forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: JanNowak w 07 Grudzień 2021, 22:12:00
-
Szanowni Forumowicze,
historia moja z kawą widzę, że jest taka sama jak większości „poszukujących”. Generalnie lubię wypić dobrą kawę, ale z rana raczymy się z kobietą czymś co się nazywa „kawą rozpuszczalną”. Chciałbym zmienić ten stan rzeczy. Mój obecny domowy sprzęt to kawiarka Bialetti oraz młynek ręczny Hario. Zapytacie dlaczego więc z rana rozpuszczalna? A no bo wolimy mleczne, a to trzeba namielić kawy, podgrzać mleko, spienić mleko takim najzwyklejszym spieniaczem za 15 zł. No co tu dużo mówić – nie chce się jak cholera z rana, a i czasu to zabiera sporo. Dlatego też kawa z kawiarki jest w weekend, jak człowiek się nigdzie nie śpieszy. Pierwsza myśl – kupię automat i będę się raczył dobra kawą, ale trafiłem na to forum… i już wiem, że automat to nie rozwiązanie.
A więc poczytałem, przeanalizowałem i generalnie nabrałem dużej pokory do procesu parzenia kawy. Po pierwsze jest ogromny strach, że mimo, że coś wybiorę to nie będę potrafił tej kawy zrobić. Wiem, że to nie racket science, ale… Po drugie, chciałbym aby proces robienia kawy był jak najbardziej uproszczony i przyśpieszony - ustawione dozy w młynku na jedną i dwie kawy to coś co brzmi przepięknie. Pięknie brzmi również fakt, żeby ekspres się długo nie nagrzewał – więc albo, żeby miał system „stand by”, który pozwoli mu się np. szybko dogrzać. Super jest również to, że na wyświetlaczu będą sekundy odliczały do momentu kiedy muszę wyłączyć ekstrakcję kawy.
Kawy głównie mleczne – dwie z rana, dwie popołudniu. No i oczywiście goście. Czyli żeby 15-20 minut nie stać przy ekspresie i nie robić 4 kaw mlecznych.
Wiem, że młynek jest mega ważny. Zaczynałem od myśli, która często się tu pojawia – Lelit Anita z Pidem. Później myślę Lelit Anna z Pidem i Fred, ale to przecież trochę bez sensu (ze względu na młynek). Doszedłem do etapu Oscara II. Aczkolwiek nie ukrywam, ze Oscar plus młynek - to trochę by mnie zmiotło z planszy finansowo. Bo wiadomo, że Oscar to najlepiej z OPV itd. a i dosyć to ogromny ekspres mam wrażenie. A więc… Pomocy! Już myślałem nad Lelit Grace pl81t (bo Lelity generalnie mi się podobają), ale nie wiem jaki młynek – wszyscy polecają Eureka Mignon Specialita, aczkolwiek jakoś mentalnie mój mózg mówi, że młynek w okolicy 1000 zł tez może być niezły i że młynek za 1600-1700 zł to trochę za bogato jak na mnie.
Chciałbym, żeby to był sprzęt na lata bez perspektywy zmian i upgradowania. Celuję w sprzęt nowy w budżecie najlepiej do. 3500 zł. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.
-
Jak ma być młynek na lata i z programowaniem czasu to Specialita jest jednym z najtańszych godnych polecenia. Ewentualnie jak chcesz taniej i Ci się nie śpieszy to możesz poszukać używanego. ;)
-
Gdybyś rozważał młynek używany to zapraszam https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=11559.0
Ma wszystko to co potrzebujesz.
-
Ja to na Twoim miejscu zastanowił bym się czy nie było by lepiej jednak pójść w stronę automatycznej jury. Jak kupisz dobre ziarna i ustawisz ekspres to napoje mleczne jakoś mocno nie będą się różniły od takiego zestawu za 3,5k a jednak będziesz miał dużo mniej zabawy i problemów z przygotowaniem kawy, nie wspominając już o gościach gdzie zanim nabierzesz wprawy to 4 kawy mleczne to będzie minimum 10-15 minut na zestawie kolanowym.
