forum.wszystkookawie.pl
Dział Organizacyjny => Na początek => Wątek zaczęty przez: Weirdo w 16 Maj 2024, 16:53:44
-
Dzień dobry,
chciałem Was wszystkich przywitać. :bry:
Uwielbiam kawę, towarzyszy mi ona codziennie. :lol2: Piję przeważnie 2 latte dziennie, czasem 1 mniej, 1 więcej.
Piszę do Was z zapytaniem, ponieważ chciałbym zacząć parzyć prawdziwą kawę, tzn. coś lepszego niż z mojego ekspresu Hoffen kupionego w internetowym lombardzie. :hihihi:
Najbardziej lubię latte. Czasem espresso, jeśli jest naprawdę dobre. Lubię słodkie, raczej kawy o średniej mocy, o aromacie orzechowym, syropu klonowego. Chciałbym wydobyć aromat i słodycz kawy bez cukru.
Co polecilibyście budżetowego do kaw mlecznych z pianką? Czy jest możliwość/sens kupna używanego sprzętu (młynka i ekspresu kolbowego) w okolicach 1000zł? Czy lepiej zapłacić jeszcze mniej i parzyć kawę alternatywami, jeśli tak to jaka metoda będzie najlepsza?
Jestem bardzo otwarty, jeśli też macie jakiś sprzęt do sprzedaży, rozważę kupno.
Za wszystkie wpisy serdecznie dziękuję i pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
-
jest możliwość/sens kupna używanego sprzętu (młynka i ekspresu kolbowego) w okolicach 1000zł?
Nie masz dostępu do pchlego targu na WoK-u, więc polecę kolegę @kawosz17 który sprzedaje: Aircraft AC-700 PID (Lelit Anna) za 850 i do tego dobry ręczny młynek ale elektryk np młynek Isomac Granmacinino za 320, także wspomnianego i możesz fajne efekty osiągnąć, oczywiście przy spienianiu mniejszych objętości mleka a nie pół litra.
-
Jeśli chodzi o budżetowy zestaw to propozycje mam dwie:
https://caffebarca.pl/produkt/zestaw-avx-em3202sw-avx-cg1/
lub
https://caffebarca.pl/produkt/zestaw-avx-em-tb1-avx-cg1-kopia/
-
@GostRado, dziękuję, wlaśnie napisałem do kawosza.
@Janusz czy te ekspresy mają pid i czym różnią się od siebie? Dziękuję za propozycję, nie znam się tak bardzo na ekspresach, dlatego chciałbym zasięgnąć Twojej opini i użytkowników. Chcę też zapytać jak długa jest gwarancja na urządzenia.
-
AVX EM3202SW ma możliwość zmiany temperatury zaparzania w przedziale od 90 do 95 stopni oraz możliwość programowania czasowego przycisku kawy. Portafilter ma średnicę 51 mm co może być ograniczeniem przy szukaniu innych niż fabryczne filtrów.
Ekspres EM TB1 nie posiada PIDa ale za to ma portafilter z sitkami 58 mm, zawór trójdrożny, wylewkę gorącej wody, shot-timer i programowany czasowo przycisk zaparzania.
Obydwa są ekspresami "entry level" i nie należy od nich zbyt dużo wymagać jeśli chodzi o wyposażenie. Niemniej pozwalają one na uzyskanie bardzo przyzwoitej kawy espresso. Na Forum możesz znaleźć opinie użytkowników.
Na przykład tu:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14248.0 (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14248.0)
-
ale
Miało być "albo".
@Weirdo
Świetny młynek ręczny 1Zpresso J-MAX iron gray ma na sprzedaż @reytaniak za 550zl.
-
AVX EM3202SW + AVX CG1 będzie dobrym zestawem, czy lepiej Solis Barista Gran Gusto z Ascaso mini? Jak myślicie?
