forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: adampo w 25 Lipiec 2022, 11:54:42
-
Dzień dobry,
mam pytanie dotyczące młynka.
Piję najczęściej kawę z tygielka. Kawę kupuję w palarni, która mam blisko domu (ziarno średnio wypalone Kostaryka, Kolumbia) i proszę o jak najdrobniejsze zmielenie, z reguły są to porcje po 250 g, taka porcja wystarcza dla mnie i żony na około tydzień. Zauważyłem, co zresztą jest zgodne z tym co można znaleźć na forum, że kawa najlepiej pachnie i smakuje praktycznie pierwszego dnia po zmieleniu (właściwie to bezpośrednio po zmieleniu). Po kilku dniach zakupiona mielonka jest zauważalnie mniej aromatyczna i napar z niej nie ma tyle smaku co krótko po zmieleniu. Moje pytanie jest takie – czy młynek ostrzowy byłby wystarczający do mielenia kawy do tygielka, kupowałbym wtedy kawę w ziarnach i mielił ją w domu, bezpośrednio przed parzeniem. Wiem, że do tygielka potrzebna jest bardzo drobno zmielona kawa – praktycznie pył. Młynek ostrzowy podobno taki drobny przemiał umożliwia, nie chce kupować żarnowego, bo z tego co czytam, taki mielący na bardzo drobno to spory wydatek, a nie potrzebuję grubszych uziarnień – potrzebuję właśnie tylko bardzo drobno zmielonej kawy do tygielka. Czy zakup młynka ostrzowego i mielenie bezpośrednio przed parzeniem da lepsze rezultaty niż kupowanie kawy już przemielonej w palarni która po kilku dniach ma zauważalnie słabszy aromat?
-
Spróbuj. Taki młynek ostrzowy jest znacząco tańszy niż przyzwoity żarnowy.
-
Spróbuj. Taki młynek ostrzowy jest znacząco tańszy niż przyzwoity żarnowy.
Zastanawia mnie tylko, czy taki młynek ostrzowy produkuje tylko bardzo drobną frakcję czyli pył, czy też jest to tak, ze będę miał powiedzmy 70% pyłu a prócz tego będą jakieś grubsze nieprzemielone kawałki ziaren. Czy może ktoś próbował i jak mu to wyszło? Bo jeśli tak by było jak napisałem to co robić, odsiewać? To odsiane próbować zmielić jeszcze raz by nie mieć dużych strat kawy?
-
też przytaknę, zdecydowanie do tygielka młynki ostrzowe dają radę, chyba tylko dla tej metody :) Co więcej tańsze młynki żarnowe będą miały problem z bardzo drobnym mieleniem, tanie ceramiczne są praktycznie tu bezużyteczne, wiele podstawowych młynków elektrycznych będzie ocierała żarnami i nie pożyją tak długo, o ile w ogóle pozwolą się tak mocno skręcić. Żeby osiągnąć lepszy fest drobny przemiał musiał byś uderzyć od razu w wyższa półkę, przynajmniej ręczne za parę stówek. Rozsądnym wyjściem są np greckie młynki ręczne do tego właśnie celu produkowane ale to też nie jest tanie i trza powiosłować ;)
Taki żarnowy nie jest oczywiście idealnym rozwiązaniem i podejrzewam, że to mielenie które palarnia na wielkich płaskich żarnach osiąga będzie dawało czystszą kawę, wyraźniejszą. Ale dalej jest to na tyle dobre zastosowanie, że i sam czasami takim młynkiem sobie do tygielka mielę, i to całkiem tanim nonamem z marketu i uważam, że po maksymalnie 3 dniach zalety świeżo mielonej kawy i tak ewentualną różnicę nie tyle zatrą co zdeklasują
-
Możesz poszukać też takiego czegoś, o ile nie boisz się kręcenia korbką ;) One właśnie pod takie przemiały były robione...
https://sprzedajemy.pl/orientalny-reczny-mlynek-do-kawy-nr-23-sprawny-krakow-2-a1d299-nr57390925
-
Też proponowałbym coś takiego jak siewcu - dochodzi jeszcze rytuał mielenia ręcznego i fajny eksponat.
