forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Federerer w 01 Styczeń 2015, 19:06:51
-
Witam, jako, że decyzja zapadła i czas zacząć zabawę w dobrą kawę w domu, trzeba zrobić zakupy. Postanowiłem zacząć od młynka. Ekspres zakupię w terminie późniejszym, póki co zadowolę się tym co mam - czyli przelewowym i AEG-Electrolux EA 120 Crema, którego dostałem od kolegi bo chciał go wyrzucić z powodu nieszczelnej grupy. Jak się okazało winna była źle włożona uszczelka. No ale do rzeczy. Przejrzałem forum i zastanawiam się nad zakupem Eureki Mignon. Wydaje mi się, że na początek wystarczy? Czy może jednak coś z innej firmy w podobnym budżecie?
Pozdrawiam, Adrian.
-
To był mój pierwszy zakup młynkowy, sporo już przemielił przez półtora roku. Mimo że co jakiś czas nachodzą mnie myśli o zmianie na coś gastronomicznego, to gdy patrzę na blat kuchenny i zgrabną bryłkę Eureki - te myśli odchodzą. Jeśli chodzi o codzienne dawkowanie przemiału na espresso nie mam absolutnie żadnych zarzutów ni powodów do narzekań.
Aczkolwiek zapewne rozsądną alternatywą jest zakup używanego gastronomika, np. Super Jolly, sporo ich w dobrej cenie krąży po ogłoszeniach.
Tylko to już kobyłka...
-
Cześć :)
Bardzo dobre podejście - najpierw młyn, potem ekspres.
Co do Eureki, oczywiście mowa o modelu Mignon? Fajny, ładny sprzęt. Osobiście go nie używałem, ale jest to popularny model, bo to już jest konkreny młynek, a jeszcze w rozsądnych piniądzach ;)
Jeśli ma to być młynek tylko do espresso, to nie będzie Ci przeszkadzała mikrometryczna śruba do regulacji stopnia mielenia. W momencie, kiedy młynek miałby służyć też do innych metod, wówczas trzeba się trochę nakręcić, żeby przejść z jednego ustawienia do drugiego (duże młyny gastronomiczne też mają bezstopniową przekładnię, ale zdecydowanie łatwiej jest poruszać się między ustawieniami, ze względu na inne rozwiązanie).
Ta sama klasa młynka to MACAP M2M/M2D (D ma timer). Mają taki sam rozmiar żaren, podobną moc silnika (MACAP chyba o 10W mocniejszy). Z pewnością Eureka ma więcej kolorów do zaoferowania.
-
Jeśli ma to być młynek tylko do espresso, to nie będzie Ci przeszkadzała mikrometryczna śruba do regulacji stopnia mielenia. W momencie, kiedy młynek miałby służyć też do innych metod, wówczas trzeba się trochę nakręcić,
Potwierdzam. Skakanie między ustawieniami jest wykonalne, ale uciążliwe. "Wypracowanie" przemiału do espresso to kwestia nawet ułamków milimetra i bardzo szkoda je tracić, bo naszła ochota na drip. Dlatego do alternatyw polecam młynki ręczne ;)
-
I taki mam plan, już nawet patrzałem za Porlexem. Głównie pijam napoje na bazie espresso - latte, cappuccino i mocha zimą ;) Eureka z tego co patrzałem też posiada timer, z resztą mam ten komfort, że nawet jeśli nie to dam radę sam go zbudować ;) Gastronomiczne są mi trochę za duże do kuchni ;)
-
Mam Eurekę Mignon od pół roku i bardzo sobie chwalę.Przedtem miałem Graef cm 800 i różnica w przemiale do espresso jest znaczna.Nie marnuje się prawie wcale kawa,ile wsypuje tyle prawie wychodzi z młynka,różnica może 0,1 grama.Do zastosowań domowych idealny,do tego podobno ręcznie wykonany,jak na jakość niezła cena.
-
Dlatego do alternatyw polecam młynki ręczne ;)
Albo drugi młynek elektryczny :)
-
Elektryczny daje lepszy przemiał popularne ręczne i nie trzeba się napracować :)
P.S. Moja Wilfa (Concept) jest na wydaniu i taniej wyjdzie niż nowy ręczny ;)
-
Dlatego do alternatyw polecam młynki ręczne
Elektryczny daje lepszy przemiał popularne ręczne i nie trzeba się napracować
Miałem na myśli bardziej zagracenie kuchni, a nie przemiał. Aczkolwiek dobrze, że zaznaczyłeś "popularne ręczne" ;)
-
Już wszystko sprawdzone, otwarte było, kawa wypita, młynek pod koniec stycznia powinien być :) Zapytałem tu, bo na stronie nie było informacji czy czasem nie zrobili sobie długiego weekendu, a nie chciałem się od drzwi odbić. Bez nerwów. kawka
-
Jeśli młynek ma służyć wyłącznie do espresso i kaw na bazie espresso to Eureka Mignon pozornie może się jawić jako dobry zakup. Jeśli jednak najdzie cię ochota na zmianę przemiału na inną metodę zaparzania, choćby pod kawiarkę to wtedy będziesz przeklinać ten młynek na czym świat stoi. Bardzo często zdarzało mi blokowanie się młynka przy zmianie grubości mielenia z espresso na odpowiednie pod kawiarkę. Młynek po krótkiej chwili od zmiany grubości mielenia mi się blokował i musiałem go rozkręcać aby oczyścić żarna by młynek mógł znów ruszyć :ohyda: Konstruktorzy Eureki Mignon powinni zostać powieszeni za swoje przyrodzenia za tak wielką wpadkę konstrukcyjną w młynku za ponad 1000zł >:(
Sam jestem posiadaczem tej Eureki od ok. 1,5 roku, więc mówię to na podstawie własnych doświadczeń. Gdybym miał raz jeszcze zdecydować jaki młynek wybrać dla siebie to na pewno nie wybrałbym tej Eureki >:(
-
Ciekawe co piszesz, ja przez ok. pół roku używałem Eureki jako "uniwersałki" i skakałem między przemiałami i góra trzy razy zdarzyło mi się zablokowanie żaren, tylko przy twardych skandynawskich ziarnach. I nie trzeba było rozkręcać żaren, tylko rozluźnić przemiał na chwilę...