-
Masz na myśli kupno nówek? Takie ćwierć połowiczne rozwiązania słabo się sprawdzają. Na spokojnie poczytaj sobie o sprzętach kawowych, samej kawie i jej przygotowaniu, a szybko uświadomisz sobie, co wyżej napisałem. Ja bym kupił używany zestaw i zdecydowanie z tym ręczniakiem, a z czasem jak dojdziesz do wniosku, że "lubisz bawić się kawką" mając z 5k, kupiłbym nowy zestaw, a stary bez wielkiej straty się sprzeda. Te wspomniane przez Ciebie ekspresy po wyjeździe ze sklepu już są warte mniej niż połowę kwoty od ceny regularnej detalicznej.
-
Dziękuję @GostRado i @Janusz . :poklon:
Proszę o więcej opini. Mam mętlik w głowie na razie. :o
-
Ja na AVX SW nie narzekam, problem tylko z ciśnieniem (niby da się ustawić 10 bar ale nie mogę się za to zabrać), ostatnio coraz więcej kanałowania się pojawia a jak zmielę grubiej to kawa w sitku już przybiera bardzo dziwne kształty.
-
Co polecilibyście budżetowego do kaw mlecznych z pianką?
Jak dla mnie "phin" lub kilka dla kilku osób (25 zł - 30 zł /szt + spieniacz ręczny np french press z Ikei (40 zł) da lepsze rezultaty, prościej i taniej). Łatwo kupić, łatwo wymyć, łatwo obsługiwać, dla mnie lepsze niż ekspresy do 1000 zł.
https://www.youtube.com/watch?v=0F9XkEYKGX4&t=184s
-
@krystians czyli poleciłbyś phin, nie aeoropress?
@kitsune dziękuję za opinię, mógłbyś napisać w porównaniu z innymi ekspresami coś więcej?
-
W kwestii prostoty obsługi i możliwości zrobienia kilku kaw na raz wg mnie phin. Samemu wolę aeropress, ale jest wielokrotnie droższy, bardziej kłopotliwy w przyrządzaniu kawy, szczególnie gdy chce się zrobić dla kilku osób. Dla przykładu dałem teściowej phina, powiedziałem co i jak i poradziłą sobie bez problemu i była zadowolona z kawy. Więc w kategorii prostoty obsługi dla mnie wygrywa phin, no i kawę bliższą espresso można moim zdaniem uzyskać w phinie. Chodzi mi o odczucie gęstości i intensywności naparu.
-
dziękuję za opinię, mógłbyś napisać w porównaniu z innymi ekspresami coś więcej?
mam tylko porównanie do SIlvercresta z lidla więc na pewno wykonanie lepsze i kawa bardziej powtarzalna dzięki PID ale tak jak wspominają tu wszyscy to jest półśrodek, przeszedłem z kawiarki na ekspres ze względu na cały proces przygowania kawy w ekspresie bardziej mi się podoba sam rytuał ale ja kawę w weekendy tylko piję bo przed pracą nigdy nie zdążę a po pracy to już późno na kawę :ups:.
-
Czy Isomac Granmacinino będzie dobry do phina i innych alternatyw (może kawiarka do "espresso" i latte?) oraz ekspresu (w przyszłości np.)? Czy polecilibyście inny model - wolałbym elektryczny nie ręczny.
-
Z eletrycznych Do alternatyw najlepsze co można w tej chwili kupić to fellow ode2 pod względem jakość przemiału do ceny. Potem Wilfa Uniform, mam taką w bardzo dobrym stanie do sprzedania, bo zastąpiłem fellowem. Jednak przy niedużym budżecie kupiłbym ręczny KinGrinder K6 za 400 zł z przesyłką na amazonie. Mielenie do alternatyw w dobrym młynku ręcznym to raptem kilkanaście sekund, ale rozumiem wygodę, sam też w domu wolę elektrykiem niż ręcznie.
-
Ile wziąłbyś za Wilfa Uniform?
-
Jeszcze dokładnie nie wyceniałem ale myślałem o okolicach 650 zł.
-
Dziękuję @GostRado i @Janusz . :poklon:
Proszę o więcej opini. Mam mętlik w głowie na razie. :o
Musisz najpierw podjąć decyzję: czy wchodzisz w espresso czy alternatywę?
