forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: YetAnohter1 w 04 Wrzesień 2023, 20:59:34
-
Hej,
Kupiłem se młynek jak w profilu, przez jakiś czas byłem zadowolony, ale po jakims czasie zacząłem widzieć białe okruszki w zmielonej kawie...
co się pokazało, w tym młynku pojemnik na ziarna do zmielenia jest plastikowy, korbka jest metalowa, przy mieleniu metal trze o plastik, plastik sie powoli, acz nieustępliwie ściera.
(chyba, że to ja go źle złożyłem, wtedy zwracam honor, ale nie sądzę)
Kurczę ja chcę pić kawę, nie plastik. Poszukuję innego młynka...
Szukam i widzę takie jak Hario - Coffee Mill Dome czy Hario MM-2, wyglądają zachęcająco, ale dalej ze zdjęć w sklepach internetowych nie mam pewności, że tam znowu metal nie będzie tarł o plastik.
Mógłby ktoś potwierdzić albo zaproponować inny młynek, który nie ma tego problemu?
Dzięki!
-
Czy czujesz smak plastiku w kawie?
-
Hario nigdy nie miał dobrych młynków. Oni zdaję się w Japonii słyną ze szkła. Inne ich akcesoria oprócz zaparzaczy/filtrów i dzbanków raczej nie są warte specjalnej uwagi. U mnie w ceramicznych żarnach ścierały się przede wszystkim żarna, nie wiem czy tam gdzieś plastik może się ścierać. W każdym razie jeśli chcesz pić dobrą kawę to kup sobie może jakiś młynek typu chociażby Timemore C2 / C3 ze stalowymi, stabilizowanymi łożyskami żarnami.
Za niewielkie pieniądze były też na forum wystawiane używane elektryki typu Nivona Cafe Grano.
-
Czy czujesz smak plastiku w kawie?
Uczciwie przyznaję, że wykryłem to wzrokiem, nie językiem. Niemniej oczy nie kłamią.
W każdym razie jeśli chcesz pić dobrą kawę to kup sobie może jakiś młynek typu chociażby Timemore C2 / C3 ze stalowymi, stabilizowanymi łożyskami żarnami.
Spróbuję, dzięki
-
Mam ten młynek i nic nigdzie nie ociera. Używany jest średnio raz dziennie przez małżonkę ustawiony pod driper, czyli "dość luźno".
-
Ta konstrukcja stabilizuje żarna na ziarnach. Używałem Porlexa, Rhinowares oraz taniego chińskiego i moim zdaniem nie jest to optymalne rozwiązanie. Przesiadka na młynek z dobrymi, stabilizowanymi żarnami była jak zmiana malucha na auto średniej klasy z XXI w. I w jakości naparów też na korzyść zmiana. Jeśli pije się dobre kawy, to wg mnie nie warto oszczędzać na młynku, bo w kiepskim młynku dużo traci się z potencjału żaren i obsługa jego jest niespecjalnie ergonomiczna i przyjemna.
-
To znaczy w Hario młynek jest chiński i ja nie mogę powiedzieć, że jest jakiś tragiczny. Przy alternatywach spokojnie wystarcza. No do espresso oczywiście nie bardzo.
-
Ten młynek jest tragiczny. Jak i zresztą każda konstrukcja tego typu, gdzie stabilizacja żaren generalnie nie istnieje. A do tego jeszcze to, że są ceramiczne...
-
Niestety nie możesz jeszcze przeglądać pchlego targu, więc w razie czego mam na sprzedaż Kingrinder K2 za 270zl. Też miałem kiedyś Hario, i przesiadka bedzie jak z fiata 125p do S klasy.
-
Przy alternatywach spokojnie wystarcza
Z mojego doświadczenia, to on ma najlepszy przemiał dość drobny, a do przelewu rzadko kiedy udaje się dobrze zaparzyć ze względu na specyfikę przemiału. Na początku też myślałem, że te ceramiczne stożki są ok. Dopóki nie spróbowałem tej samej kawy zmielonej na lepszym młynku. Polecam popróbować z dobrym młynkiem przelewy i porównać, ja już nigdy nie chciałem wracać zarówno pod względem ergonomii jak i smaku uzyskiwanych naparów.