-
Ciekawe co piszesz, ja przez ok. pół roku używałem Eureki jako "uniwersałki" i skakałem między przemiałami i góra trzy razy zdarzyło mi się zablokowanie żaren, tylko przy twardych skandynawskich ziarnach. I nie trzeba było rozkręcać żaren, tylko rozluźnić przemiał na chwilę...
Najwidoczniej miałem mniej szczęścia, bo u mnie taka blokada wystąpiła wiele razy i to przy ziarnach palonych pod espresso, a więc niezbyt twardych :Bicz: Skłoniło mnie to do używania Eureki wyłącznie do espresso, a do alternatyw zacząłem używać wyłącznie młynków ręcznych :taktak: Nie sądzisz, że sam fakt nawet trzech zablokowań żaren w przeciągu pół roku to skandal przy młynku za ponad 1000zł? Z tego co mi wiadomo to przy MACAP M2M takie jaja z blokadą żaren się nie zdarzają. Pafcio0 mógłbyś napisać na czym polega to wspomniane rozluźnianie przemiału? :)
-
Gdzieś widziałem taki młynek z pokrętłem na którym były zaznaczone stopnie mielenia. Nie trzeba było mazać flamasterm po młynku ale cena chyba była z kosmosu. Póki co chyba łatwiej dokupić ręczniaka niż na jednym młynku męczyć się z kręceniem raz pod espresso raz pod dripa.
-
posprzątałem. f.
-
Najwidoczniej miałem mniej szczęścia, bo u mnie taka blokada wystąpiła wiele razy i to przy ziarnach palonych pod espresso, a więc niezbyt twardych
Zastanawiające. Może to mechanizm blokujący żarna u Ciebie nawala?
Nie sądzisz, że sam fakt nawet trzech zablokowań żaren w przeciągu pół roku to skandal przy młynku za ponad 1000zł?
Nie sądze tak, bo nie miałem innych młynków tej klasy do porównania. Nie wydało mi się to problemem, wręcz uznałem to za normalne, ot - zadziałał "bezpiecznik" chroniący żarna i silnik. Wystarczyło odkręcić trochę regulację mielenia i potrząsnąć, by ziarenka inaczej się ułożyły i wsio. Ziarna od Tima to czasem prawdziwe kamyczki i ręką ledwo radę daję...
-
Też czytałem, że z tą Eureką coś jest nie tak przy innym niż espresso przemiale.
-
Zastanawiające. Może to mechanizm blokujący żarna u Ciebie nawala?
Możliwe, że tak. A jest jakaś metoda by sprawdzić/naprawić to we własnym zakresie jeśli to rzeczywiście to? Wiem natomiast, że gdy zmieniam na grubsze mielenie to mam wrażenie, że drobinki kawy dostają się pod dolne żarno i słychać tarcie :o
-
Też jak kiedyś miałem eurekę to blokowały mi sie żarna przy zmianie grubości. Trzeba było wyczyścić żarna i wszystko złożyć raz jeszcze. Ale uważam ze to dobry młynek.
-
Ja kiedyś uważałem Eurekę Mignon za dobry młynek, gdy piłem jedynie espresso. Gdy zacząłem bawić się z alternatywnymi metodami zaparzania przekonałem się, że Eureka z pewnością nie jest dobrym młynkiem, gdy chce się jej używać również do innych metod niż espresso >:(
Też jak kiedyś miałem eurekę to blokowały mi sie żarna przy zmianie grubości. Trzeba było wyczyścić żarna i wszystko złożyć raz jeszcze. Ale uważam ze to dobry młynek.
Ostatnio, gdy mi się żarna zablokowały to tak zrobiłem i ponownie uruchomiłem aby zmielić kawę do kawiarki. Pomimo wyczyszczenia po niedługiej chwili żarna znów się zablokowały :sciana: Nie sądzę aby to mogła być wina mechanizmu blokującego żarna, bo przy przemiale do espresso ani razu mi się zdarzyło aby się żarna zablokowały
-
Wywal plastikowy element łączący wylot z komorą żaren. Śrubkę masz pod zaślepką w kształcie logo eureki.
-
Dzięki Mmorka za podpowiedź :kwiat:
Zakładam, że zastosowałeś u siebie to rozwiązanie? :) Zauważyłeś może, że taki zabieg spowodował brak blokowania się żaren przy zmianie grubości przemiału? Wiesz może czy jak się wyjmie ten plastikowy element to czy nie spowoduje to, że drobinki zmielonej kawy będą lecieć na przewód przycisku do uruchamiania portafiltrem młynka? Innymi słowy, czy po wyjęciu tego plastiku wylot w dalszym ciągu będzie szczelny? Zastanawia mnie w jakim celu w ogóle został wprowadzony ten element plastikowy? :-\
-
Nie mam pojęcia na co on komu. Kawa jedynie wylatuje mniej grzecznie. Mnie się nic nigdy nie blokowało. Ja zauważyłem poprawę jakości przemiału i na tym mi zależało.
-
Z tego co pamiętam, blokowanie Eureki przy zmianie grubości przemiału jest spowodowane jej konstrukcją. Dokładniej tym, że reguluje się położenie dolnego żarna, a nie górnego, jak to jest zwykle w młynkach.
