1. Sterownik PID.Tego przecież nie kwestionuje. Nie ma sensu przepisywać w recenzji całej ulotki reklamowej czy nie daj Boże instrukcji obsługi ;)
Nie jest to tylko regulacja temperatury i komunikaty o błędach. Jest to także:
2. Nisko położona grupa kawowa.Miejsca jest stosunkowo niewiele i nawet na Twoich zdjęciach widać, że wszystko wchodzi “na styk”. Z tymi samymi filiżankami w moim ekspresie miałem więcej swobody. Tak czy inaczej miejsca jest mało a czy to wina kolby, położenia grupy kawowej czy też jednego i drugiego to kwestia drugorzędna.
Nie jest to kwestia nisko położonej grupy kawowej. Odległość od tacki do grupy kawowej jest 13,5 cm a więc całkiem dużo. Jest to natomiast kwestia zastosowanych od 2017 r nowych portafiltrów z głęboką głowicą M12. Ta głęboka głowica daje mniejszą odległość od końca wylewki do tacki ociekowej ale umożliwia za to stosowanie sitek o różnej głębokości - nawet do 24 g.
3. Napisałeś "są konstrukcje z klasycznymi bojlerami które gotowe są znacznie szybciej" - tu przydałyby się przykłady i pomiary. Bez tego są to niczym nie uzasadnione twierdzenia. Spróbujemy jutro umieścić pomiary dokonywane termometrem laserowym na grupie ekspresu DREAM PID i na grupie ekspresu z bojlerem (nie HX).Sage Dual Boiler, Profitec Pro 300 są gotowe po 5-6 minutach. Dual Boiler ma grzałkę w grupie i temu też zawdzięcza tak szybką gotowość. Dla mnie ta gotowość nie ma żadnego znaczenia, korzystam ze smart wtyczki. Jeśli jednak ktoś chce włączyć ekspres “bezpośrednio przed” i chce ją robić jak najszybciej to powinien zainteresować się np. jedną ze wspomnianych wcześniej maszyn.
4. Wyjmowanie kratki i tacki ociekowej.Z tego co widzę w dalszym ciągu musimy odsunąć wylot zaworu trójdrożnego, zdjąć kratkę a następnie delikatnie wyjąć foremkę z wodą. Za wiele się więc nie zmieniło oprócz tego, że łatwiej wyjąć kratkę.
Miałeś do czynienia z ekspresem ze starszej produkcji. Obecnie kratka ociekowa jest wyposażona w uchwyty ułatwiające jej wyjmowanie. Poprawiona została w ten sposób ergonomia użytkowania bez szkody dla wzornictwa
5. Napisałeś "Czas nagrzewania to kilkanaście minut, to więcej niż niektóre ekspresy bojlerowe." - które ? Jakieś przykłady, pomiary ?Jak w punkcie 3.
6. Napisałeś "Do tego zużycie prądu przy całodziennej pracy większe niż w ekspresach z bojlerem." - znowu na jakiej podstawie takie stwierdzenie ? Pomiary ? Postaramy się to udokumentować bo fabryka twierdzi coś przeciwnego - oszczędność energii 40% do 50%.Widać jest tak samo jak z fabrycznymi danymi producentów samochodów dotyczących zużycia paliwa -w laboratorium mało a na stacji paliw jakby więcej :)
7. Napisałeś " Ekspresu nie można polecić do codziennego przygotowania kaw mlecznych. Sprawdzi się jednak jeśli z tej funkcji będziemy korzystać sporadycznie, spieniając za jednym razem niewielkie ilości mleka."Do codziennego przygotowania kaw mlecznych nie polecam żadnego ekspresu “jednoobwodowego”. Głównie ze względu na czas oczekiwania na przejście w tryb pary. Tego film nie pokazuje.
Nisko położona grupa kawowa.Kiedyś większość ekspresów miała nisko umieszczone, w dzisiejszym mniemaniu, grupy kawowe, i było ok. Nieco ponad 6 cm, i taką wysokość miały filiżanki do espresso i cappuccino. Zaletą takiego rozwiązania jest „krótka” droga kawy między grupą, a filiżanką, w czasie której kawa się nie schładza. Przy wyżej położonej grupie, żeby się tego ustrzec, trzeba podnosić wyżej filiżankę albo stosować jakieś podwyższenia na kratce ociekowej. Niska grupa jakąś wadą nie jest, trzeba tylko mieć odpowiednio niskie filiżanki. Waga pod filiżankę może się nie zmieścić, ale przy jakimś doświadczeniu, niezbędna nie jest. Można zważyć uzysk, żeby wiedzieć czy jest ok.
Kiedyś większość ekspresów miała nisko umieszczone, w dzisiejszym mniemaniu, grupy kawowe, i było ok.Gdyby było ok to by tego nie zmieniali. Tak zgaduję.