-
Widzę, że pijecie wyłącznie kawy mleczne. Jeżeli chcesz kolbowy, to kupiłbym Oscara (nawet bez OPV), a za resztę jakiś przyzwoity młynek (może być używany), na który pozwoli budżet. Nie oszukujmy się - do kaw mlecznych espresso nie musi być perfekcyjne. Ważniejsze jest szybkie i poprawne spienianie mleka. Obejdziesz się zarówno bez OPV (można potem łatwo dołożyć) jak i bardzo dobrego młynka.
Ekspres z jednym bojlerem będziesz chciał zmienić po pierwszej wizycie gości.
-
Biorąc pod uwagę budżet i wymagania sądzę, że dobrym rozwiązaniem byłby DREAM z młynkiem i-1 mini. Można go z czasem udoskonalić poprzez zainstalowanie opcjonalnego elektronicznego termostatu.
A jeśli pijane są prawie wyłącznie kawy mleczne to DUO Black z młynkiem i-1 inox Black. Ale budżet będzie przekroczony. No i co do tego budżetu to należy się spodziewać podwyżek cen od 1 stycznia 2022 r. Warto więc się pośpieszyć z wyborem.
-
Biorąc pod uwagę budżet i wymagania sądzę, że dobrym rozwiązaniem byłby DREAM z młynkiem i-1 mini. Można go z czasem udoskonalić poprzez zainstalowanie opcjonalnego elektronicznego termostatu.
A jeśli pijane są prawie wyłącznie kawy mleczne to DUO Black z młynkiem i-1 inox Black. Ale budżet będzie przekroczony. No i co do tego budżetu to należy się spodziewać podwyżek cen od 1 stycznia 2022 r. Warto więc się pośpieszyć z wyborem.
Ascaso i-1 też byłby ok i myślę że różnicy w kawie nie poczuje ale jak pisał że chce sobie ułatwić i przyśpieszyć przygotowywanie i zatrzymać młynek na lata to warto dopłacić te 600zł do Speciality za opcję programowania czasu mielenia niż po czasie żałować że tego nie ma.😉
-
Biorąc pod uwagę budżet i wymagania sądzę, że dobrym rozwiązaniem byłby DREAM z młynkiem i-1 mini. Można go z czasem udoskonalić poprzez zainstalowanie opcjonalnego elektronicznego termostatu.
A jeśli pijane są prawie wyłącznie kawy mleczne to DUO Black z młynkiem i-1 inox Black. Ale budżet będzie przekroczony. No i co do tego budżetu to należy się spodziewać podwyżek cen od 1 stycznia 2022 r. Warto więc się pośpieszyć z wyborem.
Ascaso i-1 też byłby ok i myślę że różnicy w kawie nie poczuje ale jak pisał że chce sobie ułatwić i przyśpieszyć przygotowywanie i zatrzymać młynek na lata to warto dopłacić te 600zł do Speciality za opcję programowania czasu mielenia niż po czasie żałować że tego nie ma.😉
Idąc tym tokiem to lepiej dopłacić do czegoś lepszego, bo - jak by nie patrzeć - Specialita dupy nie urywa. A ze te pieniądze można luźno wyrwać używanego Fiorka F64, wymienić żarna na nowe, wypucować i jeszcze zostanie. Wystarczy poszukać... A 55mm na lata to nie jest dobry pomysł, bo jak się zachce więcej to i tak pójdzie do wymiany szybko.
-
Oczywiście. I zaczyna się gonienie króliczka.
Tyle tylko, że te 600 zł przy tym budżecie trzeba będzie zaoszczędzić na ekspresie. Na ekspres pozostanie więc jakieś 1800 - 2000 zł.
-
Ale chyba lepiej iść w lepszy młynek niż ekspres. Tyle że specialita nie jest warta dołożenia tych 600zł...
