forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Marcin_med w 27 Listopad 2021, 14:19:27
-
Dzień dobry! Chciałbym zmienić ekspres z Sage Barista Express na coś lepszego ;)
Zależy mi na:
-możliwie szybkim nagrzewaniu
-cichej pracy
-łatwym dostępie do zbiornika z wodą
-żeby uzyskiwana kawa była lepsza niż z sage;)
Rozważam Lelita Biankę lub Elisabeth... Budżet do 8-10tys.
Będę wdzięczny za podpowiedzi :poklon:
-
Przy tym budżecie zdecydowanie Bianca. Przynajmniej jeśli wybór ma być tylko między tymi dwoma modelami. Bo oprócz tych dwóch jest jeszcze całkiem sporo innych do wyboru.
-
Może być też coś innego, po prostu zwróciłem uwagę na te 2 modele. Jeżeli chodzi o Biankę zniechęca mnie tylko czas nagrzewania maszyny... poza tym czy warto dopłacić względem Elżbiety?
-
@arizonaoov zmienił Elizabeth na Biankę, może napiszę kilka słów...
-
Może być też coś innego, po prostu zwróciłem uwagę na te 2 modele. Jeżeli chodzi o Biankę zniechęca mnie tylko czas nagrzewania maszyny... poza tym czy warto dopłacić względem Elżbiety?
Dlaczego tak zależy Ci na czasie nagrzewania? To nie powinien być główny argument wyboru - bo wygra kapsulkowiec. Programujesz gniazdko i nie ma ograniczenia.
Co nie zmienia faktu, że Bianca to zacna maszyna!
-
Bo jak mam ochotę na kawę to nie chce czekac 30 min na możliwość zrobienia ;)
-
Już to było wałkowane tutaj sporo. Taniej wychodzi (w sensie zużycia prądu) odpalenie ekspresu rano i podtrzymanie go w gotowości w ciągu dnia niż odpalanie go na żądanie i gaszenie po zrobieniu kawy. Choć to też zależy ile kaw pijesz. Nawet jak jesteś poza domem i chcesz nagrzać maszynę zanim wrócisz do domu - odpalasz gniazdko zdalnie i jedziesz do domu. Dojeżdżasz na miejsce ekspres gotowy do pracy.
-
A z ciekawości - ile w praktyce na Biankę trzeba czekać od całkiem zimnego ekspresu?
-
Bo jak mam ochotę na kawę to nie chce czekac 30 min na możliwość zrobienia
Rozważ więc też ekspresy dwubojlerowe. Szczególnie takie które mają bojler kawowy położony bezpośrednio nad grupą kawową.
-
A mógłbym prosić o przykłady?
-
A mógłbym prosić o przykłady?
M.in. BELLEZZA Bellona, BELLEZZA Francesca (obydwa z zewnętrznym zbiornikiem w postaci szklanej tuby), DOMOBAR 2B, IZZO ALEX DUETTO IV PLUS, EXPOBAR Office...
-
A mógłbym prosić o przykłady?
Ekspresem dwubojlerowym z bojlerem kawowym umieszczonym nad grupą jest m.in. tytułowa Elizabeth. Jestem z niej bardzo zadowolony, polecam. Jedyne czego mi w niej brakuje to stałego podłączenia do wody. Zbliżoną konstrukcje ma jeszcze kilka innych wartych uwagi maszyn-Sage Dual Boiler, Rancilio Silvia Pro X oraz, jeśli zależy Ci na kompaktowych rozmiarach, Profitec Pro 300...
-
Ten profitec 300 jest ciekawy, może byłaby to alternatywa dla grupy e61... ewentualnie Elisabeth bo tak jak pisałem e61 rozgrzewa się pewnie wieki;)
-
profitec 300 jest ciekawy, może byłaby to alternatywa dla grupy e61... ewentualnie Elisabeth bo tak jak pisałem e61 rozgrzewa się pewnie wieki;)
Idź w smart gniazdko/wtyczkę, tak jak dobrze radził @rubin... Grupa Pro300 i Elizabeth wygląda identycznie, bojlery kawowe są podobne. Pro300 zgłasza gotowość trochę szybciej ponieważ rozgrzewa oba bojlery na raz...