-
Ten plastikowy element dość dosadnie utrudnia kawie wylot z komory żaren. To o czym WS piszesz to druga sprawa.
-
Druga sprawa Twoim zdaniem, ale bez niej nie byłoby pierwszej, podobnie jak problemów z blokowaniem żaren.
-
Napisałem druga - nie w kontekście mniej ważna ale raczej osobna.
Choć jako użytkownik tego sprzętu nie wyobrażam sobie go używać jednocześnie do alternatyw.
Oczywiście nie twierdzę, że blokowanie żaren nie jest poważnym problemem.
-
Z tego co pamiętam, blokowanie Eureki przy zmianie grubości przemiału jest spowodowane jej konstrukcją. Dokładniej tym, że reguluje się położenie dolnego żarna, a nie górnego, jak to jest zwykle w młynkach.
Dziwi mnie, że konstruktorzy tej Eureki wprowadzając inne rozwiązanie regulacji grubości mielenia w porównaniu do klasycznego rozwiązania nie przetestowali go właściwie pod kątem możliwych problemów w użytkowaniu. Jedyną zaletą tego rozwiązania jest to, że nie trzeba po otwarciu komory na nowo szukać ustawienia grubości mielenia. Jednak wada w postaci zdarzających się blokad żaren sprawia, że wspomniana zaleta traci zupełnie na znaczeniu i dodatkowo obraz jakości młynka jako całości bardzo ucierpiał z tego powodu :Bicz:
-
Wywal plastikowy element łączący wylot z komorą żaren. Śrubkę masz pod zaślepką w kształcie logo eureki.
Co prawda z zacinaniem nie mam kłopotów, z własnej ciekawości sprawdziłem co się stanie jak wywalę ten "dynks":
(http://i.imgur.com/r7uDslWl.jpg)
W poprawę przemiału pozwolę sobie nie wierzyć :)
Aczkolwiek nie zmierzyłem nijak rezultatów i nie porównałem rezultatów przed/po wyjęciu wichajstra.
(http://i.imgur.com/QZIQTIll.jpg)
Jedynie co zmierzyłem - to mimo porządnego "wytrząchania" resztek (zawsze stukam i "tupię" młynkiem) ilość przemiału zostającego w trzewiach zwiększyła się do 3-4 gramów. Dla mnie dużo za dużo, więc dynks wrócił na swoje miejsce :)
(http://i.imgur.com/a1AtYjfl.jpg)
-
Dziwi mnie, że konstruktorzy tej Eureki wprowadzając inne rozwiązanie regulacji grubości mielenia w porównaniu do klasycznego rozwiązania nie przetestowali go właściwie pod kątem możliwych problemów w użytkowaniu.
Konstruktorzy Eureki mogli ją testować na włoskiej kawie espresso. A wtedy grubość przemiału zmienia się rzadko i w niewielkim zakresie.
-
Jedynie co zmierzyłem - to mimo porządnego "wytrząchania" resztek (zawsze stukam i "tupię" młynkiem) ilość przemiału zostającego w trzewiach zwiększyła się do 3-4 gramów. Dla mnie dużo za dużo, więc dynks wrócił na swoje miejsce
A ile miałeś gramów przemiału zostającego w trzewiach młynka przed wyjęciem tego dynksa? :)
-
Jak go wyciągasz to wylot z komory żaren zwiększa swoją średnicę czterokrotnie. Jak siedzi na miejscu to kawa wylatuje tylko jedną taką krateczką widoczną na zdjęciu.
-
Jedynie co zmierzyłem - to mimo porządnego "wytrząchania" resztek (zawsze stukam i "tupię" młynkiem) ilość przemiału zostającego w trzewiach zwiększyła się do 3-4 gramów. Dla mnie dużo za dużo, więc dynks wrócił na swoje miejsce
A ile miałeś gramów przemiału zostającego w trzewiach młynka przed wyjęciem tego dynksa? :)
Na co dzień zostaje mi pomiędzy 1 a 2 gramy.
Jak go wyciągasz to wylot z komory żaren zwiększa swoją średnicę czterokrotnie. Jak siedzi na miejscu to kawa wylatuje tylko jedną taką krateczką widoczną na zdjęciu.
Nie inaczej :)
-
Ja też zauważyłem, że znacząco zwiększył się udział zmielonej kawy w trzewiach młynku po wyjęciu tego plastika. Również go wróciłem na swoje miejsce w młynku. Przy okazji zrobiłem testy odnośnie ilości kawy jaka zostaje w młynku gdy ten plastik jest zamontowany. U mnie wygląda to następująco:
- Po dokładnym oczyszczeniu komory żaren i wylotu młynka- wsypałem 18g, a z dzióbka wyleciało dokładnie 13g= w komorze i dzióbku pozostało 5g
- drugie mielenie i przy zasypie tej samej ilości kawy wyleciało 17,6g przemiału= kolejne 0,4g zostało w komorze i dzióbku
- trzecie mielenie i przy zasypie tej samej ilości kawy wyleciało dokładnie 18g przemiału
Wniosek z tego taki, że jeśli masz dokładnie oczyszczone wnętrze młynka to na dzień dobry połknie 5,4g kawy, a w kolejnych przemiałach będzie oddawał 100% tego co wsypane. Oczywiście 100% ilościowo, bo jakościowo z pewnością nie, bo pierwszy "bobek" mielonki jest z poprzedniego przemiału ;)
Po opukaniu młynka jedynie malutka ilość wypadła (ok. 0,2g). Po takim samym opukaniu młynka gdy nie było plastika w dzióbku młynka wyleciało jakieś 2-3g :o
Rzeczywiście ten plastik dość znacząco ogranicza ilość zmielonej kawy w młynku i pewnie to jest jego główna funkcja :)
-
Co się dzieje z kawą jak ta ma dużo łatwiej wejść niż wyjść biorąc pod uwagę śmigiełkowe wyrzucanie kawy z komory żaren ? Zwiększona retencja była dla mnie mniejszym problemem. Idealnie dla mnie to ten plastikowy dynks powinien puszczać przemiał z conajmniej dwóch otworków.