ALE... Choć boli mnie to, co powiem, to faktycznie automat może być lepszym wyjściem. I nie, nie jest on bezobsługowy, bo wymaga uwagi przy czyszczeniu, ale jeśli chodzi o robienie kilku mlecznych pod rząd to i tak szybkie to nie będzie przy małym ekspresie. A HX zapcha cały budżet.
-
Ale chyba lepiej iść w lepszy młynek niż ekspres. Tyle że specialita nie jest warta dołożenia tych 600zł...
ALE... Choć boli mnie to, co powiem, to faktycznie automat może być lepszym wyjściem. I nie, nie jest on bezobsługowy, bo wymaga uwagi przy czyszczeniu, ale jeśli chodzi o robienie kilku mlecznych pod rząd to i tak szybkie to nie będzie przy małym ekspresie. A HX zapcha cały budżet.
Tak jak napisałem wyżej jeżeli chodzi o samą jakość mielenia to nie jest warto ale wywnioskowałem z jego wpisu że zależy mu na przyśpieszeniu, ułatwieniu i jak sam określił "ustawione dozy w młynku na jedną i dwie kawy to coś co brzmi przepięknie." wziąłem to pod uwagę jako coś ważnego dla niego żeby po krótkim czasie nie żałował że nie dołożył trochę i miał tą funkcję.😉
-
600zł w tym przypadku to nie jest trochę, tylko jednak sporo. A jeśli chcesz iść w ten sposób to nie zapomnij wspomnieć, że zawiera się w tym jeszcze zmiana sitka pojedynczego na podwójne, w zależności od potrzeb.
-
600zł w tym przypadku to nie jest trochę, tylko jednak sporo. A jeśli chcesz iść w ten sposób to nie zapomnij wspomnieć, że zawiera się w tym jeszcze zmiana sitka pojedynczego na podwójne, w zależności od potrzeb.
Nie rozumiem co ma zmiana sitka wspólnego z wyborem młynka?
Jak już tak musisz się trzymać budżetu to lepiej poczekać na coś używanego, sam dopiero co sprzedałem Bezzerę BZ10 jeszcze na gwarancji, z prysznicem IMS, kolbą NPF i odbijakiem ze Specialitą za 4tyś. Myślę że taki zestaw posłużył by Ci z powodzeniem na lata.
-
Ja to na Twoim miejscu zastanowił bym się czy nie było by lepiej jednak pójść w stronę automatycznej jury.
Trochę się nie spodziewałem polecenia automatu w tym wątku. Generalnie jak miałem okazję pijać kawę z automatów do 3k to delikatnie mówiąc raczej byłem zawiedziony smakiem niż usatysfakcjonowany. Nie ma to nic wspólnego z filiżanką kawy, jak z włoskiej kawiarni. W sensie nie czułbym satysfakcji z wydania takich pieniędzy w stosunku do produktu, który otrzymuję. No chyba, że wyższe Jury rzeczywiście robią różnicę, ale nie miałem przyjemności próbować.
Idąc tym tokiem to lepiej dopłacić do czegoś lepszego, bo - jak by nie patrzeć - Specialita dupy nie urywa.
Coraz bardziej czuję się skołowany. Czy chciałbym się pchać w używane? Raczej nie. Przeczytałem mnóstwo wpisów na forum i jest też sporo takich, gdzie delikatnie mówiąc ludzie zbytnio zaufali w dobre intencje sprzedających. Wolałbym nie ryzykować. Tak samo w kwestii kupowania i ewentualnych modyfikacji. Ja raczej z tych co mają dwie lewe ręce. Dlatego jak Oscar to myślałem nad pakietem z elektrosa z zainstalowanym opv. Chociaż, jak pooglądałem trochę filmików to wydaje się, że to dosyć duży ekspres co też mnie trochę boli. No już abstrahując, że ekspres długo się nagrzewa i pożera dużą cześć budżetu, nawet jakbym chciał zwiększyć go do 4k.