A z ciekawości - ile w praktyce na Biankę trzeba czekać od całkiem zimnego ekspresu?
Bianka podobnie jak inne Lelity zaczyna od lekkiego "przegrzania" bojlera kawowego - celowo grzeje go do wyższej temperatury niż to potem potrzebne. Dzięki temu grupa i reszta żelastwa się fajnie rozgrzewa. Ekspres zgłasza gotowość po ok. 18 minutach i można robić kawę, ale ja bym zastosował smart wtyczkę i czekał minimum pół godziny. Kwestie te omówiono np. tu: https://www.home-barista.com/espresso-machines/why-has-lelit-biancas-astonishing-warmup-time-been-kept-so-quiet-t65500.html
(https://www.home-barista.com/forums/userpix/20575_f0045fc2-76e9-4934-95b7-8a64964cac24.jpeg)
-
Za Bianką przemawia jeszcze rotapompa, jak długo "rozgrzewa się" Elisabeth?
-
jak długo "rozgrzewa się" Elisabeth?
Kilkanaście minut trzeba poczekać żeby osiągnąć pełną funkcjonalność-do korzystania z dobrodziejstw preinfuzji parowej potrzebne jest ciśnienie w bojlerze pary.
-
No to jeśli realny, praktyczny (a nie taki z folderów reklamowych) czas gotowości to pół godziny, to nie jest wcale szybciej. Mój Rocket może robić kawę po pół godziny, idealnie 40 minut. Więc z perspektywy czekania różnica żadna.
Jeśli miałbym pić wyborne espresso (spodziewam się, że z Bianki espresso może być naprawdę dobre) i po to włączyłbym ekspres dreptając w miejscu, po czym po 18 minutach zabrał się za shota i w efekcie byłby on zdecydowanie niedoskonały (za mało wygrzany ekspres), to byłbym zawiedziony. Do tego nie potrzeba Bianki. Dlatego mocno zalecam Ci nie fiksować się na czasie nagrzewania w tej klasie maszyn.
-
"Przegrzanie" bojlera kawowego skraca czas nagrzania ekspresu - można urwać te kilka-kilkanaście minut... Po 18 minutach espresso powinno być OK. Ale nagrzewanie ekspresu to nie wyścigi. Po co "stać jak kat" nad ekspresem jak można sprawę załatwić smart wtyczką...
-
Czyli, że różnica w nagrzewaniu Bianki i Elisabeth będzie praktycznie żadna? Zastanawiam się czy warto dopłacić do Bianki ?
-
Zastanawiam się czy warto dopłacić do Bianki ?
Czy będziesz robić głównie kawy mleczne?
Czy chcesz korzystać z profilowania w Biance?
Czy chcesz korzystać z programowania dozy w Elizabeth?
Czy chcesz podłączyć ekspres do wodociągu?
No i zostaje jeszcze kwestia młynka... Zgodnie ze słsuznie przyjętymi prawidłami, lepiej zrobisz jeśli weźmiesz Elizabeth a różnice w cenie przeznaczysz na jeszcze lepszy młynek...
-
Najczęściej pije Americano o profanuje je dodaniem odrobiny mleka po prostu. Profilowanie to nie wiem, podobno dobra rzecz;) programowanie dozy jest bardzo wygodne... młynek będzie albo eureka sd albo/i niche:)
-
Profilowanie to nie wiem, podobno dobra rzecz;)
Dobra rzecz to mało powiedziane ;) Profilowanie to najlepsze co można mieć w ekspresie. Jeśli możesz sobie pozwolić na taki wydatek to nawet się nie zastanawiaj. Bianca ma wszystko czego można by chcieć w ekspresie do domowego użytku.
-
Czy jest ekspres nie e61, który posiada profilowanie i rozgrzewa się szybciej?
-
Czy jest ekspres nie e61, który posiada profilowanie i rozgrzewa się szybciej?