-
Czy nie ma możliwości znalezienia budżetowego młynka do obu? Chcę zacząć od alternatyw. Spróbuję co mi wyjdzie. Myśle, żeby kupić phin i mokę.
-
Budżetowy młynek do obu metod to np. z elektryków Baratza Encore ESP lub Fellow Opus. Wilfa Uniform tez zmieli do espresso, ale nie każde ziarna i rozdzielczość skali wg mnie mało precyzyjna żeby przemiał dobrze ustawić.
-
Coś tańszego można cos dorwac i czy jest sens? Mogą być używane.
-
Nic lepszego w takiej cenie nie znajdziesz:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14543.0
Powinieneś już mieć dostęp do pchlego targu. W jakimś sensie mielenie jest uciążliwe, ale efekty są bardzo dobre do tego stopnia, że wątpie, aby jakiś nowy młynek elektryczny do 2k mu dorównał. Z czasem, na spokojnie kupisz sobie elektyka, gdyż taki zestaw: ręczny + elektryczny jest bardzo praktyczny dla kawosza, wręcz nieoceniony.
-
Zarówno do espresso i alternatyw to tylko ręczne. Jaki budżet?
-
@krystians 400zl, trochę ponad.
@GostRado na początek może być tylko ręczny.
-
To za 400 zł ja bym brał Kingrinder K6, jeśli możesz ponad 500 zł to masz 1zpresso, to co podał GostRado lub jeszcze jedno troszkę taniej też bardzo dobre.
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14507.msg296777#msg296777
Warto mieć jak najlepszy młynek, bo wyciśniesz dzięki temu z każdych ziaren maksimum ich potencjału.
-
@krystians 400zl, trochę ponad.
Ten będzie akurat. Tak pod względem możliwości mielenia pod różne metody (w tym do espresso) jak i pod wzgledem ceny.
https://caffebarca.pl/produkt/mlynek-do-kawy-avx-cg1/
-
Co polecilibyście, Koledzy? Kingrinder K6 czy ten AVX CG1?
-
Podejrzewam, że ten AVX nie jest zły, ale musisz wziąć pod uwagę, że 400 zł młynek ręczny i 400 zł młynek elektryczny, to będą gdzie indziej postawione akcenty w produkcji. W jednym masz silnik i dużo różnych części. W drugim masz mniej części, więc są łatwiejsze do spasowania. W ręcznym z tej samej półki cenowej, w przypadku stalowych żaren zawsze masz dokładniejsze elementy, więc jakość przemiału też będzie lepsza przy dokładniej pracującym mechanizmie. Kwestia na czym Ci zależy, uniwersalność, dokładność, jakość przemiału i znikoma retencja czy wygoda elektryka.
Żeby mieć retencję i jakość przemiału porównywalną do K6 musiałbyś mieć młynek pokroju minimum Wilfa Uniform czy Varia VS3 czyli ponad dwa razy droższe.
-
Zamówiłem Kingrinder K6. Teraz zastanawiam się, jaką metodę obrać do latte, phin też zamówiony, będę testował. Nie wiem jak z Aeropressem i innymi metodami. Wciąż po głowie chodzi mi kupno ekspresu. :pycha: Dziękuję za porady. :kwiat: Jeżeli ktoś jeszcze chciałby coś dodać w tym temacie, to serdecznie zapraszam.

Najbardziej zastanawiam się na tą Lelit Anna. Nie widzę za bardzo alternatyw, bo się nie znam.
-
Lelit Anna
Może Ci się trafi używana Victoria.
-
Powiem tak. U mnie w domu jest zwolenniczka mleczaków (PŻona) oraz fani czarnuli (ja i Młodszy). Z mrowia sprzętu zgromadzonego na przestrzeni dziejów (efekt fascynacji tematem, który dotyka każdego akolitę :) ), w użyciu jest ostatnio dwa: Picopresso w zestawie z NanoFoamerem V2 (teraz chyba dopłaciłbym do Lithium) do domowych kapuczyn oraz V60-02 do przelewów.
