forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Paolo w 24 Kwiecień 2024, 22:44:20
-
Właśnie się doczytałem na portalu włoskim (www.beverfood.com), że w ciągu ostatnich 6-ciu miesięcy ceny robusty na giełdach poszły do góry o ponad 95%, a arabiki o 55%.
„Wzrost wynika z różnych czynników towarzyszących, takich jak: gwałtowny spadek dostaw Robusty ze strony Wietnamu, największego na świecie producenta tej jakości kawy; niekorzystne warunki pogodowe w Brazylii, które mają wpływ na produkcję Arabiki; i bardziej ogólnie, nasilenie problemów z dostępnością Robusty, które zmusiło wielu palarni do modyfikacji swoich mieszanek poprzez użycie większego procentu Arabiki.
Do tego – wyjaśnia Stowarzyszenie Palarni Kawy – należy dodać dwa kolejne krytyczne elementy: niekorzystny kurs wymiany wynikający z umocnienia dolara w stosunku do euro, wynikający z rozbieżnej polityki stóp procentowych stosowanej przez FED i EBC, który wpłynęło w ostatnich miesiącach na ceny kawy aż o +4%; drugi element ma charakter logistyczny i jest związany ze wzrostem kosztów paliwa, koniecznością unikania przepłynięcia Morza Czerwonego, co wiąże się z wydłużeniem czasu podróży i kosztami statków przybywających ze Wschodu, słabą dostępnością kontenerów, która w dalszym ciągu na całym świecie oraz wyższych wymaganych składek ubezpieczeniowych ze względu na ryzyko związane z niedostarczeniem przesyłki. Czynniki, które ogółem wpływają na koszty importu kawy nawet o 50% więcej niż 6 miesięcy temu”.
Od siebie jeszcze dodam susze, które w ostatnich miesiącach nawiedziły Kolumbię.
Taka krótka lektura do poduszki🤨
-
Jak zwykle, wiatr w oczy. Jeszcze gorzej jest podobno z ziarnem kakao. W tej chwili popijam sobie napar z "kawy" z korzenia mniszka ;). Za bardzo słodki jest.
-
Z kakao to samo. Problem w dwóch kluczowych krajach gdzie się je uprawia
-
Kakao to chyba 3x albo nawet 4x od początku roku.. No nic Panie i Panowie - trzeba przenieść się na herbatę kawka
-
Wzrost ceny kakao powinien przełożyć się na wzrost cen np.czekolady, a tego za bardzo nie widzę.
Za to zaczynam zauważać wzrost cen kaw specialty i np.Bugan (https://en.bugancoffeelab.com/)
podniósł ostatnio ceny kaw (gesha z Panamy zdrożała z 80 na 100€ za paczkę)
-
Weź pod uwagę, że dostawy kawy zielonej do palarni są przeważnie z opóźnieniem i to czasami wielotygodniowymi gdy zamawiane są z nadchodzących dopiero zbiorów.
-
Tak czy inaczej taniej nie będzie (zresztą co jest teraz taniej aniżeli rok czy dwa lata temu)
-
Kto ma zarobić, ten zarobi
https://www.fastcompany.com/91110812/ferrero-mars-chocolate-families-wealthier-than-2-largest-cocoa-producing-countries
-
No cóż, tak to sobie sprytni oligarchowie wymyślili kiedyś i tak dalej kontynuują bogacenie się względem biedniejszych. Świetnie to w ostatnich latach widać jak bogaci, mam na myśli ten 1 % świata, którzy są multi miliarderami, bogacą się i coraz bardziej widać różnicę między bogatymi, a pozostałą częścią świata. Niestety przynęta jest bardzo prosta - wygoda, dajcie nam to a my zrobimy za was. I tak się sprzedajemy po kawałku.