-
Po takim samym opukaniu młynka gdy nie było plastika w dzióbku młynka wyleciało jakieś 2-3g
Czyli mniej zostało w młynku na jutro.
-
Idealnie dla mnie to ten plastikowy dynks powinien puszczać przemiał z conajmniej dwóch otworków.
Myślę, że Dremelek mógłby znaleźć złoty środek :)
-
To już coś ;)
Jak robisz kawę to wsypujesz odmierzone porcje do hopera, czy masz zasypany hoper ?
-
Jak robisz kawę to wsypujesz odmierzone porcje do hopera, czy masz zasypany hoper ?
Wsypuję wstępnie zważone ziarna, potem ważę raz jeszcze dla pewności. Nie jest to specjalnie wygodne z tym hopperem, ale innego rozwiązania nie udało mi się wdrożyć.
-
Hm.
Też nie miałem problemów dopóki robiłem tak jak ty. Od dłuższego czasu zasypuję hoper i ważę przemiał w pf (lenistwo) . Jak zacząłem zasypywac hoper to po jakimś czasie zauważyłem, że kawa jest ciepła , a smak naparu uciekał w cierpkim kierunku (to objaw zbyt dużej ilości pyłu). Wywalenie plasticzka mi pomogło ;)
-
Od dłuższego czasu zasypuję hoper i ważę przemiał w pf (lenistwo) .
Gdybym używał jednego rodzaju ziarenka też bym tak robił :)
-
Nigdy nie kupuję mniej niż 1 a zazwyczaj 2kg kawy jednego rodzaju ( znowu lenistwo).
-
smak naparu uciekał w cierpkim kierunku (to objaw zbyt dużej ilości pyłu). Wywalenie plasticzka mi pomogło
Jaki jest związek plastikowego elementu na wyjściu z komory mielenia, z większą ilością pyłu w przemiale?
-
Kawa ma ciężko wylecieć z komory żaren - w związku z czym śmigiełka działają jak tępy młynek ostrzowy - stąd też cieplejszy przemiał.
-
a czy przy przemiale tylko pod espresso i małych regulacjach z tym związanych (np. nowa kawa) zacięcia też się zdarzają, czy tylko przy radykalnych zmianach poza zakresem przydatnym w ciśnieniowcu?
Rozważam właśnie ten młynek i póki co jest to mój typ nr 1, ale jeszcze siąę waham między nim a i-1 oraz m2m (z małych typowo pod espr. chyba nic więcej nie ma..?). Zastosowanie 99% ekspres, duże gastro odpada. Podpowiecie?
-
Udało mi się kilka razy zaklinować Eurekę ale tylko w przypadku znacznej zmiany grubości mielenia - espresso --> drip. Rozważ i-1, bo jest tańszy i ma trochę większe żarna. Ascaso i-1 pracuje w tandemie z ekspresem Dream u moich rodziców i sprawdza się bardzo dobrze. Za Eureką przemawia cichsza praca i szybsze mielenie.
-
i-1 jest tańszy i ma trochę większe żarna. Za Eureką przemawia cichsza praca i szybsze mielenie.
i-1 jest całkiem ładny, zwłaszcza w obudowie mini. I to jest w sumie największy dylemat, ponieważ jest sporo tańszy.
Ja sam nie miałem bezpośrednio do czynienia ani z jednym ani z drugim, ale natrafiłem na test bezpośrednio porównujący ze sobą akurat te właśnie młynki: http://www.bellabarista.co.uk/pdf/compact-grinder-1-closerlook.pdf (http://www.bellabarista.co.uk/pdf/compact-grinder-1-closerlook.pdf)
Z tego co podaje autor testu eureka mimo odrobinkę mniejszego żarna mieli lepiej od i-1 i w podsumowaniu napisano, że zdecydowanie warto do niej dołożyć.
Z kolei w tym teście porównującym ją z Vario opisano ją jako "super super super moulin pour espresso" (15:20' filmu): http://youtu.be/ayh7GC2T92o?t=15m24s (http://youtu.be/ayh7GC2T92o?t=15m24s)
Także tu przemiał z Eureki w kategorii "pod espresso" dostał najwyższą notę, dorównującą znacznie droższym konstrukcjom: http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/ (http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/)
Jak się człowiek naczyta takich recenzji tego produktu, których jest całkiem sporo, to ma się wrażenie że przy stosowaniu go tylko pod espresso niespecjalnie ma on jakąkolwiek konkurencję w swojej grupie cenowo-wielkościowej.
-
Oba młynki są bardzo ładnie zaprojektowane. Kierując się względami wizualnymi sprawiamy sobie dodatkową trudność w wyborze. Ja lubię ładny design i nie cierpię brzydoty, więc dla mnie jest to istotne.
Niestety nie wykonywałem bezpośrednich testów obu młynków, więc nie mogę stwierdzić, że np. Eureka mieli lepiej.
Widzę, że sprzedajesz Greafa, więc oba młynki będą poważnym skokiem jakościowym. Jeśli masz zamiar bawić się w alternatywę, to ja bym zakupił i-1 i np. Wilfę czy Nivonę z przeznaczeniem do alternatyw - pomiędzy i-1 i Eureką jest około 400 zł różnicy (zależnie od sklepu).
