads/2022/08/costadoro-processo-caffettiera-napoletana.jpeg)

Użytkowanie wygląda tak:
https://www.youtube.com/watch?v=IA3CXvANkhU&ab_channel=Lavazza
Teoretycznie jest pomyślana do użytku z kuchenką, ale myślę że dałoby się jej używać także w połączeniu z czajnikiem elektrycznym - wlewając wrzątek do dolnego zbiorniczka i od razu rozpoczynając ekstrakcję. 

Nier mam doświadczenia z tym sprzętem, na forum znalazłem jedynie 2 wypowiedzi dotyczące Napotelany:
Regularnie korzystam z phina i napoletany. Trudno, z mojej pozycji, je porównywać, bo uzyskuję z nich odmienne napary. Z phina niewielką porcję, mocną i skondensowaną. A napoletanie parzę tradycyjną dużą kawę. Zacznie gorętszą niż w phinie i delikatniejszą niż w kawiarce.
Za dużo elementów do składania i rozkładania. Ale ładne to :). Po paru próbach stwierdziłem, że działa to nie tylko na zasadzie grawitacji. Wydaje mi się, że w zaparzaniu jest jakiś niewielki udział ciśnienia pary również.


Jeśli są tutaj jacyś użytkownicy Napoletany zachęcam do podzielenie się swoimi wrażeniami z użytkowania oraz porównania smaku kawy uzyskanej z tego urządzonka do innych metod.
Skoro WS "regularnie korzysta" z napoletany razem z phinem, to wnoszę że może to być całkiem fajny zaparzacz.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 10 Listopad 2024, 20:25:44
Podobieństwo do phina jest dość nikłe, bo w Napoletanie od razu na kawowym ciastku stawiamy słup gorącej wody zamknięty w metalowym cylindrze. Phin jest zaś otwarty, prostszy.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: grex w 11 Listopad 2024, 12:35:40
ale co masz na myśli?
przecież w Phinie na ciastku kawowym też stawiamy słup gorącej wody zamknięty w metalowym cylindrze. W phinie cylinder jest nakryty pokrywką, a w napotelatanie nakryty "kubkiem", który jeśli ktoś chce też da się zdjąć podczas parzenia (9.50 min. filmu poniżej) bo woda po odwróceniu zaparzacza znajduje się już w środkowym pojemniku z zasobnikiem na kawę. Obie konstrukcje zapewniają dostęp powietrza nad lustro wody żeby nie wytworzyło się podciśnienie i woda w ogóle mogła kapać.
Preinfuzja kawy też jest obecna w obu, w phinie jako pierwsze zalanie, a w napoletanie częściowo za pomocą pary, podczas podgrzewania wody w dolnym zbiorniku.

Znalazłem audycję Jamesa Hoffmanna na temat tego zaparzacza, jest tam sporo ciekawych informacji o historii tego wynalazku:
https://www.youtube.com/watch?v=NPl1723r9cQ&ab_channel=JamesHoffmann
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 11 Listopad 2024, 13:28:15
W phinie robisz co chcesz i jak chcesz. Możesz nawet zasymulować napoletanę ;). Ale przede wszystkim robimy tu zawsze dość delikatną preinfuzję, bo bez niej nie ma sensu -- jak w każdej metodzie przelewowej. W napoletanie nie ma jak tego zrobić. Budowa napoletany jest bardziej złożona -- jest tu w końcu coś takiego jak bojler ;).
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: krystians w 11 Listopad 2024, 13:49:50
Z podobnych metod jeszcze był ten zaparzacz ceramiczny z Karlowych War. Można znaleźć w sieci jako Karlsbad coffee maker. Zdaje się że to XIX wieczny wynalazek, ale dosyć przemyślany. Właściwie to taki dripper z dzbankiem i sitkiem. Ktoś tego używał?
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: WS w 11 Listopad 2024, 16:26:29
Może @pafcio0? Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: pafcio0 w 11 Listopad 2024, 16:36:18
Z podobnych metod jeszcze był ten zaparzacz ceramiczny z Karlowych War. Można znaleźć w sieci jako Karlsbad coffee maker. Zdaje się że to XIX wieczny wynalazek, ale dosyć przemyślany. Właściwie to taki dripper z dzbankiem i sitkiem. Ktoś tego używał?

Może @pafcio0? Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach.

Faktycznie mam coś takiego, nawet zapomniałem. Kurzy się w palarni. Taki trochę phin/dripper cylindryczny.
Zaparzacz się nazywa Walküre, ja mam wersję prostą, filiżankową, bez dzbanka:
https://walkuere-porzellan.com/en/products/walkuere-cup-filter/

Z tego co pamiętam napary wychodziły dość zawiesiste, no i ta "ceramiczna siateczka" nie była zbyt atrakcyjna do czyszczenia... Bawiłem się nawet w odsiewanie pyłu, ale to zawsze coś dobrego zabiera. Ale teraz zainspirowany może jeszcze się tym pobawię :)
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: krystians w 11 Listopad 2024, 17:23:57
Może to w miseszce z kafizą co jakiś czas trzeb czyścić? Ponoć do tego ceramicznego zaparzacza grubo się mieli, a efekt ciekawy trochęjak połączenie skarpety z moką.

Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach
Twoja wiedza historyczna o takich urządzeniach mnie rozbraja. Jak znam życie to pewnie masz któreś z tych polskich urządzeń :)
 
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: pafcio0 w 11 Listopad 2024, 18:28:23
Może to w miseszce z kafizą co jakiś czas trzeb czyścić?
Rzecz w tym, że drobinki kawy mechanicznie się w tej siateczce klinują...
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 11 Listopad 2024, 20:01:39
Patent phina jest super. Dwa proste sitka i nic się nie zapycha.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: krystians w 11 Listopad 2024, 21:15:15
Rzecz w tym, że drobinki kawy mechanicznie się w tej siateczce klinują
:/ może dlatego to rozwiązanie nie zyskało popularności, pozostaje tylko "szczotko, szczotko, hej szoteczko!.." :)
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: krystians w 11 Listopad 2024, 21:41:49
Patent phina
Patent phina jest też wykorzystywany w Indiach i tam też jest z pojemnikiem od dołu, jak w Napoletanie.
Nazywa się to South Indian coffee filter tak po kolonialnemu i podają podobnie jak w Wietnamie z cukrem i mlekiem, a zaparzają razem z cykorią.
https://en.wikipedia.org/wiki/Indian_filter_coffee
Podają w metalowym naczynku i mówią na ten napój kaapi filter.
 
O ile samo urządzenie z zewnątrz wygląda fajniej niż phin, to otwory sitek są dużo większe, więc chyba jako zaparzacz phin jest lepszy.
(https://toffeecoffeeroasters.com/cdn/shop/files/2_671246e4-24c9-479c-9de5-5a59d9134494_540x.png?v=1724919766)

Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: grex w 11 Listopad 2024, 23:04:07
Indie i Wietnam niedaleko siebie, ciekawe kto od kogo ściągnął patent :)
Ten indyjski phin pod względem parzenia identyczny jak wietnamski, zamiast tacki na szklankę dali metalowy kubek i tyle. Oryginalnie indyjski phin był jeszcze prostszy - nie miał nawet wewnętrznego sitka, wodę wlewało się powoli na łyżeczkę aby nie zniszczyć ciastka kawowego.

Z indyjskich wynalazków jest jeszcze "Dripper" - zwykłe metalowe sitko kuchenne wypełniamy szmatką, na to kawa, ubijamy i polewamy wrzątkiem.
Ot i najprostszy możliwy dripper gotowy. 


Napoletana kojarzy mi się ze sprzętem turystycznym, takie coś mogło się fajnie sprawdzać w warunkach polowych. Tam nie trzeba nie tylko kubka, ale i osobnego naczynia w którym zagotujemy wodę - wszystko jest w zestawie. Wystarczy jakieś ognisko i można parzyć.
Znalazłem staras grafikę która przedstawia jak różne formy mógł przyjmować ten zaparzacz:
(https://www.domusweb.it/content/dam/domusweb/it/from-the-archive/gallery/2022/04/11/due-caffettiere-e-il-redesign-di-un-rituale-riccardo-dalisi-su-domus/gallery/domus-dalisi-02.jpg.foto.rmedium.jpg)
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: PrzM w 04 Luty 2025, 18:40:24
Zaciekawiony phinem postanowiłem sprawić sobie też Napoletanę, upolowałem aluminiowa Ilsa 3 tz, ale po obejrzeniu zastanawiam się, dlaczego ta część, gdzie wsypuję się kawę ma tak duże oczka w dnie? One są kilka razy większe niż w phinie, jak tam nasypię kawy to połowa spadnie na dół.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: WS w 04 Luty 2025, 20:07:13
Spokojnie. Zmiel tak grubo, jak do większej kawiarki i będzie ok.
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: PrzM w 04 Luty 2025, 20:53:35
Kawiarkę miałem dotychczas tylko Musa 2 tz i Brikka 2 tz, więc drobno mielilem raczej, ile klików byś sugerował (dowolny młynek, przelicze sobie)?
Kawa może być świeżo zmielona, nie musi być odgazowana jak w phinie?
I jeszcze pytanie jak dozujecie kawę, nie musi być cały zbiorniczek jak w kawiarce tylko jakaś doza konkretna w stosunku do wody?
Tytuł: Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
Wiadomość wysłana przez: WS w 04 Luty 2025, 23:13:56
Korzystam z młynka elektrycznego, przemiał ustawiony jako drobny Filter, czyli jak na mały drip. Kawa świeżo zmielona, ilość według uznania, doza może być standardowa – 6 g kawy na 100 g wody.