Natomiast wszelką odpowiedzialność i wyrzuty sumienia przerzuca się na małe żuczki wmawiając, że to my mamy się starać działać odpowiedzialnie w ramach narzuconego systemu. Natomiast bogaci zupełnie nie przejmują się tym, że to oni są odpowiedzialni za niszczenie tej planety, marnowanie zasobów i psucie stosunków między ludźmi, bo wiadomo że skłóconymi, rozemocjonowanymi ludźmi łatwiej rządzić, tu rządzi neurologia i instynkty, skrzętnie wykorzystywane.
-
Krystians zgadzam się w 100%
-
Mądrego to i warto posłuchać! Sama prawda.
-
Natomiast wszelką odpowiedzialność i wyrzuty sumienia przerzuca się na małe żuczki wmawiając, że to my mamy się starać działać odpowiedzialnie w ramach narzuconego systemu.
Cóż… naprawdę trudno odmówić Ci racji. Niby wiele osób to czuje, wie, rozumie, ale jak się taki wpis czyta to jakoś bardziej dociera do człowieka jak bardzo jest bezwolny w tej pozornej wolności.
-
Też się zgadzam. To nie tylko 1% w skali globalnej, ale i na mniejszą skalę to widać. Najlepszy przykład to argumenty z serii „panie Areczku” podawane pracownikom przez takich pracodawców, którzy do 1% należą co najwyżej w skali gminy/powiatu.
Konkretnie co do cen, z kolei, to Covid, problemy z prądem, inflacja itd. już swoje pokazały — dały sprzedawcom sporo istotnej wiedzy o tym, ile kupujący są w stanie znieść, zanim odpuszczą. Normalnie człowiek tej wiedzy nie ma, a tu sytuacja dała okazję do sprawdzenia. Tę wiedzę mogą teraz wykorzystać, chociaż to też nie będzie w nieskończoność trwało, bo zawsze w końcu ktoś obniży ceny, żeby trochę podciąć resztę i zwiększyć u siebie obrót kosztem niższej marży, tylko trochę to będzie trwało. W międzyczasie trzeba będzie przetrwać próby grania ostro przez sprzedawców.
-
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Smutek-dla-fanow-espresso-i-latte-radosc-dla-spekulantow-Ceny-kawy-wzrosly-poteznie-8897695.html
-
Niestety to prawda. Jakieś dziwne firmy, dziwni ludzie, którzy nigdy o kawie nie mieli żadnego pojęcia, teraz zajmują się handlem albo jak kto woli tradingiem kawy. Wzrost ceny espresso w Italii o 20% oznacza ni mniej ni więcej tyle, że ceny zielonej kawy urosły o 100%. Można się boksować, kopać z koniem i starać się utrzymać ceny -- zarówno w przypadku palarni i kawiarni, ale co dalej? W tym całym kryzysie kawowym, żadnego stanowiska, żadnego komentarza nie wydała z siebie największa ponoć organizacja -- SCA. Świadczy to chyba o tym, że oni też robią na tym rekordowe interesy :(. Warto czasem posłuchać co ma do powiedzenia na swoim blogu pani Lee Safar -->> https://www.mapitforward.coffee/
-
W końcu wykres cen kawy na światowych rynkach się przegiął we właściwą stronę, leci w dół, ciekawe kiedy się ustabilizuje.
-
Giełda giełdą, ale plantatorzy raczej więcej na tym nie zarobią, tylko pośrednicy i spekulanci na giełdzie. Z powodu dużych strat przy obecnych zawirowaniach pogodowych spowodowanych zmianami klimatycznymi, zbiory są często dużo mniejsze niż różnica w cenie skupu. Co może skończyć się tym, że zamiast kawy będą uprawiać coś bardziej rentownego, czyli tak czy inaczej cena kawy wysokiej jakości będzie rosnąć, jeśli będzie jej mniej na rynku.
-
plantatorzy raczej więcej na tym nie zarobią
Oni też są uwiązani różnymi kontraktami z pośrednikami. Z tego powodu mogą mieć poważne problemy. Podobnie jak wielcy gracze typu LaVazzA, Strauss itp. muszą się wywiązać z kontraktów na dostawy do supermarketów. W supermarketach jest ogromny teraz rozstrzał cenowy. Od 40zł/1k do 120zł/kg.