-
Młynek elektryczny praktycznie tylko do ekspresu, przetestowawszy różne metody jednak najbardziej lubię kawę z ciśnieniowca.
Do sporadycznego przelewania w Phinie gdzieś na wyjeździe lepiej zabrać jakiś ręczny mikromłynek, bo to w ogóle przenośny sprzęt. Zresztą dotąd sypałem mu ten sam przemiał co w espresso, tylko bez ubijania, i nie było problemu.
-
Jeśli młynek nie musi być nowy i nie masz ograniczeń wysokościowych (zawsze można mniejszy hopper zakupić lub całkiem wywalić), to ja bym wybrał używaną klasykę - Mazzera SJ ;). Nie ma to jak 64 mm w kuchni
.
-
nie musi być nowy, ale wielki młyn odpada (nie tylko na wysokość, ale i szerokość oraz głębokość). Nawet bez hoopera Mazzer SJ jest ze 3x większy od eureki: http://dark-angel.elsat.net.pl/mazzer/IMAG0366.jpg (http://dark-angel.elsat.net.pl/mazzer/IMAG0366.jpg)
Ja zdecydowanie nie jestem kawowym fanatykiem. Biorę pod uwagę TYLKO kompaktowe młynki, to ma być w końcu do okazyjnego użytku domowego, a nie do kawiarni :) Zresztą po co taki brzydal na pół kuchni skoro są udane i małe konstrukcje, które w recenzjach zbierają świetne opinie i nierzadko pada tam zdanie, że przemiał mają podobny jak w tych kolosach..
-
Spójrz na Wegę (http://mastroantonio.pl/Mlynki-do-kawy,c,4) od Andrzeja.
Większy niż Eureka ale od takiego Macapa m2m już nie wiele większy. A moim skromnym zdaniem to jeden z lepszych młynów.
-
Ze względu na to, iż wiele osób podpowiada zakup dużych gastro a trudno zwizualizować sobie ich rozmiar na podstawie suchych cyferek podanych w opisach pokusiłem się o wykonanie porównania wielkości różnych młynków na tle ekspresu Ascaso, mniej więcej tak to wypadło:
(http://images76.fotosik.pl/185/dcb57d5d1fcab4edmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/dcb57d5d1fcab4ed)
W m2m można nieco zmniejszyć głębokość zdejmując gumową podkładkę, ale z taką Wegą lub podobnym sprzetem nic się nie zrobi, jest i zawsze będzie kloc. Poza potężną podstawą i korpusem ten młynek ma pół metra, czyli tyle ile przeciętnie wynosi odległość między blatem a kuchennymi szafkami. Nawet z mini hopperem będzie mieć jakieś 43cm, chcąc dosypać ziaren ledwie zmieści się tam dłoń.
Za jakiś czas tak duży młyn mógłby irytować i przeszkadzać, a mini ekspresik + mini młynek zawszę będą ładne i poręczne, da się je ustawić w różnych miejscach tak aby nie zawadzały. A swoją rolę i tak będą przecież spełniać.
-
a ja mam trochę inne pytanie. z mieleniem pod espresso eureka sobie radzi, a jak z alternatywą? ogarnie mielenie w zakresie od espresso(czyli w sumie najdrobniejsze jakie jest) do fp(czyli chyba najgrubsze)? czy na takie coś trzeba dwa młynki lub jeden ale z wyższej półki?
-
jeszcze jedno porównanie, kompaktowe vs gastronomiczne:
(http://images76.fotosik.pl/185/e95267805afb8910gen.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/e95267805afb8910)
zdjęcie mówi samo za siebie.
-
;) postaw tam teraz maszynę z e61

Czy to nieporozumienie? Zależy czy z kawą zatrzymasz się na sprzęcie klasy jak na zdjęciu czy pójdziesz dalej.
A jak pójdziesz w alternatywy to i tak co innego bym kupowal :D
-
dla mnie młynek gastronomiczny w domu, do okazjonalnego użytku typu 1-2 kawy dziennie, to nieporozumienie
A dla mnie, przy wyborze młynka, liczy się jakość przemiału.
-
z "alternatyw" zamiast rozwodnionej kawy wolę niefermentowane herbaty "speciality" i świeże soki warzywno-owocowe własnej produkcji :szampan:
Dzięki za wszystkie uwagi, jeśli chodzi o kompaktowy młynek typowo pod espresso to chyba mój pierwszy wybór był trafny i należy się go trzymać. :ok:
-
Greg, chłopaki mają rację:) Liczy się jakość przemiału (tj mniej kanałów, lepszy smak, mniej "kwaśnych" kaw), timer (wygoda i powtarzalność), trafianie do sitka (a nie rozrzut wszędzie dookoła i sprzątanie), cicha i szybka praca.
Ja miałem i1 bo wychodziłem z podobnego założenia co Ty ale to nie był dobry pomysł.
Jedyne co mogę powiedzieć na podstawie własnego doświadczenia to jeśli faktycznie nie dasz się obecnie przekonać na gastronomiczny młynek, to proponuję zakup używanego a nie nowego "domowego" młynka. Mniejsze straty finansowe później...
-
Myślę że jeśli już to trzeba bazować na zestawieniach, gdy ktoś bezpośrednio porównuje ze sobą przemiał z konkretnych modeli, w tym samym czasie i na tym samym sprzęcie robiąc z nich kawę.