Kiedyś próbowałem połączenia Aeropress, V60 czy nawet kawiarka + spienione mleko, ale to były takie namiastki. PŻona nie chce wracać do tamtych czasów :D
PS. Młynek do tego i tamtego - 1zpresso JX Pro :)
-
Zamówiłem Kingrinder K6. Teraz zastanawiam się, jaką metodę obrać do latte, phin też zamówiony, będę testował. Nie wiem jak z Aeropressem i innymi metodami. Wciąż po głowie chodzi mi kupno ekspresu. :pycha: Dziękuję za porady. :kwiat: Jeżeli ktoś jeszcze chciałby coś dodać w tym temacie, to serdecznie zapraszam. 
Polecam skupić się wpierw na jednym urządzeniu, będzie Ci łatwiej podejmować dalsze decyzje świadomie. Choć tak na prawdę potrzebujesz jeszcze do spieniania French Press, więc będziesz miał dwa. Pierwsze bardziej świadome urządzenie do zaparzania jakie kupiłem po wcześniejszych włoskich kawiarkach typu Moka i marketowych ekspresach to był AeroPress i przez rok tylko w nim robiłem kawę. Potem dokupiłem pierwszy dripper Kality. Jednak AP zostało ze mną do dziś w codziennym użytku już od 10 lat. Moim zdaniem genialne urządzenie.
Phin to bardzo wdzięczny sprzęt możesz używać bez niczego dzięki czemu więcej olejków przejdzie do naparu i da efekt trochę zbliżony do espresso. Możesz do większych/mniejszych przelewów bez filtrów lub z filtrami od AeroPressu bądź od Kality. Każdy sposób zaparzenia da inny napar. Jednak do mleka najlepsze będą te bardziej skondesowane napary zbliżone do espresso tak jak to z filmiku który załączyłem wcześniej. Próbuj też bez mleka, odkrywaj kawę, bo to może być fajna zabawa.
Ja zaczynałem od kiepskiego ekspresu ciśnieniowego i myślałem o zakupie czegoś lepszego, ale w zupełności przestało mnie to obchodzić po odkryciu bogactwa alternatyw. Ty sam zobaczysz co Ciebie bardziej pochłonie, ale jeśli nie chcesz wydać dużo kasy bez sensu, to baw się po kolei próbuj różnych przepisów, rób notatki i wyciągaj wnioski. Kieruj się zawsze swoim smakiem czy też osoby dla której robisz kawę. W końcu kawa jest dla pijącego.
-
Dotarł do mnie Kingrinder K6, jest fajna zabawa z mieleniem, robię coś źle, albo mam chamski smak, ale nie czuję różnicy w smaku w porównaniu do zwykłego młynka ostrzowego.
Zmotywowało mnie to jeszcze bardziej do rzucenia palenia. 🤣🤣
-
A co z czym porównujesz, jaką kawę i jak zaparzasz? Pytam bo jeśli w obu przypadkach kawa jest np. przeparzona, to będzie smakować podobnie. Poza tym żeby kawa miała coś ciekawego do zaoferowania w kwestii aromatów, to wpierw musi mieć taki potencjał.
-
Kawę w sumie mam jakąś przypadkową z Niemiec.
Chcę kupić coś świeżo palonego, ale na kawach też się nie znam.
-
robię coś źle, albo mam chamski smak, ale nie czuję różnicy w smaku w porównaniu do zwykłego młynka ostrzowego
To przepaść między nimi.
-
Kawę w sumie mam jakąś przypadkową z Niemiec.
To nie koniecznie może prowadzić do sukcesu.
Chcę kupić coś świeżo palonego, ale na kawach też się nie znam.
No to czeka Cię fajna podróż smakowa. Jeśli chcesz do mleka to na początek polecałbym coś klasycznego z oferty jakiejś palarni do espresso, jakaś mieszanka albo Brazylia / Honduras. Warto też spóbować czegoś bardziej złożonego, nie koniecznie z mlekiem. Moja siostra tak zaczynała od klasycznych prostych kaw do mleka, a teraz coraz częściej sięga po kawy jasno palone, ale ta zmiana była małymi krokami przez ileś miesięcy.