Niska grupa jakąś wadą nie jest, trzeba tylko mieć odpowiednio niskie filiżanki.Można też pójść dalej i używać talerzyka, z którego później przelewamy kawę do innego naczynia (jeśli ktoś uważa, że talerzyk nie jest ok).
Waga pod filiżankę może się nie zmieścić, ale przy jakimś doświadczeniu, niezbędna nie jest.Na tej zasadzie to przecież 90% ekspresu nie jest niezbędna i "przy jakimś doświadczeniu" można sobie bez tych zbędnych bajerów poradzić.
Można zważyć uzysk, żeby wiedzieć czy jest ok.Albo można skosztować ten uzysk, żeby się przekonać że nie jest ok i go wylać.
A jak komuś się nie podoba ten gustownie podświetlony, nieosłonięty zbiornik na wodę, to zapewne może go sobie tekturką zakleić, czy może powinien przesunąć się i nie patrzeć z tamtej strony?
Odniosę się też do filmu. Film może i fajny, ale zupełnie nie odnosi się do tego o czym pisałem. Film nie ma ścieżki dźwiękowej która pokazywałaby jaki dźwięk towarzyszy spienianiu. Omijanie blokady czasu spieniania pokazane pod koniec filmu przypomina trochę kasowanie kontrolki check engine w samochodzie;) Natomiast jeśli ktoś chce pienić tyle mleka ile pokazano na filmie niech od razu zainteresuje się ekspresem dwuobwodowym.Z tym check engine trochę przesadziłeś :) Kontrolka ta jest związana z jakąś usterką lub problemem w działaniu silnika. Tu natomiast żaden błąd się nie pojawia tylko zaprogramowane wyłączenie funkcji pary się uaktywnia. Idąc analogią motoryzacyjną bliżej temu do sygnału przypominającego o zapięciu pasów, tyle że w tym przypadku sam Ci je zapina gdybyś zapomniał. Zwykłe zabezpieczenie, nic więcej. Tak na wszelki wypadek gdyby ktoś zostawił włączoną parę ponieważ sąsiad pod blokiem w auto mu wjechał:)
Od tego momentu daleko jeszcze do chwil o której możemy powiedzieć że ekspres jest gotowy do zaparzenia espresso. I tutaj Dream wygrywa konkurencję.Sage ma akurat dodatkową grzałkę elektryczną na grupie sterowaną drugim PIDem. Można się co najwyżej zastanawiać czy kolba jest wystarczająco ciepła, pozostałe części w ekspresi już tak.
Z tym check engine trochę przesadziłeś Kontrolka ta jest związana z jakąś usterką lub problemem w działaniu silnika. Tu natomiast żaden błąd się nie pojawia tylko zaprogramowane wyłączenie funkcji pary się uaktywnia. Idąc analogią motoryzacyjną bliżej temu do sygnału przypominającego o zapięciu pasów, tyle że w tym przypadku sam Ci je zapina gdybyś zapomniał. Zwykłe zabezpieczenie, nic więcej. Tak na wszelki wypadek gdyby ktoś zostawił włączoną parę ponieważ sąsiad pod blokiem w auto mu wjechał:)Zadziałanie tego zabezpieczenia nie jest jakimś dużym problem. Żaden ekspres jednoobwodowy nie jest wszak przewidziany do ciągłej produkcji pary. To zabezpieczenie przeczy jednak opinii o nieskończonej ilości pary jaką można uzyskać z termobloku. Jak widać jest ona limitowana zabezpieczeniem.
Faktem jest natomiast czas przejścia w tryb pary. Ale czy różnica pomiędzy 50 a 70 sekund to aż tak wiele w warunkach domowych dla kogoś kto świadomie wybrał ekspres jednoobwodowy? O
A skoro jesteśmy przy czasie nagrzewaniaPisałem o gotowości ekspresu do parzenia kawy, nie o zgaśnięciu kontrolki. Recenzenci (nawet tu na Forum) podają różne czasy dla SBD/Pro 300 wynoszące 5-6 lub 10 minut. Odniosę się do Sage Dual Boiler który znam. Ma on dodatkową grzałkę w grupie i ona naprawdę "robi robotę", czas gotowości tego ekspresu określiłbym na mniej niż 10 minut. Dla Dreama będzie to bez robienia spustów wody jakieś 15-20 minut. Nie jest to zły wynik ale jak ktoś oczekuje błyskawicznej gotowości to znowu "nie ten adres" i nic tutaj Dream nie wygrywa-wypada mocno przeciętnie i poniżej oczekiwań.