Inne porównania na podstawie samej średnicy żaren, albo na podstawie ceny, wielkości młynka itp. to trochę takie sobie gdybanie. Popularne na forach uproszczenia w stylu: "wszystkie młynki 50mm to mniej więcej to samo", lepsze od nich są 60mm a od nich jeszcze lepsze 80mm - mogą być po prostu fałszywe. Średnica niekoniecznie o wszystkim decyduje o czym mogłem się przekonać czytając liczne testy różnych urządzeń. Przykładowo w teście w którym porównano 2 modele Graefa 800 i 702 (mają teoretycznie te same żarna) oba dostały inne oceny za przemiał pod espresso - pierwszy 4 a drugi 3. http://www.kaffeevollautomat-im-test.com/kaffeemuehle-test/ (http://www.kaffeevollautomat-im-test.com/kaffeemuehle-test/)
Jesli chodzi o ascaso i-1 nie wiem czy to jest to samo co eureka, wyniki testów praktycznych zdają się temu zaprzeczać (co znów dowodzi że liczy się wiele czynników, a nie sama tylko średnica żaren). W jednym teście https://www.bellabarista.co.uk/pdf/compactgrinder1closerlookv3.pdf (https://www.bellabarista.co.uk/pdf/compactgrinder1closerlookv3.pdf) porównano je ze sobą bezpośrednio i przemiał z i-1 mimo większych żaren oceniono gorzej jako "not bad" a z eureki mimo nieco mniejszych żaren jako "excellent, almost Mazzer Mini". I taką ocenę wystawił posiadacz Mazzera, który w podsumowaniu stwierdza: "You would have to spend an awful lot of money to significantly improve on the grind qualityof the Eureka!". Innymi słowy w przypadku eureki a młynka gastro różnica jakaś jest, ale drobna i zdecydowanie nie warta wydawania dużo więcej niż to co można osiągnąć na tym domowym młynku.
Cos podobnego sugeruje także ten test: http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/ (http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/) gdzie przemiał eureki w kategorii "espresso" oceniono tak samo jak znacznie droższych od niej Quamar M80E i Mahlkoenig ProM z większymi żarnami (63-65mm).
Czytałem jeszcze jeden test porównawczy na jakimś zagranicznym forum (nie mogę teraz odnaleźć linku) gdzie posiadacz młynka gastro - któraś z tych wielkich, renomowanych marek - z żarnami powyżej 60mm zakupil sobie jeszcze małą Eurekę i je porównywał. W porównaniu uczestniczył dodatkowo zawodowy barista, panowie ustawili oba młyny pod espresso i parzyli kawę na jakimś dużym ekspresie. Zdaniem testujących różnica przemiału między gastro a eureką była znikoma, a sam właściciel obu młynków powiedział nawet, że jego zdaniem eureka mieli troszkę lepiej. Konkluzja testu była taka, że w porównnaiu eureki do młynka gastro różnica w średnicy żaren objawia się głównie szybkością pracy i zdolnością przerobu dużej ilości surowca, ale nie jakością przemiału gdy w grę wchodzą maleńkie ilości kawy do domowego użytku.
-
Chyba masz jakąś obsesję na punkcie Eureki? Jeżeli chcesz kupić ten młynek, to się nie zastanawiaj. I nie musisz przy tym wszystkich przekonywać, że jest lepszy od innych. Niezależnie od tego, że w sieci można znaleźć testy potwierdzające prawie wszystko, weź pod rozwagę jeszcze inne rzeczy. Po pierwsze Bellabarista jest autoryzowanym dystrybutorem Eureki w Wielkiej Brytanii. I z tego co pamiętam, test, na który tak często się powołujesz, powstał niedługo po tej nominacji. Po drugie na tym forum sporo osób zmieniło domowe młynki na gastronomiczne i wszyscy byli z tego zadowoleni. A po trzecie przez kilka dni miałem w domu Eurekę i mogłem ją porównać z Mahlkönigiem Vario. I na pewno, w przemiale na espresso, nie była od niego lepsza.
-
na tym forum sporo osób zmieniło domowe młynki na gastronomiczne i wszyscy byli z tego zadowoleni.
Jako żywo to poprawa tak wielka że zbędna dyskusja.
-
ja chętnie bym poczytał jakiś naprawdę rzetelny artykuł na ten temat, dlatego powołuję się na wiele różnych źródeł, nie bazuję tylko na jednym. Kłopot w tym, że z tych zupełnie różnych źródeł wynika mniej więcej to samo. To co piszecie to są głównie takie jednozdaniowe twierdzenia, typowe dla forów "jest tak a tak i już". Żadnych źródeł, żadnych konkretów, żadnego potwierdzenia jakimiś opiniami innych osób, testami czy czymkolwiek.
Odnośnie Vario i Eureki poza tym z bellabarista znalazłem jeszcze niemiecki test: http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/ (http://www.coffeecircle.com/produkt-test/elektrische-kaffeemuehlen/) i francuski: https://www.youtube.com/watch?v=ayh7GC2T92o (https://www.youtube.com/watch?v=ayh7GC2T92o) - jeden może i był nierzetelny, ale wszystkie trzy dały podobny wynik i wszystkie przeczą temu co napisałeś.
Nie kwestionuję, że nie można być zadowolonym ze sprzętu do gastronomii, dużo zależy zapewne kto z czego na co się przesiadł i jakie ma oczekiwania. Jak się ktoś przesiadał z trabanta na dobrej klasy dostawczego Mercedesa to pewnie, że ten drugi wyda mu się lepszy pod każdym względem, ale może jakby pojeździł w międzyczasie osobowym Volvo, albo najlepiej jakby równocześnie miał je wszystkie i jeździł nimi na przemian, to miałby inne zdanie.
-
Zagryziesz się takim gdybaniem jeśli nie ma wyczerpujących informacji na temat młynków które Cię interesują, a i nawet wtedy gdy je znajdziesz, to dopóki sam nie sprawdzisz to na 100% się nie przekonasz. Bierz to, co Ci się zmieści, i jednocześnie podoba (bo wygląd też ma znaczenie), w maksymalnym budżecie jaki możesz wydać. Jak wielu już wspomniało, młyn, to najważniejszy element układanki, i jak raz dobrze kupisz, to będziesz miał spokój na długie lata.