Tak. Sage Dual Boiler :)
-
Myślałem o nim ale we wnękę mi się nie zmieści (mam miejsce na ekspres jakieś 37 cm szerokosci)
-
Myślałem o nim ale we wnękę mi się nie zmieści (mam miejsce na ekspres jakieś 37 cm szerokosci)
On ma 37 plus gałki. To.daje w sumie 41cm. Z tego też powodu wziąłem Elizabeth. Po Oskarze to użytkowo mega skok do przodu
-
Zastanawiam się czy będzie duża różnica w smaku (oczywiscie biarac pod uwagę moje niedoskonałości) w kawie z Elisabeth vs Bianka? Poza tym wychodzi na to, że nie ma dużej różnicy w nagrzewaniu się obu maszyn?
-
Zastanawiam się czy będzie duża różnica w smaku (oczywiscie biarac pod uwagę moje niedoskonałości) w kawie z Elisabeth vs Bianka? Poza tym wychodzi na to, że nie ma dużej różnicy w nagrzewaniu się obu maszyn?
Jeśli 10-12 min vs 30 min (Bianca) to brak różnicy...
-
Hmmm.... w takim razie chyba jak na razie zostanę przy Elisabeth (a i parę groszy zostanie w kieszeni;)
-
Jak Warszawa to zapraszam. Sam zobaczysz
-
Czy jest ekspres nie e61, który posiada profilowanie i rozgrzewa się szybciej?
Tak. Olympia Cremina. Profilujesz jak chcesz, gotowość 10 min. Ale trzeba pokochać manualną dźwignię.
-
po to włączyłbym ekspres dreptając w miejscu, po czym po 18 minutach zabrał się za shota i w efekcie byłby on zdecydowanie niedoskonały
18 minut w Biance zabiera wygrzewanie razem z bojlerem parowym. W praktyce ostatnich parę minut to stygnięcie przegrzanego bojlera, co łatwo obserwować po wskaźniku temperatury bojlerów. Jeśli chcesz przyspieszyć proces, wystarczy spuścić z bolera trochę wody.
Przy wyłączonym bojlerze parowym ekspres zgłasza gotowość po 10 min. Oczywiście grupa może być wtedy niedogrzana, ale wystarczy przepuścić przez nią trochę wody.
To trochę jak rozważać kupno samochodu wg pojemności bagażnika. Można, ale w większości przypadków to tylko szum informacyjny.
-
A czy ktoś z Was miał możliwość porównać Bianke i Elisabeth side by side? Jakieś opinie?
-
To trochę jak rozważać kupno samochodu wg pojemności bagażnika. Można, ale w większości przypadków to tylko szum informacyjny.
Jeśli pijesz do czasu nagrzewania, to jest to świetna metafora obrazująca to do czego probuję autora wątku przekonać :).
-
Do czego? :spam:
-
Hello.
Rzeczywiście zmieniłem około roku temu Elizabeth na Biance. U mnie to było bardziej ze względu na możliwość i fanaberie niż realną potrzebę, ale...
Po takim czasie użytkowania mogę wysnuć kilka wniosków porównawczych, głównie użytkowych.
Elizabeth robi wszystko tj trzeba i nic jej nie brakuje. Na korzyść jest szybsze czyszczenie, szybsze nagrzewanie, łatwiejsza obsługa co z czasem przechodzi w - szybszą obsługę :)
Grupa w Biance wymaga trochę więcej zachodu tak w obsłudze jak i w czyszczeniu. Bianca ma profilowanie co jest plusem, acz ja do tego bardziej podchodzę jak do manualnej preinfuzji.