-
Z mojego doświadczenia, to on ma najlepszy przemiał dość drobny, a do przelewu rzadko kiedy udaje się dobrze zaparzyć ze względu na specyfikę przemiału. Na początku też myślałem, że te ceramiczne stożki są ok. Dopóki nie spróbowałem tej samej kawy zmielonej na lepszym młynku. Polecam popróbować z dobrym młynkiem przelewy i porównać, ja już nigdy nie chciałem wracać zarówno pod względem ergonomii jak i smaku uzyskiwanych naparów.
To może wydać się śmieszne, ale w porównaniu z "lepszym" młynkiem, do przelewów wolę Hario - płaskie żarna przy grubszym mieleniu u mnie dają sporo pyłu, a z Hario przemiał może nie jest super jednorodny, ale nie ma tyle pyłu. Mnie to bardziej pasuje, szczególnie do French Press'a, a żona używa głównie do Hario V60 (zresztą ona najlepiej lubi kawę właśnie z Hario V60) i ten ręczny młynek bardzo lubi. Ja jakoś nie uważam, że Hario jest tragiczny.
Natomiast co do "białego plastiku" to myślę, że któreś żarno jest ukruszone i to ukruszenie się stopniowo powiększa.
-
Nie wiem do jakiego porównujesz, młynki typowo do espresso przeważnie nie są dobre do przelewów, ale jak żona jest zadowolona to ok. Ważne żeby każdy pił kawę, która mu smakuje. Z mojego doświadczenia ceramiczne żarna produkują dużo pyłu i trzeba grubo mielić żeby się przelew nie przytykał. Z french pressa też zdecydowanie wolę drobniejszy, równy przemiał niż ten stereotypowy gruz.
-
Nie wiem do jakiego porównujesz,
San Marco SM91, płaskie żarna 64mm, w tej chwili żarna OEM. Ja do praski wolę zdecydowanie grubszy przemiał. Do przelewu tak po środku, ale w stronę grubszego.
-
Nie używałem, ale takie standardowe konstrukcje do kolby niekoniecznie do przelewu się sprawdzają, znacznie tańsze stalowe stożki przeważnie mielą dużo równiej grube przemiały przelewowe.
-
ale takie standardowe konstrukcje do kolby niekoniecznie do przelewu się sprawdzają
Dokładnie, gdzieś spotkałem jako osobny typ opcjonalne żarna pod alternatywy i według zdjęć miały inaczej ukształtowane ostrza. A tak w ogóle żarna ceramiczne są zawsze stożkowe (innych nie widziałem) bo one raczej nie tną a miażdżą i ścierają ziarna. Nota bene mam młynki do przypraw z żarnami ceramicznymi i te dobrej klasy pracują od 15 lat tak samo, a te no name po paru miesiącach nie istnieją.
-
Kawy mieli się znacznie więcej i potrafi być większym wyzwaniem niż większość przypraw. Te niegdyś owiane legendą żarna Porlexa ponoć produkowane w Japonii, starły mi się i jedno nawet pękło po przemieleaniu jakichś 10 kg jasno palonych ziaren. Są też płaskie ceramiczne produkowane, ale znacznie rzadziej się z nich korzysta np. Baratza Vario i Forte takie posiadają. Bardzo precyzyjne spieki ceramiczne są drogą i wymagającą technologią dlatego też mało popularną w urządzeniach wyższej klasy. Znacznie łatwiej wykonać tanie ceramiczne stożki niezbyt trwałe do podstawowych młynków ręcznych. Stal jest dużo wygodniejszym materiałem do wykonywania żaren.