-
Leci w dół. Oby tak dalej. 7.28% w ostatnim miesiącu. Oby tak dalej.
-
Raczej tego nie widać...
-
Leci w dół. Oby tak dalej. 7.28% w ostatnim miesiącu. Oby tak dalej.
Przestrzegam przed nadmiernym optymizmem - z dnia na dzień sytuacja raczej nie ulegnie zmianie. Jeśli zobaczymy zmiany to w przeciągu nadchodzących miesięcy. Tak jak kawa wszędzie z dnia na dzień nie podrożała tak teraz z dnia na dzień nie potanieje. Mamy obecnie poziom z okolic końca grudnia 24 - po pierwszej fali podwyżek. Robusta ciągnie arabikę w dół ze względu na ciut bardziej optymistyczne prognozy, tak jak wcześniej ciągnęła ciągnęła ją do góry. Trend wśród palarni był jednak taki, żeby mrozić cenę kontraktami i jakoś się zabezpieczyć przed podwyżkami. Jak cena jest zamrożona kontraktem to trzeba wykupić za taką jaka była w momencie rezerwacji - niezależnie od tego czy giełda pójdzie do góry czy na dół. W czasie rekordowo wysokiej giełdy ruszały listy zakupowe Ameryki Środkowej, Etiopii i Kenii w sytuacji totalnej niepewności. Właściwie wszystkie Etiopie są droższe ok. 15zł/kg.
Prawdopodobnie będzie tak, że może być duży rozstrzał cenowy - ktoś kupował teraz a ktoś rezerwował 2 miesiące wcześniej. Nie jest to wina ani jednego ani drugiego, przestrzegam przed "piętnowaniem" i wytykaniem palcami, że gdzieś jest za tyle a gdzieś za tyle i że ten gdzie jest drożej to jakiś potworny kapitalysta. Jakbym nie prowadził biznesu kawowego to tak bym pewnie myślał, ale akurat zakup kawy ze świadomością wszystkich dostępnych mechanizmów to jedna z najtrudniejszych rzeczy w tej branży. Nie jest to takie trudne przy stabilnym rynku natomiast czas od listopada do kwietnia poziom był rekordowy ever i każda palarnia musiała wypracować sobie własne mechanizmy reagowania na sytuację, której jeszcze nigdy nie było. Była to sytuacja, w której niezwykle łatwo można było sobie przywiązać "betonowe buty" ciągnące koszty na dno w postaci kontraktu długoterminowego przy giełdzie 420. Jak ktoś nie rezerwuje z wyprzedzeniem to większość kaw znikało przed przypłynięciem, więc żeby się zabezpieczyć trzeba było "klepnąć" je wcześniej. Jak ktoś bazował na tym co akurat jest bez rezerwacji to miał drogo przez kilka miesięcy, ale teraz może zyskać. To jest dosłownie giełda, analiza ryzyka i strategia zakupowa z kalkulacją zysków i strat. Z punktu widzenia klienta - będzie okazja na polowanie i szukanie gdzie taniej, ale jeszcze raz przestrzegam przed postawą "paaaaanie, a co tak drogo jak tam jest za tyle".
Pozdrawiam,
Paweł
-
Mam świeże wieści z giełdy i ktokolwiek liczy jeszcze na powrót do stanu rzeczy sprzed dwóch lat może na razie o tym zapomnieć. Nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek wrócimy do tego co było.