Pisałeś że "Sage Dual Boiler, Profitec Pro 300 są gotowe po 5-6 minutach" - Nie wiem jak Sage, ale ogólnie zgadzam się z tymi czasami. Tyle że nie jest to szybciej niż Dream PID. On gotowy jest po 1,5 minuty. W przypadku Dream'a jak i wymienionych przez Ciebie maszynach czas ten oznacza tylko i wyłącznie pierwsze nagrzanie się (zakładam że chodziło Ci o czas od włączenia do wyłączenia/włączenia się kontrolki gotowości). Od tego momentu daleko jeszcze do chwil o której możemy powiedzieć że ekspres jest gotowy do zaparzenia espresso. I tutaj Dream wygrywa konkurencję.
szkoda że nie jesteś z okolic ŁodziKoło Łodzi zazwyczaj tylko przejeżdżam i to najczęściej bez ekspresu ;). W razie czego zapraszam lokalnie.
W razie czego zapraszam lokalnie.
Pisałem o gotowości ekspresu do parzenia kawy, nie o zgaśnięciu kontrolki. Recenzenci (nawet tu na Forum) podają różne czasy dla SBD/Pro 300 wynoszące 5-6 lub 10 minut.
Wyzłośliwiać się jest najprościej, typowy trolling. Masz jakieś konstruktywne uwagi?Konstruktywną uwagą było stwierdzenie @skansen 'a: "Nisko położona grupa kawowa". Ty natomiast, z jakiegoś powodu, twierdzisz, że tak wcale nie jest i to prawie zaleta ekspresu.
Jest prostsze rozwiązanie, jak się komuś nie podoba taka funkcja to albo może z nią żyć albo nie kupuje ekspresu.Święte słowa Panie kolego! Nie trzeba przecież nikomu wmawiać, że jeśli mu się coś nie podoba to mu się tak tylko zdaje, jest nieobiektywny, jest trollem i śmierdzi...
Off-Topic:Moją konstruktywną uwagą było stwierdzenie: "Gdyby było ok to by tego nie zmieniali."
Tak czy inaczej mamy przynajmniej jeden ekspres (SBD) który nagrzewa się szybciej. Potwierdza się więc to co napisałem w recenzji.Pisałem o gotowości ekspresu do parzenia kawy, nie o zgaśnięciu kontrolki. Recenzenci (nawet tu na Forum) podają różne czasy dla SBD/Pro 300 wynoszące 5-6 lub 10 minut.Wydaje mi się że Sage BES920 może być gotowy do parzenia kawy w 5 do 10 minut ale jeżeli chodzi o Profitec'a to nie sądzę. Pojemność bojlera pary to 0,4L i grzałka 1200W. Gdzieś znalazłem info że jest to 325ml. Tak czy owak konstrukcja jest mi bardzo dobrze znana ponieważ taki sam zestaw miał kiedyś Steel. Czas nagrzewania się bojlera od temp. pokojowej do załóżmy 94 stopni to około 4-5 minut. Całość łapie temperaturę roboczą w czasie około 20 minut.
Dream'a natomiast sprawdzałem nie raz i zawsze zamykam się w 15 minutach.
Jeszcze raz więc napiszę - grupa kawowa nie jest nisko położona. Położona jest wyżej niż w niektórych ekspresach domowego użytku - 13,5 cm od tacki ociekowej.W zestawie z kolbą efekt jest taki, że trudno podłożyć wagę. Są ekspresy w których miejsca jest więcej. Dla mnie obsługa tego ekspresu była niezbyt wygodna. Również moi goście-kawosze negatywnie ocenili ergonomie tego rozwiązania. I tylko tyle. Jak ktoś nie używa wagi albo z innych powodów mu to nie przeszkadza to przecież może w ogóle ten punkt pominąć. Przecież to nie jest maszyna gastronomiczna by braki w ergonomii ją wykluczał...
Należałoby jednak tę opinię w rozsądny sposób uzasadnić. Tego rozsądnego uzasadnienia mi tu zabrakło.
1. wg producenta ekspres jest gotowy po 5min grzania co moim zdaniem jest niemożliwe, jak to wygląda w rzeczywistości?
Teoretycznie, w 5 minut osiągniemy zadaną na PiDzie temperaturę, ale w praktyce 10 minut to minimum jeśli zależy n
am na względnie rozgrzanej grupie
Nie spodziewałem się po @skansen pochlebnej opinii. I chyba nikt trzeźwo myślący na tym Forum też się tego nie spodziewał. Miło by było jednak gdyby chociaż raz się przełamał i dał nieco tylko bardziej obiektywną. Nie byłoby wówczas tej niepotrzebnej burzy w szklance wody. Generalnie recenzje powinny być pisane przez osoby niezaangażowane "uczuciowo" po żadnej stronie.
Oczywiście można mieć negatywną opinię o każdym opisywanym tu sprzęcie. Należałoby jednak tę opinię w rozsądny sposób uzasadnić. Tego rozsądnego uzasadnienia mi tu zabrakło.