Jak Ci się kiedyś znudzi tym kręcenie, to będzie do mielenia pieprzu. Są też takie na Allegro, tylko musiałbyś zwrócić uwagę na rozmiary, żeby nie kupić jakiejś małej atrapki, nadającej się właśnie tylko do pieprzu.
Tu jest taki przykładowy: https://allegro.pl/oferta/turecki-mlynek-mosiezny-do-kawy-przyprawy-kolory-11276967438?reco_id=3383b8c6-0c2f-11ed-999d-4af0e0be8d1c&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951
-
Odradzam zakupy proponowanych modeli młynków. Mam obydwa, kupiłem kiedyś na Bałkanach.
Ten większy, od biedy posiada żarna stalowe, a korpus wykonany jest z szajsmetalu (Al-Zn)
Mielenie nim, to zakała, od pyłu po kaszę.
Mniejszy jest tylko na wystawę, żarna aluminiowe.
-
@ranGo co powiesz o tym młynku, ale oryginalnym "orientalnym"? Bo z tego co ja pamiętam to jest wykonany tandetnie ale działa bardzo fajnie.
-
Ten z tego mojego linku to chyba faktycznie jakaś cepelia :), ale to miał być tylko przykład. Chodzi o to, żeby kupić coś w tym stylu https://swiezopalona.pl/produkt/1515/zassenhaus-havanna-mlynek-do-kawy , tylko taniej ;).
-
Ale naprawdę ciężko i długo mle się ziarna na pył nawet przy użyciu świetnego Kinu M47. Wirujące noże zrobią to w kilka sekund.
-
Dziękuję za wszystkie porady. Na razie zakupię jakiś ostrzowy, zobaczę jak będzie się sprawował. Ten typ młynka można kupić bardzo tanio a w razie czego będzie do mielenia pieprzu.
-
Ten z tego mojego linku to chyba faktycznie jakaś cepelia :), ale to miał być tylko przykład. Chodzi o to, żeby kupić coś w tym stylu https://swiezopalona.pl/produkt/1515/zassenhaus-havanna-mlynek-do-kawy , tylko taniej ;).
A mi chodziło konkretnie o ten stary serbski...
-
Na początek można kupić tani ostrzowy młynek, a potem jeżeli będzie chęć kręcenia korbką, fajny orientalny ( może być i stary serbski ;) stylowy młyneczek. Niestety, duża cześć tych starych, nadaje się już tylko do ozdoby wnętrza.
(https://www.kupujemprodajem.com/photos/oglasi/3/85/139060853/139060853_62c1d5cdefb5f2-8402465720220703_192651.jpg)
-
A taki nie będzie praktyczniejszy:
https://www.bosch-home.pl/lista-produktow/ekspresy-do-kawy/mlynki-do-kawy/TSM6A017C#/Tabs=section-technicalspecs/Togglebox=manuals/
-
Taki będzie bardzo fajny :).
-
Młynki ostrzowe się nie nadają do kawy, chyba że ktoś chce byle jaką zalewajkę sobie zrobić. Młynki ostrzowe nie mielą równo, szatkują i rozrywają ziarna a do tego mogą nawet ziarna przypalać. Nie polecam młynka ostrzowego do jakiejkolwiek kawy i jakiejkolwiek metody. Zawsze lepiej kupić, nawet najtańszy młynek żarnowy z metalowym żarnami - nigdy ceramiczne, bo one też się do niczego nie nadają i za 6-12 miesięcy taki młynek będzie do wywalenia do kosza.