-
Greg, kup Eureke. To zacny młynek. Zawodu co nie sprawi. Choć ja bym za tę pieniądze bym wolał Wege 5.8.
Potem weź Eureke, wbij się z paczką kawy do kogoś na forum co ma gastro młyn (zapraszam). Ustawcie wszystko aby mieć tyle samo gram zmielone i w tym samym czasie tyle samo gram w filiżance. A potem na ślepo testuj smak.
Jak już testy smaku skończysz to następne kilka kaw zrób sam i porównaj ergonomię pracy.
Kilka osób na forum miało/ma porownanie Eureki i czegoś klasy gastro. Jak oni mówią że jest różnica na korzyść gastro to znaczy ze jest. Po prostu im uwierz, bo nie jest to jakaś religia czy naginanie rzeczywistosci, tylko suche fakty. Jak ktoś mający i-mini mówi że ten mlyn zostawia na blacie mały śmietnik to wie co mówi. Zwłaszcza jak ma porównanie z czymś innym. Pytanie czy interesują Cię te różnice i niuanse czy po prostu chcesz mieć poprawną kawę. Czy będziesz szukał kawowego Gralla czy pił kawę.
Eureka jest dobra, nawet bardzo dobra, ale są od niej lepsze młynki. Tylko i aż tyle.
-
Rozbieżności w ocenach wynikają z braku jednolitej metodologii przeprowadzania testów. Testy młynków pod espresso zawsze czytam z wielkim dystansem i omijam te, które publikują sklepy lub strony, które w teście wstawiają linki partnerskie do sklepów. Porównywanie makroskopowo przemiałów pod espresso i inne tego typu chałupnicze metody nie są dokładne, i najczęściej nie są to ślepe testy (świadomość, z którego młynka jest przemiał silnie oddziałuje na ostateczny osąd). Według testu z linka pierwszego młynki z takimi samymi żarnami dostają inne oceny - akurat droższy Graef 800 okazuje się lepszy od 702. Nie twierdzę, że tak nie jest ale testujący sugeruje się, że wyższy (droższy) model nie może milić gorzej niż tańszy. Dla mnie popularne testy młynków nie mają wartości, bo brak tutaj naukowej konsekwencji. Jeśli ktoś bez ścisłych metod umie różnicować młynki za podobne pieniądze i szeregować je w jakiejś skali ocen, np. ten mieli na 3 ale ten to już mocna 4 to gratuluje :).
Myślę, że temat został wyczerpany. Eureka Mignon to świetny młynek do espresso, a w dodatku jest pięknie zaprojektowany i będzie ozdobą każdej kuchni. Kupuj Eurekę i lepiej napisz coś o wrażeniach z użytkowania. Nie ma sensu licytować się na kolejne testy, linki, opinie bo to odbiera radość z samego procesu przygotowania espresso.
-
To co piszecie to są głównie takie jednozdaniowe twierdzenia, typowe dla forów "jest tak a tak i już". Żadnych źródeł, żadnych konkretów, żadnego potwierdzenia jakimiś opiniami innych osób, testami czy czymkolwiek.
Większość osób wypowiadających się na niniejszym forum pisze na podstawie własnych doświadczeń, na temat sprzętów, które miało w rękach dłużej niż 30s. Jeśli jedno zdanie takiej osoby jest dla Ciebie mniej ważne, niż niewiadomego pochodzenia test w internecie, to... to ja już nie wiem po co ten temat.
PS
Najczęściej jednozdaniowe twierdzenia mają swoją genezę w kilku, kilkudziesięciu poprzednich wypowiedziach na ten sam temat. No bo komu się chcę przy każdej okazji opowiadać całe swoje kawowe życie? kawka Kup młynek i ciesz się kawą. Pewnie i tak go kiedyś zmienisz, a szkoda czasu na gdybanie.
-
Miałem Eurekę dość długo i nie żałuję. Tyle mogę napisać. Czy przejście na "gastro" poprawiło diametralnie wrażenia smakowe? Nie.
Eureka "robiła" świetne espresso, Fiorek robi kapitalne - i tyle. Nie robiłem testów porównawczych, nie miałem też innych młynków elektrycznych. Design i funkcjonalność Eureki - to na pewno na plus.
A do czytania wszystkiego w internecie - nawet for - trzeba mieć odpowiedni dystans i swój rozum zachować. Nie można też za bardzo angażować się emocjonalnie czy intelektualnie w zakup. To tylko młynek do kawy, a nie nowa dziewczyna :)
-
Miałem Eurekę dość długo i nie żałuję. Tyle mogę napisać. Czy przejście na "gastro" poprawiło diametralnie wrażenia smakowe? Nie.
I to jest konkretna, merytoryczna wypowiedź, poparta wieloletnim doświadczeniem użytkownika tego konkretnego sprzętu. Dzięki.
Ja już swoją decyzję podjąłem, także się nie przejmujcie mną. Dyskusja ma charakter ogólny, pewnie jeszcze niejedna osoba będzie mieć w przyszłości podobny dylemat bo wśród małych modeli wybór jest nieduży a wielkogabarytowe wyposażenie gastronomiczne w domu nie każdemu pasuje.
-
I to jest konkretna, merytoryczna wypowiedź, poparta wieloletnim doświadczeniem użytkownika tego konkretnego sprzętu.
Szkoda, że nie dokończona. Cytujesz tylko to, co Ci odpowiada. Żenua!
W sumie to i tak nie ma znaczenia, bo Twój ekspres zniweluje różnicę w jakości przemiału. Wsio rawno, Graef czy Eureka.