Przewiduję, że po latach skandalicznych stawek farmerzy dostali lepsze pieniądze i krótko mówiąc nie chcą już dostawać mniej. Obecny nadchodzący skok giełdy (być może jeszcze większy niż ostatni) to mix ceł Trumpa dla Brazylii i Indii oraz ponownie małej ilosci kawy na rynku. Po 2-3 miesiącach spokoju na giełdzie i spadków mamy sytuację, w której jest znowu mniej kawy. Na chwilę potaniało do poziomu z grudnia tamtego roku, ale mamy już weryfikację producentów "Paaaanie, za tyle to nie". Kawa jest, ale... nie jest wpuszczana na rynek, bo jak się jeszcze trochę wstrzymają to zarobią na niej więcej. Powiedzmy, że pojawił się mechanizm samoregulacji ceny, w której wystarczy doprowadzić do sytuacji, w której są braki by zarobić więcej.
Ja ze swojej strony jak najbardziej rozumiem obie strony, ale moje pytanie jest tylko takie czy zarobek będzie kumulowany na poziomie dużych producentów i kooperatyw a ten rolnik na końcu zarobi niewiele więcej, czy ostatecznie przełoży się to również na koniec łańcucha. Bardzo bym tego chciał, żeby strumień w końcu dotarł na sam koniec. Rynek potrzebuje dobrych zmian, by Ci od których to wszystko się zaczyna mieli drajwa do roboty. Być może dzięki lepszym cenom będzie więcej chętnych do pracy na farmach wśród młodych. Obecnie obserwujemy wszędzie duży odpływ, bo który młody chciałby (analogicznie) w Polsce pracować na roli i hodować ziemniaki.
Dzieją się ciekawe rzeczy, zobaczymy gdzie nas zaprowadzą. Wydaje mi się, że idzie czas zmian, tarcia i mam nadzieję, że wyklaruje się jakiś alternatywny, stabilniejszy i prostszy model zakupu. Przyznam, że nie chciałbym teraz zakładać palarni kawy - życzę powodzenia wszystkim nowym na rynku. Jest wiedza o krzywej, której można się nauczyć. Zakupu ziaren i liczenia kosztów wszyscy uczą się na błędach.
Pozdrawiam serdecznie,
Paweł
-
Ale cła nie powinno obniżyć ceny poza stanami? Stany są droższe, zamawiają mniej kawy z brazyli/indii, pojawia się odrobinę więcej kawy dla reszty świata.
Bo ceny kawy na giełdzie w stanach wzrośnie, ale to jest jedyna giełda? Nie znam się, ale chyba nie?
-
Ale cła nie powinno obniżyć ceny poza stanami? Stany są droższe, zamawiają mniej kawy z brazyli/indii, pojawia się odrobinę więcej kawy dla reszty świata.
Bo ceny kawy na giełdzie w stanach wzrośnie, ale to jest jedyna giełda? Nie znam się, ale chyba nie?
Stany mają arabikę, Londyn robustę. Te dwie giełdy wyznaczają ceny.
Pozdrawiam,
Paweł
-
Reasumując giełda, spekulacje kolesi w garniturkach może poskutkują tym, że ktoś w końcu wykorzysta potencjał naszych żołędzi i zacznie wypalać porządną kawę żołędziową...
-
Kawa jak ropa naftowa związana jest z dolarem. Dni tego układu są już chyba policzone?
-
Tako pisze newsletter Ally Coffee:
Since August 11, coffee futures (KCZ5) have jumped by 8,130 points — a 25% increase in just two weeks. Out of the last ten trading sessions, only one closed lower, showing the strength of this rally.
Several factors are fueling the move. The First Notice Date of the September contract (KCU5) on August 21 influenced market activity as traders adjusted positions. At the same time, frost in parts of Minas Gerais, Brazil, created uncertainty about potential crop losses, adding more support to prices.
The fast climb in futures has also slowed down activity in the physical market, where local prices haven't kept up with the exchange. This gap between offers and bids has limited negotiations.
Lower-than-expected yields in the current crop and last week's lack of rain in Minas Gerais have further reinforced buying interest.
The biggest driver, however, is the recent tariff hike, which increases uncertainty — a key ingredient for speculation. Its real impact is still unclear, as many importers have coffee stocks for 30 to 60 days, but the market has already reacted strongly.