Tzn. w Elizabeth używałem preinfuzji parowej prekonfigurowanej w czasie sekund per kawa (ciemniejsze, średnio palone, Etipie inne). Generalnie dwa guziki to było bodaj 3 i 7 sekund. Zaletą Bianki jest manualna możliwość modyfikacji "w locie". Także teraz kiedy widzę, że ciśnienie rośnie już do około 1 bara to odkręcam. Opcji profilowania jest godziliard, ale z tego korzystam najczęściej gdyż dla większości kaw które pijam działa dobrze na jej smak i brak kanałowania. Bianca też dużo wydajniej ogrzewa filiżanki. Bianca ma dużo łatwiejszy dostęp do zbiornika na wodę, który zresztą będąc w plecaku się nie nagrzewa. Około tygodnia temu myłem baniak na wodę po dużo dłuższym okresie od poprzedniego mycia niż bym chciał... i co ciekawe, nie było typowego oślizgłego osadu (poza czarnym plastikiem na dole). Leję tylko Kryształ Żywiecki, dolewam jak ekspres sygnalizuje brak wody, filtry zmieniam zgodnie z zalecaniem Lelita. Na korzyść Elizabeth tj wspomniałem łatwość i szybkość obsługi. Np. przy Biance żona mniej chętnie mi kawe robi :) Robienie też kilku kaw pod rząd w Elizabeth było mniej fatygujące, znacznie mniej. W Elizabeth też pasowała mi bardziej dysza pary po prawej stronie :) Sama moc pary jest oczywiście mocniejsza w Biance, ale zdecydowanie nie dyskwalifikowałbym w tej materii Elizabeth. Aha, moim osobistym zdaniem mimo stali szczotkowanej co na papierze wygląda lepiej, to Bianca robi super wrażenie wizualne (bardziej w rzeczywistości niż na zdjęciach)
Podsumowując chyba sugerowałbym sobie odpowiedzieć na jednego pytanie po którym odpowiedź na pytanie który ekspres jest oczywista:
- Czy profilowanie to jest coś na czym mi zależy, kosztem dłuższego nagrzewania, pradożerności i ogółem dłuższego ceremoniału robienia kawy?
Cała reszta tj. pojemności bojerów itp są rzeczami troszkę wtórnymi. Czy zmieniłbym drugi raz ekspres? Niekoniecznie, musiałbym mieć taką samą jak poprzednim razem rzadką okazję cenową. Teraz raczej gdybym zmieniał w to kierunku dźwigni. Czekam, może Lelit coś wyda :)
-
Bardzo dziękuję za tą opinię! :poklon: szacunek :ok:
-
Już to było wałkowane tutaj sporo. Taniej wychodzi (w sensie zużycia prądu) odpalenie ekspresu rano i podtrzymanie go w gotowości w ciągu dnia niż odpalanie go na żądanie i gaszenie po zrobieniu kawy. Choć to też zależy ile kaw pijesz. Nawet jak jesteś poza domem i chcesz nagrzać maszynę zanim wrócisz do domu - odpalasz gniazdko zdalnie i jedziesz do domu. Dojeżdżasz na miejsce ekspres gotowy do pracy.
Też byłem takiego zdania aż kupiłem sobie gniazdko wifi z pomiarem zużycia prądu. I okazało się że jak zużycie spadło o 30% jeżeli wyłączałem go po zrobieniu kawy :o Każde kolejne nagrzewanie ekspresu w ciągu dnia trwała zdecydowanie szybciej niż to pierwsze rano. Do tego włączam sobie ekspres aplikacją do gniazdka w telefonie, więc nawet nie muszę wstawać od kompa (pracuje aktualnie na HO) i wystarczy 10min na gotowość do parzenia:)
-
Wszystko zależy jak często pijesz kawę w ciągu dnia. Oczywiście nie neguję takiego stanu rzeczy - wierzę.
-
W takim razie może na święta zrobię sobie prezent;) może w konesso będą jakieś promocje;) tak czy inaczej po przeczytaniu Waszych odpowiedzi bliżej mi do Elisabeth niż Bianki, nie wiem czy dopłata do ekspresu będzie warta tego co uzyskam w filiżance ...
-
młynek będzie albo eureka sd albo/i niche:)
Ja ma zestaw Niche+Elizabeth i powiem krótko nic więcej do użytku domowego nie potrzeba;) Jeżeli planujesz w najbliższej przyszłości podłączanie ekspresu bezpośrednio do wody (oczywiście z systemem filtracji) to idź raczej w kierunku Bianki, jeżeli takich planów nie masz to szkoda przepłacać, Elizabeth będzie dobrym wyborem i jeszcze dołożysz do lepszego młynka. Ja przy wyborze Elizabeth tez się zastanawiałem nad Bianką z powodu pompy rotacyjnej, zależało mi na cichej pracy bo poprzednia moja maszyna Grace trochę hałasowała. W rezultacie wybrałem Elizabeth, bo pomyślałem pal licho z tą pompa jakoś przeżyje, podłączenia do wody Bianki nie mam takiej możliwości więc szkoda przepłacać. Co się okazało, że zrobiłem bardzo dobry wybór, pompa wibracyjna w Elizabe jest rozmieszczona jak w Mara X co skutkuje znacznie cichszą pracą niżeli to miało miejsce w Grace.