-
:mhh: no właśnie - dlatego piszę, że trzeba zachować swój rozum.
I pomyśleć. Bo z jednej strony nie żałuję posiadania Eureki i chwalę jej zalety, ale z drugiej strony wymieniłem ją na F6 i - o zgrozo - tej zmiany również nie żałuję, bo młynek to o grubą klasę lepszy... Ja bym w mojej poprzedniej wypowiedzi podkreślił słowo DIAMETRALNIE ;)
-
tak to właśnie odebrałem. Słowo-klucz "diametralnie" zostało ujęte w cytacie, także nie ma się o co spinać.
Zresztą z tego co właśnie uprzednio przytaczałem, z tych wszystkich testów, nie wynikało że nie ma zupełnie żadnej różnicy (choć faktycznie niektórzy testerzy mówili że różnicy nie zauważyli) , ale raczej że różnica jakaś jest, ale nie jest ona duża, diametralna, wyraźnie i dla każdego odczuwalna. I tyle.
-
Calm down and drink coffee kawka po co te emocje
Jeśli Greg wkręci się w kawowy świat na poważnie to i tak jeden młynek mu nie starczy ;) więc spokojnie przed nim całe gastro do sprawdzenia. Jak wspominają koledzy, Eureka starczy do świetnego espresso, a może kiedyś będzie miał kapitalne, a Eureka przejdzie np: do alternatyw.
-
a najlepsze, że jak już sprzedałem poprzedni młyn i zamówiłem kolejny to się okazało, że w kilku sklepach wszystko zostało już wykupione (no może poza nietypowymi, radosnymi kolorami) i trzeba czekać 2 m-ce na kolejną dostawę...
Trzeba będzie chyba odświeżyć znajomość z alternatywnymi sposobami parzenia :evil:
-
Czy znacie jakieś młynki gastro o niedużych rozmiarach, czy też jedyne co zostaje do wyboru z małych młynków (maksymalnie rozmiarów m2m) to oprócz eureki - ascaso i-1, baratza preciso/vario, macap m2m?
-
Wega 5.8 (http://mastroantonio.pl/WEGA-5-8-Instant,p,42) aka Compak K3
-
słyszałem o tej konstrukcji i rozważałem jej zakup, ale ciężko ją nazwać małym młynkiem: 50x37 (macap o którym mówiłem jako max wielkość ma bez gumowej podkładki 38x20). Gdyby wega/compak miał zdejmowaną przednią część podstawy to chociaż głębokość by się trochę zmniejszyła, a tak... :(
-
Anfim K-ST
ECM Casa
Profitec Pro T64
Mazzer Mini
-
Olympia Moca to niewysoki młynek.
-
a co sądzicie o Macap MC4 (9kg, żarna 58mm) http://www.1st-line.com/store/pc/catalog/Macap/MC4C18_detail.jpg (http://www.1st-line.com/store/pc/catalog/Macap/MC4C18_detail.jpg) ?
Jest masywniejszy ale ma zbliżony rozmiar do M2M, dużo mniejszy od Wegi/Compak bo 43x22cm (bez gumowej podkładki). To chyba podobna klasa sprzętu co Wega (?). Wydaje się być popularny bo nawet znalazłem jakieś używane modele ze sklepów z kawą.
Z drugiej strony wyszukałem w sieci duży niemiecki test młynków z 2013 r. przeprowadzony przez pismo Cremamagazin: http://www.cremagazin.de/der-grosse-muehlentest/ (http://www.cremagazin.de/der-grosse-muehlentest/) gdzie eureka dostała słabsze noty za "ergonomię mielenia", żebyście nie mówili że tylko zachwalam. Z tego co zrozumiałem niska ocena jest głównie za nieudany timer (starszych wersji), i trochę za zbrylanie kawy, z tym że tutaj piszą iż po rozbiciu bryłek jakość kawy wyszła dobra.
Dla porównania podam jakie oceny wystawiono konkretnym produktom w kategorii "jakość espresso":
graef80/iberital - 7, baratzaVario/eurekaM./ecmCasa - 8, macapMC4/quamar80/mahlkoenigK30 -9, MahlkoenigProM -10
-
Odkopię. Dzisiaj wymontowałem ten plastikowy element mieszczący się w wylocie, bo miałem problemy z dystrybucją spowodowane zbrylaniem przemiału. U mnie był on fabrycznie przycięty i blokował tylko dwa zamiast trzech z czterech otworów. Po tej operacji zbrylanie nie następuje. Zauważyłem przy okazji, że wylot przemiału nie jest nachylony tylko płaski i z tego powodu zbiera się tam całkiem spora ilość kawy. Zwykle wsypuję do młynka odważoną ilość, mielę a następnie stukam i pukam młynkiem, żeby wszystko wyleciało. Pomimo tego, po rozkręceniu znalazłem tam dobre kilka gramów przemiału. Będzie trzeba wymyślić na to jakiś patent. kawka
-
można nachylić młyn pod kątem 45' i wtedy ostukać, albo lepiej przeprowadzać ostukiwanie na bieżąco w czasie pracy żeby to co ewentualnie miałoby się osadzać i tworzyć bryłki od razu wypadało. Na ewentualne zbrylanie pomaga mielenie do mini-kubeczka + wykałaczka, szybkie, proste i nie ma szans żeby jakaś bryłka pozostała.
-
Albo dać sobie z tym spokój ☺
-
mielę a następnie stukam i pukam młynkiem, żeby wszystko wyleciało. Pomimo tego, po rozkręceniu znalazłem tam dobre kilka gramów przemiału. Będzie trzeba wymyślić na to jakiś patent.
Robić dziennie więcej kaw a wtedy nie będzie to problemem :)