-
Otóż to. Jeśli naprawdę chcemy zaoszczędzić, można poszukać ręcznych młynków na jakimś ali (chociaż drobne mielenie ręcznymi to jest droga przez mękę...), idzie znaleźć całkiem spoko wykonane (niekoniecznie musi być to kingrinder) ze stożkowymi stalowymi żarnami. Mi się udało wyrwać jakiegoś noname'a z zewnętrzną regulacją za nieco ponad 150 zł, z żarnami z ośmioma "osiami" czy jak to tam po polsku to nazwać (8-star) z myślą o pour over. Lepsze już to niż jakikolwiek ostrzowy...
//edit: teraz dopiero zauważyłem, że odpowiedziałeś na temat sprzed jakichś dwóch lat, gdzie rynek ręcznych był nieco inny, no cóż:)
-
No właśnie bardzo dziwny to post na początek. Odgrzewany kotlet po dwóch latach. Poza tym temat dotyczy zaparzania w tygielku i tu akurat młynek ostrzowy jest opcją wcale nie najgorszą, a biorąc pod uwagę czas i wygodę, to oceniłbym na dostateczny +. Co do młynków żarnowych, to niektóre tanie młynki, nawet ze stalowymi żarnami, mogą nie zmielić na tak drobny pył jaki powinien być do dżezwy.
-
//edit: teraz dopiero zauważyłem, że odpowiedziałeś na temat sprzed jakichś dwóch lat, gdzie rynek ręcznych był nieco inny, no cóż:)
Ale ktoś nadal może przeczytać ten wątek - tak jak ja na niego trafiłem szukając info o tygielkach - i uważam, że lepiej prostować takie informacje, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd.
No właśnie bardzo dziwny to post na początek. Odgrzewany kotlet po dwóch latach. Poza tym temat dotyczy zaparzania w tygielku i tu akurat młynek ostrzowy jest opcją wcale nie najgorszą, a biorąc pod uwagę czas i wygodę, to oceniłbym na dostateczny +. Co do młynków żarnowych, to niektóre tanie młynki, nawet ze stalowymi żarnami, mogą nie zmielić na tak drobny pył jaki powinien być do dżezwy.
Jest beznadziejną opcją. Nie można parzyć kawy w czymś, co nierówno mieli a w zasadzie tnie i szatkuje kawę. To już lepiej za 150zł kupić turecki młynek stricte pod tygielek niż ostrzowy. Nie twierdzę, że każdy młynek zmieli tak drobno kawę, żeby była dobra do tygielka. Trzeba po prostu poszukać, poczytać i popytać. Młynkiem ostrzowym to sobie można nie wiem, cukier, orzechy czy jakieś liście czegoś zmielić a nie kawę. Bądźmy poważni.
A post może i jest stary, ma 3 lata, ale jest mniej więcej w tym wieku, kiedy ja kupiłem swoje C2, a 3 lata temu rynek kawowy i młynków nie był w cale źle rozwinięty, żeby ludzie musieli się ograniczać do kupowania młynków ostrzowych, żeby kawę mielić. Gdybym nawet 2 lata temu trafił na ten wątek, napisałbym dokładnie to samo.
-
Żeby tak od razu z wysokiego C?:) Rozumiem, że jesteś poważnym kawoszem, a ja, i pewnie wiele innych osób, już nie tak bardzo. Hmm, tak sobie myślę, że fajnie byłoby najpierw powiedzieć „cześć” i napisać ze dwa zdania w odpowiednim dziale. :)
Szanuję Twoje purystyczne podejście. Ja, jak widać, mam inne - myślę, że również warte uszanowania. :)
Oczywiście, popieram że najlepiej pracować na jak najlepszych narzędziach. Jednak uważam, że proponowany turecki młynek jest dość uciążliwy w użytkowaniu ze względu na czas i wysiłek jaki trzeba włożyć w zmielenie porcji kawy. Wiele osób może to zniechęcić do wystarczająco drobnego mielenia. Natomiast grubsze mielenie może okazać się wcale nie lepsze niż to ze śmigiełka.