Możesz przejrzeć palarnie / sklepy (dział supermarket) będące na forum i tam gdzie chciałbyś spróbować odezwać się i powiedzieć czego potrzebujesz. Jestem przekonany że otrzymasz fachową i serdeczną wskazówkę. Niestety nie znam lokalnych palarni w Twojej okolicy. Na mapach google znalazłem coś co się nazywa Szopa Cafe w Nowym Targu, ponoć mają kawę specialty i niezłe opinie. Może warto byłoby się tam przejść i spróbować jakiejś kawy, przeważnie jest możliwość kupna w takiej kawiarni kawy, którą serwują gdyby Ci posmakowała i chciałbyś w domu spróbować.
Palenie jakoś szczególnie nie przeszkadza wyczuwać różnic w kawie, może oprócz aromatów smoły i tytoniu jednak myślę, że warto rzucić. Nauczenie odróżniania się różnych aromatów to jest pewien proces, któego musimy się nauczyć. Trzeba się po prostu trochę skupić pijąc, najpierw co czujesz pijąc kawę, gdzie to czujesz, jakie to jest, smaczne czy nie. Czy kawa jest gładka na podniebieniu, czy pylisto-szorstka, czy jest tłustawo-gęsta jak mleko czy rzadka jak woda. Czy jest gorzka, kwaśna,słodka? Można zamknąć oczy i pomyśleć czy kojarzy się z jakimś kolorem, a potem czy czymś konkretnym w tym kolorze, np fiolet i śliwka, zielone i jabłko, ciemny brąz i palony karmel. Jest to dobra praktyka na wyciszenie się i skupienie. :)
-
No to czeka Cię fajna podróż smakowa...
Brawo Krystians, to fajna wartościowa odpowiedź, nie tylko dla początkującego - się okazuje
-
@Weirdo - ja nie będę radził nie wiadomo czego odnośnie sprzętu do samego parzenia kawy, bo co ja tam wiem :P natomiast sam piję prawie wyłącznie kawy mleczne, stąd podzielę się paroma spostrzeżeniami:
- niezależnie, jaką wybierzesz metodę zaparzania i jaką kawę, nawet niewielki dodatek mleka zmienia jej charakter. Jeśli uzyskasz espresso o dokładnie takim profilu, jaki ci pasuje, z mlekiem będzie ono sporo mniej gorzkie, za to bardziej słodkie i takie "gładkie" - wiadomo, mleko to tłuszcz i cukier. Z kwasowością bywa z kolei różnie, czasami znika ona prawie zupełnie, a innym razem przeciwnie, nie odkryłem jeszcze jakiejś konkretnej i powtarzalnej zasady. Najogólniej kawa do mleka ma być nieco za mocna i za gorzka w stosunku do czarnej.
- co najmniej tak samo dużo, co od kawy, zależy od mleka i sposobu jego spieniania. Inny efekt da mała spieniarka bateryjna, inny french press (przy odrobinie sprawy można zrobić na ubitej przez niego piance bardzo ładne warstwy), a jeszcze inny spienianie parą i samemu trzeba sprawdzić, który będzie najbardziej pasował. Przy czym ciekawostka: spienianie parowe zaciera różnice smakowe pomiędzy mlekiem świeżym (mikrofiltrowanym) a UHT, a w przypadku pressa czuć to od razu. Pamiętaj, żeby przeznaczyć też jakiś budżet na spieniarkę lub kupić ekspres z taką funkcją, bo latte to zdecydowanie nie jest mleko podgrzane w mikrofalówce i wlane do kawy.
- jeśli nie liczysz każdej kalorii, nawet nie schodź poniżej mleka 3,2%, najlepiej świeżego - z dostępnych w sklepach najsłodsza jest Mlekovita, potem Zimne Mleko (Robico - ono z kolei chyba najlepiej się ubija), później marki własne Kauflandu (K) i Lidla (Pilos). Jak nie przeszkadza ci posmak UHT, można spróbować mlek typu "barista" lub szukać różnych eko-bio-cośtam i innych podobnych w okolicy 3,5%. Teraz testuję Pilosa w szklanej butelce 3,8% (pojawiło się ostatnio w Lidlu) i dla mnie jest to rewelacja, przypomina w smaku i konsystencji bardziej odtłuszczoną śmietankę niż mocno tłuste mleko, natomiast dla Żony taka kawa jest już trochę za ciężka i raczej będzie chciała wrócić do 3,2%.