-
Tak, teraz sobie przypominam, były tu na forum płaskie żarna ceramiczne w bardzo wysokiej cenie. A technologia spieków tak w ogóle nie jest wcale kosmicznie droga w porównaniu z obróbką cieplną i skrawaniem - problemem (drogo) jest ewentualnie obróbka wykańczająca (szlifowanie, polerowanie) po spiekaniu.
-
Głęboko w te zagadnienia nie wchodziłem, były tu kiedyś boje o to co jest lepsze. Nie jest mi znana dokładna technologia wytwarzania ani stali narzędziowej, ani ceramiki do ostrzy precyzyjnych. Jednak wiem, że do celów cywilnych gdzie koszty/ wygoda wytwarzania mają duże znaczenie, wygodniejszy jest proces wytwarzania stalowych żaren, dających dobre rezultaty w mieleniu.
Z własnego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że ceramiczne żarna są bardzo przeciętnym rozwiązaniem w dostępnych młynkach ręcznych. Nawet te w Baratzach i Mahlkonigach nie dają spektakularnych rezultatów.
-
To jest dla mnie oczywiste, że żarna stalowe są ogólnie lepsze do mielenia kawy, ceramiczne są powiedzmy tańszą akceptowalną alternatywą.
-
Moja propozycja dla Ciebie to Kingrinder K6 - ja niedawno kupiłem z Amazona i jestem bardzo zadowolowy (wcześniej Porlex Mini i Kingrinder K2). Konstrukcja pancerna - pełen metal, dobra regulacja, spora pojemość, cena hmm, dobra. Dla mnie do tej pory chyba największy przeskok jakościowy w dripperze. Pierwotnie kupiłem K2 ale jednak zdecydowanie warto dopłacić te ~150 zł. Rozważałem też Timemory ale finalnie Kingrinder mnie przekonał - niestety organoleptycznego testu nie miałem możliwości przeprowadzić. Pewnie można lepiej ale to zakładam już "diminishing returns".
-
Mam ten młynek i nic nigdzie nie ociera. Używany jest średnio raz dziennie przez małżonkę ustawiony pod driper, czyli "dość luźno".
Być może był to mój błąd - bo ja jako nowicjusz eksperymentowałem z różnymi ustawieniami, plastik zaczął się ścierać, gdy mieliłem bardzo drobno. Przy grubszym mieleniu nie przypominam sobie, bym zauważył takie problemy.
Rozumiem, że pod dripery nalezy nastawiać luźniej, wbrew temu, co robiłem?
Niestety nie możesz jeszcze przeglądać pchlego targu, więc w razie czego mam na sprzedaż Kingrinder K2 za 270zl. Też miałem kiedyś Hario, i przesiadka bedzie jak z fiata 125p do S klasy.
Moja propozycja dla Ciebie to Kingrinder K6 - ja niedawno kupiłem z Amazona i jestem bardzo zadowolowy
Za późno :( już kupiłem Timemore. Zobaczymy, jak się sprawdzi...
Na razie zdziwiło mnie, że instrukcja zabrania mycia go nawet czystą wodą, nakazuje czyścić tylko za pomocą pędzelka. Przecież to podobno wszystko metal jest, jak może mu zaszkodzić woda?
Kawa jest trochę tłusta, na zdrowy rozsądek jak się raz na jakiś czas nie zaleje tego wodą z ludwikiem, to resztki zaczną jełczeć?
-
1. my pod driper mielimy średnio grubo grubo, tak pasuje małżonce, pod french press'a grubo;
2. jeśli chodzi o mycie to ja bym się zastosował - to nie jest stal nierdzewna, a wilgoć zawsze gdzieś zostanie w zakamarkach i rdza się pojawi. Zobacz sitka do maszynki do mięsa - jak szybko nie wyschną to moment i pojawia się rdzawy nalot. Spokojnie można młynek przeczyścić proszkiem do młynków elektrycznych (np. Puly) lub ryżem - ale koniecznie musi być parboiled, surowy jest za twardy.