Ekspres z jednym bojlerem będziesz chciał zmienić po pierwszej wizycie gości.
Tego boję się jak cholera jasna. Że będę się bardziej denerwował niż cieszył dobrą kawą. Chociaż, tak jak mówię Lelity mi się podobają wizualnie, cenowo itd.
-
Mam ekspres, który rozważasz (Grace). O ile dla 2 osób w miarę daje radę, to nie za bardzo nadaje się do szybkiego przygotowania 4 kaw. Da się, ale to jak kupowanie Fiata 500 żeby robić nim trasy po drogach szybkiego ruchu.
-
Pojawił się dosyć nowy Oscar II na pchlim targu, za ok 2,5 tyś pewnie byś wytargował.😉
-
am ekspres, który rozważasz (Grace). O ile dla 2 osób w miarę daje radę, to nie za bardzo nadaje się do szybkiego przygotowania 4 kaw. Da się, ale to jak kupowanie Fiata 500 żeby robić nim trasy po drogach szybkiego ruchu.
Jak sprawuje się generalnie Grace i Specialita bo jak dobrze bym pokręcił i poszukał do koło 3500 można coś znaleźć. A nie ukrywam, że może to zestaw dla mnie. I jak już mówisz, że 4 mleczne do już wyzwanie to ile realnie czasu zajmie zrobienie tych kaw?
Pojawił się dosyć nowy Oscar II na pchlim targu, za ok 2,5 tyś pewnie byś wytargował.😉
Powiem szczerze, bez krzty złośliwości, że jak od dłuższego czasu przeglądam oferty różnych użytkowników na pchlim targu to trochę mam wrażenie, że część to nie wie, albo nie chce wiedzieć ile kosztują nowe ekspresy bo się często cenią, jak za nowe.
-
Oscar II vs Grace nie ma co porównywać.
-
Jak sprawuje się generalnie Grace i Specialita
Młynek jest bdb. Ekspres w tej cenie jest super, jeżeli pija się głównie espresso. Przy spienianiu mleka max. na jeden raz to ok. 330 ml, więc na styk dla 2 osób. Przygotowanie 4 niewielkich kaw mlecznych na pojedynczym espresso (rozdzielając shota na 2 filizanki) zajmie pewnie z 10min. Jakby wszystkie 4 miały być duże i na podwójnym, to powiedziałbym, że nie ten adres. :) Kupiłem Grace do codziennej kawy na czas pracy zdalnej, żeby sprawdzić, czy chcę mi się w ogóle bawić w espresso w domu. Po roku wiem już, że będę zmieniał ekspres na sprzęt z wyżej półki, między innymi z w/w powodów, a Grace zostanie w rodzinie.
-
No chyba, że wyższe Jury rzeczywiście robią różnicę, ale nie miałem przyjemności próbować.
Nie robią. Nawet nie ma co porównywać do przeciętnego nawet kolbowego ze spienionym mlekiem samodzielnie - przy odrobinie wprawy oczywiście.
-
Czy chciałbym się pchać w używane? Raczej nie. Przeczytałem mnóstwo wpisów na forum i jest też sporo takich, gdzie delikatnie mówiąc ludzie zbytnio zaufali w dobre intencje sprzedających.
Do takiego tematu możesz podejść też inaczej - np. poprzez jakiegoś dystrybutora, który morze wskazać Ci klientów wymieniających urządzenia na nowsze/wyższe modele, a przy okazji mają swoje, dobrze serwisowane do odsprzedaży.
-
U nas niebawem będą do sprzedaży cztery ekspresy pozostawione w rozliczeniu przez klientów kupujących nowe, wyższe modele. Na pewno będzie to DREAM Anthracite z termoblokiem, DREAM Anthracite z bojlerem i z zaworem trójdrożnym, STEEL DUO PROF oraz STEEL UNO PROF z dołożonym przez użytkownika PIDem. W przyszłym tygodniu, po przeglądzie i wymianie uszczelek będą do dyspozycji. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu na e-mail.