A kawy kupuj na pewno nie "jakieś tam w markecie", ale też przejrzyj forum, co ludzie polecają i do jakiego typu zaparzania / typu kawy, bo kawa pod espresso z automatu niekoniecznie sprawdzi się dobrze w latte z przelewu. Mnie najlepiej pasują mieszanki brazylijskie z lekkimi dodatkami, palone raczej mocniej niż słabiej, ale to kwestia gustu i ilości wlanego mleka. I uwierz, że warto dołożyć te 20 czy 30zł na kilogramie ponad promocję w Biedronce ;)
-
to fajna wartościowa odpowiedź, nie tylko dla początkującego
Dziękuję, staram się jakoś pomóc jeśli potrafię. Sensoryka bardzo mnie interesuje osobiście, więc coś tam mogę podpowiedzieć.
nie schodź poniżej mleka 3,2%, najlepiej świeżeg
Hmm, to są takie trochę mity. Tłuszcz nie ma specjalnego wpływu na spieniane, on da raczej większą gładkość. Ważniejsza jest zawartość białka. Natomiast mleka UHT z dużą zawartością białka bardzo dobrze się spieniają np. Zambrowskie, które nawet bariści używają na zawodach.
Inny efekt da mała spieniarka bateryjna, inny french press (przy odrobinie sprawy można zrobić na ubitej przez niego piance bardzo ładne warstwy), a jeszcze inny spienianie parą i samemu trzeba sprawdzić, który będzie najbardziej pasował.
Tu połowicznie się zgadzam, spieniacz za 5 zł na baterie da trochę inny efekt, bo mocno napowietrza inaczej już nanofoamer, natomiast we french pressie sposób spienienie można regulować poprzez to ile razy i w jakim zakresie się porusza tłoczkiem. Bardziej spieniasz/napowietrzasz gdy wyjmujesz tłoczek ponad poziom wody, a mikropiankę tworzysz poruszając sitkiem parę centymetrów nad dnem.
-
Hmm, to są takie trochę mity. Tłuszcz nie ma specjalnego wpływu na spieniane, on da raczej większą gładkość. Ważniejsza jest zawartość białka. Natomiast mleka UHT z dużą zawartością białka bardzo dobrze się spieniają np. Zambrowskie, które nawet bariści używają na zawodach.
Zambrowskiego nie zaznaczyłem, podobnie jak żadnego innego mleka, które jest dostępne mocno lokalnie lub "w wybranych sklepach". A co do zawartości tłuszczu, to każdy może sobie potwierdzić / obalić wszelkie możliwe i niemożliwe mity w domu - wziąć mleko 3,2%, 2% i 0,5% i ubić. Tylko koniecznie w ten sam sposób, tą samą techniką i w takim samym czasie. Oczywiście nie oznacza to, że tłustsze mleko daje automatycznie lepszą pianę, bo np. nie zauważyłem wielkiej różnicy między 3,2% a 3,5% UHT Mlekovity.
Tu połowicznie się zgadzam, spieniacz za 5 zł na baterie da trochę inny efekt, bo mocno napowietrza inaczej już nanofoamer, natomiast we french pressie sposób spienienie można regulować poprzez to ile razy i w jakim zakresie się porusza tłoczkiem. Bardziej spieniasz/napowietrzasz gdy wyjmujesz tłoczek ponad poziom wody, a mikropiankę tworzysz poruszając sitkiem parę centymetrów nad dnem.
Dlatego nie napisałem, że jakiś sposób jest wyraźnie lepszy / gorszy. Sam ubijałem dłuższy czas french pressem, bo go miałem, a efekty bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Teraz mam spienianie parowe w automacie, które (przy wszystkich jego wadach) jest przede wszystkim powtarzalne. W Nanofoamery i inne podobne gadżety się nie bawiłem, bo i tak mam za dużo elektrośmieci w kuchni, aczkolwiek jeśli ktoś lubi eksperymenty, to czemu nie?