Zgadzam się z WS, nadal wiele fajnych ekspresów ma nisko grupę. Plus niskiej grupy też taki, że się dookoła mniej brudzi, chlapie. Nie można tego obiektywnie traktować jako wady.Nisko położona grupa kawowa.Kiedyś większość ekspresów miała nisko umieszczone , w dzisiejszym mniemaniu, grupy kawowe, i było ok. Nieco ponad 6 cm, i taką wysokość miały filiżanki do espresso i cappuccino. Zaletą takiego rozwiązania jest „krótka” droga kawy między grupą, a filiżanką, w czasie której kawa się nie schładza. Przy wyżej położonej grupie, żeby się tego ustrzec, trzeba podnosić wyżej filiżankę albo stosować jakieś podwyższenia na kratce ociekowej. Niska grupa jakąś wadą nie jest, trzeba tylko mieć odpowiednio niskie filiżanki. Waga pod filiżankę może się nie zmieścić, ale przy jakimś doświadczeniu, niezbędna nie jest. Można zważyć uzysk, żeby wiedzieć czy jest ok.
, ale co kto lubi, de gustibus i takie tam. Ekspresy "jednoobwodowe" ( ? :) ) nie ustępują w spienianiu ekspresom "wieloobowodowym" , są od nich większości przypadków zdecydowanie lepsze.
Pomijanie w recenzji funkcji shot timera też jest nieuczciweNie pominąłem, jest o tym napisane w recenzji.
Cała recenzja jest generalnie z d... i pokazuje wiedzę forumowo-jutubową piszącego.Dziękuje za miłe słowa. Fajnie, że przemówiłeś po przerwie. Które to już Twoje wcielenie na forum? Trzecie czy któreś pominąłem?
Jeszcze raz więc napiszę - grupa kawowa nie jest nisko położona. Położona jest wyżej niż w niektórych ekspresach domowego użytku - 13,5 cm od tacki ociekowej.Odpowiedział już na to skansen pisząc:
Tak czy inaczej miejsca jest mało a czy to wina kolby, położenia grupy kawowej czy też jednego i drugiego to kwestia drugorzędna.Jestem tego samego zdania. Czepiasz się słówek podkreślając, że "grupa kawowa nie jest nisko położona". Przecież oczywistym jest fakt, że chodzi o efekt zastosowanego rozwiązania - w tym przypadku mało miejsca na filiżankę. Miałbyś argument, jeśli byłoby to efektem stosowania nieoryginalnego portafiltra, ale tak nie jest - problem występuje w seryjnym ekspresie z seryjnym oprzyrządowaniem.
I to sprawia, że pozostaje między wylewką a tacką ociekową 8,5 cm.I to jest rzeczowa informacja! Teraz każdy zainteresowany może zdecydować czy to wystarczająco, czy może za dużo?
Napisałeś "Gdyby było ok to by tego nie zmieniali." Otóż było OK. I jest nadal OK mimo tej zmiany. Jest nawet lepiej niż OK bo dzięki tej zmianie użytkownicy mogą stosować głębokie sitka 3C 18 g oraz 3C 21g COMPETITION. I bardzo wielu użytkowników z tego udogodnienia korzysta.
Mimo tych 8,5 cm spokojnie mieści się waga i na niej filiżanki espresso. Jest jeszcze luz. Nic nie potrzeba wciskać. Potrzebujesz więcej miejsca ? Można zastosować NPF i wówczas spokojnie zmieści się większa filiżanka. Można też wybrać inny ekspres. Z naszej oferty np. UNO PID. Nikt nikogo nie zmusza do wybierania modelu DREAM.Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać: a czy można wybrać coś nie z Waszej oferty?
Aktualnie działam na GC i faktycznie wkurzające jest brak możliwości użycia wagi oraz PF z podwójną wylewką aby zrobić 2 kawy.
poczytałbym jak wpisuje się Elizabeth (którą chyba masz) vs Dream/Uno PID/DUO PID(dokładnie maszyny z thermoblockiem) w kwestii samego robienia (...)espresso.
smaku espresso.
Off-Topic:W odpowiedzi #3 użyłem określenia "jednoobwodowe" na zasadzie kalki z angielskiego Single-Circuit Espresso Machine do którego oprócz maszyn jednobojlerowych można zaliczyć pojedynczy termoblok, ale nie HXa. HX to w tej angielskiej nomenklaturze Dual-Circuit.Ekspresy "jednoobwodowe" ( ? :) ) nie ustępują w spienianiu ekspresom "wieloobowodowym" , są od nich większości przypadków zdecydowanie lepsze.
Ale HX pod ten jeden obwód też wpisujesz? Bo szczerze powiedziawszy nie wiem co w ty jedno-bojlerowcach miało by być lepszego do spieniania,
No i spienianie mleka, wg mnie w HX było dużo lepsze niż w DB.