-
Wydając ileś tysi na sprzęt warto pomyślec o podłączeniu do wody i odpływu, z czasem coraz mniej będzie się chciało napełniać zbiornik/wylewać z tacki.
-
Aaa, właśnie. O tym zapomniałem, W Biance jest cichsza pompa. Także samą kawę gdyby nie młynek (Niche jest wg mnie cichy tylko ze sloganu marketingowego) to można by kawę w nocy parzyć.
-
Dużo bardziej cicha niż Elisabeth? Mam możliwość podłączenia do wody bo mi po lodówce został zawor ale nie wiem czy przy 3-4 kawach dziennie ma to sens?
-
Dużo bardziej cicha niż Elisabeth? Mam możliwość podłączenia do wody bo mi po lodówce został zawor ale nie wiem czy przy 3-4 kawach dziennie ma to sens?
Elizabath będzie znacznie głośniej pracować, ale jak dla mnie nie jest na tyle głośna żeby miała męczyć i przeszkadzać domownikom. W sprawie ewentualnego podłączenia Bianki do wody to trzeba pamiętać o bardzo ważnej sprawie o zamontowaniu systemu filtracji.
-
Jak dla mnie odpowiedź jest prosta - BIANCA.
-
Cześć.
Pewnie cześć osób mnie kojarzy z misterium przygotowywania espresso a dokładnie z tematu "Pomóż mi robię espresso" :picardpalm:
Zastanawiam nad zakupem Lelit Bianca lub Mara X ale dobra bo nie o tym chciałem pisać.
Do poszukiwania nowego ekspresu skłonił mnie problem z akcesoriami szczególnie z tamperami, sitkami. W moim obecnym Lelit Anna PL41TEM brakuje mi po prostu możliwości dokupienia dynamometrycznego tampera czegoś w stylu Forced Tamper
Po co w ogóle o tym pisze? bo mam gdzieś mętlik w głowie i mieszane uczucia czy lepiej jeszcze poćwiczyć na Annie i dopiero przejść na wyższą półkę bo jeśli zdecyduje się na Biankę to dojdą kolejne zmienne i nie wiem czy to w moim wypadku będzie dobre i czy zamiast sobie ułatwić to utrudnię. W planach mam też jakieś szkolenie.
Co o tym myślicie? Co byście zrobili na moim miejscu?
-
Ja bym kupił Biancę :)
-
Ja kupilem :mrgreen:
-
lepiej jeszcze poćwiczyć na Annie i dopiero przejść na wyższą półkę
Stanowczo poćwicz na Annie - jeżeli motywacją do przesiadki jest 'potrzeba' zakupu tampera dynamometrycznego, to znaczy, że Bianca tym bardziej utrudni ci naukę. Zwykły tamper wystarcza 99% uzytkowników. Daje się wyuczyć wyczucia siły nacisku.
-
A ja akurat rekomendowałbym odwrotnie. Jeśli jest możliwość to kupić Biance skoro się podoba i mieć pewność, że robisz na maszynie ze znacznie wyższej półki i to nie maszyna Cię ogranicza.
Ja na początku też kupiłem tamper dynamometryczny i już po 2-3 dniach z niego zrezygnowałem a po kolejnych 2 osiągnąłem powtarzalność na standardowym. Ta dynamometrzyczność moim zdaniem skupia człowieka na sile, a odciąga od płaskiej powierzchni kawy w kolbie po tampingu.
Co do zmiennych to też nie demonizowałbym, bo profilera możesz w praktyce używać bez profilowania otwierając po prostu na 9 bar na cały czas ekstrakcji.