-
wszelkie możliwe i niemożliwe mity w domu - wziąć mleko 3,2%, 2% i 0,5% i ubić.
Pewnie, niech każdy sprawdza i podejmuje własne decyzje. Tylko jak ktoś będzie brać różne ilości tłuszczu, to pamiętajcie żeby białka było tyle samo, jeśli chcecie sprawdzić wpływ samego tłuszczu.
-
Tylko jak ktoś będzie brać różne ilości tłuszczu, to pamiętajcie żeby białka było tyle samo, jeśli chcecie sprawdzić wpływ samego tłuszczu.
Akurat różnice w zawartości białka są bardzo małe, żeby nie powiedzieć pomijalne i zależą raczej od firmy niż ilości tłuszczu. Oczywiście nie mam teraz przed sobą dziesięciu etykiet, ale mleko ma zwykle 3,0-3,4g białka na 100ml. SBA Mlekovita ma 4,5g i już jest reklamowane jako super duper wysokobiałkowe, chociaż tak naprawdę dopiero to nowe z Lidla na poziomie 8,0g można tak nazwać - przy czym je pomijam, bo kawosze raczej nie są grupą docelową.
Kiedyś zrobiłem z ciekawości testy i ubijałem mleko z dodatkiem śmietanki 30-36% i robiło to różnicę, choć nie tak dużą, jak można się było spodziewać. Teraz przyszło mi do głowy, żeby dodać izolat białkowy (koncentrat ma cukier i tłuszcz, izolat samo białko) i sprawdzić. Smakowo już wiem, że będzie raczej słabo, ale może faktycznie poprawi się konsystencja? Jak nie zapomnę, to to ogarnę i dam znać.
PS Nadal polecam mleko tłuste i od krowy, a nie wodę z ryżu czy owsa. Z parówek też nie :P
-
Mleka/napoje zbożowe mają przede wszystkim mało białka, z popularnych najwięcej mają sojowe i kokosowe. Na zawodach, ostatnio widziałem, że bariści stosują mieszanki soi ze względu na białko, kokosa ze względu na tłuszcz i owsa ze względu na smak / cukier. Natomiast wersje dla baristów są strasznie napakowane dodatkami nie koniecznie pożądanymi i smacznymi.
Co do jakości spieniania mleka, nie używam na co dzień, czasem spieniam dla kogoś jak chce albo dla dzieci. Nigdy nie miałem problemu ze spienianiem, we french pressie spieniałem i na jogurt i na piankę w zależności od upodobań. Używam świeżego 2% z Piątnicy ma zwartość białka 3,2 g/100 g mleka lub bez laktozy zawartość białka 3,9 g.
W kwestii lepszej jakości rezultatów to myślę, że bardziej kwestia techniki i dostosowania jej do urządzenia i mleka.
ale mleko ma zwykle 3,0-3,4g białka na 100ml.
Różnica między 3 a 3,4 g /100 to jest wzrost o ponad 13%
-
Nadal polecam mleko tłuste i od krowy, a nie wodę z ryżu czy owsa
Wydaje mi się, że tylko to jest zgodne z "jako takim dobrym smakiem" aczkolwiek człowiekowi zbędne. Napoje roślinne -- kilka razy próbowałem i próbuję dalej, ale na zaspokojeniu ciekawości się kończy. Dalekie od wzorca, sztucznie poskładane i na dłuższą metę niesmaczne. W kwestii cappuccino trzymałbym się standardu "italiano" póki jeszcze jest taka możliwość :-[.
-
Tak, zdecydowanie w diecie bardziej potrzebujemy tego z czego powstaje mleko czyli nieprzetworzonych roślin. Wiele chorób cywilizacyjnych zawdzięczamy naszej diecie przetworzonymi wysokowęglowodanowymi produktami z różnymi upłynniaczami, dosładzaczami, aromatami, konserwantami i innymi udogodnieniami dla uwodzenia naszych zmysłów, trwałości produktu oraz ekonomii produkcji.