Do zakupu młynka ostrzowego nie zachęcałbym, ale ludzie często mają taki w domu. Faktycznie może z tą oceną przesadziłem, ale moim zdaniem akurat tygielek jest jedyną metodą do jakiej stosowałbym kawę mieloną śmigiełkiem. :)
Przy odpowiedniej technice (https://youtu.be/3y7d-5KWHCU?si=JTargC8uBu3fKtbI&t=77)mieszania w trakcie mielenia, można w miarę równy pył otrzymać. https://youtu.be/3y7d-5KWHCU?si=JTargC8uBu3fKtbI&t=77
Chyba z ciekawości porównam sobie kawę z tygielka zaparzoną z przemiału w Kinu i ze śmigłowego młynka. :)
Tyle że w tym przypadku nie odsiwamy, a mielimy do uzyskania drobnej mączki.
do tego mogą nawet ziarna przypalać
Z tą temperaturą przy mieleniu to są różne teorie, jednak wątpię aby przekroczyła 40 stopni. Biorąc pod uwagę, że ta kawa zaraz będzie wrzeć w dżezwie, to jej nie zaszkodzi zagrzanie w młynku. Natomiast temperatura wypalania kawy to ponad 190 stopni Celsjusza. Nie wiem jak długo trzeba by mielić żeby przypalić kawę w młynku.
-
Hmm, tak sobie myślę, że fajnie byłoby najpierw powiedzieć „cześć” i napisać ze dwa zdania w odpowiednim dziale. :)
Nawet nie wiem jakie tu są działy, jestem nowy na forum i jeszcze się nie rozglądałem po wszystkim, ale dzięki za podpowiedź.
Zgadzam się, że mielenie ręczne kawy pod tygielek może być uciążliwe. Sam to robię moim C2 i nie jest to przyjemne. Raczej się będę rozglądać za jakimś automatem.
Turecki to tak rzuciłem, dla przykładu, jako coś co jest raczej zrobione właśnie pod tygielek, ale nawet można kupić jakąś Melitte czy inny młynek pod espresso do 200-250zł nawet z drugiej ręki i to już będzie miało lepszą jakość przemiału niż ostrzowy.
Oczywiście jak ktoś chce, to niech mieli sobie ostrzowym i się bawi, sam tak zaczynałem ponad 10 lat temu. Po prostu uważam, że to zła opcja do kawy i na dłuższą metę są dużo lepsze i wygodniejsze opcje.
-
W ten sposób "mielą" kawę w sklepie na starówce w Sarajewie. Do niedawna ręcznie, a po 150 lat tradycyjnego mielenia, maszyna ich zastępuję. Moździerz jest drewniany, a tłuczek waży 15kg. Po rozdrobnieniu, kawa jest jeszcze przepuszczana przez sitko.
https://www.youtube.com/shorts/QYAbaewWcvY
Niestety, bez tłumaczenia, ale pan Hajrudin ma sympatyczne nazwisko ;)
https://www.youtube.com/watch?v=P6T6S8OQias
-
Hej akurat mam doświadczenie w tym co piszesz.
Uważam że jak się pokombinuje to ostrzowym młynkiem da się zrobić dobrą kawę.
Oczywiście trochę tak jest że zawsze kawa jest trochę inna - niespodzianka.
Ziarna mielą się różnie- są i duże i pył. Można to zminimalizować dając odpowiednią ilość kawy- boi to stukanie o siebie ziaren je rozbija. Warto potrząsać łykiem, żeby mieszać ziarna podczas mielenia- to pozwala ujednolicić przemiał. Mielisz na słuch- do odpowiedniego dźwięku.
Warto też trzymać ziarna i przemiał w zamrażalce- znacząco wydłuża ich żywotność. A mielenie zamrożonej kawy zabezpiecza ją przed przegrzaniem do którego dochodzi w młynku ostrzowym.
Ja taką techniką jestem wstanie na ggagia clasic uzyskać creme i z tygielka wychodzi bardzo doba :)
-
z tygielka wychodzi bardzo doba :)
Z tygielka to wiadomo -- najlepszy jest pył.