-
Janusz, ale wiesz dobrze, że w takim przypadku(szybko kilka kaw mlecznych) to jedynie dwa termobloki, jeśli już przy nich jesteśmy...
Zrobiło się sporo bzdur, ale w skrócie, żeby nie męczyć się robiąc kilka kaw - dwa termobloki lub hx i do tego młynek z żarnami minimum 64 mm. A jak masz wydawać na specialite, to kup sobie lepiej i1, bo będziesz kilka stówek do przodu(i zero zysku w jakości przemiału).
-
Jak dla mnie to 4 kawy mleczne na ekspresie z jednym termoblokiem to żadne wyzwanie. Powyżej to już rzeczywiście trzeba więcej czasu poświecić. Ale poddałem powyżej do wyboru i ekspres DREAM z termoblokiem i ekspres STEEL DUO PROF z bojlerem oraz z termoblokiem na parę. Ten załatwia już sprawę całkowicie. No i kolega może się zmieścić w budżecie nawet z nowym młynkiem EMS albo z innym z żarnami 64 mm.
-
Zrobiło się sporo bzdur, ale w skrócie, żeby nie męczyć się robiąc kilka kaw - dwa termobloki lub hx i do tego młynek z żarnami minimum 64 mm. A jak masz wydawać na specialite, to kup sobie lepiej i1, bo będziesz kilka stówek do przodu(i zero zysku w jakości przemiału).
Czyli podsumowując wątek: Młynek Ascaso i1 (parę stówek tańszy niż Eureka) tylko wadą będzie oczywiście kwestia braku automatycznej dozy na 1 i 2 kawy co ma Eureka. A idąc w stronę ekspresu czyli moja wiedza z forum się potwierdza. Oscar II w tej cenie i długo długo nic. Plus pewnie jakieś te ładne urządzenie co będzie go włączało pół godziny wcześniej przed wstaniem z łóżka, plus OPV najlepiej i z 3,5 robimy z młynkiem 5k. I mimo, że wiem, że to już nie taka duża różnica to 5k to 5k. To może podpowiecie chociaż, kiedy jest dobry czas żeby kupić sprzęt? Bo teraz jak patrzę to chyba najgorszy moment w roku. Czy jest szansa kupić w dobrej cenie w Polsce (co preferuję) czy lepiej szukać jednak na zagranicznych stronach typu elektros itp. Za wszelkie podpowiedzi dziękuję.
Może dziwne pytanie, ale czy jest szansa gdzieś np. w Warszawie bo bywam od czasu do czasu zobaczyć takiego Oskara i napić się z niego kawy? Ja wiem, że to głupie ale mam wrażenie, że to coś co mogłoby mnie przekonać do inwestycji w taki sprzęt.
Młynek jest bdb. Ekspres w tej cenie jest super, jeżeli pija się głównie espresso. Przy spienianiu mleka max. na jeden raz to ok. 330 ml, więc na styk dla 2 osób. Przygotowanie 4 niewielkich kaw mlecznych na pojedynczym espresso (rozdzielając shota na 2 filizanki) zajmie pewnie z 10min. Jakby wszystkie 4 miały być duże i na podwójnym, to powiedziałbym, że nie ten adres. Kupiłem Grace do codziennej kawy na czas pracy zdalnej, żeby sprawdzić, czy chcę mi się w ogóle bawić w espresso w domu. Po roku wiem już, że będę zmieniał ekspres na sprzęt z wyżej półki, między innymi z w/w powodów, a Grace zostanie w rodzinie.
Bardzo Ci dziękuję Arob za wyjaśnienie wszystkiego z Lelit Grace bo już miałem chwilę, że chciałem go kupić, a widzę, że prawdopodobnie trochę bym się z nim męczył i nie do końca byłbym usatysfakcjonowany. Teraz czas przemyśleń czy stać mnie na Oscara plus przyzwoity młynek.